|

Piszę do Państwa po głodówce, a słowa które czytacie wydobywają się z oczyszczonego głodówką organizmu. I jak smakują? Cudownie, nieprawdaż? :)
Głodować w pierwotnym założeniu miałem 14 dni, w chwilach duchowego podniecenia myślałem nawet o 21 dniach które miały być nie tylko uzdrawiającym moje puszyste ciałko procesem, a przede wszystkim pokutą za liczne grzechy które mam na sumieniu (dominuje grzech pożądliwosci i obżarstwa), jednak pierwszy dzień głodówki skutecznie wybił mi z głowy te jakże dalekosiężne plany. Założyłem że wytrzymam pięć dni, w trakcie których oddam się modlitwie i ćwiczeniu pokory. A gdzie tam... jak się modlić gdy cały czas wypełniało mi myślenie o jedzeniu? Gdy położyłem się na ulubioną przeze mnie drzemkę popołudniową, przyśniła mi się przepyszna pizza – wiadomy znak że zaczęło się głodowanie.
Nazywa się to syndromem odwrotności (czy jakoś tak) – gdy kocham się z kobietą, myślę o Bogu, wieczności, oświeceniu, życiu w klasztorze gdzie razem z braćmi kapucynami oddamy się rozkoszy modlitw i przygotowywaniu na życie wieczne w chwale Boga Ojca Amen. Gdy się modlę, myślę o seksie, zgrabnych nóżkach, jedwabistych udach, obfitych biustach (z dużymi, brązowymi sutkami) mrocznych, ciepłych śliskich i wilgotnych jaskiniach skrywających skarb alibaby i 40 rozbójników, która otwiera się nie na hasło „sezamie otwórz się” (nie te czasy, wczesniej widocznie wystarczał sezam) a na „kotek, mam bmw na gaziwie, igła prawie nówka od dziadka Helmuta z niemiec okazyjnie”.
Pierwszy dzień minął w miarę spokojnie, byłem napędzany siłą woli i entuzjazmu, potężnym pragnieniem by w lato stać się dominującym urodą osobistą ciachem na plażuchnie. Mój motywacyjny żagiel stał prosto, znaczył błękitne niebo symboliczną erekcją ducha, a dmuchał w niego wiatr zmian których pragnę za każdym razem gdy spojrzę na mój obfity brzuch. (teraz jestem grubas, 2 tysiące lat temu byłbym bogaczem bo tylko tacy mogli mieć nadwagę, urodziłem się jak widać w złych czasach) Drugi dzień był znacznie przyjemniejszy, i owszem, myślałem ciągle o jedzeniu, jednak czułem się ok, byłem sprawny fizycznie, głód nie upośledzał mnie w zaden sposób. Trzeci dzień zaczął się dość mile (o ile miłe może być niejedzenie) jednak około przedpołudnia zacząłem się fatalnie czuć. Oprócz gigantycznego ssania w żołądku drżały mi dłonie, czułem się kompletnie rozbity psychicznie, nie mogłem sobie w ogóle znaleźć miejsca. Żeby się odpreżyć i nie myśleć o jedzeniu, wyszedłem na rower, jednak czułem się coraz gorzej – miałem siłę pedałować, jednak czułem się wewnętrznie niezwykle słaby. W końcu położyłem się spać, myśląc że sen ułagodzi moje męki i zyskam dwie godziny do wieczora gdzie już głód może osłabnie, i szybko pójdę spać i zacznie się nowy dzień. Jednak ku mojej wściekłości nie mogłem zasnąć, byłem wykończony, jednak snu ani widu ani słychu. Co więcej wpadłem w niezwykłą dla mnie depresję, zalały mnie wspomnienia i obrazy najgorszych życiowych porażek, urazów i moje serce na przemian ogarniało pragnienie zemsty bądź użalania się nad sobą. Byłem kompletnie rozwalony psychicznie, i ze zgrozą obserwowałem co się ze mnie dzieje – nie mam najmniejszych wątpliwości że byłem w stanie „zalew treści nieświadomych” gdzie osłabiona podświadomość puszcza swoje „zawory” i wylewa się z człowieka najgorszy podświadomy syf.
Taki stan jest wymagany przy terapii, osiąga się go w sztuczny sposób, ale człowiek jest na niego przygotowany – jest najedzony, wypoczęty, ma opiekę kogoś kto prowadzi jego umysł bezpiecznie przez chaos wewnętrznych przeżyć. Ja byłem wykończony, cholernie głodny, ewidentnie miałem hypoglikemię, i byłem za słaby żeby odreagować na przykład uderzeniami w worek bokserski szok. W końcu jakoś wstałem, usiadłem do komputera, uruchomiłem moją ukochaną grę Hearts of Iron doomsday (wersja zmodowana mod – 34, polecam) która zawsze polepszała mój nastrój, i nic z tego, nic sie nie zmienia. Zaciąłem się że wytrzymam do końca dnia, jednak w którymś momencie skoczyłem do lodówki, i otworzyłem serek wiejski, szybko go jedząc bo a nuż się rozmyślę? Miałem serek, sok jabłkowy, więc wypiłem po serku sok, potem zjadłem dwa jajka z bułką, a wieczorem kaszę gryczaną. No i po uświęceniu mojego ciała i umysłu głodówką – wytrzymałem ponad 2,5 doby. Dobre i to.
Podejrzewam że przyczyną porażki było złe wejście w głodówkę. Wchodzi się w nia pijąc dwa dni soki warzywne, a ja jak juz Państwu pisałem, śledzikiem i piwkiem w imię Boże rozpocząłem leczniczy post. Za swoja zarozumiałość „jakoś tam będzie” zapłaciłem, i bardzo dobrze, następną głodówkę przygotuję znacznie staranniej. Każdy błąd czegoś mnie uczy, a dodatkowym bonusem było to, co przeżyłem gdy sie dziś porządnie objadłem... to nie była konsumpcja, to nie było kulturalne spożywanie posiłku przy barokowej muzyce – to była zwierzęca kulinarna osmoza, brutalna rzeź sałatki z majonezem, ryby z ziemniakami, słodyczy, brutalny gwałt na moim postanowieniu diety, defloracja mojego człowieczeństwa, organoleptyczna orgia w której wzięły udział wszystkie moje organy wewnętrzne.
Co teraz? Uzupełniam zapasy glukozy i węglowodanów :) korzystając z okazji chcialbym poprosić Pana Boga (który na pewno czyta mój najnowszy artykuł) o wsparcie finansowe mojej wagowej batalii. Chcę kupić sokowirówkę, by robić sobie regenerujące soki z marchewki i buraka (proszę bez komentarzy że ciągnie swój do swego, sok z buraków jest zalecany dla zdrowia i urody). Kochany Panie Boże, wpłać mi proszę na konto o numerze 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874 kasiorkę. W końcu to też jakby Twoja wina, gdybym miał dobry metabolizm to mógłbym jeść co chcę, a tak muszę się katowac i powstrzymywać, a przecież jedzenie to rozkosz... A co w zamian o Najwyższy? Weź dusze moich czytelników...zrób z nimi co chcesz... do czyśćca z nimi za niegrzeczne komcie...
|
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...
Ale jest różnica pomiędzy Mikke a 34....
Ja tez nie jestem za przystojny, w su...
No nie Olek, przede wszystkim Mikke j...
To przejedź się jakąś ulica autem za ...
A ile razy Bazylu mamy Ci wszyscy pis...
Myślę że chodzi o wyjście poza emocje...
Tak bardzo "inteligenty" i wł...
Niestety, i nie kumam tego. 34 to bar...