Szukaj

Psyche

Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

Społeczeństwo

Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze rz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
487
2810
3670

-860
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
10157
21683
21444

+239
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
26349
106633
91598

+15035
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
2539.3
3097.6
3063.4
-558.3
+34.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
2927.7
3554.4
3053.3
-626.7
+501.1

Ogólnie
Wszystkich wejść   1 658 325 

Ostatnie komentarze

Sex, dziewictwo, religia PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 06 czerwca 2010 17:33

 

Ludzki umysł jest jak huśtawka. Wychylona w jedną stronę, całą sobą pragnie zaznać drugiej strony. Jednym z najlepszych, życiowych przykładów jakie znam to stan umysłu po obejrzeniu strasznego filmu który nami negatywnie wstrząsnął, na przykład dramat, horror. Gdy jesteśmy w stanie przerażenia, beznadziei, bezsensu, umysł sam z siebie lgnie do przeciwnych im uczuć, śmiechu, radości, często podszytej strachem, sztucznej, przesłoniętej cieniem niedawnych złych odczuć, ale mimo wszystko radości.



Ludzie odczuwający coś przykrego, zawsze lgną do uczuć im przeciwnych. Gdy w Twoim życiu przejawia się chaos, wyrzuty sumienia, poczucie winy, dyskomfort emocjonalny, pięknym doznaniem jest poczucie czystości siebie, niewinności. Jest to doznanie które odczuwasz w swoim ciele na wysokości serca, i jest pięknym, wyzwalającym uczuciem. W świecie gdzie codziennie stykamy się z  problemami wszelkiego autoramentu, słabościami i ograniczeniami, poczucie czystości czy ulgi jest niezwykle deficytowym towarem którego wszyscy pragniemy. Jedni znajdują je w alkoholu, narkotykach, seksie, głośnych dyskotekach, filmach, a inni szukają tego w religiach, filozofii wschodu czy różnych systemach filozoficznych i mistycznych. Ta wielka nisza rynkowa została oczywiście dostrzeżona przez ludzkie drapieżniki, które wiedziały jak ją zapełnić. Dokładnie tak samo jest z owadami które pragną nektaru z kwiatów, a mięsożerna rosiczka ładnie pachnie, wygląda, zachęca do skorzystania. Ludzie działający w imieniu wielkich organizacji zwanych religiami, kapłani, zrobili nieprawdopodobnie sprytne oszustwo – dają ludziom poczucie czystości, ale za coś. To poczucie zyskuje się przede wszystkim za wyrzeczenie się seksu przed ślubem, zaprzestanie onanizowania się, chodzenia do spowiedzi i szereg innych nakazów. Czyli mamy do czynienia z uwarunkowaną akcją i reakcją. Jakaś czynność (określona przez tego który manipuluje) = poczucie czystości. Brak tej czynności, skutkuje bodźcem nieprzyjemnym.


To tak bardzo pożądane poczucie czystości istnieje, jest odczuwalne i mylą się ateiści którzy twierdzą że katolik który rezygnuje ze współżycia nie odczuwa duchowej rozkoszy, poczucia naładowania duchowych akumulatorów. Ateista, człowiek rozumu, buntuje się przeciwko takiej wierze – brak pocierania penisa czy pochwy ma powodować ekstazę? Jakim cudem? Ale ta ekstaza istnieje, jak najbardziej. Odwieczna wojna ateisty z wierzącym w jakąkolwiek wiarę zawsze toczy się w punkcie w którym nie zaistnieje zgoda. Jak może zapaść zgoda skoro katolik odczuwa duchową rozkosz nie onanizując się, (na co ma straszną ochotę) a ateista wmawia mu że nic nie czuje? Ty coś czujesz, a ktoś Ci wmawia że to nieprawda – polubisz taką osobę? Na pewno nie. Zaczniesz z nią walczyć o to kto ma rację, i przegracie oboje. Ty czujesz, a ateista tego nie czuje. Jak to pogodzić? Utoniecie we własnej krwi i niechęci, to tylko kwestia czasu.

Kluczem do zrozumienia pomyłki obu punktów widzenia, jest przede wszystkim świadomość tego że poczucie wewnętrznej, duchowej czystości można wywołać w sobie samemu. I bardzo chętnie to Państwu udowodnię. Proszę zaczerpnąć kilka głębokich oddechów, zrelaksować się. Już? Zacznij powtarzać przez co najmniej pięć minut słowa „czystość”, „biel”, „niewinność”. Czujesz, prawda? Jasne że czujesz. Oto sam, bez żadnych religii, systemów filozoficznych, medytacji, kapłanów poczułeś stan duchowej czystości. Religie natomiast mówią Ci że poczucie czystości kojarzone jest z pewnymi zachowaniami i tylko wtedy mogą wystąpić te odczucia, mówiące o napełnieniu Duchem Świętym. Katolicy kojarzą czystość z powstrzymaniem się od seksu i biedą, każda religia robi podobne skojarzenia. Każdy system religijny to przebrany za owcę wilk który chce Ci sprzedać pałac kultury.  Co ciekawe, kupisz go kilka razy pod rząd tak jak miliony innych ludzi.

Żeby poczuć czystość, nie musisz wyjść do świątyni czy klękać by się modlić. Wystarczy że tak poczujesz, że tego zapragniesz. Skarb i Twoje niebo tkwi w Tobie, cała chwała Boża jest w Tobie, a nigdy w świętych figurkach i świątyniach. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej - zrób co mówią Ci kapłani, a poczujesz duchową rozkosz. Zrób coś czego zakazują, a poczujesz się strasznie. Stracisz sens życia, będzie Ci się chciało rzygać na samą myśl o życiu. Będziesz chciał zasnąć i się nigdy nie obudzić. Zrób eksperyment, ale ostrożnie – pięć minut powtarzaj słowa takie jak „nienawiść”, „rozpacz”, „gniew”, „ból”, „moja wina, moja bardzo wielka wina”. Czujesz, prawda? Odchodzą życiowe siły, pojawia się stan otępienia na skutek wydzielania wewnętrznych narkotyków, spłycony oddech. Właśnie wywołałeś w sobie stan duchowego potępienia, piekła. Czujesz się fatalnie. Kapłani skojarzyli ten stan z kochaniem się przed ślubem, onanizowaniem się i odstąpieniem od jedynie słusznej wiary. Ci z innej konkurencyjnej wiary zrobili taki sam przekręt ze swoimi wyznawcami. Niezależnie od koloru skóry, rasy i pochodzenia, człowieka oszukuje się zawsze w ten sam sposób.

To się nazywa uwarunkowaniem Cię. Dlatego właśnie wszyscy Ci którzy szukali prawdy poza aktualnie modnymi świętymi książkami byli zawsze mordowani i paleni na stosach, w każdym zakątku kuli ziemskiej, w każdym ustroju i czasie. Oto wielka tajemnica dominacji – wmówić Ci że to co masz w sobie, w istocie mają tylko oni. I dadzą Ci jeśli zrobisz co oni chcą. A czego chcą Ci mityczni i tajemniczy Oni? Zawsze tego samego - wojny, władzy, pieniędzy. Więcej i więcej, i tak od wieków. Prochy wielkich władców i upadłych imperiów zaścielają ziemię, tą ziemię, a oni nadal nic się nie nauczyli. Ślepi prowadzą ślepych.

Gdy uwierzysz ze kapłan ma coś czego pragniesz, spokój duchowy, ekstazę, czystość, poczucie wspólnoty z ludźmi, bezpieczeństwo, jesteś w jego mocy.  Zostałeś oszukany gdyż to wszystk co chcesz od kapłana, masz w sobie. Ale Twój kapłan też zostal oszukany. Cała moc którą przypisujesz kapłanowi, religii, istnieje w Tobie już teraz. W każdej chwili możesz poczuć się jak chcesz. Jedynym ograniczeniem jest tylko Twoja wola. Oto wielka tajemnica szczęścia. Skarb jest w Tobie, nie musisz wychodzić z domu by go szukać. Nie musisz go też nikomu zabierać. Po co? Najpierw okradają Cię z poczucia dostatku i godności. Potem dają billboardy z modelami i pięknymi samochodami czy willami, żebyś poczuł że jesteś nikim. Wtedy albo harujesz jak wół całe życie by kupić na raty samochód i markową lodówkę, albo kradniesz by mieć wiecej niż sąsiad. Kończysz z zawałem albo w więzieniu. I po co Ci to było? Wiesz dobrze po co – czułeś brak, niedosyt. Sztucznie w Tobie stworzony. Tak to wszystko działa.

Czemu kapłani to robią? Liczy się tylko organizacja która ma przetrwać i rosnąć w siłę. Ta realna siła to ludzie którzy wierzą i przede wszystkim płacą pieniądze. Jak więc związać ich z organizacją? Są dwa sposoby. Jeden to dawanie ludziom pięknych przeżyć, i skojarzenie ich z robieniem tego co chce organizacja. Drugi sposób jest ściśle związany z pierwszym i opiera się na znajomości psychiki ludzkiej i jej wrodzonych instynktach. Co kieruje człowiekiem? Najważniejszym motywem działania zawsze był seks. Seks to w istocie przedłużenie gatunku, najważniejszy cel istnienia biologicznego. Na przykład rośnięcie trawy to w istocie seks, wzrastanie. Zobacz jak życie rośnie, jak się pleni, wszystkimi możliwymi sposobami. W trakcie wojny gdy ginie wiele ludzi, seks staje się bożyszczem by uzupełnić straty w ludziach. Łupieżcy z karabinami na sznurkach i medalami na brudncyh kapotach gwałcą kobiety w zdobytych miastach, powstańcy gżą się na potęgę mimo groźby śmierci w każdej chwili. Seks jest najsilniejszą siłą wszelkiego istnienia, seks to tworzenie, Bóg to seks, tworzenie, kreacja. Piękna, potężna siła dobra. Seks stoi za twórcą gdy tworzy piękne, ponadczasowe dzieło, i za wynalazcą który z każdym kolejnym pomysłem ułatwia nam życie.

Jest to siła niepowstrzymana. Nie da się jej zahamować w żaden sposób, gdyż jest to Boska siła i powinna być czczona. Kapłani zrobili więc rzecz nieprawdopodobnie sprytną, przebiegłą, i podłą. Skojarzyli seks z czymś brudnym, brzydkim, wstrętnym, ohydnym, i te programowanie wiernych zaczyna się od dzieciństwa, kiedy rozum nie jest na tyle rozwinięty żeby wyśmiać te bzdury. Umysł ludzki został podzielony, rozbity. Z jednej strony ciągły popęd seksualny, niepowstrzymana biologiczna siła nakazująca rozmnażanie. Z drugiej strony świadomość która uwierzyła kapłanom że ta siła w człowieku jest zła, grzeszna, jeśli nie jest zalegalizowana przez kapłana. Powoduje to potężny wewnętrzny konflikt w którym wygrywa przeważnie popęd seksualny. Co się dzieje z człowiekiem który ulegnie popędowi? Piękna dziewczyna w sukience, bimber, zgrabne łydki, lato, Mazury. Grzech nie skorzystać z tego co oferuje nam ciepłe, pachnące stokrotkami łono.

Wygrały emocje i instynkty nie tylko dlatego że są silniejsze od rozumu, ale także dlatego że są zakazane a to co zakazane staje się natychmiast dla człowieka czymś niezwykle kuszącym. Najlepszym sposobem by coś spopularyzować, jest tego zakazać. A więc nie czytajcie www.ecoego.pl – to grzech!

Gdy pozbawić seks tych wszystkich wierzeń o brudzie i potępieniu wiecznym, stałby się zwykłym aktem, jak jedzenie. Jedzenie pobudza pewne nerwy, i seks pobudza pewne nerwy co daje przyjemność, z punktu widzenia biologii nie ma między seksem a jedzeniem żadnej różnicy. Co się dzieje po fakcie gdy nasz przykładowy model uległ rzekomemu „grzechowi”? Wygrywa świadomość, gdy popędy na chwilę przestają w nas dominować po wyładowaniu się na grzesznej niewiaście. Źle się czuje, pachnie mu wszystko siarką i kotłami. Czuje wstręt do kobiety która dała mu spełnienie i rozkosz, skusiła go do grzechu, zaczyna ją nienawidzieć, że to przez nią to wszystko co on przeżywa w sobie. Żeby to uczucie w sobie przepędzić, idzie do spowiedzi która da mu ulgę. Ulga następuje, oczywiście, jak najbardziej. I za to nie trzeba koniecznie płacić, chociaż każdy płaci „co łaska” by dostąpić koniecznej komunii po spowiedzi (a przed nią pojawia się taca). Ale nie o tacę tu chodzi, a o to że człowiek jest uzależniony emocjonalnie od organizacji. Co łaska płacić nie trzeba (mimo wszystko się płaci, sąsiedzi patrzą ile kto dał) ale za śluby, pogrzeby, uroczytości, kolędy i inne okazje – już trzeba. Ale to nie wszystko. Ktoś kto nagrzeszył, boi się piekła. Przepisuje więc kościołowi majątek, mieszkanie, ziemię by kościół wymodlił mu wieczne życie u prawicy Boga ojca wszechmogącego. Nawet gdy człowiek zdaje sobie sprawę ze kościół musi wieszać tabliczki na budowie „wściekły pies” żeby złodzieje nie kradli cegieł, i wściekły pies jest skuteczniejszy niż Bóg w pilnowaniu własnego podobno dobytku, strach przed śmiercią jest tak wielki że zabija wszelki racjonalizm. Lepiej na wszelki wypadek oddać wszystko świątyni, przecież mi niepotrzebne. I dzięki takiemu myśleniu religie są najpotężniejszymi organizacjami na świecie. Jest to majątek i potęga zbudowana na lęku, podzieleniu ludzi, sprawieniu że cierpią i są nieszczęśliwi. Religie zohydziły prawdziwego Boga, zafałszowały jego przesłanie. Jeśli Szatan istnieje, to jest Panem wszelkich religii.



                                                               Węzeł gordyjski




Aktualnie istniejąca władza trzyma się kościoła i boi mu narazić, ponieważ kościół ma wpływ na ludzi i Ci zagłosuja przeważnie tak jak chce Bóg przemawiający ustami spasionego proboszcza czy rabina.  Ciemny lud można też napuścić na władzę czego władza zawsze się bała. Od zawsze więc te dwie siły ze sobą współpracują. Władza daje kościołowi ziemie, różne prawa, ochronę, kościół w podzięce daje władzy wyborców, mięso armatnie na wojny do których namawia uczuciami patriotyzmu i miłości do ojczyzy, czyli kochania naszych Polskich drzew, a tymi parę centymetrów za administracyjną, aktualną granicą już nie trzeba kochać, bo to Niemieckie drzewa. Obie te siły żerują bezwzględnie na człowieku, pozbawiając go szczęścia i radości z życia. To czego nie potrafią zniszczyć, zohydzają, obrzydzają.



Kolejną ważną sprawą jest indoktrynacja dzieci. Jak Państwu zapewne wiadomo (albo i nie wiadomo) podświadomość która steruje naszymi emocjami, pamięcią i odruchami wykształca się do 4 roku życia. Potem zmienić człowieka może solidna terapia, rzadko silny wstrząs życiowy, a poza tymi nieczęstymi zdarzeniami człowiek jest już skazany na podążanie wytyczoną mu przez 'świętych” projektantów ścieżką życia.

Walka z kościołem jest bardzo kiepskim pomysłem. Przede wszystkim społeczeństwo samo tworzy swoje religie. Gdy zburzysz kościoły, powstanie inna organizacja która jakościowo będzie identyczna z kościołem. Zmienią się posążki, święte książki, ale to będzie to samo zniewolenie. Ludzie tego podświadomie chcą. I to dostają. Droga wyzwolenia którą polecam nie jest dla każdego. Świata nie zbawisz, świat się sam zbawi doswiadczając konsekwencji swoich decyzji dzięki karmie wcześniej czy później. To co możesz zrobić, to zmieniać siebie, tylko siebie. Zostawić sąsiada, rodzinę i źdźbła w ich oczach, a zająć się belką w swoim własnym oku. Jak to uczynić?

Pokochaj siebie. Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś. Co można zmienić, zmień, tego czego się nie da zmienić, zostaw. Ciało to nie Ty, jesteś czymś znacznie więcej. Możesz wzbudzić w sobie jakie chcesz uczucia, to Twoja decyzja. Pragniesz miłości? Nie szukaj jej, zacznij kochać. Siebie, kotka, pieska, niebo, księżyc, mnie :) pragniesz bezpieczeństwa? Poczuj się bezpieczny. Pragniesz poczucia siły, godności? Poczuj to. Nie chcesz czuć się jak frajer, przegrany? Poczuj się jak zwycięzca, triumfator. Nie potrzebujesz do tego świętych posążków, świętych książek, utrzymywania kapłanów. Wszystko jest w Tobie.

Gdy kochasz się z kobietą, poczuj czystość w sobie. Myśl o niej gdy się całujesz, gdy sapiąc pompujesz szaleńczo biodrami, to Twoja decyzja jak się czujesz. Jak zwierzę czy jak człowiek, wybieraj. Jeśli chcesz się poczuć jak szmata, jak śmieć, poczuj się tak – droga wolna. Po co Ci pośrednicy? Bóg dał Ci popęd seksualny. Jak mogłeś uwierzyć że papierek i ceremonia sprawiają że seks staje się uświęcony, a seks bez papierka i ceremonii zły i grzeszny? Nawet gdy to rozumiesz, Twoje emocje mówią Ci inaczej. Nie dziwne – emocje można kojarzyć, jak w komputerze. Tylko czemu to inni mają Cię programowac jak małpę?


Bardzo ważne pytanie, które mi zadała czytelniczka. Co z dziewictwem? Bardzo je lubię :) a poważnie. Co sądzić o tym że dziewictwo uświęca? W jaki sposób błona uświęca człowieka? To nieprawda. Młoda kobietę uświęca czystość myśli, czyli radość, wybaczenie, poczucie dostatku, sensu, życzliwość do ludzi, siła. Wtedy czy istnieje błona czy nie, młoda kobieta jest uświęcona. Pierwszy raz ma znaczenie symboliczne, ale takie same ma pierwsze obcięcie włosów, pierwsza bójka, pierwszy papieros z kolegami w podstawówce. Nie czyny, a nastawienie nas uświęca bądź sprawia że jesteśmy brudni. Czystość to kwestia wnętrza, naszych emocji. Jeśli masz powyżej 17 lat, masz ochotę się kochać, zrób to. Warunek jest jeden, zrób to jeśli czujesz że chcesz, a nie dlatego że Twoje koleżanki tak zrobiły i chcesz mieć to za sobą. I nigdy nie daj sobie wmówić że jesteś gorsza od dziewicy, że jesteś nieczysta bo się kochałaś. Owszem, są faceci którzy tak uważąją, ale są także faceci którzy uważają że są inkarnacją Napoleona a układają w tesco papier toaletowy na półkach. Z kilkoma takimi Napoleonami rozmawiałem, Faraonów też znam. Tak moi drodzy Państwo, nigdzie nie spotkałem tylu wariatów co w środowisku ezoterycznym. Przecież to ja jestem Napoleonem i Faraonem...

 

Spotkałem wiele razy dziewczyny, które są niewinne, są dziewicami z błoną między zgrabnymi nogami, natomiast uwielbiają seks analny i oralny, do myszki nie można nawet się dotknąć paluszkiem, języczkiem, to jest tylko dla tego jedynego. Robią to bardzo dobrze, no cóż, doświadczenie robi swoje. Tradycjonalista cieszący się na myśl że jest pierwszym, dostaje gratis oprócz wielkiej psychicznej rozkoszy bycia pierwszym także doświadczenie. To już nie jest zapłakana, leżąca jak kłoda nieśmiała dziewczynka, tylko tygrysica. Konserwatysta zadowolony, całe osiedle które przed nim szalało na jego dziewicy również.

I na koniec. Jest kochanie się, i pieprzenie. Kochanie się to wielbienie kobiety i jej seksualności, wzniesienie swych uczuć na wyżyny istnienia. Pieprzenie to konkretna obróbka mięsa, doskonałe lekarstwo na migreny, stres i problemy dnia codziennego, które tak często dotyka nas, prawdziwych mężczyzn. I to i to nie jest złe, jeśli uczciwie stawia się sprawę.

Jestem taki zestresowany ostatnio...


 

 

 

Komentarze (32)
  • Tomq  - ?
    Przyjmenie, chociaż chciałbym aby było bardziej lapidarnie. Mam wrażenie, że
    tekst krąży wokół tematu, a nie go wyczerpuje.

    Pozdrawiam!
  • Mistrz
    Może nie wyczerpuje tematu, ale mnie wyczerpał :)
  • malgorzata
    obserwacja reagowania na polskie i niemieckie drzewa świetna.ciągła walka które
    drzewa będą nasze a które wasze,i tak na całej kulce ziemskiej od zawsze do
    końca?
  • Mistrz
    Granice się zmieniają Gosia, raz drzewo jest niemieckie a raz polskie, jak tu
    umierać za ojczyznę w takim razie? :)
  • werter
    nie rozumiem

    skoro i tak umrzemy i mieso odpadnie razem z wiedza umiejtnosciami to po co
    cokolwiek robic rozwijac sie zarabiac kase?
  • Mistrz
    Werter, po pierwsze warto ponieważ uczymy się i zostaje po nas jaźń, wiedza nie
    całkiem odpada, zostaje karma, doswiadczenie. Bycie bogatym ogólnie wpływa
    dobrze na karmę bo jest przejawem Boskości, bieda jest z zasady negatywna
    karmicznie ponieważ jest czymś przeciwnym życiu.

    Po drugie jest to przyjemne, a rozszerzenie świadomości sprawia ze cieszysz się
    z życia, kasa sprawia że możesz zwiedzać, bawić się, uprawiać sporty jakie
    chcesz. Bóg dał nam życie, bawmy się więc jego podarkiem. Cieszyłbyś się jakbyś
    ukochanemu synowi dał prezent, a on by go odrzucił, i się pochlastał żyletką w
    Twoje imię? no właśnie. Po to jest życie, by się uczyć, poznawać Boże cuda,
    ściągać dziewczynom majteczki, cieszyć się.
  • werter
    ok dziekuje za odpowiedz

    mam inne pytanie zgodnie z tym co piszesz jesli jestesmy zadowoleni z tego co
    mamy tworzymy dobra karme i dzieki temu kolejne wcielenia sa lepsze

    ale to na opak jest bo jesli ktos dostal wszystko piekne mieso kase intelekt
    itd. to pewnie sie bedzie cieszyl bo ma z czego wiec tworzy dobra karme a jesli
    ktos jest niepelnosprawny brzydki biedny to na 99% bedzie narzekal tworzac zla
    karme i majac jeszcze gorzej

    oczywiscie w obu grupach sa wyjatki ale ogolna zasada taka raczej jest.
    przypomina mi sie tutaj cytat z pisma sw: kto ma temu bedzie dodane kto nie ma
    temu zabiora nawet to co ma.

    przeciez ten lepszy ma o wiele latwiej bo cieszy sie z tego co ma a ten gorszy
    ma o wiele trudniej

    to niesprawiedliwe

  • Mistrz
    Tak może być. I jest to sprawiedliwe. Może spłacasz złą karmę Bazylu, albo przez
    cierpienia chcesz się czegoś nauczyć, nie wiem. Ale raczej to zła karma,
    wcielanie się w złe warunki to domena wyższych dusz, a te rozumieją co się do
    nich piszą. Ty nie łapiesz nic, albo specjalnie, albo żyjesz w tak silnej
    halucynacji.
  • malgorzata
    no właśnie,a jeszcze ciekawsze jest po co się wcielać i przelegiwać potem
    wszystkie dnie i noce? :D
  • Mistrz
    Dla rozkoszy różanych poranków, i słowiczych treli zapomnienia moja droga
    Małgosiu :)
  • marian_ch
    dolaczam do malgorzaty jezeli chodzi o te drzewka, super, mozna by bylo tak
    dalej ciagnac z np. nasze dzieci - wasze dzieci, nasza religia - wasza religia,
    nasz bog - wasz bog itd.

    malgorzata i werter, jezeli chcecie naprawde zrozumiec po co sie rozwijac to
    polecam www.dhamma.org, wejdzcie na polski i przeczytajcie. Po zrobieniu jednego
    kursu zrozumiecie o co naprawde chodzi.

    Piszesz mareczku: "Co się dzieje z człowiekiem który ulegnie popędowi?
    Piękna dziewczyna w sukience, bimber, zgrabne łydki, lato, Mazury. Grzech nie
    skorzystać z tego co oferuje nam ciepłe, pachnące stokrotkami łono."

    Mareczku, czy to nie propagowanie popedu? i do tego jeszcze alkohol? Napewno nie
    jest grzechem nie skorzystac. Decyzja w takich przypadkach nalezy do nas i jej
    konsekwencje rowniez.

    Jezeli chcecie zrozumiec jak to naprawde dziala to i jakie sa konsekwencje
    takiej czy innej decyzji to polecam juz wyzej wspomniana strone www.dhamma.org
  • Mistrz
    Propaguję Marian popęd, bo jest to Boskie uczucie, czyste i pięknem,
    rozkoszdające. Zakaż tego uczucia argumentując Bogiem, karmą, świętymi
    książkami, a stanie się ohydne, perwersyjne, chore i zbrodnicze. A konsekwencje?
    niestety, nożem można ukroić chleb i zrobić mi kanapkę, a można też zarżnąć jak
    wieprzka. Trzeba uważać, żeby nie było dzidziusia bo piękna syrenka przemieni
    się w gderającą, otyłą, wiecznie wrzeszczącą sukę :)


    A teraz powazniej Marian - czemu chcesz pomagać ludziom? jeśli tego nie
    zrozumiałeś i polecasz ludziom coś co ma im dać korzyść, to nie przerobiłeś tej
    najwazniejszej lekcji która wypływa z medytacji. Czemu oni są tak ważni? jaką
    masz motywację?

    Ja mam prostą. Umiem tylko pisać, podoba mi się sława i szacunek ludzi znacznie
    ode mnie większych życiowo, mimo że nie mam nic poza odrobinką wiedzy z
    Pańskiego stołu. Poza tym mam dostęp do dobrego sexu, nie mając ani bogactwa,
    ani specjalnej urody. Moje motywacje są ściśle określone. A Twoje?

    Zobacz na Bazyla który tak cierpi bo patrzy na rzeczywistość przez swoje
    uwarunkowania chore. Chciałeś mu pomóc, i co z tego wynikło? nic, prawda? no
    własnie. Nie pomożesz takim ludziom propagując jedną z technik medytacyjnych, a
    na koniec Cię zbluzgają. W tym temacie mam znacznie wiecej niż chciałbym -
    doświadczenia.

    A więc, po co się nimi zajmujesz?
  • Bazyl
    prosze bardzo czytajcie bardzo uwaznie co wasz mistrz pisze: zalezy mu tylko na
    seksie z wami, na slawie i szacunku a wiec na opinii innych o ktorej pisal w
    wielu swoich artykulach ze nie trzeba sie przejmowac

    postepuje wbrew temu co sam pisze



    co wiecej wazniejsze jest dla niego to co powyzej niz pomoc nam biednym
    zagubionym ludziom





  • malgorzata
    ogólnie użalanie się nad sobą i mówienie ja biedny i zagubiony,jak możesz mi nie
    pomóc, jest straszliwe, wtedy tak, wtedy nie pomóc
    ,a uciekać, ktoś kto tak mówi wcale taki zagubiony nie jest, to jest
    wymuszacz pomocy czyli silna wymuszająca jednostka.wymuszanie pomocy to jedna z
    najgorszych rzeczy i to wcale nie jest już pomoc a uleganie agresorowi.
  • malgorzata
    a Ty Bazyl już nie jesteś zainteresowany rozmową z Markiem ,że piszesz w 3
    osobie próbując publicznie w sumie nie wiem co... widziałam
    wielgachne teksty od Niego dla Ciebie żebyś coś pojął,czyli sporo czasu dla
    Ciebie a Ty teraz w 3 osobie plus te dodatki? nie zajmuję się obroną,
    bo silnych nie trzeba bronić, chyba że dla mojej przyjemności,ale właśnie mi się
    ujawiło kim Ty jesteś,Ty kanalia jesteś
  • Bazyl
    przepraszam Marku

    moj komentarz byl pisany pod wplywem wscieklosci gdy zobaczylem jak mnie
    opisujesz nieslusznie i nieprawdziwie tutaj:



    Cytat:
    Zobacz na Bazyla który tak cierpi bo patrzy na rzeczywistość przez swoje

    uwarunkowania chore. Chciałeś mu pomóc, i co z tego wynikło? nic, prawda




    bardzo cie prosze o nieuzywanie mojego przykladu nigdzie gdyz nie wyrazalem na
    to zgody
  • Mistrz
    Wybaczam Ci, albowiem nie wiesz co czynisz :)

    Co to znaczy Twojego przykładu? którego? nick na stronie nie ma zadnej
    osobowości prawnej, a przykładem jesteś doskonałym. Dlatego Cię tu goszczę.
    Chyba nie myślisz że pozwoliłbym się obrażać i robić z siebie głupka bez powodu?
    :)
  • Mistrz
    Gosia, widzisz teraz dokładnie i mam nadzieję że inni też, że pomaganie za Bóg
    zapłać to kiepski interes, to raz. Dwa - biedni i nieszczęśliwi to często niezłe
    gagatki :)
  • Mistrz
    Och! zdemaskowałeś mnie! :)
  • marian_ch
    no wlasnie, i tego przykladu noza brakowalo mi w twoim artykule. dobrze
    napisany, jedynie prosze wez w czasie pisania pod uwage ze czytaja cie ludzie z
    malym doswiadczeniem i ci moga cie zle zrozumiec, oni nie wyfiltruja prawdy ze
    zaspokojenie popedu w sposob "czysty" jest o.k. a w sposob nieczysty,
    sprawiajacy bol i cierpienie (n.p. w tym wypadku niechciana ciaza, lub
    cierpienie zdradzonego partnera) nie jest o.k.
    Polecajac www.dhamma.org chce podzielic sie z innymi czyms co wiem, ze jest
    o.k., dhamma.org szerzy po prostu czysta wiedze przekazana nam przez budde. duzo
    o tym pisac i czytac nie ma wiekszego sensu, to co naprawde sie liczy to
    praktykowanie, jest wiele organizacji i platform ktore nie ucza czystej metody,
    a tylko praktykowanie czystej metody medytacji, ktora pochodzi bezposrednio od
    oswieconego daje najlepsze wyniki. nie potepiam innych metod, sa one w pewnym
    sensie rowniez dobre, do ostatecznego celu dojdziemy jednak najszybciej
    praktykujac tak, jak nas tego nauczyl budda.
    Czy moje polecenie bazylowi pomoglo, nie wiem. czy mu pomoze, tez nie wiem. to
    czy z tego skorzysta zalezy od niego, nikt za niego potrzebnej roboty nie
    odwali, jak powiedzial inny oswiecony (jezus) "nie ja ciebie uzdrowilem, to
    wiara twoja ciebie uzdrowila" i to powiedzenie nalezy rowniez dobrze
    rozumiec, "wiara twoja" nie oznacza siedziec i powtarzac "wierze,
    wierze, wierze...." to oznacza byc aktywnym w tym kierunku i to z czystym i
    jasnym umyslem i w sensie powiedzenia naszego wspanialego rodaka jana pawla II
    "nigdy nie rezygnuj, nie poddawaj sie, nie watp, ufaj!" czyli badz
    aktywny, czyli pracuj codziennie, w kazdej chwili na swoje wlasne zbawienie.
  • Mistrz
    Widzisz Marian, ja sam doswiadczyłem wielu ścieżek, i uznałem że nie są za
    dobre. Scieżka którą polecam wiem że działa, ale uważam ze kryją się znacznie
    lepsze rzeczy dla mnie i dla ludzi, tylko ich po prostu nie dostrzegam jeszcze.
    Mówienie że coś jest ok, jest cholernie ryzykowne, szczególnie w swiatku
    ezoterycznym. Dla mnie nie jest ok jakakolwiek praktyka medytacyjna bez podbicia
    samooceny, bo robi z ludzi wariatów i oddala ich od życia.

    W nauki Buddy też za bardzo nie wierzę, ponieważ przez tyle wieków przekaz musi
    być zanieczyszczony, brudny. Prawdziwy przekaz wypływa z miłości do siebie,
    inne może są, ale jak oddzielić prawdziwe od fałszywego? ciężka sprawa, i zależy
    od oddzielającego i jego świadomości.

    Nie, nie pomożesz Bazylowi bo on chce urosnąć, a tego medytacja mu nie da. On
    nie chce ulgi, oświecenia, szczęścia, chce tylko by parę tępych lasek w
    hipermarkecie popatrzyło na niego że jest wysoki, to jest cel którego spełnić
    się nie da. Dajesz mu raj, niebo i spokój duchowy, ale on chce tylko akceptacji
    innych ludzi. Duchowość jest tylko dla orłów które uwierzyły że są owcami, a nie
    dla owiec.
  • marian_ch
    piszesz mareczku: "Dla mnie nie jest ok jakakolwiek praktyka medytacyjna bez
    podbicia
    samooceny, bo robi z ludzi wariatów i oddala ich od życia."

    praktykuje medytacje vipassana od 2002 roku i mam wrecz odwrotne zdanie o tym,
    nie zostalem wariatem i nie oddalilem sie od zycia a wrecz przeciwnie.

    co rozumiesz pod pojeciem "podbicie samooceny"?

    ojej, musze wychodzic, przedemna 16km na rowerze do pracy :D
  • Mistrz
    Marian, dokładnie Ci już to opisałem a ogólnie o tym pisze kilka lat, nie wiem
    czemu mnie znowu o to pytasz? to że u Ciebie jest ok (wybacz, ale nie wiemy czy
    jest ok bo skąd mamy to wiedzieć, z tekstu pisanego?) nie znaczy że u innych
    będzie ok. Ja przykłady znam osobiście które się źle skończyły, Marian, kurde,
    wyobrażasz sobie takiego faceta jak Bazyl który myśli o sobie jak o gównie i
    zwłokach, i uruchamia mu się kreacja? wiesz co by się stało? w najlepszym
    wypadku gdzie na ulicy by został mocno pobity, albo uszkodzony przez samochód,
    miałby farta jakby tak było.

    Chociaż nie za bardzo cenię Leszka Żądło za dokonania (za książki cenię bardzo)
    to on sam napisał jak dostał w ryja w tramwaju od pijaka. Ja swoje też
    przezyłem, i wiem jak działają te zależności. Zobacz na mistrzów, taki swami
    Rama, on miał naturalny respekt i szacunek do siebie. Taki gość niech medytuje,
    ale ile ludzi w Polsce ma taki szacun do siebie? niewiele.

    To nieciekawie w taki upał na rowerze do roboty, miłego dnia :)

  • marian_ch
    ... jezeli ktos (zdrowy psychicznie) regularnie praktykuje medytacje vipassana
    tak jak potrzeba, to predzej czy pozniej bedzie u kazdego ok :D

    ... rowerek? oj ciekawie, ciekawie jezeli ma sie cacko rowerek i robi sie to z
    wyboru oraz z uciechy a nie dlatego ze sie musi :D
  • Mistrz
    I w tym problem, że nie wszyscy są zdrowi psychicznie, to rzadkość w sumie.
  • Magdalena
    Dziewictwo to nie tylko błona dziewicza. Co więcej, myślę, że można uznać je za
    jakiś symbol czystości, jest bowiem oznaką, że niewiasty nie "posiadł"
    żaden mężczyzna.
    Czy to oznacza, że kobiety, które "skalały" swoje ciało seksem, są
    brudne? Oczywiście, że nie, bo czystość dotyczy różnych aspektów i płaszczyzn
    naszego życia. Cóż z tego, że kobieta jest dziewicą, skoro wredna i podła z niej
    suka? Albo tak naprawdę wciąż szuka okazji, pragnie kochać się na lewo i prawo,
    ale tych okazji po prostu brak? Czystość to nie tylko stan ciała, ale i stan
    umysłu. I te dwie kwestie nie muszą się ani wykluczać, ani ze sobą wiązać
    (chociaż mogą)...

    Nie odbierajmy jednak dziewicom tego poczucia czystości :) My - ludzie - mamy
    tendencję do popadania w skrajności. Kiedyś dziewictwo było czymś niemalże
    świętym, docenianym, pożądanym. Kobiety, które seks lubiły, nie przyznawały się
    do tego, bojąc się reakcji społeczeństwa. Dziś jest niemalże odwrotnie.
    Cielesność nie jest już tematem tabu, a długo utrzymywana abstynencja seksualna
    jest dla wielu abstrakcją. Myślę, że to swego rodzaju reakcja obronna tych,
    którzy seks lubili, a nie za bardzo chcieli się z tym kryć. Bardzo dobrze, że
    stajemy się bardziej liberalni, że idziemy naprzód, ale, jak już wspomniałam,
    niestety często popadamy w skrajności. To tak jak z tą huśtawką, o której
    pisałeś... Gdy jesteśmy wychyleni w jedną stronę, próbujemy wychylić się w
    drugą, zupełnie przeciwną. A życie bynajmniej taką huśtawką być nie powinno :)
    Dziś wiele kobiet nie przyznaje się do swojego dziewictwa; najzwyczajniej się
    tego wstydzą. I nie chodzi tu o nastolatki, których koleżanki na każdym kroku
    chwalą się swoimi doświadczeniami w łóżku, a o kobiety w wieku 20-30 lat. Ja
    sama niejednokrotnie usłyszałam, że dziewictwo to choroba, którą należy jak
    najszybciej wyleczyć. Spotkałam się z wieloma opiniami mężczyzn, którzy
    twierdzili, że ta błonka to balast, bo oznacza nie tylko ból podczas stosunku,
    ale i brak doświadczenia, a oni nie mają ochoty przecierać szlaków (być może
    nawet nie dla siebie, a dla innych).
    Tak jak kiedyś dziewictwo kojarzyło się z czystością, tak dziś, coraz częściej,
    raczej z brakiem doświadczenia, przesadną cnotliwością, pruderyjnością, a czasem
    nawet oziębłością.
    Nasze poglądy, zasady, wartości się zmieniają – to naturalna kolej rzeczy i
    myślę, że pod tym względem ruszyliśmy w dobrym kierunku, ale niestety… trochę za
    daleko...

    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Mistrz
    Dla mnie droga Magdo, dziewica jest kwiatuszkiem na łące życia, który pragnę
    zerwać by się nim napawać :)
  • mills
    Czytales artykul na onecie "Światło i święci w godzinie śmierci" bylo
    troche komentarzy podobnych do tego co opisujesz.
  • Mistrz
    Czytałem. Ja znam ludzi którzy to przezycie mieli, ale to nic w porównaniu do
    tego że takie przeżycia a nawet ciekawsze miałem w głębokiej medytacji :)

    Wystarczy otworzyć książke od anatomii, zobaczyc jak działa np ciało ludzkie,
    jak można uwierzyć ze taki mechanizm którego nie odgadniemy do konca za kilkaset
    lat został stworzony przypadkiem? zaiste, trzeba wielkiej wiary by w to wierzyc,
    podziwiam ateistów, ja takiej wiary nie mam :)
  • mills
    Wedlug ateistow posiadamy kosc ogonowa czyli powtalismy w wyniku ewolucji.Co do
    przezyc w czasie smierci klinicznej kiedys slyszalem realcje izraelskiego
    zlonierza,ktory w czasie wymiany ognia mial taki przyplyw adrenaliny,że widzial
    siebie z gory jak strzela.Podobno szyszynka wydziela taki hormon,ktory daje
    takie doznania i niektorzy ludzie potrafia wychodzic ze swojego ciala
    praktycznie na zawolanie.Stoswales moze na sobie regresja hipnotyczną w celu
    usuniecia niewygodnych uwarunkowan zakodowanych w podswiadomosci.
  • Mistrz
    Dokładnie takie doznanie miałem jak w liceum w 4 klasie biłem się ze znacznie
    agresywniejszym, doswiadczonym i silniejszym gościem, byłem nad tą bójką, byłem
    w górze nad ciałem. Walkę wygrałem, stanowczo. Z ciała się też wychodzi przy
    medytacji, przy OOBE, wystarczy też ćwiczyć DEIR i te doznania się też
    pojawiają.

    Kiedyś w programiee w tv widziałem jak w pewnym miejscu mózgu łęchtali
    elektrodami, i też te wrażenie uzyskiwali.

    A parę dni temu w dziwach medycyny czytałem o kolesiu który w Indiach ma ogon, i
    ludzie którzy go dotykają zdrowieją :))))
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 

Dla moich Czytelniczek :)

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy

Ankieta

Co w kobiecie jest najfajniejszego?
 

Ona i On

Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS