|

Marek stał pod oknem, skąpany w blasku zachodzącego słońca, patrząc głęboko w niebieskie, iskrzące się wesołymi promykami słońca oczy Oli... Chciał wyznać jej swe nie takie proste do opisania emocje które kłębiły się w jego sercu, tworząc zawiły, nierozplątywalny węzeł, jednak wypełnione gorącym uczuciem wzruszenie nie pozwalało mu wydobyć z siebie głosu... Orgia splątanych emocji, wzruszenia, i opadająca coraz szybciej teatralna kurtyna wiekowej dumy rodowej wymieszanej w toksycznej proporcji z pogardą dla swej emocjonalnej słabości, skrytej za twardym uczuciowym pancerzem, mającym oddzielić go od przeżywania wewnętrznego świata jego kochanki, sprawiły że słaniał się na nogach nie znajdując ujścia dla swej potężnej siły woli i charakteru, zaklętej w delikatnie nieśmiałym uśmiechu...
Spojrzenie Marka wydłużało się w nieznanych otchłaniach sekundy, z każdym uderzeniem serca, z kazdym gorących oddechem nabierało mocy i przenikliwości, sięgając do wnętrza Oli, muskając jej wewnętrzną Istotę, wdzierając się zrazu nieśmiało, a z czasem coraz potężniejszym, świetlistym promykiem słońca w jej najgłębsze, wewnętrzne sanktuarium kobiecości, tajemny ogród, jej duchowe centrum skryte za kotarą błękitu jej nieskalanej prawdziwą namiętnością duszy, rajską wysepkę okrytą wzburzonymi falami szalejącego oceanu, niedostępną i kuszącą w swym wiecznym uczuciu i kwiecistym trwaniu na nieistniejącej nigdzie i istniejącej zawsze łące, gdzie tęcza uśmiechu spełnienia miesza się z pełnymi rozpaczy łzami deszczu zraszającego łąkę, by mogły w niej rosnąć nowe, coraz silniejsze uczucia pokazujące Ci kim naprawdę jesteś, prowadzące Cię jak małą dziewczynkę za rękę ku Twemu przeznaczeniu, ku Twemu prawdziwemu Ja...
Muskana głębokim spojrzeniem Marka, wewnętrzna Istota Oli drgnęła z nieokiełznanej rozkoszy której nie stłamsiła zawsze jej towarzysząca siostra gniewu, ciemna i ponura chmura nieśmiałości...skradająca się zawsze za jej prawdziwymi pragnieniami, pokrywająca cieniem rodzące się uczucie pełni którego tak bardzo całe życie oczekiwała poprzez cierpienia bezsennych nocy i smutnych, tęsknotą emanujących dni...
Czując się całkiem naga i bezbronna pod tym palącym uczuciem, które wzrastało przyjemnie w jej duchowych, przez nikogo niezbadanych głębiach, odarta z resztek nieśmiałości i pruderii, obserwująca jak wzbierające fale rozkołysanego, wściekle huczącego oceanu porywają ją w podróż przez wszystkie emocje jakie tylko mogą narodzić się w jej tajemnym miejscu, tam gdzie nie mają dostępu rozszalałe żywioły uczuć i pragnień, chciała im się oddać, poddać nurtowi rzeki prowadzącej ku prawdziwemu Ja, nie lękając się mrocznych wirów arktycznej samotności i płonących, gwałtownych pożarów nienawiści, oczekujących na zagubione ofiary dążące do zrozumienia i poczucia swej prawdziwej głębi na wszystkich jej emocjonalnych płaszczyznach...
Ola czuła, że dławiąca namiętność dojrzewała w jej duchowym łonie, tworząc fale rozchodzące się przyjemnym drżeniem rytmicznie po jej emocjonalnym ciele, wyzwalając zmysłową elektryczność na wszystkich rozgrzanych ciepłem spojrzenia Marka nerwach jej połyskującej w zachodzie słońca alabastrowej skóry... W jej wnętrzu, na plaży istnienia wszelkie emocje Oli patrzyły z bezbronną, cudownie oszałamiającą uległością i poddaniem się na emocjonalne tsunami, wielką falę która w swym pędzie i ryku porwała je wszystkie w usypiające objęcia, i zajęła brutalnie i stanowczo ich miejsce, dążąc do opanowania sekretnego miejsca Prawdziwej Oli, nie tej którą zna świat...
Jej duchowe centrum istnienia, nie skalane cudzym wejrzeniem, żadnym obcym uczuciem, niczym poza rozmarzoną i stęsknioną imaginacją Prawdziwej i nieznanej światu Oli... Emocje namiętności, niczym bezwzględny tyran, brutalnie zerwały z niej odczucia wstydu, utopily w pieniącej się, morskiej wodzie wszelkie resztki oporu przed tym co ma się stać... płonący ogniem męskości tyran, który z pełnym drżenia warczeniem wgryzł się w tętnicę jej wstydu, by ta konając wykrzyknęła pomarańczowe krople Boskiego nektaru, którego źródło pochodzi z najbardziej strzeżonych głębin jej jestestwa, jej Prawdziwej natury, wachlarzu emocji który rozwiewa mgłę tęsknoty i samotności, braku pełni w sercu...
Ola trwała w zachwycającym, zapierającym dech w piersiach emocjonalnym negliżu, a ścieżka do jej sekretnego miejsca gdzie nigdy nie gościł grzech stała otworem przed jej zdobywcą, zachłannym despotą który w imię szaleńczej miłości, napędzany pożądaniem spełnienia, przebył wszelkie góry i doliny jej emocjonalnych rzek i oceanów, pokonał potężną armię wstydu, pruderii, emocjonalnego dziewictwa, by wreszcie stanąć przed bramami nieuniknionego, by wtargnąć w duchowe centrum Oli, zdobyć je jednym emocjonalnym szturmem, i zatopić w wiecznym grzechu namiętności... stać się bezwzględnym dyktatorem jej pragnień, marzeń i uczuć... wtrącić ją w słodkie czeluści więzienia miłości, bezkresnego więzienia w którym nigdy nie poczuje chęci ucieczki...
Marek patrzył w oczy Oli, stojąc pod oknem, skąpany w blasku zachodzącego słońca...
|
W Polsce nie ma autostrad?A4,A2,A1
spekulacje zero dowodow kazdy moze ...
to wszystko Brutalu aka Idioto?
Dobrze, że ty masz zajebiste argument...
akurat to ze slupki PO ida w gore to ...
PiS jest tylko mkedialnie sklucony z ...
wiec postepujesz wbrew temu co sam na...
tak jak myslalem zero argumentow Brut...
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...