Jak odnieść sukces?

 

                                                    

 

 

Można oszukać każdą osobę – to tylko kwestia charyzmy, umiejętności aktorskich i naiwności ofiary, ale swojej podświadomości oszukać się nie da. Co robisz i czujesz, ona bierze do siebie – po czym wprowadza te działanie w jakiejś formie do Twego życia, z czego możesz być bardzo niezadowolony.

Co ukryte będzie ujawnione

Jeśli śmiecisz na ulicy, bo jakiś frajer będzie sprzątał, ktoś naśmieci Ci w życiu – i to znacznie mocniej. Jeśli zasrywasz publiczny kibel, bo jakaś kobitka (mogła się uczyć! Ma za swoje!) będzie musiała ścierać Twoje gówno szmatą, ktoś Ci nasra w życiu tak, że będziesz musiał to ZLIZAĆ.


Na poziomie materialnym jestem Ja, pisarz, oraz Ty – czytelnik. Oboje jesteśmy różni. Jednak na poziomie emocji (czyli astralnym) nie ma Ja i Ty. Jest tylko jedne Ja – na poziomie podświadomości takie panują zasady gry. Co robisz innej istocie, będzie odzwierciedlone w Twoim życiu. Świat jest systemem naczyń połączonych, chociaż nie widać tego na pierwszy (ani na drugi i trzeci, niestety) rzut oka. Dlatego tak bardzo ważnym jest, by nie oceniać innych ludzi emocjonalnie. Mogę zrobić to mentalnie – np. ten Pan jest łotrem, a ta Pani ukradła pieniądze. Mogę to zgłosić na policję, nawet pobić czy zabić w obronie jeśli sytuacja tego wymaga – ale nie wolno mi osądzić, wydać wyroku w swych emocjach czyli czuć pogardy. Ja reaguję, ale osądzać będzie Bóg czy prawa życia, jak zwał tak zwał. Wszystko co czuję, jest we mnie – w moim umyśle. Moja pogarda którą w sobie wzbudzę i będę utrzymywał swoją uwagą, nie zmieni nikogo, natomiast wpłynie na mnie uderzając z trzech poziomów:


1. Pogardzając i osądzajac, wytwarzając w sobie negatywne emocje, na poziomie fizjologii ciało wejdzie w stan stresu, gdzie organizm praktycznie się nie regeneruje, tylko jest pobudzony by walczyć bądź uciekać. Chwilowe stresy organizm skompensuje, ale ciągłych już nie – więc zaczną się choroby, niedomagania, z czasem coraz większe. Krótko mówiąc tracimy zdrowie, na własne życzenie.



2. Pogarda na poziomie psychiki, tworzy wzorzec, nawyk – a im częściej o nim myślimy, tym staje się on potężniejszy. Nałogowi osądzacze i internetowi sędziowie, bezustannie odczuwają w sobie pogardę do innych, a ich jakość życia szybuje w dół – oczywiście za wszystko obwiniają innych, jednak to oni swą koncentracją zbudowali tak potężny nawyk. To jak z papierosami – im dłużej palisz, tym ciężej zrezygnować z nawyku – broni się zaciekle, co autor na własnej skórze boleśnie przerobił. Palenie to nawyk, podobnie jak pogarda – to my go żywimy swą uwagą, aż urośnie tak, że zaczyna nas dosłownie zjadać i kierować naszym życiem. Nawyk alkoholizmu, narkomanii czy palenia papierosów kieruje człowiekiem jak jeździec koniem, organizując mu życie pod swoje, a nie człowieka potrzeby. Najpierw nałóg coś daje, później tylko zabiera – papieros odstresowuje, podobnie alkohol i narkotyki, a pogarda daje wrażenie że jestem lepszy, ważniejszy – mądrzejszy. Ale gdyby był mądry, nie wpuszczałby w siebie trucizny.

 

 

3. W końcu mamy trzeci skutek pozwalania sobie na osądzanie innych – ludzie nas źle traktują, a niezależnie od pozycji, zawsze znajdzie się silniejszy. Podobne przyciąga podobne, człowiek emitujący pogardę nie przyciągnie do siebie radosnych, wesołych ludzi, tylko pokrzywdzonych, zranionych, nadwrażliwych i podobnie jak on, gardzących. Jeśli wiesz jaka jest cena popuszczenia sobie lejców emocji, chcesz się zmienić – i warto tego dokonać, by żyło się przyjemniej i lżej. Zieloną wyspę trzeba sobie wykarczować pracą i zrozumieniem, a wtedy zapanuje zgoda i bezpieczeństwo w naszym świecie wewnętrznym.


Co zasiejesz, to i zbierzesz

Zwrot jest zawsze dużo mocniejszy, niż to co dałeś. Nie każdy jest w stanie powiązać swój czyn z odpłatą, dlatego że jego forma i czas występowania może być rażąco różny. Zwrot za zły uczynek może przejawić się też jako niechęć do życia, obezwładniająca nuda (drenaż energii), wizja świata jako okrutnej dżungli, gdzie każdy tylko czycha by skoczyć Ci na plecy i zadusić. Zwrot może więc nastąpić w sposób widzialny dla otoczenia (pobicie, kalectwo, więzienie, ktoś Cię upodli), albo w taki sposób, że “grzesznik” uważa to za coś normalnego – np. uświadamia sobie swoje obrzydzenie do świata, jego ohydę, wszyscy go złoszczą i denerwują, a on uważa to za coś normalnego. Niemniej nie jest to niczym normalnym, a właśnie jednym z rodzajów odpłaty. Tymczasem ktoś kto czyni dobro, dba o higienę duchową – odczuwa entuzjazm, ciszę, w ciele dominuje poczucie komfortu i przyjemności, sen daje poczucie niezwykłej rześkości, a świat mimo widzialnych okropieństw, jawi się jako rajska kraina gdzie chce się żyć, oddychać. Każda, nawet najpośledniejsza czynność daje głęboką satysfakcję i poczucie spełnienia. Pierwszy człowiek może być zamożny, drugi na dziadowskiej emeryturze. Tylko co z pieniędzy, jak mercedes nie daje satysfakcji, a w drugim przypadku rower daje poczucie pozytywnego szaleństwa, radości i szczęścia?


Często jest tak, że powszechnie uważany za dobrego człowiek, dostaje ciosy od życia – ludzie więc myślą że to wielka niesprawiedliwość. Jednak nie wiemy jakie są myśli i uczucia tego człowieka (może osądza, nienawidzi, podsyca bezustannie strach), oraz jak reaguje on na cios. Może coś co dla nas jest ciosem, dla niego nic nie znaczy, albo jest przyjemnością? Ból na siłowni czy treningu jest często straszny, ale ludzie go kochają – bo wiedzą że przynosi on piękną sylwetkę, dobre samopoczucie i zdrowie. Jest też od groma i ciut ciut ludzi, którzy lubią zabawy S/M, gdzie ból gwarantuje wielką rozkosz. Są też ludzie, którzy dzięki upodleniu i nędzy zdobywają zainteresowanie innych ludzi, ich troskę, którą rozkosznie (często do choroby miłosiernego samarytanina) spijają wprost z szyi. Któż z nas nie zna ludzi, którzy grają biednych i nieszczęśliwych, by wyłudzić uwagę otoczenia? A co z męczennikani, którzy wierzą że za cierpienie jest niebo po śmierci? Boli? Tak, podobnie boli odkładanie pieniędzy na konto, zamiast za nie pohulać – ale robimy to dla przyjemności w późniejszym czasie.

Szyderstwo zawsze skrywa ból

Jeśli zrozumiesz jak to działa, zaczynasz bardzo uważnie przyglądać się nie tylko swym czynom, ale i każdemu osądowi jaki dokonujesz w myślach. Nie musisz być moralistą, po prostu umiesz kalkulować, i wiesz ze bycie złośliwym się nie opłaca. Wszystko wróci – mądry uważa, jest czujny, głupi się śmieje, rechocze klepiąc po kolanach aż łzy lecą z oczu z zabobonnych wariatów – ale do czasu gdy przypadkowo wybiją mu zęby, zmasakrują twarz aż będzie piszczał z bólu i płakał, okradną chociaż był na “oriencie” i tak bardzo uważał. Więzienia są pełne tych, którzy myśleli że są cwani, a przejechał po nich walec niezwykłych zbiegów okoliczności. Może być też nieludzko bolesny rak na zakończenie “kariery” życiowej, depresja i straszne lęki. Wszystko wraca jak bumerang, więc jak mówią młodzi – zważka na myśli, uczucia i wszelkie ruchy, zwłaszcza posuwisto zwrotne.


Ponieważ od lat pracuję z podświadomością, szukając najlepszych sposobów na wyjście z problemów, osiągnięcie sukcesów i pieniędzy, odkryłem ciekawą rzecz. Nie ma i nigdy nie będzie potężniejszej “techniki” na sukces, niż realna, płynąca z serca pomoc dla innej istoty. Ponieważ wielu ludzi jest zrażonych i skrzywdzonych przez ludzi, nie są w stanie uruchomić miłości w swym sercu do innych ludzi – kto wie czy nie udają, by wyłudzić za pomocą współczucia pieniądze? Chyba każdy się “naciął” na sztuczna litość, przez co czuł się oszukany – nic miłego.

Według Twej wiary będzie Ci dane

Ale można to obejść. Dla podświadomości nie ma znaczenia komu pomagasz – psu czy człowiekowi, albo drzewu. Dla niej liczy się intencja, a gdy pomagasz, brzmi ona tak: “stać mnie na pomoc”. To oznacza że możesz żyć, i starcza Ci na coś jeszcze. Taka intencja zostaje wzmocniona, jak wszystko inne – jeśli w trakcie pojawia się miłość, troska, braterska chęć wspomożenia – ulega to nieprawdopodobnemu wzmocnieniu. Stan uczuciowy: “stać mnie” ulega potężnemu powiększeniu, wprowadzeniu do Twojego życia. W efekcie człowiek który pomaga (pieniędzmi, zaangażowaniem, czasem, energią), doświadcza dziwnych, z pozoru niewytłumaczalnych zbiegów okoliczności. Pojawiają się “okazje”, życzliwi ludzie, ktoś coś pomaga, urzędnik idzie na rękę i pomaga co wydaje się niemal cudem. Widziałem to w swoim życiu, a także innych ludzi tyle razy, że przestało mnie to dziwić. Niemniej pewne sytuacje są tak wstrząsające, że i ja otwieram szeroko usta ze zdziwienia. A niewiele rzeczy jest mnie w stanie zdziwić. Wielka jest moc i potęga człowieka, który rezygnuje z głupot, by pomóc zrozpaczonym – dostaje tysiąc razy więcej niż stracił, plus poczucie satysfakcji i spełnienia, chęci do życia. Wiadomo że nie można pomóc wszystkim – ale na swoją miarę i możliwości warto.


To także piękne ćwiczenie na otwieranie serca – popatrz na zdjęcia tych wraków ze schroniska, zwłaszcza okaleczonych, samotnych na starość. One mają według ezoteryki ciało eteryczne i astralne (emocje), oraz zaczątki mentalnego (myśli, modele zachowań). Cieszą się, smucą, cierpią. Dokładnie jak Ty – tylko że Tobie może ktoś pomóc, możesz się nawalić, naćpać, ulżyć na moment, wypróżnić swymi problemami na jednej z moich stron. A co mogą te drobinki?

Masz moc zmiany

I co taki pies wyrzucony w worku przez kogoś kogo kochał ma zrobić? Kochał i chciał bronić, ale znudzona nastolatka z wielką, tłustą dupą miała dość spacerów, więc tatuś wyrzuca psa w worku w lesie, by pies zdechł z głodu i pragnienia, piszcząc ze strachu. Oszukany, zdradzony, potrakowany jak śmieć – skądś to znasz?


Setki w taki sposób umrą, nieliczne zostaną znalezione. Są zdane na łaskę ludzi ze schroniska, mają lęki, nerwice, traumy i lęki. Strach, przerażenie, otępienie z głodu i strachu przed śmiercią – to czuje pies ze schroniska dokładnie tak samo, jak człowiek. Setki psów, każdy szczeka, wyje, pragnie by ktoś przytulił i dał jeść, spokojne miejsce do spania – ale są tylko cuchnące klatki. To piekło na ziemi. Nie ma zasiłków, pomocy społecznej, każdy może psa dręczyć bądź katować, przecież pies nie może się nikomu poskarżyć. To są FAKTY, prawdziwe emocje, skowyt rozpaczy. Ale możesz je zmienić w ukojenie, radość, zabawę, szczęście. Jeśli tak uczynisz, zmienisz czyjeś życie – choćby psa. Co dalej?


1. Twoja podświadomość “rozumie”, że ma nadmiar środków, skoro wspomagasz psa pieniędzmi, czasem, pracą bądź energią (nie wystarczy modlitwa, cwaniaczku). A jeśli Ona tak rozumuje, będzie zwiększać i urealniać te uczucie. Ta magiczna, nieludzka wręcz moc uruchamia swoje możliwości, by zrealizować te uczucie – a jak ona tego chce, nie ma siły na świecie która by ją powstrzymała. W Twoim życiu pojawią się “dziwne” farty, niezwykłe zbiegi okoliczności – prowadzące Cię do uczucia że masz NADMIAR. Im więcej dasz, tym więcej dostaniesz, ale są oczywiście granice którym jest Twoja podświadoma granica bogactwa. To działa jak automat, ale im więcej miłości włożysz w przelew, tym większy zwrot.

Emocje zwiększają emisję – ważne by pamiętać, że liczy się nie kwota, ale uczucie miłości, zadowolenia że pomagasz i stać Cię. Możesz dać milion złotych bez tych uczuć, i tylko stracisz pieniądze. Ważne by wyobrazić sobie tragiczną sytuację – poczuć emocje bólu i cierpienia. Później liczysz pieniądze na koncie, wychodzi że stać Cię na stówę kosztem rezygnacji z czegoś, z czego możesz zrezygnować. Wpłacasz pieniądze – po czym wyobrażasz sobie że zrozpaczony pies je za Twoje pieniądze jedzenie, ma ciepło (bo zapłaciłeś), Panie które się opiekują zadowolone, bo dostały pensje, a też muszą z czegoś żyć – więc robi się wesoło i miło. I to wszystko dlatego, że podzieliłeś się.


2. Jeśli chcesz być mocny, silny, idż do schroniska i sprzątaj gówna, czyść klatki – z pokorą i miłością. Zawsze miej na myśli wizję, jak nędzne, pełne strachu życie zmienia się w radość i zabawę. Ty to sprawiłeś, to Twoja zasługa. Gówno i smród Cię nie zhańbią, a upiększą i wzmocnią Twą duszę, dadzą wiele szczęścia i satysfakcji. Gówno możesz zmyć wodą z mydłem, ale poczucia satysfakcji nie zabierze nic. I te uczucie w najgorszych chwilach życia, będzie Cię podtrzymywać, wzmacniać, ochraniać. Choćby było źle, wizja że pies wesoło skakał sobie najedzony, syty i zaspokojony, nie opuści Cię aż do śmierci. A być może po śmierci będzie ktoś na Ciebie czekał – ktoś wesoło szczekający. Nie pozwoli Ci wejść w tunel, pogrążyć się w nieświadomości, świecie bardo – tylko przypomni Ci co zrobiłeś, przywróci Ci świadomość. Świat astralny gdzie człowiek trafia po śmierci, to miejsce dla różnych, często bardzo złośliwych istot – przyda się wsparcie tych, którym kiedyś pomogłeś.

Kto chce zachować życie, straci je

Oto w świecie pełnym bólu i cierpienia, zjawia się anioł w ciemności. Niesie nadzieję, radość, szczęście i pyszne kiełbaski. Rozświetla mrok swoim kosztem, zaangażowaniem, poświęceniem – tak właśnie jesteś postrzegany. Nie żebraj o uwagę u ludzi którzy mają Cię w dupie, nie naśladuj gwiazdorów, nie zajadaj smutków – idź do schroniska, szoruj na kolanach klatki, wdychaj smród gówna, wpłacaj pieniądze uzyskane z rezygnacji – wzmacniaj swego ducha, oczyszczaj się ze smutku, depresji i niechęci do życia. Śmierdzący i brudny, brodzący w smrodzie i męce, stoisz cały w świetle – poczucie sensu i spełnienia, weźmie Cię w swe objęcia. Jeśli nie masz możliwości pomagać w ten sposób, wpłać pieniądze, daj jeden procent podatku.

Jeśli jesteś gotów się dzielić, stracić pieniądze – zyskasz je. Jeśli jesteś gotów stracić swój czas, by polepszyć psi czy koci byt – zyskasz go. Jeśli jesteś gotów stracić swoją energię, zyskasz jej dużo więcej, niż zyskałbyś przy jodze, Tai Chi i medytacji razem wziętych. Jeśli zrezygnujesz z przyjemności, zyskasz jej nadmiar. Możesz też anonimowo posadzić drzewo, by wspomóc ludzkość – mało ludzi uświadamia sobie rolę drzew, że bez nich byśmy się podusili. Liczy się Twoja chęć oddania czegoś swojego, dla dobrobytu zbiorowości.

Najważniejszy warunek sukcesu

Ale jest jeden warunek – nie możesz nikomu o tym mówić. To ma być tylko i wyłącznie w Tobie. Pochwalisz się i “po frytkach” – nagrodę odbierzesz już tutaj, w postaci poczucia się lepszym, dobrym, a masz ją odebrać “w niebie”, czyli w określonym czasie, gdzie podświadomość stworzy Ci niebo na ziemi. Jeśli czujesz żal na myśl o stracie pieniędzy, nie trać ich, bo podświadomość zrealizuje poczucie straty.



www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Coaching ze mną KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek “Stosunkowo dobry”, oraz “Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

0Dodaj komentarz