|

Czytając co pisze się o Kaczyńskich, jakie to perły inteligencji rodzą głowy rodzimych filozofów, jęknąłem z rozpaczy nad umysłową kondycją ludzkości. To co mnie uderzyło, to powrót do starych medialnych praktyk, wielokrotnie sprawdzonych i zastosowanych w niszczeniu Kaczyńskich. Gdy Jarosław Kaczyński przyleciał na miejsce katastrofy, Tusk i Putin którzy wcześniej ściskali się przed kamerami czekali w namiocie aż prezes do nich przyjdzie, by mogli przed kamerami się przytulać, całować, składać kondolencje. Przypomnijmy – facet ma umierającą matkę w szpitalu, tego samego dnia umarł jego brat bliźniak (znacznie głębsze połączenie emocjonalne niż z "typowym" bratem) z małżonką, zginęło kierownictwo partii której jest prezesem.
Oburzenie komentatorów obudził fakt że prezes nadal „jątrzy”, „dzieli” i „skłóca” ludzi, oraz emanuje pogardą i nienawiścią. Ale czy to że człowiek który w jednej chwili traci wszystko co ma, będzie robił telewizyjny Jerry Springer show przed kamerami? I to z ludźmi którzy jawnie nienawidzili i opluwali jego, i jego brata? Ciekawe jaką szują trzeba być żeby w takiej tragedii myśleć o kamerach i kampanii politycznej a nie o swojej najbliższej rodzinie. Przypominam że Jarosław Kaczyński nie jest w rządzie, jest szefem opozycji i nie obowiązuje go w tym momencie dyplomatyczny nakaz obściskiwania się z innymi kurduplami u władzy.
Zarzuty te nie są nawet śmieszne, są podłe. Kolejne zarzuty to że nie płacze i nie szlocha. Część komentatorów kocha mocne emocje, i z największą rozkoszą patrzyłaby jak Jarosław w żalu wyjąc skacze na trumnę i szlocha. Jednak ten człowiek zachowuje się jak na faceta przystało, nie płacze publicznie. Nie wiemy, może w domu płacze? może krzyczy z rozpaczy? Szef partii opozycyjnej nie może publicznie płakać, ponieważ taką pełni rolę w życiu publicznym – nie może się załamywać, musi myśleć strategicznie i nie poddawać się emocjom. Płaczący polityk? A co w razie wojny, kataklizmu, rozpłacze się? No właśnie. A więc podsumujmy – nie płacze? Cyborg bez emocji, robot, chory z nienawiści i pogardy. Płakałby? Nie nadaje się na polityka, słaby emocjonalnie, cipa a nie prezes. Czyli jak zwykle, co nie zrobi to źle.
Coraz częściej mówi się o jątrzeniu i sianiu fermentu nienawiści. W tym słownictwie królują autorytety moralne (przeważnie te autorytety były TW którzy przy wódce wyciągali informacje od przyjaciół i składali raporty SB która ufnemu łamała palce, wsadzała do więzienia albo zabijała "sprawców nie wykryto") przyjrzyjmy sie więc tym zarzutom. Kaczyńscy będąc u władzy, uznali że w obecnej sytuacji geopolitycznej Rosja nam militarnie nie zagraża. Za nami stoi NATO i UE, a z drugiej strony bardzo chętni na Syberię Chińczycy. Kazdy militarny ruch Rosji na Europę oznacza wkroczenie Chin do akcji, będa miały doskonały powód – Rosja jest bez szans, najmniejszych. Lech Kaczyński przyjął politykę z którą Rosja nie umie sobie dać rady – jesteśmy wolnym, suwerennym krajem który nie jest już satelitą ZSSR. Wobec czego jesteśmy partnerami, a nie uległymi sługami, którymi byliśmy w trakcie komunistycznej okupacji. Rosja będąc przyzwyczajoną do naszej uległości robiła interesy z nami, polegające na systemie za komuny „my im wagon węgla, a w zamian za to wyślemy mięso”. Ponieważ stanowiska w państwie Polskim zajmowali ludzie będący albo w partii komunistycznej (Aleksander Kwaśniewski) i ludzie rzekomo w opozycji którzy byli tajnymi współpracownikami SB (Lech Wałęsa) i były na tych ludzi papiery i „haki” nikt się temu nie przeciwstawiał. Z kazdej możliwej strony Polska była bezwzględnie grabiona. Gdy do władzy doszli Kaczyńscy, nie było na nich ŻADNYCH haków. Gdyby były jak to się sugeruje, natychmiast byłyby upublicznione. Skończyło się złodziejstwo na tak gigantyczną skalę, zaczęło się wreszcie mówić o klikach lekarskich, prawniczych, o wszystkim co uderzało w zwykłego człowieka i uniemożliwiało mu normalne, godne życie. Zaczęła się więc medialna nagonka którą ja pamiętam, Państwo na pewno też. Kaczyńscy byli oskarżani o nienawiść, o podziały, o jątrzenie, o chorowanie z nienawiści. Proszę zauważyć że Polska jako jedyny kraj nie przeprowadzila dekomunizacji – nie usunęliśmy z polityki i mediów ludzi którzy donosili i sprzedawali się. Dziennikarstwo jest tymi ludźmi nasycone, a Kaczyński uderzył mocno w ich interesy, oni więc uderzyli w niego. W interesy tych ludzi pierwszy uderzył premier Olszewski chcąc by ludzie na których są teczki ich kompromitujące, nie zajmowali stanowisk państwowych, renegocjował też szalone umowy handlowe z Rosją, jednak Wałęsa z Tuskiem i Pawlakiem szybko sobie z tym poradzili (widać na filmie że w silnej panice, wręcz histerii) obalając jego rząd. Gdy ten rząd upadł, można było spokojnie kraść.
Kaczyńskich przeważnie oskarżano o to, że nie wybaczamy Rosjanom i Niemcom. Jest to nieprawda. Kaczyńscy chcieli pojednania, jednak pojednanie musi być na zdrowym gruncie przyznania się Rosjan do mordu w Katyniu. Wyobraźmy sobie taką sytuację że ktoś kto zrobił Państwu ogromne świństwo, podaje rękę i mówi że jesteśmy kwita i zgoda. Bezczelne, prawda? Takiej właśnie zgody chcieli Ci którzy tak bardzo nienawidzili Kaczyńskich. Kaczyńscy chcieli zgodnie z zasadami psychologii przyznania się Rosjan do zbrodni, i na tym przyznaniu budować dialog. Jaki to dialog skoro wiadomo że zmasakrowali Polską inteligencję, wszyscy o tym wiedzą a oficjalne władze Rosji twierdzą że to nieprawda?A teraz wyobraźmy sobie drugą sytuację. Podajemy rękę człowiekowi który kiedyś nam zrobił straszne świństwo. Czy jeśli ten człowiek widzi że nie rozmawiamy o tym co zrobił, to będzie szanował takiego partnera? Czy drapieżnik może szanować owcę która w imię zgody godzi się na niemal wszystko? No właśnie. Nie ma się szacunku dla uległego partnera. Uległymi być nie musimy jako państwo Polskie, ponieważ jesteśmy w NATO i UE, możemy być partnerami na równych zasadach. Kwasniewski i inne „autorytety” nie chciały być równe, chciały być uległe. A uległość? Pal licho uległość, nie o nią tu chodzi a o umowy handlowe, o okradanie państwa, o to ile zarabiamy, czy jest praca, czy są dobre drogi i niski poziom przestępczości. Każdy kto zna historię wie, że Rosja zaczynała agresję od małych kroczków i badała gdzie może się posunąć. Gruzja była takim własnie kroczkiem, stąd tak gwałtowna reakcja Kaczyńskiego który razem z innymi Prezydentami postawili się, i narobili szumu na salonach w Brukseli która chcąc nie chcą, musiała zareagować. Mały kroczek Rosji został zablokowany i następnego nie było. Oczywistą oczywistością jest że Kaczyński nie zyskal sobie tym czynem sympatii byłych oficerów KGB (współuczestnictwo w kilkudziesięciu milionach ofiar)
Niemcy – mamy zgodę. Ale jaka równość, skoro po hekatombie którą nam zgotowali w czasie okupacji podnoszą się głosy o odszkodowaniach dla Niemców wypędzonych z Polski? Te sprawy trzeba załatwić, i Kaczyński do tego dążył, wśród oskarżeń o nienawiść i jątrzenie. Zgoda jak najbardziej, trzeba żyć w zgodzie z Niemcami, ale na jasnych, pełnych wzajemnego szacunku zasadach. Jestem jak najbardziej za zgodą z Niemcami, za tym byśmy się przyjaźnili, handlowali. Ale musi być jasno postawiona sprawa - mordowali nas, i wypędzenia są skutkiem ich polityki, a nie naszej.
Kaczyńscy nie chcieli kłótni. Chcieli zgody, ale na takich zasadach że będziemy szanowani. Ludziom wychowanym w komuniźmie nie mieści się to w głowie, jak można z Rosją być równym? Można, i to pokazali Kaczyńscy. Nie jest tak że nas wyśmiewano – Kaczyńscy budzili szacunek, a w pewnych kręgach nienawiść – ukrócili rabowanie kraju, przywrócili Polsce szacunek. Polska szacunku nie ma – Polak na zachodzie to pijak i złodziej, a przede wszystkim antysemita. A nikt nie chce pamiętac że Polacy w trakcie wojny byli lojalni i honorowi, niezwykle waleczni, jako jedyni przyjęliśmy Żydów których wypędzano z całej Europy. Walczyliśmy znacznie dłużej niż Francuzi mający większa armię niż wehrmacht. Ale o tym się nie mówi – dlatego Katyń i jego legenda była tak ważna dla Kaczyńskich, pokazywała światu kim naprawdę jesteśmy, jak zostaliśmy zdradzeni i zaatakowani z dwóch stron, a „przyjaciele” sojusznicy o nas zapomnieli (za co zapłacili okrutną cenę). Jesteśmy narodem wojowników. Jako jedyni z Europy okupowaliśmy Moskwę – nie udało się to nikomu. Narodem honorowym, lojalnym, nie rzucającym słów na wiatr. Przy okazji byliśmy naiwni, i oszukani przez kogo się dało.
A teraz te słynne gafy z których rzekomo słynął Lech Kaczyński.
Podawanie mu kanapek przez żonę gdy leciał samolotem. To jest gafa? Dla mnie kochające małzeństwo i żona która dba o męża (mimo że ten ma własnych kucharzy)
Mlaskanie przy mówieniu – cecha wrodzona, prezydent nie zarządza państwem śliniankami tylko głową. Hitler bardzo ładnie i elokwentnie przemawiał o tysiącletniej rzeszy, Tusk ładnie opowiadał o cudach i Irlandii, Wałęsa o drugiej Japonii a Balcerowicz o dobrobycie.
„Spieprzaj dziadu” - pijak naprzykrzający się w ubliżający sposób prezydentowi, ten jest zdenerwowany, zmęczony, reakcja emocjonalna. Nie powinna nastąpić, ale żeby stanowić kluczowa opinię o Kaczyńskim jako prezydencie?
„Małpa w czerwonym” - to ma być ta dyskredytacja? Raczej mnie to śmieszy. Kto nie widział dziennikarzy na konferencji prasowej niech nie rzuca kamieniem. Kto widział niech pierwszy rzuci kamieniem – nikt nie rzuca? No własnie.
Borubar, Irasiad. Przejęzyczenia. Reakcja mediów? Szał radości. Reakcja Boruca, pełna pogardy do Prezydenta, szokująca w swojej nienawiści. No ale przecież to było trendy pluć na Kaczora. Ludzie którzy przesłuchiwali te nagranie twierdzą nawet że tych przejęzyczeń nie było. Ale czy to ważne? jakie to ma znaczenie? dla mnie - żadnego.
I porównajcie teraz człowieka który tak wiele robił dla Polski na arenie międzynarodowej, do poprawienia sytuacji w kraju, do Wałęsy który zablokował dekomunizację, zlikwidował policję gospodarczą (!) przy zmianie systemu i rozbił w sumie wspaniale się zapowiadają koniunkturę Państwa. Porównajcie do Kwaśniewskiego który pijany na grobach pomordowanych oficerów zataczał się i rechotał. A jakie Wałęsa gafy popełniał, ile bzdur nagadał, jak się puszył i nadymał, to był dopiero wstyd mieć takiego prostaka na salonach, i wreszcie najlepsze – oboje z Kwaśniewskim powypuszczali tysiące bandytów ułaskawiając ich z dożywocia. Cała wierchuszka mafii Pruszkowskiej zawdzięczała im wolność, mordercy, mafiozi, wszyscy wychodzili. Porownajcie to i oceńcie prawdziwie, kto był najlepszy? Dla mnie Kaczyński. Mnie nie interesuje krasomóstwo, paplanie, ładne garnitury – mnie interesują konkrety. I Prezydent Kaczyński właśnie był konkretny. Konkretem dla mnie jest to, że Kwasniewski który wypuszczał morderców z więzienia aktem ułaskawienia, nie chciał uwolnić zniszczonych chłopaków przez gangsterów (pokazana sytuacja w filmie Dług Krauzego)
Gafy występuja zawsze. Prezydent jest cały czas śledzny przez kamery, zawsze coś się znajdzie. Jednak gdy Kwaśniewski się upił to był równy facet, równy chłop, a gdy Kaczyński powiedział borubar to naród syczy z pogardy. A potem naród się dziwi czemu się za granicą Polaka traktuje się jak śmiecia. Ale zwykły człowiek po prywatnych studiach przyjeżdzający do wielkiego miasta ze wsi, nie rozumie szeregu zależności. Co ma Katyń wspólnego z tym, że w USA traktują go z szacunkiem albo jak śmiecia, jak polaczka o którym się opowiada polish jokes? A zależność jest bardzo silna. Naród niewolników (po komunie mamy mentalność niewolnika) lubi błyskające paciorki, ładne garnitury, dobrą dykcję, światełka w supermarketach. Reszta? Nieważna. Pensje groszowe, brak zasiłków, pensja minimalna najniższe w Europie, prawnicy najdrożsi, służba zdrowia leży i kwiczy, ceny najwyższe w Europie, mieszkania w betonowych klitkach w cenie domów w Stanach, bida z nędzą. Nieważne – ważne że prezydent Kwaśniewski ładnie mówi i ma ładny garnitur a Wałęsa jest nazwany mędrcem Europejskim.
Media nigdy nie są obiektywne, nie ma obiektywnych ludzi. Ktoś płaci, ktoś wymaga. Za Kaczyńskich zyskiwali zwykli ludzie, i co oni mogą? Pojedyńczo nic nie można. Tracą zaś bogaci, a tych jest niewiele i się grupują razem, opłacają dziennikarzy, autorytety moralne, stać ich – a Ci powiedzą czy napiszą co trzeba. I ludzie się na to łapią. Teraz nagle pokazuja zdjęcia Prezydenta z rodziną, ciepłego, uśmiechniętego, wesołego. A wcześniej tylko zdjęcia z góry (by pokazać niski wzrost) i wtedy gdy Prezydent się nie uśmiechał. Nigdy nie wierzcie mediom, sami myślcie, bo jak nie wy będziecie myśleć, to będą za was inni myśleć. I nie będzie to na pewno myslenie pozytywne. Pan Komotowski teraz płacze, a wcześniej było "jaki prezydent, taki zamach", Pan Sikorski którego do władzy dopuścili Kaczyńscy, a których zdradził i w pełen nienawiści i pogardy sposób wyśmiewał, O Panu Niesiołowskim czy Palikocie nie będę pisał - za mało miejsca.
Jakakolwiek próba zmian tego syfu w Polsce, to wrzaski o jątrzeniu, kłotniach, niesnaskach. I jak tu coś zmienić? Spytaj kazdego kto mówi o jątrzeniu Kaczorów, i nie usłyszysz ani jednego argumentu. Jątrzą i koniec, tak bo tak. Im ktoś chciał być bardziej trendy, Europejczyk i nowoczesny, tym bardziej powtarzał bzdury które wbijały mu do głowy media. Przyjrzyj się tym co tak o tym gadają, przeważnie dziewczyna czy chłopak z prowincji po prywatnych studiach w wielkim mieście, socjologia albo marketing i zarządzanie, i chcą nagle stać się nowoczesni, Europejscy. Nie dość że powtarzają wmówione im kłamstwa, to jeszcze w nie wierzą. I to jest najbardziej szokujące. Wyfiokowane paniusie w biurach, zakompleksieni faceci którzy poczytali trochę modne gazety, wszyscy na nie. Bez argumentów, bez głębszej refleksji. Oto Polska – moja rada dla młodych, zdolnych ludzi z ambicjami? Uciekajcie stąd na zachód, tu przez 20, 30 lat nic się nie zmieni. Musi wymrzeć gen niewolnictwa. I głupoty. Zamiast pracować w Niemieckiej firmie w Polsce za 1200zł, pracuj w Niemczech za 2000euro. Zostajac tu, nie jesteś patriotą, Niemiecka firma nie płaci podatków (ulga albo wykazuje straty) więc zyskuje tylko ta firma, Polska traci. Lepiej zarabiaj na emigacji, ucz się biznesu, etyki. To wy, emigranci, wrócicie do Polski i zmienicie ten kraj.
Co do Wawelu, jestem za. Czemu? to co zrobił Lech Kaczyński dla Polski, okaże się znacznie później. Teraz poczekajmy aż wyjdą informacje o gazie łupkowym w Polsce. Czy to nie dziwne że gdy się okazuje że Polskie złoża mogą zrujnować Rosję i sprawić że to my a nie Rosja będziemy zaopatrywać Europę, giną ludzie którzy nie pozwoliliby jej na położenie na tym ręki? a zostają Ci którzy pozwolili na gigantyczne prywatyzacje, firm które prznosiły Polsce zyski? ciekawe...
|
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...
Ale jest różnica pomiędzy Mikke a 34....
Ja tez nie jestem za przystojny, w su...
No nie Olek, przede wszystkim Mikke j...
To przejedź się jakąś ulica autem za ...
A ile razy Bazylu mamy Ci wszyscy pis...
Myślę że chodzi o wyjście poza emocje...
Tak bardzo "inteligenty" i wł...
Niestety, i nie kumam tego. 34 to bar...