|

O tym co się wczoraj dokładnie stało, nie trzeba pisać. Stało się. W związku z tym, jako że od samych początków mojej przygody z pisaniem, zawsze i wszędzie pisałem z życzliwością o świętej pamięci Panu Prezydencie Lechu Kaczyńskim, głosowałem na niego i popierałem jak tylko mogłem w miarę moich możliwości, chciałbym przede wszystkim złożyć szczere kondolencje mamie Pana Prezydenta, a także jego bratu, Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu i całej jego rodzinie z powodu tej tragedii, a także rodzinom wszystkich którzy zginęli w tej katastrofie.
Odszedł człowiek skromny, wybitny, sympatyczny, pragnący by Polska (a więc my wszyscy), była silna i bezpieczna od koszmaru wojny i biedy. Człowiek który swoje marzenie realizował z wieloma praktycznymi i realnymi sukcesami. Takim chcę go pamiętać, i takim pragnę go pożegnać na tym świecie.
Ponieważ jednak strona ta powstała jako miejsce propagujące rozwój wewnętrzny człowieka, jestem zmuszony skomentować całą sytuację z punktu widzenia nie tylko jako zwolennik i sympatyk śp. Pana Prezydenta, a także jako piszący na tematy często publicznie niepoprawne. Przez Polskę przetoczyła się gigantyczna fala smutku i łez, a przecież podobno 95% Polaków to katolicy, wierzący że dobry człowiek idzie do nieba, gdzie w chwale Boga Ojca spędzi wieczność. Skoro więc śp. Pan Prezydent odpocznie wreszcie z małżonką od życia które powiedzmy sobie szczerze – nigdy go nie pieściło, to skąd ten żal? Przecież jest mu teraz dobrze, skąd więc te szlochy, łzy? Te stany emocjonalne które obserwujemy, powstały z dwóch powodów. Pierwszy to ten że wiara w niebo i piekło jest w nas bardzo słaba, jest tylko zwykłym ględzeniem i myśleniem życzeniowym (nabytym w trakcie dorastania jako jedno z wielu społecznych przekonań) dokładnie takim jak wtedy gdy się marzy że wygrywając milion w totka będziemy szczęśliwi, a gdy go wygrywamy kończymy jako alkoholicy – nędzarze, których nie chcą znać bliscy którzy nas z tego miliona obrabowali pod pozorem pożyczek, pomocy dla studiującego dziecka, naprawy zdrowia i z wszelkich innych powodów uzasadniających „chapnięcie” pieniędzy.
Z tego też powodu taka nagła, niespodziewana śmierć budzi ludzi, pokazuje im wyraźniej niż nudne kościelne msze że ich automatyczne i zrobotyzowane codziennością życie skończyć się może w jednej chwili. Żyjesz, powieje wiatr zmian, gasi świecę życia, i nie ma Cię. Ludzie płaczą i myślą że opłakują Prezydenta, ale tak naprawdę płaczą z rozpaczy nad swoim losem, życiem, kruchością istnienia, bezwzględnym przemijaniem, czują przerażenie, smutek, gwałtowność i nieobliczalność śmierci która zabierze każdego z nas. Zdarzenie które miało miejsce pokazało ludziom że 10 kwietnia ich czeka – wcześniej czy później. Owszem, ludzie wiedzą o śmierci ale tylko intelektualnie, wiedzę tą zabiera automatyzacja życia, znudzenie, codzienny kierat z dziećmi, żoną, pracą – na głębsze refleksje nie ma czasu i chęci. Teraz się dowiedzieli, jasno i wyraźnie, co budzi przerażenie – oto istnieje śmierć, i nasze życie zostanie na pewno przerwane, nie wiadomo kiedy. Może jutro, może dziś, zaraz?
Drugi powód to psychologia tłumu według socjologów, a myślokształt według okultystów i jasnowidzów. Czy Ci którzy tak płaczą, znali osobiście Prezydenta z małżonką? Nie, oczywiście że nie. Ale wszyscy płaczą, biją dzwony kościelne, wywiesza się czarne flagi, w telewizji msze i pogrzebowy nastrój wielkiej tragedii. Przejmują więc ten nastrój, ponieważ tak działa umysł przeciętnego człowieka. Pamiętajmy że największym afrodyzjakiem na kobiety nie jest urok faceta, a to że inne kobiety go pożądają. „Skoro inne go pożądają, musi coś w sobie mieć, chociaż tego nie widzę”. Nieważne że facet jest bezrobotnym kurduplem – skoro inni go pożądają to musi mieć coś super, coś co odkryję. Ten mechanizm wykorzystują nie tylko profesjonalni podrywacze, ale przede wszystkim politycy i przekupne ośrodki badań opinii publicznej. Przypominam Państwu że w ostatnich wyborach prezydenckich Tusk miał według „wiarygodnych” sondaży przed głosowaniem wygrać 15% przewagą.
Ludzie kierują się instynktem papugi emocjonalnej – ktoś płacze, więc coś musi być smutnego. Wszyscy płaczą – musiało się stać coś strasznego. Na drugim biegunie tego mechanizmu są Ci którzy zawsze wszystko robia na odwrót, więc się śmieją, pokazują jacy są wyluzowani. Obie te postawy są stworzone przez wpływ społeczny i nie są naturalne. Proszę odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie – czy interesuje Państwa że teraz w Afryce ginie wioska z dziećmi, boleśnie zarżniętymi maczetami? Nie, bo to jest daleko od nas. Ale gdyby to nagłośniono tak jak aktualną tragedię, ludzie tak samo by reagowali jak teraz – identycznie. Ludzie sa jak plastelina, media lepia ich reakcję według woli płacącego. I właśnie z tym między innymi walczył śp. Pan Prezydent Kaczyński który przez media przedstawiany był jako niemalże potwór, który zniszczy Polskę, który ją rzekomo ośmieszał ponieważ nie pozwalał na korupcję i gigantyczne złodziejstwo.
Teraz napiszę to, do czego mam prawo jako człowiek który zawsze popierał śp Lecha Kaczyńskiego co można łatwo sprawdzić przeglądając moje artykuły tutaj, czy na blogu onetu „księga sukcesów” który znowu reaktowywałem po długiej przerwie. Zacznę od siebie. Jako zwolennik człowieka którego teraz wszyscy opłakują (i którego odejście budzi też mój głęboki smutek) i to nie zwolennik z myśli tylko z czynu (nigdy nie wahałem się poprzeć realnie pisaniem czy głosowaniem Pana Kaczyńskiego i zawsze otwarcie o tym pisałem i mówiłem) byłem wielokrotnie obelżywie traktowany, obrażany, lżony niemal codziennie, pisano o mnie że jestem oszołomem, ciemnogrodem, durniem, głupkiem – ponieważ głosowałem na Kaczyńskiego. Wszystkie epitety jakie tylko istnieją – przyjąłem godnie, wiedząc że ludzie którzy to czynia działają podjudzani przez opłacane media polskojęzyczne, i reagowałem kierując się ewangeliczną metaforą „wybacz im bo nie wiedzą co czynią”. Wszystko za szczere i obiektywne pisanie o człowieku, który budził mój podziw, człowieku niskim wzrostem, ale wysokim niezłomnością charakteru, siłą woli, pragnieniem dobra, patriotyzmem niezwykle rzadko spotykanym w naszych czasach. W życiu realnym za jawne mówienie o tym że głosowałem w wyborach prezydenckich na śp. Lecha Kaczyńskiego byłem wyśmiewany, chociaż już znacznie ciszej i subtelniej, ale skala tego zjawiska polegała nie na cnocie przeciwników Prezydenta, a na tym że jestem kawał byka który od lat trenuje. To mnie nie raz uchroniło od agresji ludzi, oczadziałych propagandą i nienawidzących Prezydenta, traktujących tego cichego, skromnego człowieka jako przyczynę swoich wszystkich problemów. Może właśnie dlatego był tak wyszydzany, ponieważ był skromny, nie puszył się, nie przechwalał, nie poddawał się trendom mody, mówił prawdę, był szczery, wrażliwy, otwarty na ludzi? To cechy słabości w naszym konsumpcyjnym społeczeństwie, które się bezwzględnie, niewolniczo wykorzystuje i rzuca paciorki które tubylcy na kolanach zbierają, szczekając i warcząc wzajemnie na siebie.
Teraz ze zdumieniem widzę jak osoby które między innymi mnie wyśmiewały i lżyły, leja krokodyle łzy z powodu śmierci Pana Prezydenta. Spójrzcie chociażby na blogi Łukasza socjologa który wielokrotnie mnie opisywał jako politycznego tępaka który nie ma studiów i jest oszołomem bo głosował na PIS i Prezydenta Kaczyńskiego, Sławka którego tu chyba nie trzeba przedstawiać, Kawy (czyli Azazela) dla których Kaczyńscy byli złem wcielonym. Ludzie, miejcie honor, zamilczcie. Po prostu milczcie, nic nie piszcie o prezydencie, bo się niedobrze robi od tej wstrętnej hipokryzji. Wcześniej niszczył i ośmieszał Polskę, teraz jest waszym bohaterem? Opluwaliście go przy kazdej okazji a teraz płaczecie pogrążeni w wielkim smutku który scala wasze serca pajęczyna rozpaczy i samotności? Ci którzy go popierali byli oszołomami których się obrażało bez końca, i teraz jesteście sercami z tymi których w tłumie lżyliście nigdy nie podając sensownych argumentów? Brak mi słów na waszą małość i miałkość charakterów. Dlatego właśnie, z tych właśnie powodów brzydzę się wami. Za hipokryzję, obłudę, głupotę i to że tańczycie jak wam grają, a nie tak jak każe serce.
Co wiecej, Pan Sikorski który ostatnio śmiał się że Pan Prezydent jest niski, czy Pan Palikot który lżył i wyzywał Prezydenta przy każdej możliwej okazji, teraz sa pełni współczucia. Wałęsa, Niesiołowski, i masa innych byłych agentów bezpieki (donoszących przy wódce na kolegów czy na narzeczoną jak Pan Niesiołowski) którzy wylewali wiadro pomyj codziennie na Prezydenta, jego małżonkę świętej pamięci Panią Marię, i brata, teraz płaczą i mówią o mężu opatrznościowym Polski. Zaczyna się znowu małpowanie w telewizji i zbijanie kapitału politycznego na tragedii człowieka, którego lżyli. Oto prawdziwa, smutna i przerażająca twarz polityki.
A media które tak teraz opłakuja i przeżywają śmierć Pana Prezydenta? Nie było dnia żeby nie było informacji obnażajacych małość, nienawiść, podłość Pana Prezydenta. Sam pamiętam jaką media panikę wzbudzały wśród ludzi że Kaczyńscy wyprowadzą czołgi na ulicę, że skłóca Polskę z całym światem, że podzielili ludzi chcąc zrobić dekomunizację (którą zrobiono wszędzie) że są pośmiewiskiem i że nawet Aborygenii w Australii się z nas przez nich śmieją. Powstały specjalne liczniki pokazujące kiedy koniec prezydentury Pana Kaczyńskiego i ma nastąpić raj, Tusk mówił że to wina Kaczyńskich że giną na ulicach ludzie (nie buduja dróg które on wybuduje – oczywiście nie wybudował) i obiecał cud jak go wybiorą (widać go szczególnie w pękających w szwach urzędach pracy) autorytet moralny Bartoszewski mówił o małości i podłości Kaczyńskich – teraz wszyscy go kochają. Cóż za zmiana serc i nastawień – wstretna, oburzająca, ohydna. Polityczna.
Pan Prezydent Kaczyński był ofiarą tych mechanizmów które sprawiają że teraz jest czczony. Gdyby nie rozbił się w samolocie, nie wygrałby wyborów, i jako Prezydent na emeryturze byłby obsmarowywany gdzie się da i lżony, jako że faktycznie trochę uderzył i nadgryzł układ który zmienił Polaków w dziadów i niewolników pracujących za grosze w zagranicznych supermarketach. Więc Ci szlochający teraz Polacy wypędzili ich od władzy, a wybrali tego który obiecał im cud, ryżego proroka, polityka wprowadzającego nas razem z posłanką Sawicką, Mirem i Zbychem w erę polityki miłości i cudów. Ale dość już pisania o brzydkich ludziach.
Ze swojej strony życzę Panu Prezydentowi i wszystkim ofiarom katastrofy, szerokiej drogi tam gdzie teraz podążają i oby zaznali szczęścia i odpoczynku. Osobiście chciałbym podziękować śp. Panu Prezydentowi Kaczyńskiemu za to co zrobił dla Polski i Polaków jako polityk, a zrobił niemało. Dziękuję.
|
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...
Ale jest różnica pomiędzy Mikke a 34....
Ja tez nie jestem za przystojny, w su...
No nie Olek, przede wszystkim Mikke j...
To przejedź się jakąś ulica autem za ...
A ile razy Bazylu mamy Ci wszyscy pis...
Myślę że chodzi o wyjście poza emocje...
Tak bardzo "inteligenty" i wł...
Niestety, i nie kumam tego. 34 to bar...