Szukaj

Psyche

Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

Społeczeństwo

Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze rz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
501
2810
3670

-860
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
10171
21683
21444

+239
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
26363
106633
91598

+15035
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
2542.8
3097.6
3063.4
-554.8
+34.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
2929.2
3554.4
3053.3
-625.2
+501.1

Ogólnie
Wszystkich wejść   1 658 339 

Ostatnie komentarze

Wakacje z seicento FOTO PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 06 lipca 2010 13:01



Witam Państwa bardzo serdecznie.

Pragnę przeprosić moich czytelników za dwa tygodnie pisarskiej posuchy, i wytłumaczyć się. Mówią że tylko winny się tłumaczy, i tak moi drodzy czytelnicy, jestem winny. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przyznaję się do słodkiego, letniego lenistwa, i chętnie wystawię moje spasłe pośladki do należnej mi moralnie chłosty szczupłym i zgrabnym czytelniczkom z Warszawy. Po ogłoszeniu akcji „samochód dla Mistrza” (przedostatni artykuł „O mnie i o seicento”) naskrobałem na szybko artykuł wyborczy w którym wyłuszczam moim czytelnikom gdzie mam (to miejsce jest owiane, powiedzmy że słodką, tajemnicą, ale uchylę rąbka specjalnie dla czytelników z detektywistycznym zacięciem – jest to miejsce gdzie słońce ma bardzo utrudniony dostęp) Bronka i celebrytów którzy go popierali, a potem byłem cały czas zajęty. Czym? Wakacjami, naturlich, oczywista oczywistość, w końcu mamy sezon letni.

Akcja „Samochód dla Mistrza” zakończyła się sukcesem. Z tej okazji chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim którzy odpowiedzieli hojnie na mój apel. Siódemka to podobno magiczna cyfra i faktycznie - siedem życzeń kota Rademenesa (mój ulubiony serial w czasach młodości, i pytanie które będzie mnie nurtować aż do końca mego żywota, czemu Darek nigdy nie zażyczył sobie nocy z Pamelą Anderson, albo przygód z gangiem motocyklowym? Powinien mieć takie proste, uniwersalnie męskie marzenia) siedem cudów świata, siedem grzechów głównych,  królewna Śnieżka i siedmiu zakochanych krasnoludków, siedem dni w mozole budowany nasz świat przez Pana Boga (gapom które nie uważały na katechezie przypominam że jeden dzień z tych siedmiu Pan Bóg odpoczywał, miał fajrant jak to mówią ludzie pracy)  – i siedmiu hojnych czytelników dzięki którym kupiłem okazyjnie seicento 900 z 2000 roku, z przebiegiem dokładnie 100000km. Pieniędzy starczyło na samochód, ubezpieczenie, wymiany silentblocków, oleju, świec, filtrów, wymianę przeciekającego baku, instalację radiową zrobioną przez uczciwego i bardzo sympatycznego Pana z serwisu na ul. Ludnej w Warszawie (polecam), radio i głośniki, oraz dobre zatankowanie. Na GPS, kołpaki i dywaniki plus blacharkę nie starczyło przez radio, a właściwie jego brak, nie było radia, instalacji, głośników, anteny. Pani jeździła bez radia, ale nie mam na co narzekać, i tak mi się udało trafić okazję. Jak się nie ma szczęścia w miłości, to ma się w kupnie używanych aut. Tata powiedział na widok umieszczonego centralnie na desce rozdzielczej obrotomierza że laski się posikają :) no cóż...sportowy obrotomierz, sportowe elektryczne szybki, sportowe spojlery boczne i tylny, sportowa wycieraczka na tylnej szybie... mam wymieniać dalej dziewczyny? Załóżcie pampersy i zapraszam na szaloną jazdę. Moje seicento kryje w sobie więcej mrocznych tajemnic niż moje kochliwe serduszko.

„Z drogi śledzie, Mistrz seicento jedzie”.

Samochód jeździ bardzo sympatycznie, jestem bardzo zadowolony. Do końca wahałem się między matizem z 1999 roku, który miał wymienione niemal wszystko, i miał maksymalne wyposażenie dodatkowe, ale niestety miał lekkie ogniska rdzy, czyli byłby bardzo poważny problem z odsprzedażą. Ponieważ dobrze znam matiza, ma go mój tata, jestem zadowolony ze swojego wyboru. Seicento jeśli chodzi o miejsce dla kierowcy z przodu jest znacznie pojemniejszy (mimo że tylko o 1,5cm szerszy od matiza) silnik jest cichszy, gorzej z ładownością i miejscem z tyłu, ale ja jeżdzę sam, więc reasumując seicento jest dla mnie lepszym wyborem niż matiz. Przyśpieszenie nie jest jego najmocniejszą stroną, delikatnie mówiąc (matiz ma znacznie lepsze, za to zawieszenie na zakrętach matiza jest fatalne, zakręt na torach tramwajowych to gwarancja znacznie podwyższonego ciśnienia, ba! Możliwość zawału, samochód staje na dwóch kołach) ale jeśli mam być szczery, zawsze byłem fanem powolnej jazdy.

Na trasie jeżdzę do setki maksymalnie, szybciej się boję, trochę widziałem ludzi w Konstancinie po wypadkach bez nóg, rąk czy przywiązanych dożywotnio do respiratora (wszystko sprawne, ciało sprawne, ale żeby płuca oddychały musi być respirator gdyż nerw oddechowy uległ przerwaniu, młody facet około trzydziestki, włosy mi stają dęba na samo wspomnienie, oczywiście szarżował autem i wpadli na drzewo ze znajomymi) i mi wystarczy. Kolejny, bardzo inteligentny i wrażliwy młody facet, rozwoził pieczywo i amputowali mu nogę czy nogi (nie pamiętam już) i dziewczyna z którą miał się niebawem żenić (i dla której zasuwał jak głupi żeby miała konkretny ciuch, i dobre wesele) zwiała po wypadku a chłopak się ciął bo nie mógł znieść prawdy o ludzkiej lojalności i przyzwoitości którą poznał, była to prawda która go niemal zniszczyła. Mam wielką nadzieję że życie mu się jakoś normalnie ułożyło. To artykuł o samochodzie, ale nie mogę się powstrzymać – kiedy płaczecie że wam źle i macie w życiu pecha, pomyślcie o tym chłopaku. A są jeszcze „lepsi” od niego. Czasy kiedy popisywałem się przed Paniami ruszaniem z piskiem opon  mam dzięki Bogu za sobą, mogę jeździć wreszcie tak jak lubię, dostojnie. Nauczam Państwa o karmie, nieuchronności losu, ale nie zaprzeczam też zwykłej życiowej mądrości że Bóg pomaga tym którzy sobie pomagają. I ja sobie pomagam nie ryzykując nadmiernie. W końcu droga to nie tylko ryzyko kalectwa czy śmierci dla mnie, ale też dla innych ludzi. A takich którzy za kierownicą czuli się mistrzami rajdowymi i bogami kierownicy, pogrzebano już wielu. Mój przyjaciel amputował kilkaset kończyn w Warszawskim szpitalu, przeważnie nocne wypadki, powroty z dyskotek, imprez, domówek. Z jednej strony podniecony i czujący wielką testosteronową moc młody samiec, a po wypadku wrzeszczący i skamlący z bólu okrwawiony strzęp człowieka z którego wylewa się gówno z moczem i któremu trzeba natychmiast obciąć nogę. Jedźcie ostrożnie kochani czytelnicy, proszę. Ale wracając do samochodu. Na razie nie wiem ile mój maluszek pali gdyż nie mogłem dokonać pomiaru (przeciekał zbiornik, tankowałem do połowy) Niedługo się dowiem gdyż go wymieniłem. Mam nadzieję że będzie to rozkoszna wiedza a nie kolejny cios w moje znękane finansowymi (i miłosnymi) troskami serce.

Samochodem byłem dwa dni w Gdyni, teraz jestem kilkaset kilometrów dalej, za kilka dni wracamy z psiapsiółą do Warszawy. Wakacje od pełnego trosk i znoju życia bezrobotnego są bardzo udane, gdyby nie awaria zęba, i leczenie kanałowe w którego jestem trakcie. To mój pierwszy raz.... już nie jestem prawiczkiem kanałowym. Przyznam że rozdziewiczenie było niezwykle intensywne emocjonalnie, Panią Dr ugryzłem w palec. Siadając na fotel dostaję drgawek...ot, cały Ja. U dentysty zrozumiałem dwie ważne sprawy. Nieuchronność karmy, i poczucie ostatecznej rzeczywistości. Karma – 17 letnia dziewica jęcząca i pochlipująca w trakcie zabiegu była dla mnie źródłem wielkiej satysfakcji. Z całego serca zazdrościłem Pani dentystce że może wniknąć w dziewicę... Jednak po chwili rozedrgana dziewica ustąpiła mi miejsca na fotelu, wygodnego fotela na którym dziewiczy, pełen miłego mi lęku zapach jej ciała i delikatna nutka dziewczęcych perfum wymieszana z woniami amalgamatów i próchnicy wprawiła mnie w drgawki. Już po chwili i ja jęczałem, a przecież nie jestem dziewicą... karma wróciła – i to z jaką mocą! To była moja pierwsza nauka. Zapamiętam ją, na Boga! Mogę zapomnieć portfela, swojego imienia, miejsca zamieszkania, uwaga, zbluźnię! nicków moich czytelników, ale nigdy przenigdy nie zapomnę uczucia gdy to coś wchodziło w mój kanał zębowy... och! Druga to ta, gdy oczekiwałem w napięciu na ból. Nie było myśli, marzeń, wyobraźni, było tylko oczekiwanie, istniałem w wiecznym, mistycznym tu i teraz. Mało nie wyrwałem poręczy fotela. Niech mi zmierzą siłę w mięśniach w trakcie wizyty u stomatologa – Pudzian się chowa :)

Dwie mistyczne tajemnice które zgłębiłem dzięki gabinetowi stomatologicznemu. A mówią że dentyści są źli? To nieprawda, kocham dentystów. Amplituda mej miłości rośnie w momencie gdy wychodzę z gabinetu, tego uczucia ulgi i szczęścia po prostu się nie da opisać. Pan Bóg stworzył dentystę i znieczulenie przewodowe, a Szatan czyszczenie kanałów. No to mi mój przyjaciel Tomek da do wiwatu jak wrócę i usiądę na jego fotel :) Tomeczku, wybacz że Cie zdradziłem, to był nagły poryw „to nie to o czym myślisz” jestem wierny Twoim wiertarkom i znieczuleniu, tak mi dopomóż Bóg, spróbowałbym zresztą nie być  :)

Urósł mi na wakacjach brzuch. No i co z tego? Uroda i moda to kwestia gustu. 60 tysięcy lat temu w czasach wielkiego głodu moja nadwaga byłaby obrazem wielkiego bogactwa i władzy. Nieliczni mieli taką nadwagę. Tak moi drodzy Państwo, 60 tysięcy lat temu byłbym jednym z najbardziej sexi facetów na świecie z takim brzuchem, pierwotnym czipejndelsem. Nie będę się zmieniał jak mi każą trendy, niech trendy się zmienią pode mnie. Ja poczekam, mam jeszcze czas, chyba.


No dobrze. Koniec z tym paplaniem, przejdźmy do foto relacji z wakacji. Należy się to Państwu. Na samej górze oczywiście moje seicento (zakupione dzięki Państwa dobroci) i ja, Państwa ulubiony nauczyciel życia. W tle słońce, z radia leciało dobre disco żeby nadać kolorytu i jakości Polskiej wsi na której to obficie owłosionym łonie, pozwoliłem sobie na zdjęcie którym mam przyjemność Państwa uraczyć.



Boskie zoo...

39 koni, dwa psiaczki, jeden ognisty ogier...

 

 

 

Tu, jak sami Państwo widzą, biorę aktywny udział w walce wyborczej przed drugą turą. Na kogo głosowałem? to chyba oczywiste że na Bronka, jestem w końcu nowoczesnym Europejczykiem. Żart, to oczywiście niesmaczny żart. Przepraszam.

 

 

Proszę wyobrazić sobie moje zdziwienie, gdy zauważyłem w centralnej Polsce szanowną małżonkę Pana prezydenta hrabiego Bronka "netto" Komorowskiego ubraną na domowo, bez zbędnych wizażystów, kosmetyczek, i sztabu ludzi od kreacji wizerunku. Jeśli się pomyliłem to bardzo przepraszam, mam astygmatyzm.

 

 

 

Spotkanie z czytelnikami, warsztaty "jak pokochać siebie?" Warsztaty bardzo udane, zakończone sukcesem. Chyba mam charyzmę do przemówień publicznych bo wszyscy pod koniec beczeli...

 

 

 

Płochliwa czytelniczka...

 

 

 

Najmłodszy czytelnik. Nie krytykuje, nie wsadza szpili w komciach, tylko miauczy, drapie i chce whiskasa. Za zdjęcie dziękuję Pani Oli, i za ciasto też - a przecież jestem na diecie "Chrześcijańskiej" która odchudza wiarą, wiarą że schudnę. Na razie nie chudnę, ale przecież nie od razu Kraków zbudowano.

 

 

 

Komentarze (130)
  • tommi
    to coś nazywa się igłą lentulo Maruchna:)przygotuję cały zestaw do kanałowego
    jak wrócicie i sobie pogadamy jak facet z facetem o zdradzie swojego dentysty
    :Pwłącz telefon i zrób coś z tą pocztą gdzie ty jesteś czemu nie zadzwoniłeś z
    tym zębem?>
  • Mistrz
    Czytając Twój komć okrutny Tomaszu oblałem się zimnym potem od stóp do głowy
    :)zadzwonię.
  • rybka złowiona dawno temu..
    piękne zdjęcia...piękny facet.. :cry:
  • Mistrz
    Rybka złowiona ale czy strawiona? oto jęst pytanie :)
  • 34
    Oj coś niezdrowo kadzisz Rybeńko !
  • Imperator
    W prawie każdym artykule polityczny wątek albo aluzja. :(
  • Mistrz
    Niestety, tez nad tym ubolewam. Szczęśliwi Ci których nie interesi polityka, ile
    zdrowia oszczędzą na nerwach :)
  • Imperator
    Właśnie niezbyt szczęśliwi, bo wbrew własnej woli napotykają na wspomniane
    aluzje, czy wątki. To jak niechciane reklamy przysyłane sms-em.
    Może tak - albo art. o polityce, albo nie. Tak jest konkretniej.
  • Mistrz
    Polityka w zasadzie mnie nie interesuje, jednak muszę pisać o tym gdy widze jak
    bezczelnie jesteśmy robieni w huja. Po prostu muszę, taka moja rola. Zauważ że
    nie robię z Kaczora herosa, nie jestem fanatykiem żadnej opcji, po prostu żyję w
    Polsce i chcę żeby było dobrze. Jesli widzę że jest źle, muszę o tym napisać.
    Albo pośmiać się z ludzi którzy myślą że awansują do inteligenckiej ekstraklasy
    jeśli zagłosują na Bronka. Albo płakanie, albo śmiech, wybieram śmiech.
  • Imperator
    Nic nie musisz. Przecież jesteś ponad presjami. A wieszczem politycznym nie
    jesteś. Żyjemy wszyscy w syfie ale opluwaniem innych, nic nie zyskamy.
    Postaraj się proszę - MNIEJ POLITYKI W ARTYKUŁACH! Taka satyra na takiej stronie
    nie pasuje. To jest moje zdanie, rób jak uważasz - to jest Twoja strona
    przecież.
  • marian_ch
    marek, fajnie ze ci sie udaly wakacje, dzieki za zdjecia, masz fajne stadko,
    wydaje mi sie ze osobniki/czki sa w wiekszosci bardzo zamozni/ne.
    moja rada dla ciebie i wszystkich innych, ktorzy maja problemy z nadwaga i inne
    zdrowotne to stosujcie metode jedzenia opisana w ksiazce: "Kau dich gesund!:
    Jünger und fitter durch Kau-Jogging. Der genussvolle Weg zur Traumfigur.
    Schmauen: die neue Esskultur" autora Jürgen Schilling. nie wiem czy ukazala
    sie w jezyku polskim. juz po kilku dniach zdrowie wam sie polepszy, zaczniecie
    bez bolu chudnac a wasz portfel tyc. (to nie wymyslone, to sprawdzone i prawda!)
    pa, marian
  • Mistrz
    Możesz to jakoś przybliżyć Marian? nie umiem po Niemiecku. Z tym tyjącym
    portfelem to brzmi podniecająco :) byłoby wspaniale jakby nadmiar kalorii szedł
    w portfel a nie brzucho :)
  • marian_ch
    moge ci tylko przetlumaczyc tytul, calej ksiazki streszczac nie ma sensu, nie
    czuje sie na silach przekazac metody prawidlowo w kilku zdaniach, a jest
    rewolucyjna, powrot do prostoty i do instynktow jezeli chodzi o sposob jedzenia
    i przyjmowania potraw, facet super wyjasnia jak mozemy to zrobic bez bolu, bez
    glodu, bez diet, wyjasnia jak jestesmy oszukiwani i zniewalani przez przemysl
    zywnosciowy, przez reklamy itd. a co najwazniejsze facet wyjasnia bardzo prostym
    jezykiem jak od razu ta metode stosowac. tlumacze tytul:
    "Kau dich gesund!:
    Jünger und fitter durch Kau-Jogging. Der genussvolle Weg zur Traumfigur.
    Schmauen: die neue Esskultur" autora Jürgen Schilling.
    wolne tlumaczenie "przez prawidlowe zucie do zdrowia!: Mlodszym i zdrowszym
    poprzez Jogging-zucia. Droga przez rozkosz do wymarzonej figury. zukowanie (nowe
    slowo z polaczenia zucie+smakowanie): nowa kultura jedzenia.
    A moze, ktoras z twoich owieczek by ci ta ksiazke przetlumaczyla, lub conajmniej
    strescila, przy okazji zkorzysta duzo sama. trzymsie, marian_ch
  • Mistrz
    Chyba nikt nie poświęci mi kilku miesięcy na tłumaczenie książki :) ale jeśli
    chodzi o dokładne gryzienie i żucie (jeśli tylko o to chodzi) to jest dość
    znane. Ja i tak bardzo wolno jem, jakoś nie działa :) 3maj się M.
  • marian_ch
    tak w skrocie to jest to opisane po polsku tutaj: nauka jedzenia dla doroslych:
    http://www.instytut-lakoci.pl/zucie-73
  • Mistrz
    Dzięki, doczytam Marian.
  • john maliniak
    kurka co to za potwory to mają być psiaczki :shock: :!:
  • Mistrz
    Uwielbiam te pieski, ale faktycznie, spojrzenie w oczy samcowi (ten z odwróconą
    głową) to mocne przeżycie :) mieszanka z dogiem sprawiłą że oczy ma ponure,
    krwiste, bez mięśni więc robią oszałamiające wrażenie. Gdzieś tam w środku
    zawsze czuję że jakby co to by mnie rozszarpały na strzępy, mam respekt i nie
    robię gwałtownych ruchów. Samiec jest niezwykle agresywny wobec innych psów, nie
    czuje żadnego lęku przed zaatakowaniem gromadki psów. Ale ma dobrego
    właściciela, który dobrze je wychowuje, w dyscyplinie ale dobroci i bez agresji.


    Wolę jednak koty :)
  • ramoneska
    jaka to mieszanka marek?masz inne zdjęcia tych piesków?
  • Mistrz
    Amstaff z dogiem moje dziecko.
  • john maliniak
    ma klatę większą niż twoja :lol:
  • 34
    Marecki czy Ty się dobierałeś do tej kozy ?! :shock:
  • Mistrz
    Żyję w celibacie mój drogi Robercie od kilku miesięcy :) ) pisałeś że miałęś
    cinquecento, powiedz mi proszę co mam zrobić aby ładnie wyszorować deskę
    rozdzielczą? Pani od której go kupiłem nie dbała o niego, deska od strony
    pasażera jest wręcz wydarta, dziś go odkurzałem, masakra po prostu, cały welur w
    jakichś igłach sosnowych, a w szpary przy szynach trzymających fotel nie mogę
    się dostać odkurzaczem.

    Na forum seicento przeczytałem na że na deskę najlepsza jest pasta bhp bez
    środków ściernych, że genialnie wygładza, skoczyłem od razu do lidla miejscowego
    i była tylko pasta w5 ale miała coś ściernego. Znasz jakiś sposób na
    wyszorowanie deski? jutro jadę do majstra żeby koło zobaczył, grzeje się mocno,
    pewnie cylinderek się zapiekł.
  • 34
    Co Ty chcesz wygładzać ?
    Na brudne plastiki dobry jest domestos - aplikować gąbką w gumowych
    rękawiczkach.
    Nie chlapać, przetrzeć, uważać na elektrykę, blacharkę i ubranie.
    Po kilkunastu minutach wielokrotnie zetrzeć choćby ręcznikiem papierowym
    zwilżonym płynem do spryskiwaczy.
    Sczerniały brud gnieżdżący się zwłaszcza w zagłębieniach zostanie odkażony,
    częściowo usunięty, optycznie zniknie.
  • 34
    Kupiłeś grata.
    A mówiłem żeby kupić tego srebrny metalik.
    Jak się nie słucha 34 to się słucha psiej skóry ! 8)
  • Mistrz
    Plastiki nie są brudne, są zdrapane. Dziś wieczorem czyściłem je pastą bhp, nie
    widziałem efektów bo się sciemniło, siedzenia wymyłem vanishem. Koło okazało się
    że do wymiany jest przewodzik, 120 zeta.... :)
  • Anonimowy
    Misiu w Italii były do tego takie specjalne pasty barwiące, ale u nas nie wiem
    czy takie są bo tutaj jeżdżę rowerkiem i tym się nie interesuję :D
    Pozdro roślinożerny ogierze :wink:
  • Paulina  - Wlochy
    Będę we Wloszech, także jak spotkam cos takiego to moge pzywieźć. Tylko wiecej
    szczegolow bym poprosiła na ten temat.
  • Anonimowy
    Postaram się dowiedzieć, ale nie obiecuję na sto procent
    Zadzwonię do brata, bo do byłego nie mogę i nie chcę.
  • Mistrz
    Z Włoch możesz przywieźć obszyte różowym futerkiem kajdanki...rozpakujemy
    razem... :)
  • Paulina
    Czy masz jeszcze jakieś życzenia? :roll: :)
  • Mistrz
    Przywieź makaron, zrobię mafijną kolacyjkę, makaron a'la mafia, ketchup mafijny
    w kolorze krwi, ryba drapieżna która napada na inne i je zjada, a teraz trafiła
    na mocniejszego w mieście i to my ją zjemy, wskoczę w garniak ze studniówki
    który pasował na mnie jak byłem 20kg mniejszy (więc teraz będę facet z miasta,
    obcisłe ciuchy), zjem loda wcześniej zeby mieć ochrypły głos, a potem zachowam
    się jak prawdziwy gangster i Cię...
  • Mistrz
    Proszę o podpisywanie się, jest wyraziściej. Kupiłem dziś pastę tempo i lakier,
    jutro będę mył, pastował, lakierował. Laski się posikają po nogach jak zobaczą
    moją furę :)
  • ona
    Wybacz Misiu :D
    Znowu sobie pozwoliłam...:wink:
    Czerwony to mój kolor :D
  • Mistrz
    Dziś kilka godzin myłem, potem wycierałem pastą, swiecił się lakier jak psu
    jajca. Potem lakier i poprawki, teraz jeszcze muszę dekle kupić i wycieraczki do
    środka i na szyby. Panie Boże, trzeba mi kasiory :)
  • 34
    Celibat celibatem ale żeby aż tak Cię przycisnęło żeby kozę napastować ?!

    Co żeś tej kozie obiecał acan, mów ale to żywo !

    I tak od razu, na pierwszej... randce ? :shock: 8)
  • Mistrz
    Obiecałem jej świeżą trawę, jak to kozie :)
  • Ala
    Bardzo się cieszę Mareczku z tego seicento :lol: wstaw więcej zdjęć swojego
    samochodziku :D
  • Mistrz
    Dziękuję Alu, wstawię jeszcze nie raz :)
  • 34  - Globalne przejęcie władzy przez międzynarodowe kor
    Globalne przejęcie władzy przez międzynarodowe korporacje bankowe

    http://www.youtube.com/watch?v=iTJh_-s_cyM

    http://www.youtube.com/watch?v=K0cPkmjr4QQ
  • Mistrz
    A ja się cieszę że wygrał Bronek. Teraz nie mają jak kłamać, wcześniej było że
    Kaczor ich blokował, teraz mają większość w sejmie, prezydenta, niech pokażą
    rządzenie :) pierdolnie to wszystko jak zaczną kraść, i dobrze, niech tu będzie
    syf, może wtedy od początku coś normalnego zbudujemy.
  • Imperator
    Wcale nie było lepiej, jak Jarosław Kaczyński był premierem. Zakłamanie,
    kolesiostwo, prywata - było tak samo, jak teraz ma niby być.
  • Mistrz
    Było lepiej - widziałem to po dwóch objawach (ekonomiście po znacznie większej
    ilości) jeden to urzędy pracy, puste, teraz żeby coś załatwić trzeba swoje
    odstać w tłumie ludzi. Urzędy pracy znam jak własną kieszeń, tylko za kaczora
    tak było pusto.

    Druga sprawa jest znacznie poważniejsza i dla mnie priorytetowa - jak wiesz znam
    sporo lekarzy, tak wyszło że lubią mnie czytac (a ja lubię im zadawać pytania,
    gdyż zawsze marzyłem o tym szczytnym i pięknym zawodzie) i wyraźnie nastąpił
    strach w środowisku przed braniem łapówek. Sprawa Garlickiego, rzekomo
    niewinnego też jest bardzo ważna, wszyscy co go znali wiedzieli że brał, i to po
    królewsku brał a przy okazji gnoił ludzi. Dowodów jak widać nie znaleziono, wiec
    oficjalnie jest niewinny, jednak strach przed prowokacjami służb został.

    Dzięki temu wiele zwykłych ludzi mogło liczyć na operację bez dania łapówki, na
    którą ich nie stać. Zamiast zdychać w męczarniach żyją nadal. I o to chodzi,
    zaleczyć tego raka który toczy ten kraj, korupcję i kolesiostwo. Oczywiście, za
    Kaczora też szarogęsili się chłopaki z pisu którzy brali - ale skala tego była
    śmiesznie niska wobec tego co się tu wyrabia od lat. Kler i kolesie od kaczora
    nie chapną nawet 1% tego co chłopaki z byłej KLD i UW.

    Jako głosiciel pewnych idei (takich jak uczciwość, bogacenie się, praca która ma
    stać się rozkoszą i pasją) nie mogę pozostawiać tego bez komentarza, po prostu
    nie mogę. Tak jak nie przejdę obojetnie wobec bicia słabszego tak samo tu nie
    mogę milczeć gdy widzę jak ludzi się nie tylko robi w konia, ale zwyczajnie
    niszczy i okrada. Z korupcji wynika bezrobocie, z bezrobocia przestępczość,
    narkomania, bieda, przemoc i wiele tragedii. Wałek gospodarczy to wiele krwi,
    zniszczonych żyć i rozwalonych życiorysów dobrych ludzi którzy mogliby dużo
    osiągnąć gdyby nie ten chory system który gnoi człowieka który chce uczciwie
    pracować, bawić się, radować życiem.

    Kiedyś opisałem dokładnie metody marketingu Tigera Woodsa, z której to wiedzy
    dokładnie wynika że gdy piszę o polityce sam sobie strzelam samobója. Ale po
    prostu nie mogę inaczej. Może się to zmieni kiedyś, ale na razie, jak to mówią
    wykształciuchy, jestem jaki jestem :)
  • bronek
    ziom miałeś kupić 1100 czemu zmiana zdania?
  • Mistrz
    Najpierw chciałem 0,9, potem trochę oglądałem te 1,1 i opanowała mnie chciwość,
    spalanie w sumie takie same a kopyto znacznie lepsze, i już miałem kupować od
    faceta ale wyszło że van to był - poznałem po innym trochę kolorze kanapy, facet
    się nie przyznał. A van wiadomo, przeważnie mają nabite przebiegi na maxa, facet
    mi upuszczał cenę a jak odchodziłem (chciałem wrócić za chwilę) powiedział że
    robię największy błąd swojego życia. I wtedy już nie wróciłem.

    Potem się śpieszyłem na wyjazd, miałem terminy, i pojechałem obejrzeć auto do
    centrum, potem negocjowałem, wzdychałem, aż opuściłem cenę do rozsądnej kwoty,
    bardzo rozsądnej :) kupiłem, pojechałem do warsztatu, i oto mam swojego
    maluszka, i bardzo się z tego powodu cieszę :) mam podjechać gdzieś w deszcz,
    mam jak bedzie trzeba coś załatwić, a normalnie używam roweru. Jest ok, jestem
    zadowolony, szczególnie że to jest prezent od czytelników dla mnie a darowanemu
    koniowi nie patrzy się w zęby :)

    Lilie biblijne nie sieją ani nie żną, a pięknie wyglądają i pachną. I ja
    podobnie jak nakazuje Jezus, nie pracuję i się lenię, a mam auto, wyjazdy po
    Polsce, kasiorę na koncie - i kto powiedział że dobry Bóg nie istnieje? :)
  • Imperator
    Za Kaczora nie było kryzysu. Kryzys na dobre zaczął się u nas na początku 2009.
    Firma, w której pracuję też to dotkliwie odczuła. Paru naszych klientów miało
    poważne problemy i nie cięli nic u nas. Nasz szef na szczęście potrafił wszystko
    właściwie poukładać i nikt nie stracił roboty. I to nie jest wina rządów PO na
    pewno, że tak było. :P

    Tyle samo, a nawet więcej przekrętów było za czasów PiS. A stacja Włoszczowa
    Północ? Na cholerę to komuś było?!? O wiele większy jest koszt wyhamowania
    pociągu i późniejsze go rozpędzenie, niż przychód z biletów od tych kilku
    pasażerów, którzy do niego wsiadali. :)

    Mienisz się "duchowym mistrzem", więc nim bądź i wypierdol ten jad ze
    swojego języka potocznego. Przekleństw sobie używaj - sam ich używam i wiem, że
    odpowiednio użyte wzmacnia przekaz. :D
    Ale na miłość, po co te aluzje do kogokolwiek. To wygląda mi na szczekanie
    małego pieska, który nic nie może zrobić.

    Pożyjemy, zobaczymy, jak będzie. Ja mam sporo pracy z samym sobą, stąd też
    polityką się mniej interesuję.
  • brutal.blog.onet.pl
    Sytuacja z Włoszczową jest zawsze podawana przez ludzi, którzy uważają, że za
    PiS było więcej afer. A to tylko jedna sprawa i dziwnym trafem trudno sobie
    przypomnieć ludziom inne. A oto afery PO i jest ich dużo więcej:

    http://markd.pl/afery-po/



    Najgorsze to co robi PO to państwo policyjne i przybliżanie nas do NWO, czego za
    PiS nie było. http://newworldorder.com.pl/artykul,2280,?-PO-O...
  • Mistrz
    Afer PO jest tyle że nie da się tego zliczyć po prostu. Wypowiedzi pełne
    nienawisci, agresji, wyjątkowo bezczelna retoryka - koszmar jak coś takiego
    mogło dorwać się do włądzy.
  • Mistrz
    Naprawdę nie dziwi Cię że od 20 lat kiedy ciągle rządzą te świnie zawsze jest
    jakiś kryzys, wreszcie przychodzi facet na którego biznes płacący ludziom grosze
    i politycy wyprzedajacy w amoku wszystko co się da i nagle się okazuje że
    sytuacja ogólna ekonomiczna sie nagle poprawia, i nagle jest wzrost gospodarczy?
    naprawdę Cię to nie dziwi? bo mnie cholernie dziwi.

    Jesli chodzi o przekręty, to potraktuję to jako żart, bo naprawdę nie wiem co
    mam odpisać. Nie starczy miejsca na opisanie przekrętów chłopaków od Bronka i
    Donka. Przekręty PISowe zmieściłeś w komciu - no właśnie.

    Napisałem Ci czemu piszę o polityce - z tego samego powodu z którego jeśli by
    Cię lali w ciemnej uliczce to bym Ci pomógł, albo zadzwonił na policję. Jeśli
    się zajmujesz sobą i nic nie robisz w świecie, to jest to rozwój pozorny, nie
    realny. Stwierdzam fakt - jesteśmy okradani. Czemu stwierdzenie faktu ma sprawić
    ze jestem "nieduchowy"? żona Komorowskiego jest tłusta, skłamałem? ja
    też mam nadwagę, sam siebie wyśmiewam, nikomu jakoś to nie przeszkadza.

    Halo, przeszkadza komuś?
  • Imperator
    Powiem tak - uważam, że w tej chwili nie ma na kogo głosować tak naprawdę. Ani
    PO, ani PiS, ani żadna partia polityczna nie daje cienia gwarancji, że będzie
    lepiej. Samo pisanie na ten temat tez jest bierne, uważam, że wychwalanie pod
    niebiosa PiS jest nienajlepsze. Wielu ludzi zaufa jej, a potem będzie dalej dupa
    zbita.

    Wiem, że w świecie również trzeba działać, w jakimś tam stopniu przyczyniam się
    do rozwoju świata, dokładam choćby malutką cegiełkę. A jeśli będzie partia
    polityczna, która w dużo większym stopniu będzie miała dobre zamiary, wtedy
    pewnie bym miał więcej do powiedzenia. A tak - po prostu rzygam całym tym
    tematem, nie mam mentalności rewolucjonisty albo rewolucyjnego przywódcy. Lepiej
    na pstryknięcie palcem nie będzie. Nasz kraj będzie się zmieniał bardzo powoli,
    kilkadziesiąt lat musi minąć, nim będzie tu tak, jak na zachodzie. Niestety.

    W pracy ludzie narzekają, że jest coraz gorzej, szef pilnuje, nie pozwala się
    opierdalać oraz mało płaci. A jak ma płacić więcej, jak ludzie ewidentnie
    szukają chwili, by NIC nie robić, a robota jest? Jak ma nie pilnować, węszyć,
    jak przyłapał parę osób na kradzieży?
    Przyczyną niskiego poziomu życia w Polsce są sami ludzie, którzy uważają, że
    "im się należy", albo nowobogaccy, którzy nachapali się majątku i
    pomiatają tymi, których zatrudniają.
  • Mistrz
    Niestety, nie istnieje próżnia, trzeba dokonać jakiegoś wyboru, jakaś partia
    musi rządzić. Z tej okazji poleciłem PIS, ponieważ najmniej ukradną. Nigdzie nie
    pisałem że zmienią Polskę w raj.

    I bez przesady - w innych parlamentach napierdalają się aż miło, nie jest u nas
    tak najgorzej. To media wmawiają ludziom jakie straszne jątrzenie tu się odbywa,
    by zagłosować na partię która mami hasełkami zgody i pokoju. Szczerze -
    Niesiołowski, Palikot, Bartoszewski czy Kutz to ten pokój, zgoda? :) no właśnie.

    No cóż, ciesz się ze masz pracę, tu gdzie jestem gigantyczne bezrobocie i
    bieda...
  • pietrek
    co do tych rozmuyślań o psiapsiółkach i politykach myślę, że najbardziej by tu
    pasował cytst de mello:Prawdopodobnie zrozumienie tego, że po żadnym z nas - z
    wyjątkiem znikomej liczby ludzi przebudzonych - nie należy spodziewać się
    niczego innego, jak tylko egoizmu i działania w bardziej lub mniej wyrafinowany
    sposób skierowanego na własny interes - dla wielu z was będzie bardzo trudne.
    Ale dzięki temu możemy uniknąć rozczarowań. Jeśli cały czas jesteś w kontakcie z
    rzeczywistością, nic nie jest w stanie cię rozczarować. Ale ty wolisz malować
    ludzi w jasnych kolorach, nie chcesz widzieć ich prawdziwych twarzy, bo i nie
    pragniesz ujrzeć swojego prawdziwego oblicza. A więc płacisz teraz za to
    odpowiednią cenę. :D
  • Mistrz
    De Mello to dla mnie geniusz ducha który wejrzał bardzo głęboko w ludzką istotę.
    Wspaniały facet.
  • Imperator
    Cieszę się. :)
    Chociaż denerwuje mnie podejście innych pracowników. Przez takich jak oni w
    firmie jest coraz gorzej. Bo szef się wkurwia, jak wykryje to i owo u niektórych
    i cierpi cała kadra. Niektórzy są tacy, że nawet jakby na babie leżeli, to by
    czekali na trzęsienie ziemi. A potem wyciągają łapy po wypłatę i "DAJ".
  • Mistrz
    Szef się wkurwia, bo może, bo jest bezrobocie i może grymasić. Niech płąci jak
    na zachodzie to będą ludzie godnie pracowali, jak płaci ochłapy niech nie
    spodziewa się że ktoś normalny będzie się identyfikował z jego firmą i jego
    celami.
  • Imperator
    Jak na polskie warunki, to w tej firmie jest płacone całkiem nieźle! Nawet,
    jakby roboty wokół było dużo, to i tak gdzie indziej zarobią mniej. Nie przeczę,
    że nie mógłby dać ludziom więcej - na pewno mógłby.
    Mamy błędne koło - szef nie chce pracownikom płacić więcej, bo nie widzi
    efektywności ich pracy, a pracownikowi nie chce się rzetelnie pracować, bo
    chciałby więcej zarabiać. Często jest tak, że szef nie chce pracownikom płacić,
    bo sam się chce nachapać. I w głowach ludzi siedzi przekonanie "po co się
    przemęczać, skoro i tak nic z tego nie ma" albo "nie przejmuj się rolą i
    tak cię wypierdolą".
    To, że tak jest, to nie wina PiS, PO, czy innych partii politycznych. Żadna
    partia przy władzy nie uzdrowi chorej mentalności ludzi.
  • Mistrz
    Jakoś zagranicą gdzie jest pensja minmalna i zasiłki pracodawca płąci więcej. Po
    prostu musi, i jeśli nie może to idzie do mopa, a przychodzi taki który umie
    prowadzić biznes i godnie Ci zapłaci. I włąśnie można to zmienić, robiąc tak jak
    na zachodzie, pensja minimalna.
  • Imperator
    Owszem, tak jest. Ale trzeba pamiętać, że zdrowy kapitalizm rodził się powoli, w
    bólach. Tam teraz tak jest, u nas też być może tak będzie. Tylko to są powolne
    zmiany, bardzo powolne.
    Skoro są "zmowy pracodawców" polegające na tym, że nie zapłacą więcej,
    żeby mieć więcej, to powinni również ludzie szukający pracy podziękować za
    propozycję pełnego etatu za 1500 zł brutto. A tak przyjdzie taki jeden i z
    pocałowaniem ręki będzie pracował za 4 zł/h. Jest w desperacji, to weźmie
    cokolwiek i jeszcze da się gnoić. Jakby szef jeden z drugim usłyszeli gromki
    śmiech za takie oferowane pieniądze raz, drugi, trzeci, to przy czwartym
    kandydacie by się zastanowili, że może warto zarabiać minimalnie mniej ale za to
    przyjąć do pracy kogoś, kto w miarę się ceni.
  • Mistrz
    Tak, ale te zmiany trzeba zacząć jednak, myślę że 20 lat to chyba wystarczający
    okres? w Irlandii zrobiono to znacznie szybciej, u nas nawet nie zaczęto, więc?
    tu masz rację, ludzie idą za grosze i się gryzą ze sobą później o marne ochłapy,
    i aż się prosi żeby to wykorzystać. Ale idą bo nie ma pracy, a jeść trzeba.
    Zamknięte koło które przerwać może jedynie silna władza. PO tego nie zrobi bo
    ich kampanie, smsy, wierszyki i PR sponsorowali ludzie którym zależy na
    niewolniczej siły roboczej a nie na godnym płaceniu ludziom.
  • Imperator
    Ja tam nie wiem, PiS nie zaufam na pewno, na PO również nieufnie patrzę. Polska
    to kraj, w którym mentalność ludzi jest taka, że fajnie jest naiwnych robić w
    chuja i w ogóle robić ludzi w chuja. :)

    U mnie w zakładzie były "złote czasy", kiedy szef się w nic nie mieszał,
    robota szła, ludzie wychwalali pod niebiosa tę pracę, że jedna z najlepszych w
    Krakowie w tej branży, itp. A potem jeden z drugim zaczęli wykorzystywać dobroć
    prezesa i kombinować "jak tu jak najmniej robić" i skończyły się złote
    czasy, nastały srebrne, a potem brązowe...
    I tak ludzie sami sobie pogorszyli sytuację. A potem lamenty, że prezes zły,
    chytry i przypierdalający się o wszystko. Ja tam mu się szczególnie nie
    dziwię...
  • Mistrz
    A czy myślisz ze ja ufam chłopakom od krzyża i świeconej wody z kiełbasą? :) nie
    ufam, ale to najmniejsze zło jest w obecnej sytuacji :)

    U mnie było zajebiście do czasu gdy ludzie z małych wsi zaczęli pracować u nas,
    i zaczęli wygryzać tych z Warszawy :)
  • Emily  - Zaintrygowałeś mnie, Mistrzu
    Podzielam Twoje zdanie na temat bezmyślnych kierowców, za których głupotę muszą
    płacić niczemu niewinne istoty, mające nieszczęście znaleźć się w niewłaściwym
    miejscu i w nieodpowiednim czasie. Sama niedawno ukończyłam te 'magiczne' 18 lat
    i dopiero jestem w trakcie robienia prawa jazdy, tzn. teorie zdałam bezbłędnie,a
    do praktyki jeszcze nie podchodziłam, bo zwyczajnie nie czuję się gotowa z tym
    zmierzyć, a na samą myśl o zetknięciu z egzaminatorem oblewa mnie zimny pot. :D
    Podejrzewam, że na egzamin praktyczny zapiszę się w najbliższych dniach. Za to
    obiecałam sobie, że będę jeździć ostrożnie, powoli (czyli nie szybciej niż
    100km/h :D) i jak najbardziej przepisowo. ;)

    P.S-chyba przybyła Ci kolejna wierna i jakże oddana, młoda czytelniczka. ;)
    Pozdrawiam cieplutko.
  • Mistrz
    Najgorsze moja droga Emilio jest poczucie na pewnym początkowym etapie gdy
    człowiek niewiele realnie umie, natomiast ma poczucie że umie bardzo wiele. Na
    tym etapie zdarza się najwięcej tragedii kiedy mistrz kierownicy ląduje na
    drzewie. Jest to moment chwilę po nauce jazdy.

    Zapraszam do czytania wierna czytelniczko, miłej lektury :)
  • brutal.blog.onet.pl
    Mój znajomy zdał za 1 razem i pierwsza wycieczka za miasto skończyła się
    rozbitym samochodem :) Ja się z nim boję jeździć bo jak światło zmienia się na
    czerwone, to on zamiast zahamować przyspiesza żeby jeszcze zdążyć zanim inni
    ruszą.
  • Mistrz
    Są nieźli pacjenci, co jezdzą tak że włos się jeży pod paszkami :) jechałem
    kiedyś z takim ogierem, to ledwo wysiadłęm z tego rajdowego malucha tak się
    trząsłem. Co ciekawe ten idiota żyje i ma się dobrze. To tyle w kwestii
    sprawiedliwego na ziemi karania i nagradzania :)
  • kózka
    pozdrów Izunię :lol: tak na siebie psioczycie a wszędzie razem jeździcie :cry:
  • Mistrz
    Sama ją może pozdrów, nie jestem biurem pośrednictwa pozdrowień :)
  • Iza
    Marek ma nową przyjaciółkę :roll:
  • Mistrz
    Wszyscy ludzie są mi braćmi i siostrami droga Izo. Takze Ty moje drogie dziecko
    :)
  • Emily  - :)
    Iza, kimże jest ta nowa przyjaciółka Mareczka? ;>

    Nie mam poczucie,że umiem wiele. Znam wielu takich, co ich wiara w własne
    umiejętności i brawura zgubiła. Tak, najgorsza jest brawura połączona z głupotą.
    Do swoich umiejętności podchodzę z dystansem, przed doświadczonymi kierowcami
    czuję respekt. Pewnie miną lata zanim nauczę się jeździć prawdziwie po
    mistrzowsku. ;)
    Pamiętam jedną dziewczynę, która chodziła ze mną na kurs. Po skończonych jazdach
    z instruktorem odebrał ją jej chłopak, który miał prawo jazdy bodajże dopiero
    jeden dzień. Na zakręcie, mogłoby się wydawać - mało niebezpiecznym zakręcie -
    wjechał w drzewo, auto dachowało. Chyba nie muszę dodawać, że wszystkiemu była
    winna nadmierna prędkości i brak wyobraźni tegoż kolesia. Miałam jazdy zaraz po
    niej, przejeżdżałam obok miejsca wypadku krótko po tym jak ten się wydarzył. Mój
    instruktor był w głębokim szoku, wysiadł i nie mógł uwierzyć, że to jego
    kursantka. Była cała we krwi, pokaleczona, karetka wynosiła ją na noszach. Ten
    widok przez jakiś czas mnie prześladował, niczym jakiś horror. :o On wyszedł z
    tego właściwie bez szwanku. Za to mój instruktor przeklinał go przez całą drogę.
    Mam nadzieję, że odbiorą bezmózgowi prawo jazdy, i że poniesie należne
    konsekwencje. Bo przecież ona mogła zginąć - to była moja pierwsza myśl. :o Tak
    sobie myślę, że jechać z kimś to podwójna odpowiedzialność - za siebie i
    pasażera. Przede wszystkim za pasażera i o tym należy pamiętać. Zawsze.

    Twoja wierna czytelniczka ma dzisiaj imprezę urodzinową dla znajomych, więc
    zaraz leci robić się na bóstwo. ;) Mam nadzieję,że wszystko się uda i ludzie
    wyjdą wielce zadowoleni, nie wcześniej niż przed świtem. :D

    Do napisania niebawem. :)
  • 34
    To jakaś psia psiółka.
    Żeby jeszcze psia ściółka, psia pchełka, to bym to może i zrozumiał.

    Czy jest tu ktoś kto wie co znaczy słowo "psiółka" ?
  • john maliniak
    nasz marek de mello ma co chwila nową przyjaciółkę :P 8) :D
  • Mistrz
    O, to może ja wpadnę na imprezkę? :) a gdzie jesteś moje dziecko, IP z
    Wrocławia? jestem w sumie niedaleko :) może wpadnę, i wpadniemy...
  • Izaura
    Dobrze że nie przyjaciela:-)
  • Mistrz
    Tak jak pisałem niewolnico Isauro, wszyscy ludzie są mi przyjaciółmi,
    teoretycznie naturlich :)
  • Mistrz
    Kto jest tym debilem? jak ja, kasuję, jak ktoś z czytelników, to zależy kto :)
  • Emily
    Czemu dziecko? :x Wiem, że pełnoletnia nie znaczy dorosła, ale nie lubię kiedy
    tak mnie się nazywa i wolałabym, żeby mistrz o tym pamiętał. :P Poza tym jestem
    zdania, że można być 'dorosłym' mając 16 lat i 'dzieckiem' mając trzydziestkę na
    karku. Kwestia dojrzałości, psychiki, odpowiedzialności itd.
  • 34
    "Moje dziecko" to odwieczny zwrot Mareckiego.
    Poza tym błądzisz Emily.

    "Bądźcie jako dzieci albowiem tylko wtedy otrzymacie Królestwo
    Niebieskie".

    Ps. I bynajmniej JHS nie chodziło o współczesne rozwydrzone bezstresowo bestie z
    ADHD i wścieklizną postępową.
  • Mistrz
    Dobrze mówisz 34. A ten tekst z dziecmi to metamorfoza. Najpierw jest się owcą,
    beczy się jak wszyscy, potem stajesz się wilkiem i odłączasz od stada które Cię
    nienawidzi i się Ciebie boi, a ostatnim etapem jest przemiana w duchowe dziecko.
    Niewinne, bez barier społecznych, ale już wiedzące o źle.
  • Mistrz
    Jestem sofistą Emilio, więc uważam ze w każdej cząstce istnienia jest Boskość.
    Skoro tak, to wszyscy jesteście moimi duchowymi dziećmi, także Ty. Ale nie lękaj
    się, nie jestem srogim tatą, chociaż czasami lubię moje duchowe córunie nauczyć
    posłuszeństwa i karności wobec tatusia paskiem...

    A tak, znam zgredów którzy są jak dzieci. Kolorytu dodaje to ze uważają się za
    mędrców. Ja do 30 roku życia mogłem dyskutować z każdym o filozofii, duchowości,
    religii, teraz mam 32 lata i czuję że po prostu najzwyczajniej w świecie nic nie
    wiem. Teorie, słowa, czysty bełkot, nic więcej. Paradoksalnie im więcej zdaję
    sobie sprawy ze swojej wielkiej pustki w środku, tym jestem szczęśliwszy z
    życia.
  • Paulina  - ;)
    Jeszcze niedawno ustalaliśmy, że to ja będę miała coś dla Ciebie ugotować, a Tu
    taka zmiania. Wiesz ja rozumiem, że jest upalnie i słońce przygrzewa
    niemilosiernie, ale żeby od razu tak zmieniać poglądy? :wink:

    Hmmm... ja dziewuszka ze wsi jestem, wiec mnie obcisłe ciuchy nie kręcą, ale
    mógłbyś szpilki założyć. :lol:

    Wyobraź sobie, że jak stanę, tak jak mnie Bog stworzył to będę Twojego wzrostu,
    8) a jakby mnie fantazja poniosła i założyła do tego wysokie szpilki i czarne,
    koronkowe pończochy to chyba byś musiał drabine podstawić by mi w oczy spojżeć-
    i to tylko po to, by mi powiedzieć co mam Ci ugotować :P

    To co byś chciał ze mną zrobić? Czy ja mam Ci loda zrobić? Hmm... już nic z tego
    nie rozumiem... :roll:
  • 34
    Dziewuszko ze wsi może tego nie wiesz ale od czarnych koronkowych pończoch
    wzrost się nie powiększa.
    Doceniam jednak dobre chęci :wink:
    To o tym robieniu loda... 8)
    Czy jako, hmmm :roll: , asystent Mistrza też mam szansę załapać się na te lody
    ?
  • Anonimowy
    Asystent to Ten od przynieś wynieś pozamiataj :?: 8)
    Paulino podobasz mi się, bo masz ten nasz wiejski polot :D
    Facetowi nie wytłumaczysz, że czarne koronkowe to wabik :wink: a tylko szpila
    powiększa... :D :wink: Szkoda że nie im.... :wink:

  • Paulina
    Pończochy to mial być dodatek do szpilek. Wiec to takie 2 in 1 :wink:



    Własnie 34 muszę sie dowiedziec o co Mistrzowi chodziło z tymi lodami, bo nie
    umiem odczytać jego intencji :roll:
  • 34
    To Cię naprowadzę.
    Intencje Mistrzunia są zwykle nieco obleśne, przynajmniej w sferze werbalnych
    deklaracji.

    A oprócz tego wiadomo że dobry żart tynfa wart.

    Ps. Nie ma to jak żartobliwe, perwersyjne podteksty.
  • 34
    Ostatnio taki wierszyk spłodziłem.

    Zainteresowani proszeni są o wypunktowanie perwersyjnych podtekstów.



    Faceci buszujący w sieci.


    Hostingi, mirrory, warezy,
    Trzeba tylko znać adresy ;)

    Bez P2P, chomikowania
    I żadnego uploadowania.

    Sprawa czysta, krystaliczna,
    Sam download, bez udostępniania.

    Prawo (puki co) tego nie zabrania,
    Choć czynione są podłe starania.

    Megavideo, Megaupload, Megaporn...
    I już wiesz skąd bocian Cię wziął !
  • Paulina  - interpretacja
    Cóż porno, jest wszędzie tylko trzeba wiedziec gdzie go szukać. Nie trzeba nic
    udostepniać, tak jak to sie dzieje w przypadku torrentow czy p2p. Gdy jest
    ściągane z serwisu hostingowego nie pozostawia śladów dla policji czy innych
    organow ścigania. Tak ściąfając kolejne filmy mlodziez czy nawet dzieci sie
    edukuja i rozszerzają swoje horyzonty w kierunku wedzy przyrodniczej. Często
    polączonej z astronomią, mix tych 2 dziedzin obecnie możemy nazwać
    "sloneczkiem" i to wcale nie jest pieszczotliwy epitek skierowany do
    dziecka.







    Hostingi, mirrory, warezy,
  • 34
    Ja już na prawdę wiele pornosów widziałem ale tego mitycznego słoneczka, mimo
    wielkich chęci, nie widziałem.
    Rozumiem że chodzi o te gwiazdy i słoneczka jako układy seksu grupowego
    młodzieży w pewnej szkole gdzie pannice hurtowo zaczęły zachodzić w ciążę.

    Może to i jest jakiś sposób na mizerny przyrost naturalny.

    Sprawa ta pokazuje w sposób bezlitosny naszą degenerację.
    Pokazuje dramatyczny rozziew między tzw. dojrzałością cywilizacyjną (dobra
    praca, mieszkanie, kasa, czyli rzecz coraz trudniejsza do zdobycia i coraz
    bardziej odległa w czasie) a dojrzałością biologiczną która bezlitośnie mówi nam
    że najlepszy dla jakości genotypu okres prokreacji kończy się po dwudziestu
    kilku latach życia.
    To co natura wyznaczyła jako górną granicę prokreacji zbrodnicza pseudo
    cywilizacja określa jako dolną granicę prokreacji.
    Coraz więcej kobiet na siłę próbuje rodzić po trzydziestce, po czterdziestce, z
    dramatycznymi konsekwencjami.
    Wszelkie patologie bowiem z wiekiem narastają w postępie geometrycznym.
    A dla sług szatana w czarnych kieckach najlepiej by było gdyby do setki jeszcze
    nie można było "kalać" i płodzić "pokalanego poczęcia" a po
    setce już nie wolno byłoby "kalać".
  • Mistrz
    Dlatego ja jak ognia unikam trzydziestek...wiadomo o co biega...Maruś możesz
    śmiało bez...a potem tyrka całe życie...:) zero pisania, duchowości, tylko do
    łopaty zapierdalać żeby misiunia mogła się nażrec pasztetowej i gulaszu :)
  • Imperator
    Niekoniecznie tak musi być. No ale przezorny zawsze u... zabezpieczony. :D
  • 34
    W tej historii uczennic w ciąży jest pewna symptomatyczna prawda.
    Ludzkość coraz bardziej boryka się z problemem bezpłodności.
    A przecież wiele gatunków naczelnych (małp) wymaga mieszanki nasienia by doszło
    do ciąży.
    Plemniki muszą ze sobą rywalizować na całego a to jest możliwe tylko przy
    jednoczesnej obecności nasienia od wielu samców.
    Może to sama natura w przypadku tych dziewczyn, wszak ponoć błyskawicznie i
    hurtowo zaszły w ciążę, daje nam wyraźny sygnał jak ma wyglądać droga
    zapłodnienia.
    Ale ludzie z powodów religijnych i "moralnych" ograniczeń narzuconych
    przez religię tą prawdę odrzucają.
  • 34
    Ściąganie filmów i muzyki bez ich udostępniania/współdzielenia jest legalne i
    policja może nas w du** pocałować.

    Radzę też wyzbyć się idealistycznej wiary w tzw. stróżów prawa.
    To skorumpowane arcyłotry, dla złotych blach - łapówek od globalnych żydowskich
    korporacji, gotowi są wszystkich Polaków pozbawić własności, ziemi i państwa na
    rzecz globalnych geszefciarzy.

    A wszelkim purystom "praw autorskich" trzeba powiedzieć że powinni sami
    zgłosić się na policję, zadenuncjować siebie i swoich rodziców i swoją ojczyznę.

    Tak ojczyznę.

    Bo ta zbrodnicza ojczyzna stworzyła biblioteki publiczne będące jedną wielką
    orgią łamania praw autorskich.
    Bo ta ojczyzna jeszcze w czasach Gomółki produkowała magnetofony szpulowe, a
    potem kasetowe, z jedną zbrodniczą myślą by Polacy powszechnie łamali prawo
    autorskie kopiując co się da z radia i płyt winylowych a potem kompaktowych.

    Widzicie więc że kategoria tzw. dozwolonego użytku, usankcjonowana obyczajem i
    prawem, jest w obecnych czasach pod narastającą presją oligopoli żydowskich
    głównie z USA, które próbują narzucić prawodawstwo stworzone dla geszeftów
    oligarchii całemu światu.

    Ci którzy sprzedają się tej gangrenie, jak szef CBŚ, który spocony i drżący z
    finansowego podniecenia, bezczelnie przed kamerami nadinterpretowywał polskie
    prawodawstwo w jednym celu - dla zaspokojenia żądań jego korupcyjnych sponsorów.
    Ten zdrajca Polski jest jednym z wielu "ludzi wpływu" sponsorowanych
    przez mafijnych lobbystów.
    Jeśli ci zdrajcy wygrają to Polska stanie się do końca kolonią imperium
    oligarchów dla pozoru nazywanego USA.
    A wtedy nawet dla kapusi nie będzie litości.
    Każdy czytał książki z biblioteki, każdy nagrywał coś na magnetofonie.
    Każdego można wrobić w status kryminalisty włącznie z państwem które tworzyło
    biblioteki i produkowało magnetofony.

    Widzicie już do jakiego poziomu absurdu doszli "obrońcy praw
    autorskich".
    Ścigali internautów, teraz ścigają dostawców netu, już przymierzają się do
    sądzenia się z państwami za to że nie stosują prawodawstwa USA.

    Co to jest jeśli nie współczesna forma neokolonializmu ?!
    Co to jest jeśli nie współczesna forma ZABORÓW ?!!
  • 34
    Masz polski goju być jak TW Bolek co jedną książkę w życiu przeczytał a dwie
    napisał.

    Nie masz polski śmieciu prawa czytać tysięcy książek.

    Masz obowiązek gapienia się w Tusk Video Network i górę pierdolonych reklam.

    A JAK JUŻ JESTEŚ TAK ZBOCZONY I CHCIAŁBYŚ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ PRZECZYTAĆ TO JĄ KUP !

    Po przeczytaniu musisz ją SPALIĆ !

    Bo licencja obejmuje tylko ciebie goju plugawy !
    A jak twoja żona, albo twoje dziecko, zajrzy do tej książki ?!
    Toż to kryminał i złamanie najświętszych praw autorskich !
    Będziesz musiał zdychać z rodziną pod mostem bo nasi prawnicy oskubią cię za ta
    zbrodnię goju !

    Więc spal, spal tą książkę !

    Najlepiej przed przeczytaniem !

    Tak będzie bezpieczniej dla ciebie polski goju !
  • Mistrz
    W młodości wydawałem wiele kasy na książki, aż odkryłem że są biblioteki, i
    czytam co chcę, za darmoszkę. Wszystkie najnowsze hity - czytałem. Jestem na
    czasie. Tylko podpalaczki Kinga nie mogę nigdzie utrafić.
  • 34
    No tak zapomniałem o kserokopiarkach.

    Za największą zbrodnię wszechczasów - produkcję i użytkowanie kserokopiarek -
    cała ludzkość powinna się oddać w niewolę pod władanie rasy panów - narodu
    wybranego.
  • Mistrz
    A zapach czosnku stanie się oficjalnym, państwowym zapaszkiem :)
  • Paulina
    Jeśli chodzi o wymiar sprawidliwości, lepiej brzmiałoby- "wymiar
    niesprawiedliwości"! W ciągu swojego życia nauczyłam się pawie calego
    kodeksu karnego i 2 rozdziałów z Konstytucji na pamięć. Najdziwniejsze w tym
    wszystkim jest to, że nie ja, byłam oskarżoną, a tylko świadekiem ew jako
    poszkodowana. Za każdym razem miałam wrażenie, że chce się zrobic ze mnie:
    idotke, puszczalską, dziwkę albo/i szmatę. Dobrze, że wiedzialm od samego
    początku jak mam postepować i co/w jaki sposób mówić. Tok rozumowania na
    przesluchaniu: Ukradli ci telefon ponieważ rozmawialaś przez niego w centrum
    Warszawy- toć to czysta prowokacja! Jeśli tak to zapiszą w protokole mogą to
    szybko umożyć, a sami zajmują sie ukrywaniem swoich wplywów w mafii. Nie mowie o
    tym jak trzeba analizowac protokół- bo to jest jakiś koszmar. Sprawy sie ciagną
    miesiącami, latami, a winni sobie biegają jak dzikie osły po polanie i dalej
    krzywdza innych, bądź kradną.



    Książki... Prawa autorskie. To jest jałowa dyskusja. Aczkolwiek mnie szlag
    trafił, gdy bez mojej zgody został wykorzystany mój wizerunek. Obyło sie bez
    zbędnych problemów, wszystko załatwione polubownie.

    Apropo zdjęć. Ostatnio oglądałam okładkę jednej książki wydanej przez jakiegos
    blogera na onecie. Patrzę, spoglądam uważniej i co widzę? Każde zdjęcie które
    tam było umieszczone(ok 10 razem zmontowanych) było opatrzone znakiem wodny
    firmy ktora takie fotki sprzedaje(takie fotki kupuje sie w tzw "bankach
    zdjęć"- stock'ach). Gdyby to bylo wykonywane w celach edukacyjnych to
    problemu by nie było.Ktoś będzie na tym zarabiać, warto byloby dać innym rownież
    zarobić. Wydawca nie wysilił się by zapłacić 30$ czy 40$, zabierając w ten
    sposob "chleb" fotografom. On do zdjęc musiał przygotować: scenografię,
    modelke, stylistkę etc...



    O tej cenzurze internetu już coś slyszałam. Zaczęło sie od tego, że USA zamknie
    swoją sieć tylko dla swoich obywateli, ponieważ inne kraje łamią ich prawo.
    Konflikt skomplikowany. Inne kraje boją się bardzo takiej sytuacji, bo
    spora(większa) częśc cyfrowych zasobow informacyjnych i internetowych znajduje
    się wlasnie w tym państwie.
  • Mistrz
    A jaka to była książka Paulinko?
  • Paulina  - interpretacja part two ;)
    Hostingi, mirrory, warezy,
  • Paulina
    mam problem z tym komentarzem :confused:

    Hostingi, mirrory, warezy, synonim kobiety

    Trzeba tylko znać adresy ;) znajomośc miejsca, gdzie porządaną kobietę mozna spotkać/znajomość kodu dostępu
    do niej :P



    Bez P2P, chomikowania |bez inwestowania w nią

    I żadnego uploadowania. |emocjonalnie, materialnie, intelektualnie etc..



    Sprawa czysta, krystaliczna, cóż, sam sex

    Sam download, bez udostępniania. sama przyjemność, pure sex



    Prawo (puki co) tego nie zabrania, czyzby prostytucja?

    Choć czynione są podłe starania.



    Megavideo, Megaupload, Megaporn... synonimy budrdeli? ;)

    I już wiesz skąd bocian Cię wziął ! a w tym momencie sie pieprzy moja "życiowa" interpretacja ;)



    No i jak? :oops: Bo mam wrażenie że matury to u Ciebie 34 bym nie zdala. Wole
    inne zabawki :D
  • Mistrz
    A mi się w sumie podoba interpretacja Pauliny :)
  • 34
    Interpretacja powinna być bardziej oczywista.

    Czasami podteksty wychodzą od niechcenia i niejako same tworzą się w kontekście,
    jak choćby tu:

    "Sam download, bez udostępniania".

  • Paulina
    Czuję się niedoceniona :!: :cry:



    34 bardzo surowy jesteś! Ranisz moje uczucia :lol: :wink:

  • Mistrz
    Czuj się doceniona, ja Cię doceniam :)
  • Imperator
    Wszystko ładnie i piękne ale trzeba znaleźć odpowiednie sterowniki, bez nich
    cały misterny plan w pizdu. ;)
  • Mistrz
    Moje sterowniki są wiadomo gdzie...:)
  • Imperator
    W słowach. :)

    Ja niestety nie mam takich uniwersalnych sterowników. :|
  • Mistrz
    Dziś jadłem lody, piłem pepsi, rano zjadłem całą czekoladę z orzechami, dieta
    znowu poszła w h..:(((((
  • Imperator
    Ja wczoraj dwa piwa wypiłem, chociaż zdaję sobie sprawę, że piwo muli, wypełnia
    brzuch. Lepsze jest wino - wino nakręca, dodaje energi, weny, a piwo nie - tak
    jest u mnie przynajmniej.
    I tak wczoraj usłyszałem komplement od koleżanki, że schudłem, a widziała mnie
    ostatni raz 3 lata temu. :D
    No cóż, setki km rowerem, srogie górskie wędrówki chyba coś pomogły. :)
  • Mistrz
    Ja się skułem właśnie tatrą 0,65 pitą na słońcu jak w kosza graliśmy. Zaraz idę
    na obiad bo konkretnie mnie tąpnęło.

    Ale gdzie Ty schudnąć? szczupłyś przecież jak Cię ostatnio widziałem?
  • Imperator
    Takie skucie się na słońcu jest przyjemne. :) Nieraz wracałem wymięty jak szmata
    z jakiejś wycieczki rowerowej, czy to 30 km szybszym tempem, czy też 100 po
    terenie górskim, byle przejechać i se chlapnąłem zimnego browarka... mmmm...
    rozpływał się jak woda w gąbce, jak dziewczęce ciało w zdecydowanych, czułych i
    delikatnych zarazem męskich dłoniach i języku. :):)

    Parę kg z okolic brzucha pasuje. Ja jestem perfekcjonista z natury. Nie
    przeszkadza mi to, dobrze się czuję ale fajnie by było się tego pozbyć. Brzuszki
    chyba zacznę ćwiczyć, tylko się boję, że jak zrobię kilkadziesiąt, to na drugi
    dzień nie będę mógł powstać z wyra.

    Mistrzu, zasada "czasem trzeba" jest fajna, o ile się jej za często nie
    stosuje. :P No ale trzymam kciuki za silną wolę. Pokaż przykład, duchowy
    mistrzu! ;)
  • Mistrz
    Od lodów się chrypnie Paulinka, i ma się głos jak Vito Corleone.
  • Imperator
    Michał Wiśniewski miał taką zajebistą chrypkę. Myślisz, że to od tego? A może
    ćwiczył śpiewanie podczas? :D
  • Mistrz
    Wiśniewski to w ogóle ciekawy facet jest bardzo, z tego co oglądałem to wydaje
    mi się sympatyczny i konkretny człowiek. A jaki jest naprawdę, nie wiem.
  • Mistrz
    Od czarnych koronkowych pończoch powiększa się wzrost Robercie...znacznie :)
  • Mistrz
    Prawdziwy meżczyzna jest tajemniczy, subtelny i neurotyczny, zmienia często
    zdanie...o czym to ja mówiłem...aha i ma brzuch konkretny co świadczy o jego
    majętności... :) Paulinko, lubię Cię z dwóch powodów.

    Pierwszy to wiedza, konkretna, chociażby film którego nie mogłem znaleźć i wyłem
    ze śmiechu gdy go oglądaliśmy wczoraj :) złote runo jest the best, kocham
    grubego Stefana, jest mi bliski i jak Osho pokochał mit Greka Zorby w swojej
    wizji duchowości, tak w mojej wizji Stefan zajmie należne mu miejsce. Muszę tą
    rolę odpowiednio doszlifować, uwydatnić, urealnić.

    Nagrania super, też nie mogłem ich znaleźć. Detektywom amatorom wyczuwającym
    piractwo grzecznie mówię - mam system i dane na penie w laptopie, więc możecie
    mnie w dupę pocałować.

    Drugi powód jest konkretny - jesteś ode mnie wyższa, a dla mnie ideał kobiety ma
    max 170cm wzrostu, ja po prostu muszę dominować fizycznie nad kobietą wzrostem.
    Tak mam, taki mam program w głowie, nienaruszalny, taki bios płyty głównej :)
    Więc nie traktuję Cię jako obiektu seksualnego, nie muszę Cię zdobywać, walczyć,
    starać się i puszyć, zresztą nie mam za bardzo czym, ot, prosty chłopak ze mnie.
    Skoro nie ma presji, mogę się odprężyć i kumplować. I jest super, jest idealnie
    jak mówił w złotym runie Stefan.

    A robienia loda, może Cię zdziwię, nie lubię. Lubię trochę inne rzeczy, ale to
    temat nie na tą stronę :)

  • Paulina
    Ja o lodach tak dosć dwuznacznie powiedziałam, a wy, Panowie macie od razu jedno
    skojażenie. Nie ładnie... "Glodnemu chleb na myśli"(ja wiem...
    "glodny głodemu wyopomni" :wink: )



    To tymi filmami/nagaraniami/książkami to raczej nie wiedza- umiejetnosc
    wykorzystania informacji, po prostu wiem gdzie co szukać. Podejżewam, ze 34 tez
    by widzial :). Konketna wiedzę(powiedzmy- więcej nie wiem niz wiem) to mam z
    bardziej technicznych dziedzin.

    Zawsze do uslug :)

    Mistrzu, ja Cie nie podrywam :) . Pierwotny post jest dosc mocno przesiąkniety
    manipulacją stąd mogles mieć takie wrażenie. Wydawało mi się, że pozytyne
    odczucia i negatywne będą się rownoważyć, a jednak mi nie wyszło :lol:



    Gdzieś już się chyba pzewinął temat co kto gdzie lubi i jak :roll:
  • Paulina
    ahhh nie w to miejsce ;) nie trafilam.
  • Paulina
    Tutaj wszyscy faceci są dowartościowani i zapewne żadenemu nie jest potrzebny
    większy. :lol:

    Dobrze, że my kobiety możemy sobie powiekszac, pomniejszać. koniec koncem
    mężczyźni i tak będą widzieć: usta, cycki i tyłek o! i o magicznym trojkaciku
    zapomnialam :wink:



    No ładnie... kobiecie się spodobałam. Mm się zacząć: bać, cieszyć czy korzystać?
    :roll:
  • Anonimowy
    Ha,ha,ha... spoko Paulino jam z tych normalnych wiejskich.., ale z polotem
    :wink:
    Miłej nocy życzę :)
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 

Dla moich Czytelniczek :)

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy

Ankieta

Co w kobiecie jest najfajniejszego?
 

Ona i On

Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS