|

Gdy czytamy dzieje Abrahama, w których to Bóg testuje wiarę Abrahama i każe mu zabić własne dziecię – oburzamy się. Nie omijają nas też wątpliwości. Bóg wszystko wie, więc po co testował? Może dlatego żeby Abraham miał świadomość że zdał test, nauczył się że wiara popłaca? Oczyścił w ogniu wiary? Być może. Niektórzy (do tego szacownego grona zalicza się także autor niniejszego artykułu, Państwa uniżony sługa) powątpiewają by dzieje Abrahama były prawdziwe, jednak oficjalnie w nie wierzę z bardzo prostego powodu – Abraham spłodził syna swego Izaaka w wieku stu lat, gdy więc mnie pytają wierzący wujkowie i ciocie czemu nie mam dziatek i małżonki, odpowiadam że mam jeszcze na takie sprawy 70 lat (28 grudnia – 69 lat, proszę pamiętać o prezentach i życzeniach)
Opowieść ta jednak ma wielkie symboliczne znaczenie. Stawia bardzo ważne pytanie - co jest dla Ciebie najważniejsze? Wykształcenie? Praca, kariera? Rodzina? Dziecko? Samochód? Uroda? Pieniądze? To co myślą o Tobie sąsiedzi? A może najważniejsza dla Ciebie jest miłość - czyli Bóg? Co wybierasz? Złom który zardzewieje, zazdroszczących sąsiadów których ukłujesz nowym telewizorem? Czemu chcesz by Ci zazdrościli? Powiem Ci czemu - czujesz się nikim. Dlatego chcesz się dowartościowac błyskotkami, stopniami naukowymi, znajomymi – oto prawdziwa przyczyna Twoich dążeń, niska samoocena. Masz w sobie potencjalnie Boskość, a czujesz się zerem. Dane Ci życie spędzasz zamiast na miłości, tańcach, radości i kochaniu się – na opętańczym zarabianiu na telewizor, żeby sąsiedzi czy rodzina żony zobaczyła. Jesteś człowiekiem sukcesu? Na zewnątrz może tak, ale co z tych wszystkich blyskotek i przedmiotów skoro w środku się boisz? Lękasz się utraty pozycji, straty tego co wypracowałeś, gdyż dobrze wiesz że żona, przyjaciele – gdy stracisz to za czym gnasz bez tchu, opuszczą Cię. Gdy Twoje zdrowie upadnie, zostaniesz sam. Oto cała prawda o życiu człowieka sukcesu, wszechobecny strach. To ma być sukces? Dla mnie na pewno nie.
Ale przejdźmy do analizy moi drodzy Państwo, wklejam:
„Po tych wydarzeniach Pan wystawił Abrahama na próbę. Kazał mu na jednym z pagórków złożyć w ofierze swojego syna. Abraham nazajutrz podjął decyzję. Narąbał drzewa do spalenia ofiary i wyruszył w drogę. Na górze zbudował ołtarz, związał syna i sięgnął ręką po nóż. Ale wtedy ukazał się Anioł Pański i powiedział: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Po chwili Abraham spostrzegł niedaleko barana i złożył go w ofierze zamiast syna. Następnie Anioł Pański przemówił ponownie i pobłogosławił Abrahama za jego oddanie. Abraham wrócił więc do swych sług i wyruszył w kolejną drogę, tym razem do Beer-Szeby. Abraham dożył 175 lat „
„Po tych wydarzeniach Pan wystawił Abrahama na próbę. Kazał mu na jednym z pagórków złożyć w ofierze swojego syna.”
Pan to życie, wybór którego trzeba dokonać, i każdy z nas taki wybór miał ma lub będzie miał przed sobą. Pagórek jest miejscem poświęconym Bogu, jest bliżej nieba gdzie jak w dawnych czasach wierzono mieszka Bóg. Niebo to słońce, piękne chmury, życie, deszcz, bogate plony, dobrobyt, bezpieczeństwo i jasność, czyli dobry Bóg. Noc to drapieżniki, brak światła, węże, niebezpieczeństwo – Szatan być nim musi, i nie może być inaczej. Wybór który masz podjąć ustawiaj na pagórku w swych myślach, czyli podejmując decyzję miej szczytne i dobre, szlachetne myśli. Nie podejmuj ważnej decyzji „na dole” czyli gniewie, szale zazdrości, nienawiści.
„Abraham nazajutrz podjął decyzję”
Gdy podejmujesz decyzję, ważysz argumenty. Które wygrają? Oddasz się chwilowej przyjemności która przeminie, czy też poświęcisz ją dla idei, dobra, Boskości? To ciężkie chwile. Porównać je można do sytuacji gdy znalazłem wypchany pieniędzmi portfel w przebieralni geanta, samemu tradycyjnie będąc bez grosza przy duszy. Zabrać go i puścić się w zakupowe tany? Czy oddać? A może nie oddawać? Może ten kto to zgubił jest złodziejem i bandziorem? A jak nie jest? Może jest człowiekiem który pracuje za 1000pln i właśnie zrobiłem komuś prawdziwą tragedię bo nie ma za co kupić jedzenia dziecku? Gdy ja będę kupował słodycze, dobry ciuch i książki, ktoś z rozpaczy zarzuci sznurek na żyrandol. Może będę tą kroplą przeważającą czarę beznadziei i bezsensu istnienia człowieka który może za parę miesiecy odbije się mocno od dna, i zacznie żyć dobrze i wesoło? Pytanie brzmi – czy będę potrafił żyć z myślą że sprawiłem komuś rozpacz dla paru złotych?
„Narąbał drzewa do spalenia ofiary i wyruszył w drogę.”
Gdy spalasz ofiarę, czyli coś co stoi w sprzeczności z Boską ideą, musisz zasilić ogień. By płonął trzeba mieć drewno, zapalić je. Drewnem którym rozpalisz oczyszczający Twoją duszę ogień niech będzie niezłomna wola i wiara w głębszy sens istnienia. Bez drewna, ogień szybko zgaśnie wystawiony na pastwę bezlitosnego wiatru.
„Na górze zbudował ołtarz, związał syna i sięgnął ręką po nóż”
Ołtarz jest symbolem, centrum gdzie możesz nawiązać kontakt z Boskością, Twoją najpiękniejszą ideą która się kierujesz. Zawsze go postaw (w wyobraźni) w ciężkich chwilach by móc nabrać sił i radości, pokrzepić się, i tam podjąć decyzję.
„Związał syna”
Spętał pragnienia które chce poświęcić. Spętałem pragnienie ciastek, ubrań, ładnych rzeczy ściśle wiążących się z leżącym protfelem z pieniędzmi na podłodze przebieralni.
„„i sięgnął ręką po nóż”
Byłem zdecydowany, podjałem decyzję, symboliczny nóż który trzymałem by rozciąć gardło memu słodkiemu dziecięciu był już tylko kontynuacją powziętej decyzji. Byłem gotowy zarżnąć dziecię w imię Pana Wszechświata. Odniosłem portfel.
„Ale wtedy ukazał się Anioł Pański i powiedział: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna.”
Anioł Pański to moja biuściasta blond koleżanka z która wtedy byłem w geant. Powiedziała że jestem głupi bo oddałem go Panu z obsługi (zamiast zanieść osobiście do działu obsługi klienta i przeliczyć przy nich pieniądze) który na pewno wział sobie co nieco z portfela, i mój tata który też mi powiedział ze jestem głupi bo nie wziąłem prawnie należnych mi 10% znaleźnego.
Bóg nie chce byś pozbywał się auta, pieniędzy, sexu, dzieci. Bóg chce tylko żebyś był szczęśliwy – a nie będziesz nim gdy położysz swoja ufność w rzeczach przemijających (ukochane dziecię). Kochaj żonę, dzieci, baw się autem, pieniędzmi, korzystaj z życia, tańcz – ale nie pozwól by te rzeczy Cię związały. Gdyż one przemijają, a Ty trwasz wiecznie. Gdy przedmiot ma nad Tobą władzę, jesteś od niego uzależniony, Ty, wieczna istota Boska tańcząca jak zagra Ci lodówka. To ma być szczęście? Auto jeżdzi, jest super. Psuje się albo je kradną, jesteś nieszcześliwy. W Twoim interesie jest by Twoim celem była miłość w Tobie. W żadnej mierze nie oznacza to rezygnacji z dóbr. To co trzeba zmienić, to ich hierarchię ważności. Ty i miłość na pierwszym miejscu, potem wszystko inne.
„Po chwili Abraham spostrzegł niedaleko barana i złożył go w ofierze zamiast syna.”
Baran w czasach Izraelitów był bardzo popularną ofiarą służącą do podlizywania się Bogu, wierzono że dym powstały ze spalenia jego wnętrzności przyjemnie łaskocze nozdrza Pana zastępów. Spal więc barana, swoje wątpliwości, żale, niechęć i niewiarę na już rozpalonym ogniu, oto prezent który dostajesz od Pana za swą wiarę. Straciłem portfel z pieniędzmi, zyskałem szacunek do siebie, i bardzo mily prezent od życia. Kilka dni później, a nie opiszę Państwu bliższych szczegółów gdyż prezent mnie czyta.
„Następnie Anioł Pański przemówił ponownie i pobłogosławił Abrahama za jego oddanie.”
Pobłogosławił – szczęściem, zdrowiem, świetną zabawą. Zaprawdę, lekki jest sen i życie człowieka który dba w pierwszej mierze by kochać, wybaczać, i to jest dla niego najważniejsze. Żyje mu sie lekko i przyjemnie, nie traci czasu na wyobrażanie sobie jak mści się na wrogach, nie ma w nim goryczy przegranej. Wybaczył innym i sobie, starł przeszłość w proch, idzie tylko do przodu. W tym samym czasie człowiek który wybrał inaczej zakatowuje się w pracy na nowy samochód by poczuć sie dzięki niemu lepszym, dowartościowac się. Dostaje w wieku 50 lat udaru, trafia na wózek, rodzina się go pozbywa i oddaje go do przytułku gdzie wypróznia się w pieluchę, a pielęgniarki albo go oczyszczą – albo i nie. Zostaje mu tylko nienawiść do ludzi ktorzy go opuścili, siebie że dopuścił do takiej sytuacji, oraz do ciała że go zawiodło. A przecież mógł wybrac inaczej. Mimo wszystko dokonał wyboru, zdanie sąsiada postawił wyżej od własnego szczęścia i spełnienia. Więc musi ponieść konsekwencje swojej decyzji.
„Abraham wrócił więc do swych sług i wyruszył w kolejną drogę, tym razem do Beer-Szeby.”
Życie to ciąg wyborów. Wygrałeś jedną bitwę, urosłeś w potęgę, idziesz więc dalej. Jest coraz łatwiej i przyjemniej, posmakowałeś już swojej siły i potęgi, nie tak latwo Cię zwalić z nóg. Ale zawsze tkwi niebezpieczeństwo, zawsze możesz ulec. Każda droga zaczyna sie od pierwszego kroku i od pierwszej wygranej wewnętrznej walki, potem jest już tylko znacznie łatwiej.
„ Abraham dożył 175 lat „
„Marek dożył 257 lat. Nigdy się nie ożenił ani nie popełnił żadnego grzechu"
|
W Polsce nie ma autostrad?A4,A2,A1
spekulacje zero dowodow kazdy moze ...
to wszystko Brutalu aka Idioto?
Dobrze, że ty masz zajebiste argument...
akurat to ze slupki PO ida w gore to ...
PiS jest tylko mkedialnie sklucony z ...
wiec postepujesz wbrew temu co sam na...
tak jak myslalem zero argumentow Brut...
Gdyby to miała być piękna kobieta to ...
Nieźle się pastwicie nad tym Sławkiem...
Tak, wystąpienią Niesiołowskiego czy ...
Ta babka Krzywonos mówiła w wywiadzie...
Kaczor dzieli ludzi, ale np Palikot j...
SZUKAM MĘZATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
SZUKAM MĘŻATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ
Mistrzu , dobrze piszesz.
Ja się podpisuję, Mistrz.
czemu sie nikt pod tym tekstem nie po...
Np. stąd: link:http://www.youtube.co...
DaNkE sHe LoL hIhIhI PoZdRóWeCzKa
Proszę
To znaczy się komplementujesz mnie cz...
A strzeliłęm se dziś arta jednego Edy...
Ja się nad tym zastanawiam cały czas,...
Ano mam, jestem aktualnie w ciagu sło...
Oczywiście ze posiłkuję się informacj...
Skąd pewność że pani Krzywonos kłamie...
posiłkujesz się tym co już zostało wy...
fajny tekst pozdro
Dziękuję Marek,notka wspaniała i wiel...
Artykułu nie da się ocenić, bo jest p...
W dalszym ciągu masz nadwagę
Życie to cel sam w sobie. Nie ma osta...
Brutal a co sądzisz o Bronisławie Ger...
Maruś kiedy nowy artykuł
Niestety, wyglądu nie bedziesz mieć z...
Bazylu? znowu ? jezu czlowieku Daniel...
wole podziw z powodu wygladu niz boga...
Sory ziom ale Mikkego to ja widzialem...