Szukaj

Psyche

Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

Społeczeństwo

Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze rz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
537
2810
3670

-860
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
10207
21683
21444

+239
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
26399
106633
91598

+15035
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
2551.8
3097.6
3063.4
-545.8
+34.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
2933.2
3554.4
3053.3
-621.2
+501.1

Ogólnie
Wszystkich wejść   1 658 375 

Ostatnie komentarze

Apel o modlitwę PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 15 marca 2010 18:29




Dzisiejszym apelem, zwracam się do wszystkich moich czytelników o pomoc w bardzo ważnej sprawie. Dla pewnego młodego człowieka sprawie życia i śmierci.



Chłopak ma 20 lat, zaczął studia. Całe życie miał problemy z poważną chorobą jelita grubego, która została powstrzymana przez bardzo drogi lek podawany w kroplówce co jakiś czas w szpitalu. Lek ten przez ostatnie trzy lata odwlekał to co raczej często nieuniknione w tej chorobie, czyli straszną i okaleczającą operację. Teraz szpital chce zabrać ten lek podając jako powód ryzyko raka (szpital chce oszczędzić pieniądze, gdy operacja okaleczy chłopaka równie wysokie jak nie wyższe koszty przejdą na NFZ a odciążą szpital) mimo że są osoby biorace ten lek ponad 5 lat bez żadnych powikłań. Gdyby nie znajomości i wiedza, już trzy lata temu chłopak byłby okaleczony gdyż lekarze chcieli ciąć – dla zmniejszenia kosztów. Czemu piszę z takim oburzeniem o postawie lekarzy?



Operacja ta to całkowita resekcja jelita grubego. Polega ona na usunięciu niemal całego jelita grubego, po czym na jakiś okres czasu (plus minus rok) tworzy się sztuczny odbyt na brzuchu połączony z jelitem cienkim. Do odbytu na skórze brzuchu przyczepia się worek na kał. Po mniej więcej roku (musi minąć ryzyko niezagojenia się jelita i wchłonięcia nici) robi się powtórną operację i odtwarza się ciągłość przewodu pokarmowego łącząc jelito cienkie z dystalną częścią  jelita grubego więc ekskrementy mają inną, bardziej płynną formę. Porzucając grzeczne pisanie – z człowieka leje się cały czas gówno co zmusza go do noszenia pampersów i pieluch. Ponieważ jelito grube wchłania sporo pierwiastków, po operacji konieczna jest suplementacja, i zaawansowana opieka psychiatryczna. Worek na kał mimo utrzymania higieny śmierdzi gównem cały czas. Nie muszę chyba Państwu dodawać co ta operacja oznacza dla młodego, wrażliwego i inteligentnego mężczyzny przed którym jest całe życie. Oznacza dla niego śmierć społeczną, całkowite wyeliminowanie z życia na które nie pomaga standardowa w tych wypadkach opieka psychiatryczna.



Człowiek siedzi w domu, i nie jest w stanie psychicznie wyjść na zewnątrz. Jak wyjdzie w lato mając na brzuchu worek z kałem? Jak wyjdzie później (zakładając że operacja się uda) wyprózniając się w pieluchę na ulicy? Jak założy rodzinę, pozna miłą dziewczynę? Jak utrzyma przyjaźnie z kolegami, wyjdzie do kina, na spacer? Kto będzie się przyjaźnił z dziwnie wyglądającym meżczyzną który pachnie kałem? Praktycznie nierealne. Zaczną się do tego szpitale, powikłania pooperacyjne, silne depresje, próby samobójcze. Na ten temat akurat przez ostatnie kilka dni dużo się dowiadywałem, by zrozumieć o co chodzi w tej koszmarnej sytuacji, mój przyjaciel jest chirurgiem, wielokrotnie przeprowadzał takie operacje, więc lista zniszczeń jest bardzo długa i o tym się pacjentowi z zasady nie mówi „po co denerwować człowieka”. Sam chirurg stwierdził że gdyby miał tak żyć, to by się zastrzelił. Śmiało można powiedzieć że to co się ma stać to wyrok śmierci na młodego mężczyznę. Czy wspominałem że ma szansę na rentę 300 albo 400 złotych? Może wystarczy na pampersy i leki. Może tak a może nie. Jak zaoszczędzi to na broń z bazaru od ruskich starczy – i jeden nabój.



Dlatego też mamy rok czasu zanim odetną mu lek z oszczędności, i pokroją chłopaka. Rok ten chłopak wykorzysta pracując ciężko nad sobą w czym postaram się ja i inni terapeuci pomóc w ramach naszych możliwości (ze smutkiem przyznam że skromnych możliwości) a modlitwa o którą tu proszę, na pewno wzmocni tą pozytywną pracę. Proszę o modlitwę dla człowieka który nie pójdzie na tą operację, tylko popełni samobójstwo – i ja go rozumiem. Tak się składa że wiem doskonale co znaczy życie bez możliwości wyjścia z domu – to nie jest życie. Są też pewne granice trzymania się życia za wszelką cenę. Dopóki chłopak ma jelita, możemy mu pomóc. Gdy dokonają resekcji już jest po zabawie – jelita nie odrastają pod wpływem modlitwy.



Proszę o modlitwę huny. Nie polega ona na jęczeniu do Boga o wyzdrowienie, na upokarzaniu się i tarzaniu w popiele. Jest to modlitwa dziękczynna, wypowiadana z godnością, siłą i wiarą. Proszę wyobrazić sobie moją stronę, ten tekst o chłopaku i podziękować Bogu za to że uzdrowił go, że pomógł mu zrozumieć co jest przyczyną tej choroby i wsparł go w jego pracy nad sobą. Poczucie radości że to już tu i teraz się dzieje jak najbardziej jest wskazane. Celowo z bardzo ważnego względu nie podaję nawet imienia chłopaka, wystarczy tylko krótka myśl – podziękowanie Bogu za to że cała ta historia kończy się happy endem. Chłopak pozna przyczynę choroby, wyzdrowieje, nabierze dzięki temu mocnej wiary w siebie co będzie rzutować na dalsze jego życie. Do was zrealizowana modlitwa oczywiście wróci, w najmniej spodziewanym momencie co będzie bardzo hojną nagrodą za wasze wsparcie duchowe. Takiej hojności nie doświadczyliście nigdy w życiu – zapewniam. Przy okazji pragnę poinformować o szansach tego przedsięwzięcia. Robię to bardzo rzadko, i tylko dla ludzi których sam znam i czuję że moja praca ma sens. To nie pierwsza moja akcja modlitewna, i wszystkie których się świadomie podjąłem angażując ponad setkę ludzi, zakończyły się przeważnie sporym sukcesem. Cel jest ciężki do osiągnięcia, ale uważam ze warto podziałać i powalczyć. Czy modlitwa działa? Tak, jeśli człowiek naprawdę chce coś zmienić w swoim życiu. Inaczej jest to siłowa próba zmiany czegoś, co nie zadziała albo zadziała na chwilę a popsuje się w innym punkcie.



Nawet jesli o kilka lat odroczymy operację modlitwą, może coś wymyślą, nowy lek, może jakieś rozpoznanie lepsze, może operacja w dobrym ośrodku która go nie okaleczy? Choćby te 5 lat, niech chłopak trochę poużywa życia. A potem się zobaczy. Z góry serdecznie dziękuję za wszelką pomoc w imieniu swoim i naszego „pacjenta” który bezwzględnie musi pozostać przez cały czas trwanie akcji anonimowy. Gdyby ktokolwiek z jego otoczenia się dowiedział o kogo chodzi, byłby zniszczony psychicznie i bez operacji.

 

 

Komentarze (41)
  • Małgosia
    Tak jak potrafię będę się modliła za Ciebie.....
  • kredka
    chętnie pomogę,będzie dobrze :!:
  • brutal.blog.onet.pl
    Ja też oczywiście pomogę. Też mam chore jelita i nie wyobrażam sobie takiej
    sytuacji żeby coś musieli wycinać.
  • malgorzata z miotla
    pomożemy modlitwą
  • Ewa
    To Marku działaj...bedę z Wami myślami
  • Elijah
    Wspieram modlitwą jak najbardziej! Powodzenia!
  • mario
    Witam Marek.Może nie na temat.


    Mam do ciebie pytanie dotyczące reinkarnacji.Ludzie którzy byli mordowani przez
    hitlerowców w obozach koncentracyjnych, bezbronne ofiary, gazowane,
    rozstrzeliwane.Za jakie czyny z
    poprzednich wcieleń musiały doświadczać takiego koszmaru?Czy możliwe jest, żeby
    tyle milionów miało tak złą karmę i było karane w tym samym czasie i miejscu?
  • Mistrz
    Tak Mario, wpisałeś się ewidentnie nie w tym temacie co trzeba, gdybym był
    nastolatkiem napisałbym tylko żal.pl ale tak to przemilczę.
  • mario
    Mniejsza o większość.Jeśli byś był tak uprzejmy bardzo bym cie prosił o
    odpowiedz na pytanie.
  • Mistrz
    Nie udzielę Ci jej. Pozdrawiam.
  • mario
    A czy jest szansa, że udzielisz mi jej w przyszłości?
  • Iza
    Trzymam kciuki!będzie dobrze!
  • Freud
    Juz zrobione. Tylko jedno mnie zastanawia, ta modlitwa na pewno trafi do niego?
    Nawet nie wiemy jak wyglada, kim jest wiec ciezko go sobie wyobrazic. Wystarczy
    swiadomosc ze modlimy sie za kogos, kogo opisales w artykule? Pozdrawiam
  • Mistrz
    Dzięki. Dokładnie trafi do niego, sama intencja wystarczy. Świat duchowy to nie
    poczta polska ze wszystko ginie :)
  • Piotr
    Jak Ci humor powróci Marku to podpisuję się pod "prośbą" Maria o
    odpowiedź na pytanie dot. reinkarnacji-karmy. Ewidentnie Cię zagiął. Karma jest
    nielogiczna jak nauki kościoła. No cóż, "w coś trzeba wierzyć" heh;)
  • Mistrz
    Nie, nie odpowiem na to pytanie gdyż odpowiedź jest bardzo niepolityczna, a ja
    mam plany takie że musze uważać już trochę co piszę, a po drugie to tylko
    teoria, więc w sumie mozna uznać że tego nie wiem. Zagiął mnie? w tej dziedzinie
    w której piszę, każdy średnio inteligentny człowiek mnie zagnie - poprosi o
    dowody których nie mam i nie będę nigdy miał. Opisuję więc w taki sposób to co
    wiem, by coś w czytelniku jak membrana zagrało, że to jest właśnie to o co
    chodzi.

    Z drugiej strony wkurwia mnie jak w dziale o modlitwie za umierajacego chłopaka
    w tragedii ktoś mnie nachalnie kolejny raz pyta o temat polityczny. Ty
    oczywiście nie czujesz podtekstu, ja za to doskonale.
  • Piotr
    Jeśli ten umierający chłopak ma ochotę na lepsze życie to niech przeczyta potęgę
    podświadomości i tego typu książki. Sam najlepiej sobie pomoże. Trzymaj się tam
    i nie wkurwiaj się tak łatwo :D
  • pati
    kiedy coś nowego napiszesz ogierze? :P
  • Mistrz
    Nie mam weny, poza tym biorę taki fajny lek na brzusio i jakby coś lepiej,
    podjadam sobie konkretnie :)
  • szeptucha
    Silą mojej świadomości, uczuciem serca, z wzruszeniem odczuć będe slać modlitwę
    zdrowia,spelnienia i szęścia dla tego chłopca aż do dokonania sie pozytywnych
    zmian.
  • Mistrz
    Niedługo po modlitwie znalazł się z silnym zaostrzeniem w szpitalu chłopak. Nie
    chcę nic zapeszać, ale chyba znowu nam się udało dokonać niemożliwego :)
  • BioZ
    "Nam"? Na jakiej religii bazuje taka wizja modlitwy?

    Pozdrawiam.
  • bazyl
    i jak to sie skonczylo? wyzdrowial?
  • Mistrz
    Kolejne mocne zaostrzenie w szpitalu, czekamy.
  • Anonimowy
    Nie bardzo podoba mi się powyższy tekst. Mam małego synka z wadą odbytu i
    właśnie workiem na brzuchu. Mam przez to jemu i sobie strzelić w łep. Chyba
    tylko to nam pozostaje skoro wizje na życie są tak tragiczne..................
  • Mistrz
    A mi się nie podoba że porównujesz całkowite i nieodwracalne usunięcie jelit u
    młodego, dumnego faceta, z wadą odbytu - gdy odbyt po operacji się zregeneruje
    chirurdzy zlikwidują przetokę i sztuczny odbyt na brzuchu a normalny odbyt
    zacznie pracować, i wszystko wróci do normy.
  • Anonimowy
    hahaha
    a mi się nie podobają Twoje wypowiedzi, bo nie masz pojęcia o sytuacji a ją
    komentujesz.
    Otóż wada mojego synka jest na tyle głęboka, że nie do naprawienia. Tak jak
    czytam co napisałeś powyżej, to tak jakbyś uważał, że wszyscy ludzie
    niepełnosprawni w jakiś sposób nie mieli racji bytu a ich życie było bez sensu.
    Jeśli tak jest to przez poglądy takich osób jak Ty. Mnóstwo ludzi (w różnym
    wieku)żyje ze stomią i jak przeczytaliby Twoją wypowiedź to chyba by Cię
    wyśmieli.
  • Mistrz
    Ok, to podaj mi dokładnie co jest Twojemu synkowi, mój czytelnik i przyjaciel
    jest jednym z najlepszych chirurgów właśnie od tych spraw w Polsce, chętnie
    pomogę, przekażę radę.

    Widziałem na własne oczy wiele uzdrowień - i nie tylko ja. Ale jeśli nie masz
    jelit nic się nie da zrobić, nie ma takich cudów że odrastają jelita, a dopóki
    Twój synek ma jelita, jest nadzieja i ją miej bo naprawdę warto. teraz wyobraź
    sobie faceta który ze stomią idzie pod most bo rodzina go nie chce, nie ma kasy,
    szkoły, znajomych, nic. Ja znam życie człowieka który żyje z problemami tymi, to
    nie jest życie, dla mnie życie z workiem równa się samobójstwu i popełnił bym je
    bez wahania. Nie osądzaj za szybko Ty też, jeśli nie znasz szczegółów, proszę.
  • BioZ
    Nie odrastają poprzez modlitwę huny? To słabo :). Zważywszy na fakt że zdarzają
    się uzdrowienia gdzie jakieś ubytki się 'naprawiają'. Kilkanaście lat temu miało
    miejsce uzdrowienie w którym brakujący fragment czaszki się u kogoś zrósł,
    "w" Kościele Katolickim w bodaj XVII wieku jednemu wieśniakowi odrosła
    amputowana wcześniej kończyna, co jest udokumentowane aktem notarialnym
    znajdującym się obecnie w ratuszu w Saragossie, żyła (może nadal żyje)
    dziewczynka (Gemma di Giorgi czy jakoś tak), która zaczęła widzieć mimo tego, że
    urodziła się bez źrenic i od kiedy widzi te źrenice jej nie odrosły (troszkę
    poza tematem przykład). Poza tym czym jest uzdrowienie jak nie ingerencją w
    materialną strukturę? Ustąpienie choroby jest zanikiem chorobotwórczych
    bakterii, wirusów, zrośnięcie się złamanej kończyny jest natychmiastową (mówimy
    o cudownych uzdrowieniach) rekonstrukcją kośćca, zanik nowotworu także jest tego
    typu zjawiskiem, ustąpienie paraliżu, chorób psychicznych, astmy, niepłodności,
    stwardnienia rozsianego etc. także są przykładami zjawisk, w których coś
    "odrasta", choć niekoniecznie w tak namacalny sposób jak fragment ciała.
    Skoro na takim poziomie w organizmie w wyniku cudownego uzdrowienia coś może
    znikać albo się pojawiać, to dlaczego Bogu Wszechmocnemu odbiera się możność
    dokonania czegoś takiego w większej skali?

    Pozdrawiam.
  • Mistrz  - Od, także d Bazyla
    Ten temat nieodmiennie mnie ciekawił, jeśli rak w fazie ostatecznej się cofa, to
    czemu Bóg nie sprawi że urosnie konczyna? wiele razy rozmawiałem o tym z kilkoma
    lekarzami, moimi czytelnikami, i stwierdzili zgodnie że ciało ludzkie i mózg ma
    możliwość sprawić ze odrośnie noga. Przecież ta noga niemowlęciu urosła, zęby
    rosną po mleczakach, kość tworzy nowe struktury i się zrasta czyli produkuje
    kość , to wszystko tkanki czemu wiec noga nie odrośnie? brak oprogramowania w
    mózgu, ale czemu? nie wiem. Może to byłby za duzy wysiłek dla ciała? noga wazy
    swoje, ile lat by była odtwarzana taka masa plus specjalistyczne unerwienie,
    mięśnie, ściegna? Myślę że kiedyś do tego dojdą i ciału odrośnie kończyna bo
    ciało nie ma ograniczeń w tym temacie.


    Pytałem też o niski wzrost Bazyla, teoretycznie możesz urosnąć, decyduje o tym
    hormon w przysadce, niektórym w późniejszym wieku coś rośnie, noga, szyja, klata
    (szkoda że nie penis :( ) czyli ta możliwość jest.


    Może barierą jest wiara?
  • bazyl
    dzieki za czas i pytanie

    masz racje mozliwosc jest ze urosne ale w sumie to u kazdego jest taka mozliwosc
    i 99,9% nie rosnie



    czytalem wiele na ten temat i wiele sie dowiadywalem



    gdyby byla mozliwosc jakas bezpieczna dla organizmu juz dawno bym ja zastosowal




    hormon wzrostu mozna kupic na czarnym rynku ale w moim wieku moze dojsc do
    akromegalii bo mam juz zrosniete nasady kosci dlugich wiec odpada



    wielu jest oszustow tez co za kase proponuja cuda a ludzie niscy wplacaja i
    firma nagle znika



    po wielu poszukiwaniach moge stwierdzic ze sa metody na urosniecie ale wszystkie
    sa bardzo bardzo drogie i zagranica np. w usa (1 cm za 50 000 - 100 000 zl)

    mimo takiej ceny ludzie wala tam drzwiami i oknami terminy sa zarezerwowane na
    rok z gory

    co moze uzmyslowic wszystkim jak bardzo zle jest byc niskim
  • Mistrz
    Ta możliwość istnieje - potencjalnie. Jednak by to sprawić, zrealizować,
    musiałbyś osiągnąć bardzo rozszerzoną swiadomość, a przy takiej niski wzrost
    przestałby miec znaczenie, byłby śmieszny. Wokół Ciebie jest nieskończona moc
    Boża i wielka radość, a Ty cierpisz bo Twoje ciało jest niższe niż innych. Ważne
    żeby było zdrowe.

    Tak, niektórzy kupują od trupów ten hormon i wtedy raz że może np urosnąć ręka,
    to łapiesz każdą chorobę która miał trup. Nieciekawa wizja.

    Kupa łądnych kobiet latami czeka na operacje plastyczne - to nie znaczy że brak
    super urody jest problemem, a że kupa ludzi zamiast cieszyc sie zyciem wyszukuje
    sobie sama problemy i ma bardzo niską samoocenę. Za operacje zaplacilbys, a tu
    masz za darmo wiedze ktora sprawi ze nie bedziez jej chciał. Oczywiscie
    wybierasz gruszki na wierzbie, jak wiekszosc ludzi :)
  • Anonimowy
    Proszę Pana wada mojego syna jest bardzo głęboka, chirurdzy dziecięcy
    stwierdzili, że niestety ale niedorozwiniętych narządów jeszcze nie umieją
    zrekonstruować i przywrócić do działania. Ponad to syn mój ma przepuklinę
    oponowo-rdzeniową więc w czśęci odbytu ma porażone nerwy. Nawet jakby spróbowali
    cokolwiek mu tam zrobić to i tak nie przywrócą unerwienia, żeby to prawidłowo
    działało.
    Syn mój absolutnie NIE ŚMIERDZI non stop kałem! Brakuje Panu wiedzy na ten
    temat. Naprawdę jest odpowiednie zaopatrzenie stomijne, które pozwala normalnie
    funkcjonować. Nie będę się do końca spierać jak to wygląda u Pana kolegi bo z
    tego co Pan pisze to w grę wchodzi ileostomia, która na pewno jest uciążliwsza
    od kolostomii.
  • Mistrz
    Aż specjalnie zadzwoniłem do kolegi żeby zajrzał co Pani napisała, mało danych
    ale faktycznie...współczuję, sytuacja jest medycznie katastrofalna :( ale proszę
    nie tracić wiary, trzymam kciuki za Pani synka, może spróbuje Pani zapoznać się
    z naukami huny? na pewno nie zaszkodzi, a ja spotkałem się już z różnymi dziwny
    mi rzeczami, może warto spróbować? nawet jeśli nie pomoże synkowi, to pomoże
    Pani bo to jak Pani myśli i czuje jest najważniejsze.

    Niestety, z tą wiedzą to oczywiście mi brakuje ale ja wiedzę czerpię od chirurga
    który w tym temacie siedzi x lat... niestety sytuacja z młodym człowiekiem jest
    taka że zaznał życia w zdrowiu, i życie z workiem kiedy się zna życie bez niego
    to koszmar, częsta pomoc psychologa, samobójstwa i niestety sytuacja społeczna
    tego chłopaka są nie do zniesienia.
  • Anonimowy
    :D
    No właśnie najważniejsze co ja myślę i czuję. Katastrofa powiada Pan :roll: nie
    sądzę, na początku rzeczywiście wszystko było nowe i przerażające, ale teraz
    ....syn jest dla nas najnormalniejszym dzieckiem, oczywiście żal ściska serce że
    ma różne ograniczenia ale na pewno nie jest to katastrofą na miarę samobójstwa.
    Wspaniale rozwija się intelektualnie i jest to dla nas ogromna pociecha :) Mimo
    wszystko mam nadzieję, że będzie miał zupełnie odmienne podejście do życia niż
    Pan i przedkładał nad wygląd i fizyczność dużo wyższe wartości :!:
  • Anonimowy
    A kolegi chirurga nie zazdroszczę, moim zdaniem facet na takim stanowisku
    powinien mieć inne podejście do tych spraw, a jeśli uważa, że dla pacjenta
    wyłonienie stomii to koniec świata, to po cholerę to w ogóle robi, niech z
    miejsca radzi ludziom, żeby ze sobą skończyli....albo lepiej niech zajmie się
    inną profesją
  • Mistrz
    Kolega jest człowiekiem który widział wiele strasznych rzeczy - to jest jego
    własne, osobiste zdanie. I moje także, ja bym się zastrzelił gdybym miał żyć z
    workiem na brzuchu. Są dla mnie granice gdzie można doznać upokorzenia, nie
    żyłbym za wszelką cenę. Ale to jest moja opinia, i nigdy do tego nie zachęcałem
    nikogo. Jednak swoje przeżyłem od innych "życzliwych" ludzi którzy
    cieszyli się i triumfowali widząc moją tragedię, bo moja choroba była dla mnie
    wielką rozpaczą przez wiele lat. Także albo bym musiał zabić tego który śmieje
    sie ze mnie, albo siebie, więcej upokorzeń bym nie zniósł.

    Pani syn będzie znał tylko życie z workiem, chłopak z artykułu na progu życia,
    zamiast szaleć na disco, zakochać się w dziewczynie, bawić się i snuć marzenia,
    będzie tkwił w domu i patrzył przez okno na normalnych ludzi.

    Medycyna robi wielkie postępy, trzeba mieć nadzieję, za 20, 30 lat
    nanotechnologia będzie w powszechnym użytku, i jeszcze syn może normalnie żyć.
    Czego mu życzę z całego serca.
  • Anonimowy
    hmm
    szaleństwa na disco, dziewczyny i zabawa.... to trochę złudne i naiwne
    postrzeganie świata. Można robić wiele dużo wartościowszych rzeczy od
    przytoczonych przez Pana, naprawdę nie wiem czemu tak płytko postrzega Pan
    życie. Bardzo dużo ludzi żyje z "workiem na brzuchu", może kolega
    powinien spotkać się z takimi ludźmi i u źródła przekonać się czy to jak Pan
    twierdzi (a z czym ja się nie zgadzam) upokorzenie jest nie do pokonania.
  • Mistrz
    Ale czemu nie bawić sie? ja takie rzeczy wartościowe robię - i lubię disco i się
    bawić, czemu nie? Jezus też bawił się na weselach.

    Nie spotka się - wierzy w zwycięstwo i nie będzie z nikim o tym rozmawiał, bo
    gdy to zaakceptuje to się pogodzi, nie będzie walczyć.

    Wszystko jest do pokonania - ale ja bym nie chciał.
  • Anonimowy
    chcieć/nie chcieć, niestety takie życie, nie zawsze od nas wszystko zależy.
    Bawić się można oczywiście, ale jeśli nie ma się możliwości to nie znaczy że nie
    ma sensu żyć...

    walczyć trzeba !!! ale jeśli będzie konieczność to warto poznać drugą stronę
    medalu
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 

Dla moich Czytelniczek :)

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy

Ankieta

Co w kobiecie jest najfajniejszego?
 

Ona i On

Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS