|

Ludzie w większości myślą, że pieniądze załatwią wszystkie ich sprawy i problemy. Ciągłe marzenie o pieniądzach, plus poczucie że nasze marzenie to tylko nierealna mrzonka, wypełnia nam całe dni i noce. Pieniądze są dla ludzi tym, czym krew dla ciała – bez niej umieramy. Czym tak naprawdę jest pieniądz? Papierkiem, to oczywista oczywistość, papierkiem który jak wszyscy się umówili, służy do wymiany za towary i usługi, papierkiem "by żyło się lepiej". Znacznie prościej i przyjemniej jest wysłać mi, Państwa ulubionemu Mistrzowi duchowemu 200pln w podzięce za inspirację na konto (w dziale sponsorzy ecoego, prawy górny róg) niż iść do mnie z żywą kozą albo zgrabną, ładną córką. Pieniądz to ułatwienie wymiany towarów i usług, sama więc podstawa definicji pieniądza to wygoda i przyjemność, ułatwienie nam życia. Gdy spojrzymy na temat pieniędzy przez pryzmat przesądów dowiemy się że są złe i kuszą do złego, są narzędziem samego pana piekieł, Szatana, który dał je ludziom by przez nie wpadali po śmierci w otchłań piekielną i przez odwieczne eony wrzeszczeli w mękach (można się ocalić od piekła, oddając przeklęte pieniądze brzuchatym kapłanom dobra którzy wezmą na swoje barki ten ciężar ich zła, i uświęcą je w salonie mercedesa).
Jest to nieprawda moi drodzy Państwo, i to z bardzo prostego powodu. Bóg jak pisze pismo Święte, dał ludziom rośliny, zwięrzęta, i wszystko co w ziemi byśmy się rozwijali. Pieniądz to właśnie umowne dobra, czyli śmiało i zgodnie z prawdą możemy powiedzieć że Bóg dał nam pieniądze, i nakazał je pomnażać tak jak kazał pomnażać ludzkość, czyli też to co nas żywi i chroni przed natura. Są one dla nas, służą naszemu dobru i szczęściu. Pieniądz to jedzenie które nas żywi, ubranie i ciepła jaskinia chroniąca przez zimnem nocy i rzezimieszkami w mroku skrytymi, piękniejsze kobiety które można zapłodnić i poprzez mieszankę silnych genów tworzyć coraz silniejszych, mądrzejszych ludzi. Pieniądz to także odpowiednik ciastka z kremem. Czy ciastko z kremem jest złe? (pytanie podchwytliwe, jestem na diecie) A bezy? A czy ziemniaki z surówką pachną piekielną siarką, czy też może pysznym obiadkiem?
Człowiek w miarę dorastania zmienia swoje poglądy na temat pieniędzy. Do 16 roku zycia (mniej więcej i oczywiście nie zawsze) pieniądze są czymś niezbyt realnym bo przynosza je rodzice (albo oddają zastraszeni uczniowie w szkole), a to co się liczy w życiu młodego człowieka to romantyzm, przekonania że pieniądze nie są ważne tylko miłość, i szereg innych poglądów które runą jak domek z kart w zetknięciu z prawdziwym życiem. Kazdy z nas inaczej doświadczy życia. Często brak pieniędzy wiąże się z upokorzeniem gdy prosimy kogos o jakąkolwiek pomoc, i ten ktoś nam to wypomina bądź nas upokarza, co dla niektórych jest straszne (dla mnie nie istnieje nic gorszego) a niektórzy sobie jakoś z tym radzą (mojemu znajomemu żona rzuciła kluczyki od swojego auta na podłogę z pogardą gdy prosił ją o samochód, i zamiast jej wepchnąć je w gardło to schylił się i podniósł a potem się zastanawiał przy piwie czemu żona traktuje go jak szmatę – a to jest bardzo proste, gdyby się szanował, nigdy by się po nie nie schylił, jednak niektórzy ludzie nie rozumieją takich zależności że stracić można wszystko i można to odzyskać, ale godność raz zszargana już nie powróci) można też cierpieć na brak podstawowych rzeczy w życiu, takich jak własne mieszkanie gdzie można się poczuć swobodnie, czy też mieć samochód jeśli dużo się podróżuje, o ubraniu, dentyście i możliwości wyjścia do teatru czy kina nie wspominając, albowiem jak mawia pismo, nie samym chlebem i moimi artykułami człowiek żyje.
Do tego dochodzą cierpienia psychiczne, odwieczne w miejscu gdzie żyją inni ludzie – porównywanie się do innych, oraz reklamy pokazujące nam bogatych, szczęśliwych ludzi. Gdy trafiamy do pierwszej pracy, poznajemy ludzi, doświadczamy boleśnie porównywania się, a romantyzm ulatuje z dymem gdy widzimy że bogatsi mają piękne ubrania i kobiety. Z czasem pieniądz zaczyna być naszym Bogiem, marzymy o nim dniami i nocami. To tak jak w dowcipie, dziadek opowiada wnuczkowi ze jak był młody, myślał że pieniądze są najważniejsze. A teraz, pyta wnusio? Teraz mam całkowitą pewność, odpowiada dziadek. Tak przyjaciele, pieniądze są niezwykle istotne i przyjemne. Dają poczucie kontroli nad życiem, lepsze samopoczucie, smak wolności, ustawiają nas wyżej w hierarchii społecznej co jest jednym z silniejszych narkotyków. Jednym z boleśniejszych doświadczeń finansowych jest odejście od nas naszej dziewczyny do bogatszego, potężniejszego finansowo partnera. To boli, czujemy się upokorzeni, zeszmaceni, zdradzeni. Ale czy kobieta nie ma racji? Kobieta ma cel, urodzić i wychować dziecko, czemu ma się skazywać na dziada który jest niezaradny, obrażalski, wiecznie marzy o milionach a nie stać go na zaspokojenie podstawowych życiowych potrzeb? Gdybym był kobietą, puszczał bym się tylko z bogaczami. Faceci zawsze byli zazdrośni o dzieci, i nie chodzi wcale o to że po porodzie mężczyzna staje się tylko maszyną do zarabiania i utrzymywania rodziny. Więź którą odczuwa z kobietą polega na byciu w niej penisem, odczuwaniu się wzajemnie swoim unerwieniem. Jednak jak takie połączenie ma się do bycia w kobiecie całego ciałka dziecka, gdzie jego krwioobieg jest połączony z mamusią? To więź znacznie bliższa i intymniejsza od najbardziej uwodzicielskiego i obdarzonego kasanowy w chińskich skarpetkach i sandałach.
Pierwszy szok przychodzi gdy młody człowiek idzie do pracy. Widzi swoją pensję, i liczy że aby mieć mieszkanie musiałby 30 lat pracować odkładając pieniądze na konto. A samochód, wyjść się gdzieś zabawić, do kina, kabaretu? Ludzie zabijają dla pieniędzy, kradną, oszukują. O ile 18 letnia zakochana dziewczyna potrafi jeszcze na nie nie patrzeć, to już 35 - 40 latki są niezwykle wyrachowane, i dokładnie już wiedzą o co chodzi w życiu – o pieniądze. Takich 35 - 40 latek poznałem trochę, więc piszę niejako z autopsji. Ale czy trzeba je znać? Wystaczy trochę logiki by wiedzieć że wystaczy trochę pożyć i te wszystkie bajki o romantyźmie zostają zepchniete na drugi plan, a liczy się pozycja społeczna, prestiż, wygoda, poczucie bycia lepszym od innych. I to gwarantują dobre pieniądze. Ci którzy twierdzą że pieniądze się nie liczą a za to liczy się serduszko, dusza, i inne dyrdymały nie znaja potęgi tego co dyskredytują. Pobyt w najlepszym hotelu, dobre restauracje, wczasy z oszałamiajaco pięknymi plażami gdzie traktuje się człowieka jak króla, jazda wspaniałymi autami, czas wolny to gra w golfa z poteżnymi ludźmi co budzi nieprawdopodobną zazdrość innych ludzi – gdy tego się skosztuje, nie można już przestać, to najpotężniejszy narkotyk. Tylko ludzie będący w odwiecznej biedzie i kieracie codzienności, nie znający stanu wysokiej zamożności mogą o niej pogardliwie mówić – a bezsennymi nocami marzyć o niej.
Można powiedzieć że istnieje stan bogactwa, a także stan biedy. Jest to stan zewnętrzny, biedak jeździ tramwajem, i mieszka z kilkoma osobami w wynajmowanym mieszkaniu. Bogaty ma dwa markowe auta, i piękny dom. Ale jest jeszcze stan wewnętrzny, stan biedy albo bogactwa. Można mieć milion euro a czuć się biednym, trzymać rozpaczliwie wszystko przy sobie w lęku że zabraknie. Można też niewiele mieć materialnie, a chętnie dzielić się z innymi, nie martwić pieniędzmi. Gdy biedny zewnętrznie jest biedny także wewnętrznie mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją, gdzie człowiek gromadzi w mieszkaniu śmieci z lęku że nic nie wyrzuci bo „a nuż się coś przyda” i zmusza go do tego dopiero wezwana przez sąsiadów policja, gdy smród staje się nie do wytrzymania. Śmieszne i dramatyczne zarazem sytuacje powstają, gdy biedak dostaje dużo pieniędzy – szaleje, wariuje, wydaje pieniądze w zastraszającym tempie, rozdaje rodzinie. Gdy przychodzi czas że wszystko traci, strzela sobie w głowę albo trafia do zakładu zamkniętego. Ludzie żyją przyzwyczajeniem. Są przyzwyczajeni że co miesiąc mają 2 tysiące pln, i w oparciu o tę kwotę planują swoje życie. Gdy nagle dostają milion euro, nie wiedzą co się dzieje, są oszołomieni, przeraza ich zerwanie codziennej rutyny gdyż posiadanie dużych pieniędzy staje się dla nich czymś obcym, do tego dochodzi zupełnie inne ich traktowanie przez znajomych i rodzinę, co szybko sprawia że świezy milioner traci poczucie rzeczywistości. Dlatego warto ćwiczyć wizualizację, gdzie czujemy się jak bogaci ludzie, wyobrażamy sobie że mamy 200 milionów euro, i oswajamy z tym psychicznym stanem bogactwa. Gdy będziemy bogaci, będziemy juz znali dobrze ten stan gdy ma się nadmiar pieniędzy i nie zaczniemy wariować, jak szczęśliwcy losu którzy wygrali w totka i przepuszczali pieniądze na dziwki i szampan w marriocie, a potem zostawali oskubani przez rodzinę. Samo ćwiczenie energetycznej huny gdy człowiek wypełnia się nadmiarem energii i trwa w tym stanie jest dobre, a najlepszy test jaki znam jest seks albo onanizm. Jesli lubisz sex, ale nie możesz się powstrzymać od codziennego onanizowania się, to na pewno zbzikujesz od nagłych dużych pieniędzy. Gdy energia sexu pojawia się w Tobie, czujesz naturalną potrzebę by rozładować ten nadmiar energii. Pieniądz i stan bogactwa jest taką samą energią, więc jeśli nie umiesz się powstrzymać kilka dni przed wyzwoleniem energii seksualnej, nie powstrzymasz się przed wydawaniem pieniędzy i rozpuścisz je, przeważnie na głupoty. Jeśli poważnie myślisz o życiu w bogactwie, trenuj trwanie z nadmiarem energii. najpierw poczujesz że Cię rozrywa, zechcesz kompulsywnie oddać ten nadmiar, potem jednak stan nadmiaru stanie się subtelną przyjemnością.
Ludzie którzy rozpuszczają pieniądze, nie umieją utrzymac energii i koncentracji. A to co warunkuje życiowy sukces to koncentracja, skupienie, trzymanie w sobie nadmiaru i uwalnianie potencjału jedynie wtedy gdy jest potężny i może coś zmienić. Jedni rozpuszczają pieniądze na ciuchy i imprezy, inni trzymają i kupują wymarzony samochód, czy sprzęt audio.
|
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...
Ale jest różnica pomiędzy Mikke a 34....
Ja tez nie jestem za przystojny, w su...
No nie Olek, przede wszystkim Mikke j...
To przejedź się jakąś ulica autem za ...
A ile razy Bazylu mamy Ci wszyscy pis...
Myślę że chodzi o wyjście poza emocje...
Tak bardzo "inteligenty" i wł...
Niestety, i nie kumam tego. 34 to bar...