|

Udałem się dziś na rehabilitację kolana. Pani organizująca zabiegi mówi mi że w rejestracji muszę odebrać kartę. Nigdy nie byłem w rejestracji, ale widzę blat przy wejściu, trzy dziewczyny, nad tym stanowiskiem nic nie pisze, podchodzę i grzecznie mówię „dzień dobry, przepraszam czy to rejestracja?” i słyszę odpowiedź młodej Pani „Nie, sklep warzywny” bez żadnego uśmiechu. I się konkretnie wkurwiłem, po pierwsze boli mnie kolano, paraduję w krótkich gaciach błyskając białymi łydkami, po drugie żarty to są fajne wśród znajomych, a do nieznajomych stosuje się subtelne żarty, delikatne, a to co ta Pani zażartowała wydało mi się po prostu chamskie. Co by nie mówić jestem pacjentem, klientem, grzecznie się pytam i oczekuję odpowiedzi. Gdyby do odpowiedzi był dodany szczery uśmiech, przełknąłbym to. Ale był bez uśmiechu, co rodzi podejrzenie że ze złością. A może brak uśmiechu miał być wzmacniaczem żartu?
W reakcji na „żart” jakoś się opanowałem i mówię „brawo, świetny żart” plus wściekłość widoczna na mojej twarzy. Dziewczyny zaczynają coś gadać że jestem zestresowany, że trzeba mi luzu, panienka która „zażartowała” zagląda mi w kartę, coś tam jest mówione wiec mówię że leżę na zabiegach, jakaś reakcja, to mówię że leżę i pachnę. A co, ja też zażartowałem. Panienki się wpatrują we mnie uważnie, ja czuję się tym wszystkim zażenowany. W końcu się podpisuję i mówię do widzenia.
Jak myślicie – powinienem zareagować mocniej, słabiej, zaśmiać się? Jestem ciekawy waszej opinii, chociaż swoje zdanie mam. Żartowniś ze mnie (a po alkoholu to już do kabaretu się tylko nadaję), ale gdy znam grono ludzi, gdy ich lubię, czuję się w miarę akceptowany i lubiany. Z ludźmi obcymi wolę zachować dystans, nie umiem żartować, i oczekuję jakiejś kultury, wymagam jej bo w przeciwnym wypadku ją wyegzekwuję nawet siłowo co parę razy było przyczyną moich problemów. Ale niby czemu ma ktoś po mnie jeździć, skoro jestem miły i uczynny? Swego czasu, wiele lat temu, w zimę, szedłem z zapaleniem oskrzeli, na antybiotykach. Facet w zaspie prosi mnie żebym popchnął mu samochód, zrobiłem to, wyjechał, obsypał mnie śniegiem a ja się poślizgnąłem i pacnąłem twarzą centralnie w śnieg. Ani się nie zatrzymał, ani nie podziękował, nawet ręką nie pomachał. Drugi przypadek, na obozie katolickim w górach. Ksiądz w polonezie ślizga się w błocie pod górę, więc z moim dobrym kumplem Karolem z Austrii (pozdrawiam jakby mnie ewentualnie czytał :) ) z którym się trzymaliśmy wtedy razem (i razem popalaliśmy za góralską chatą papierosy w tajemnicy) pchamy sukienkowego pod górę, w efekcie czego ja cały od stóp do głowy w błocie, trafiło na mnie, po stronie Karola nie tryskało błotem. I znowu, nie podziękował, pośmiał się z tego że cały byłem czarny w błocie, nowe ubranie. Podrapał po wielkim brzuchu i poszedł. Przecież mu się należało, prawda? Po co ma podziękować?
Powiedzmy że te i inne, podobne doświadczenia nauczyły mnie wiele o ludziach. Twierdzenie że jeśli masz dobre serce, musisz mieć twardą dupę, nie jest do końca bezpodstawne. Z drugiej strony wiele osób mi się odwdzięczało, a także pomogło mi gdy ja miałem problemy. W jakiś sposób, szczerze przyznam, życie mi znacznie więcej odpłaciło pozytywami za wszystkie przykre doswiadczenia z wszelkiej maści gburami i burakami. Jestem ewidentnie in plus i jestem za to cholernie wdzięczny życiu. Mimo wszystko wykorzystywanie mojej grzeczności, budzi we mnie pewne uczucia, o których wolę nie myśleć. I chyba nie tylko u mnie, prawda?
Jakby na przekór dziewczyna z zabiegowego na pierwszym piętrze jest bardzo miła, ładna, grzeczna, malutka, szczuplutka, ma bardzo ciepły głosik i jest bardzo sympatyczna. Najpierw jonoforeza, potem krioterapia, Pani trzyma rurę połączoną z maszyną do złudzenia przypominającą odkurzacz, i wieje z niej zimnem na kolana. Bardzo przyjemny zabieg. Po nim przez godzinę utrzymuje się niezwykle przyjemne odczucie w kolanie. Piszę ze jest miło, dlatego że zabiegi na parterze (pole magnetyczne, laser i prąd) były niezbyt przyjemne. Przede wszystkim obsługa to młode chłopaki, i nie jest dla młodego faceta miłe klęczeć przede mną i dotykać mojej nogi, i ja to rozumiem, sam bym czuł się nieswojo. Widać że nie lubią tej roboty. Ja jestem czysty, grzeczny, zawsze coś zagadam, podziękuję, z szacunkiem dla ich pracy, ale większość pacjentów to śmierdzące staruszki którym trzeba zdejmować gacie i wsadzać elektrody prawie na dupę. Widziałem plakietki – studenci.
Czyli za darmo się ich wykorzystuje, nie dziwi mnie więc brak entuzjazmu. Jednak niektórzy z nich się nie znają na tej robocie, a nie jest to wcale trudne. Miałem kilka dni laser, a laser z definicji to skupiona wiązka światła co ja jako kompletny laik wiem (ze star treka :) ). Po zabiegu słychać pisk że koniec by przyszedł ktoś z obslugi, i maleńki punkcik światła przeradza się w pulsujące świetlne okręgi, które są trybem spoczynku dla urządzenia. Po sześciu takich zabiegach, student ustawia mi kręgi, więc mówię że laser trochę inaczej działał, a koleś wciska mi że to jest właśnie tryb leczniczy. Mówię mu że to co on mi ustawił to ja miałem po zabiegu, a on że tak jest zawsze. Czujecie? To był koniec zabiegu, a ja nie chcę się kłócić i robić siary w miejscu gdzie się leczę, więc zaprzestałem dyskusji. Oczywiście miałem rację, ale co z tego? Oszczędzają na czym się da, i tak własnie się dzieje. Niekompetencja. Trochę dla mnie to wszystko jest szokujące, gdyż ja pracując z klientami nigdy nie odstawiałem fuszerki, a ktoś ze mną jednak ją odstawia. Mimo wszystko jednak byli dla mnie bardzo mili, tylko jeden z nich był kompletnie niedouczony, z czego go usprawiedliwiam, a czy w ogóle mam inny wybór? Kolano znacznie mniej mnie boli, mogę schodzić ze schodów bez bólu, jednak naczep ścięgna nadal wystaje z kolana. Wczoraj przy worku by się spróbować na maksa kilka serii, i przy mocnym ruchu skrętnym kolano mnie strasznie zabolało. Czyli nadal muszę bardzo, ale to bardzo uważać.
A teraz najwazniejsza sprawa. Myślę na razie teoretycznie, o założeniu kościoła. W Polsce przepisy są wręcz śmieszne (nawet „Pruszków” miał swój kościół a przepisy są robione przez „opłaconych” polityków by mogły pewne grupy robić przekręty, skorzystajmy więc i my, bracia i siostry, w słusznej i chwalebnej intencji) wystarczy 100 osób, statut, opis ideologii, a to dla mnie pestka gdyż tym zajmuję się od lat. Problem to na razie brak wiedzy jak to dokładnie wyglada, i te 100 osób, czy one muszą rezygnować ze swojej wiary? To byłby problem nie do przejścia. Dzięki kościołowi można mieć wiele zwolnień podatkowych, może i celnych. Wszystko jest do sprawdzenia. Ludzie się grupują by osiągać swoje cele i korzystać, więc czemu my się mamy nie zgrupować? Siła jest zawsze w masie. Jesli ktoś jest zainteresowany, piszcie w dziale „napisz do mnie” (lewy górny róg ekranu). Na razie rozpuściłem dzisiaj wici wśród znajomych na gg, i miałbym około 20 osób. Pozostaje tylko nazwa kościoła (w Polsce jest 170 z hakiem związków wyznaniowych) i ja proponuję może kościół wdzięczności? Albo kościół pozytywnego myślenia?
Przykład reklamy werbującej nowych członków mojego kościoła.
Jeśli byłeś zawsze zerem.... Jeśli wszyscy mieli Cię zawsze głęboko w dupie.... Jeśli jesteś brzydki głupi samotny i biedny....
To wstąp do kościoła pozytywnego myślenia.... Wpłać co łaska, niech Bóg Ci błogoslawi... I zostań arcybiskupem....
|
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...
Ale jest różnica pomiędzy Mikke a 34....
Ja tez nie jestem za przystojny, w su...
No nie Olek, przede wszystkim Mikke j...
To przejedź się jakąś ulica autem za ...
A ile razy Bazylu mamy Ci wszyscy pis...
Myślę że chodzi o wyjście poza emocje...
Tak bardzo "inteligenty" i wł...
Niestety, i nie kumam tego. 34 to bar...