Szukaj

Psyche

Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

Społeczeństwo

Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze rz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
2651
2810
3670

-860
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
12321
21683
21444

+239
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
28513
106633
91598

+15035
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
3080.3
3097.6
3063.4
-17.3
+34.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
3168.1
3554.4
3053.3
-386.3
+501.1

Ogólnie
Wszystkich wejść   1 660 489 

Ostatnie komentarze

Egoizm PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 16 listopada 2009 12:12





 
Nauka o ego istniejąca od tysięcy lat na wschodzie, nie kończy się na teoretyzowaniu. Można z niej wyciągnąć ważną mądrość w stosunkach międzyludzkich, mądrość której nie dadzą lata studiów ani obserwacji ludzi która prawie zawsze jest mylna, gdyż opiera się jedynie o nasze doświadczenia na których tworzymy teorię o kimś.

Ego jest systemem który powstał by zadbać o nosiciela, umożliwić mu istnienie w świecie. Jak nazwa wskazuje, ego jest egoistyczne, to esencja egoizmu. Ale bez tej cechy ludzie by nie przetrwali, ani się nie rozwijali. Z egoizmu wypływa wszelkie zło, ale gdyby nie one nie poznalibyśmy możliwości wyboru, bez czego nie moglibyśmy się rozwijać i doznać jedności. Gdy dziecko rośnie jego ego jest całym światem, dla dziecka istnieje tylko JA, potem to się zmienia ale tylko pozornie, egoizm jaskrawy nie jest mile widziany więc się go ukrywa pod różnymi maskami, najczęściej dobroczynności. Ego jest inteligentne, rozwija się, powstaje bardzo złożony system, który napędza hipokryzja. Czemu?

Każdy człowiek posiadający ego jest wyrachowany. Niezależnie od tego czy jest mordercą czy świętym. Nie chodzi wcale o to co robią gdy jeden uzdrawia ludzi a drugi zadaje im rany psychiczne i fizyczne. Chodzi o wewnętrzną motywację do działania. Przyjęło się uważać że morderca zabija dla pieniędzy, za które potem kupuje sobie drogie przedmioty i podziw ludzi którego mu brakowało, a święty uzdrawia z miłości. Nic bardziej mylnego, prawdziwa motywacja leżąca u podstaw działania jest identyczna, tylko inaczej zdefiniowana.


Morderca jako człowiek przeważnie prosty duchowo, widzi tylko te życie. Jest realistą, wie że w tym świecie rządzi pieniądz, i oczywiście wszystko co widzi potwierdza to jego założenie. Może dodatkowo lubi adrenalinę, może lubi zabijać bo daje mu to poczucie siły, może w jakis sposób mordując człowieka mści się za jakieś traumatyczne zdarzenie z dzieciństwa? Killer zabija człowieka na którego przyjął zlecenie, dostaje za to pieniądze (często później zostaje zamordowany by nie było świadka) i idzie kupować sobie paciorki do sklepów. Nie myśli o karmie, niebie i piekle, przeważnie nie ma wyrzutów sumienia, czyli mamy dość prosty układ ego – zabijam, dostaję pieniądze, rozglądam się wokół żeby mnie nie zabili, czyli dżungla.Ale ego przedstawia się także w wyższy sposób. Mamy człowieka który ma intuicję i mocne przeczucie że istnieje karma (bądź jak ja, który o niej wiem, już się nie domyślam) dostapiła taka osobowość już wiele inkarnacji i wie że mord nie popłaca, bo za parę groszy trzeba to później przeżyć z drugiej strony, do czasu aż się zrozumie co się naprawdę zrobiło, reasumując – jest to tak strasznie nieopłacalne, że aż nie do ogarnięcia. Ale żeby to wiedzieć, trzeba to przeżyć na własnej skórze, konsekwencje własnej głupoty. Morderca zawsze idzie pod nóż rzeźnika, tylko tego nie widzi. Ale zobaczy, wcześniej czy później. Czy takie ego które doskonale wie że istnieje odpłata, zabije bądź ukradnie? Na pewno nie. To jak pogłaskanie tarantuli, przyjemność raczej niewysokich lotów, za to w konsekwencji  skutki ukąszenia bardzo poważne i bolesne. Ego przyjmuje więc że istnieje jakaś siła, Bóg, energia, Wyższe Ja, kosmiczna siła która rozdziela życiowe kopniaki i awanse, a można do niej zbliżyć się poprzez dobro. Jest to prawdą – nie można dostąpić zbliżenia z Boskością gdy się nienawidzi, gniewa, czuje nikim, to jest możliwe tylko dla zadowolonych i wdzięcznych, czujących że są kimś, że są w porządku, emanującymi pozytywną energią gdyż ta siła jest pozytywna i tylko z pozytywną siłą może dojść do kontaktu „ciągnie swój do swego”.

A więc ego wie że droga wiedzie przez dobro. Czyni więc dobro. Jeśli jest zwykłym człowiekiem pomaga, daje dobro słowo. Ale jaka jest tego motywacja? Miłość? Nie, na pewno nie. To chęć zbliżenia się do Boga, i co ważniejsze, uniknięcia zapłaty za negatywne emocje. Albo też gdy człowiek utrzymuje że nie wierzy w Boga, poczucie że jest się dobrym, szlachetnym, a nie złym którego się boimy i brzydzimy. Czyli nadal motywacją jest strach. Czy takie dobro ma sens? Jak najbardziej ma i pomaga ludziom, ale ich nie odmienia wewnętrznie. A święty który oddaje życia za innych? Czy robi to dla nich, czy dla zyskania jednym aktem życia wiecznego, zdobycia sławy i podziwu otoczenia? W obozie koncentracyjnym byli tacy ludzie, ale przecież wielu z nich rezygnowało samodzielnie z życia, nie mogąc znieść bestialstwa i męczarni. Więc gdy człowiek podjął decyzję ze odchodzi, oddaje życie za kogoś i tak i tak by umarł, ale tu robi jeszcze dobry uczynek i usprawiedliwiony ucieka z tego strasznego miejsca (samobójstwo jest grzechem a on przecież się nie zabija a poświęca dla innego człowieka). A święci męczennicy? Ich ego wierzy że oddanie życia za wiarę znajduje u Boga wielki poklask, więc chętnie obrażali władców i byli mordowani, czy torturowani.


Warto wspomnieć że męczennicy którzy całe życie wierzyli że sex jest zły, kobiety są kusicielkami chcącymi ich zgubić (erekcja na ich widok, widoczny przejaw działania Szatana i jego diabelskiej świty) alkoholu nie pili, nie tańczyli bo przecież taniec prowadzi do złego, ciągle się modlili plackiem na zimnej posadzce, biczowali, niektórzy w atakach religijnego amoku kastrowali żeby ich nie kusiło – czy takie życie może się podobać? Wbrew naturze, odruchom, instynktom, bez szacunku do siebie i ciała, pełne lęków by nie złamać jakiegoś punktu w świętych książkach? Śmierć nie była z ich strony poświęceniem a wyzwoleniem od koszmaru który sami sobie zafundowali - umierając wpadali w ekstazę że ta gehenna się kończy, a w niebie sobie ulżą popatrując z chmur i wesoło machając nogami na skwierczące w ogniu piekielnym dusze grzeszników, a szczególną rozkoszą napelnią ich palące się i skowyczące z bólu kobiety, które swom wyglądem sprawiły im na ziemi tyle bólu, żądz, cierpienia. Ludzie którzy mieli nieszczęście tak umrzeć, odradzają się z wielkim podświadomym pragnieniem śmierci. Czy Ci ludzie teraz umierają przez obrażanie władców religijnymi opowieściami? Nie, teraz to są bandyci napadający z nożem szukajacy ukojenia w napadzie od swoich kompleksów i poczucia bycia nikim, zerem,, dresiarze kopiący na śmierć „męczennika”, i wszelkiej maści hultaje których podświadomie mocno prowokuje „męczennik”. Gdy dostać się do tego pragnienia śmierci, zidentyfikować je i zastąpić pozytywnym podejściem do życia, nikt już nie napada tego człowieka, i znam osobiście takie przypadki. Byly napady? Nie ma napadów. Ale nie ma też podświadomego pragnienia śmierci, będącego jedną z ukrytych przyczyn palenia papierosów, picia alko, ćpania, pracoholizmu.

A co w takim razie z codziennym dobrem? Ludzie sobie pomagają, sam tego wiele razy doświadczyłem. Sam też nie ukrywam że uwielbiam pomagać, przeprowadzę staruszkę przez pasy, a to pięknej dziewczynie zepsuje się samochód to popchnę, a to przepuszczam na drodze (pięknych kobiet nigdy nie przepuszczam, uwielbiam ten grymas nienawiści i wrzaski w trzęsącym się samochodzie pięknotki, ot, takie hobby) zawsze jestem chętny do pomocy. Ale czemu tak robię? To proste, dobry uczynek daje mi bardzo dobry humor, przeświadczenie że stoję pod tej dobrej stronie, na barykadach sił światłości skąd szaleńczo chichocząc siusiam na szamoczące się w piekielnych otchłaniach diabelskie hordy. Niestety (albo stety) wejście w swoje własne motywacje postępowania okazuje się często szokiem. Ja wiem że nie jestem dobrym człowiekiem, moją motywacją nie jest miłość a uzależnienie od przeżywania dobrych uczynków, a są to bardzo przyjemne emocje. Czyli mimo tego że mam motywację podobną do żłych ludzi którzy działają na rzecz swojego dobrego samopoczucia (pieniądze by kupować świecidełka, pobicie bezbronnego by poczuć się silnym, plugawe potraktowanie partnerki by miec poczucie że to my rządzimy kobietami) to czy woleliby Państwo być ze mną na bezludnej wyspie czy z takim wyżej opisanym osobnikiem? Są dwa rodzaje dobra. Jednostronne, które czyni przestępca, jemu jest dobrze chwilowo, ofierze już nie tak bardzo. I dwustronne, czyniącemu je jest dobrze, i odbiorcy jest dobrze. Motywacja jest egoistyczna jak najbardziej, ale wszyscy zadowoleni.

Czyli egoizm rządzi. Ale tak jest ok, tak to zostało skonstruowane. Dlatego też doktryna karmy twierdzi że dobry uczynek mający egoistyczną motywację rodzi dobrą karmę, my komuś pomożemy, ktoś kiedyś nam pomoże kilka razy mocniej. I to wydaje się miłe, ale tylko przez pewien czas. Życie złozone z rozkoszy i przyjemności jest wspaniałe, ale żadna przyjemność nie zastąpi oświecenia, (jedności ze wszystkim co istnieje) tego do czego dązy nasza dusza. Ile razy można się cieszyć z nowego zegarka czy telewizora? Karma czy zła czy dobra, wstrzymuje nas przed tym wikłając w materię. Jest tylko jeden pojazd który zawiezie nas do oświecenia, a jest nim miłość. Miłość sprawi że ego zniknie, a wtedy pojawi się pustka która jest wszystkim. Wtedy mamy wszystko, i znika motywacja strachu czy zysku, zostaje sama miłość, królewska motywacja. Zapytacie więc Państwo czemu piszę więc? Czynie dwustronne dobro o podłożu silnie egoistycznym. Sobie udowadniam że coś w życiu umiem robić dobrze, podnieca mnie fakt że tyle osób mnie czyta z szacunkiem, lubię być autorytetem dla ludzi znacznie ode mnie mądrzejszych w wielu kwestiach, gdyż w sprawach o których piszę jestem nim bez wątpienia, i bez fałszywej skromności. Z drugiej strony Państwo z tego korzystają, więc i wilk syty, i owce całe. Wilkiem oczywiście jestem Ja :)

A teraz, tradycyjnie, pod koniec artykułu będzie nauka. Bardzo ważna. Gdy patrzycie na ludzi, zawsze musicie wiedzieć że motywacją jest ich dobro, nigdy wasze. Pod płaszczem pięknych słów, urokliwych twarzy i ciał, zawsze kryje się ego. Jeśli jego interesy sa zbieżne z naszymi, zarobimy. Jeśli nie, stracimy. Nie ma miłości, to tylko hormony i wzajemne strefy wpływów, zobowiązania. Wiem że to co piszę może wydać się (i wyda takim na pewno) cyniczne, ale ego jest cyniczne. Podstawą wszelkich zachowań i działań zawsze jest ego. Jesli wnikniecie Państwo szczerze w swoje czyny i myśli, zawsze za tym będzie stał egoizm, zawsze wasz różnie pojęty interes. I tak proszę patrzeć na ludzi. Nawet gdy doświadczacie dobra, ktoś wam je czyniący ma w tym interes. Może być on różny, chęć przypodobania się, udowodnienie sobie czegoś, czy zwykła inwestycja albo pokazanie innym jaki jest dobry czy hojny. Jesli ktoś twierdzi że Cię kocha szczerze, a te pisanie o egoiźmie to bzdury – to sprawdź to co mówi. Po prostu odejdź. Jeśli kocha, to marzy o Twoim dobru, Twoim szczęściu – to zaobserwuj co się stanie gdy odejdziesz, czy osoba która tak wiele mówiła o „miłości” będzie Ci błogosławić na drogę? Na pewno nie. Zaczną się wrzaski, manipulacje, ciche dni, groźby, próby samobójstwa, obmawianie Cię przed rodziną i sąsiadami, zabranie Ci dzieci, i zemsta plus nienawiść całe życie, czasem morderstwo lub trwałe okaleczenie. Oto potęga „miłości” którą wszyscy jesteśmy oszukiwani na codzień. Nie ma miłości. To tylko uklad gwarantujacy wychowanie dzieci, chociaż czasem ludzie się do siebie przyzwyczajają i szanują, chociaż to niezmierna rzadkość. Przeważnie jest faktyczny rozpad po kilkunastu latach, czasem po kilku – a utrzymywany by były pieniądze i rodzina nie gadała.

„Kocham Cię, ale gdy odejdziesz zarżnę jak świnię” - witajcie na świecie hipokryzji i obłudy.

A po kilku latach „miłości” zostaje tylko danie mężowi dupy w sobote wieczór, w nadziei że w niedzielę jak będzie zadowolony to może kupi coś więcej w supermarkecie, do którego odświętnie ubrani udadzą się całą rodziną, sztucznie uśmiechając i pstrykając zdjęcia na NK, w międzyczasie, w przerwach między błyskami flesza awanturując się o ceny ziemniaków „bo w tesco taniej o kilka groszy”. Wąsaty i brzuchaty od piwa i sportu (tylko w telewizji) mąż nienawidzi „tej suki” ponieważ brała tabletki anty a zaszła w ciążę (Miś! Nie wiem jak to możliwe! To chyba znak od Boga! Będziesz tatusiem! Cieszysz się kochanie?!?) i już nie może siedzieć w barze całymi dniami i pić piwo z kolegami, a ona, wypachniona i cała w tapecie (ale rąk po wyjściu z toalety nie myje) nienawidzi „tego pieprzonego dziada i skąpca” bo mogła być z bogaczem (jeden taki kiedyś na nia spojrzał, jak nic chciał ją utrzymywać) i zamiast pchać wózek z zakupami w niewygodnych szpilkach wylegiwać się na Majorce, i zajadać kaszanką.

A w tym wszystkim rośnie dziecko, istotka która po wyjściu z takiego domu będzie albo chora psychicznie, albo manipulantem, albo bandziorem. Oto owoce „miłości”.



 

Komentarze (72)
  • Olo
    No ten artykuł to chyba jeden z najlepszych jakie napisałeś. Co dziwne ja
    założyłem swojego bloga nie dlatego, że lubię komuś pomagać, bo nie lubię. Ja
    pomagam jak widzę gdy komuś bardzo zależy na tej pomocy bo myślę sobie, że jak
    nie pomogę to tej osobie będzie źle. Bloga założyłem żeby moje myśli były
    uporządkowane.
  • Mistrz
    Żeby pomagać ludziom, musisz stanąc poza swoimi emocjami, sytuacja z ojcem
    pokazuje ze mimo deklaracji ze wiesz o co chodzi, nie wiesz tak naprawdę o co
    chodzi. Ale się nauczysz, ja w Twoim wieku jeszcze klocki lego układałem, Ty
    jesteś ode mnie znacznie dojrzalszy porównując tamte lata. Twoje emocje to nie
    Ty, to pojawia się i znika. Tylko wtedy można cos dojrzec poza nimi, inaczej
    wszystko jest zabarwione naszymi emocjami, i zafałszowuje obraz.
  • Olo
    Tu nie chodzi o emocje. Z ojcem wiem o co chodzi. Są ludzie dobrzy i źli i
    ojcowie też bywają źli.

    Ja tam nie wiem czy jestem dojrzalszy od Ciebie jak byłeś w moim wieku, ale
    wiem, że większość ludzi niezależnie od wieku to idioci. Ludzie nie używają
    przeważnie swojego mózgu tylko gotowych wzorców.
  • Mistrz
    Dopóki nie wyjdziesz poza emocje w konflikcie z ojcem, zawsze będziesz tak jak
    inni, jak ślepu tłum. Owszem, jesteś inteligentniejszy, to widać - ale duchowość
    a więc satysfakcja z życia i fun to nie inteligencja. To jest bardzo trudne,
    wyjscie emocjami poza konflikt, ale możliwe. Polecam Ci modlitwe do Boga w
    której dziękujesz za załatwienie tej sprawy z zadowoleniem dla wszystkich stron.
    Tylko takie rozwiązanie Cię uwolni i pozwoli iść do przodu. Wszystko inne - to
    syf.
  • Olo
    No ja wiem to co piszesz i staram sie wychodzic poza emocje. Kiedy nie ma
    awantury to jest ok, ale widzę, że mój ojciec jest nie tylko głupi i myśli
    stereotypowo, to on jest psychopatą. Nie ma empatii, do tego przedstawia sobą
    najgorszy rodzaj egoizmu, często nawet specjalnie coś psuje bo cudze
    nieszczęście sprawia mu przyjemność. Oprócz tego myśli, że wie wszystko
    najlepiej, a jak czytałem o błędach w wychowywaniu dzieci to popełnił wszystkie
    możliwe jakie tam były wypisane. Ja to widziałem już wcześniej, ale skoro
    psychologia tak twierdzi to wiem, że mam rację.
  • Mistrz
    Ok, to są Twoje obserwacje sytuacji. Ale nie znasz ich przyczyny, kontekstu itd.
    Zapewniam Cie z doświadczeni ze gdy ujrzysz ich prawdziwą przyczynę co za tym
    konfliktem stoi, moze nie wybaczysz od razu, ale zrozumiesz. Przykre to jest,
    ale każda taka sytuacja ma jakiś głeboki sens i cel. Nie zamykaj sobie drogi że
    kiedyś zrozumiesz, na razie niewiele wiemy, widzimy tylko to co widzialne. Z
    czasem ta wiedza wzrośnie, a wraz z nia radość i spokój ducha. Bo o to własnie
    chodzi.
  • Olo
    No tak, ale ciekawe co byś mówił jakby Twój ojciec był pedofilem, gwałcicielem i
    mordercą? Usprawiedliwiałbyś to? Jak ktoś jest zły to go nie zmienisz, sam musi
    to zauważyć, a dla mnie najważniejsze w takiej sytuacji to być jak najdalej od
    takiej osoby.
  • 34
    Najlepszy test na prawdziwą miłość żony to radosna akceptacja kochanek męża.
    Ba, żona powinna sama ukochanemu przyprowadzać swoje chętne koleżanki i chop
    siup razem do łóżeczka.
    Żona musi być przy tym porządną, dobrą kobietą, pozbawioną cynizmu i nie
    puszczającą się, że się tak wyrażę.

    Pytanie za 100 punktów - ile pań jest w stanie wypełnić te warunki.
  • Olo
    Idź do szpitala psychiatrycznego i policz tam kobiety, masz odpowiedź za 100
    pkt.
  • 34
    Czyli co - trzeba być wariatem żeby być pozbawionym egoizmu i zdolnym do
    prawdziwej miłości ?

    Ja cały czas mam nadzieję że prawdziwa miłość jest możliwa.
    Patologię generuje patologiczne środowisko człowieka - brak prawdziwej
    wspólnoty, monogamia, separacja, quasi wspólnoty jak gangi, sitwy, układy, mafie
    itp.
    W tym zatomizowanym świecie bezradny człowiek może najczęściej liczyć tylko na
    siebie. A sam często pomóc sobie nie może bo jest bezsilny.
    Pomoc najbliższej rodziny jest często iluzją.
    Tak samo "pomoc" takiego pseudo państwa jak polska.
    Ludzką psyche we współczesnym świecie opanował strach.
    To z powodu strachu kobiety są tak krańcowo wyrachowane.
  • Olo
    Ale jak ty to sobie wyobrażasz? Uważasz, że monogamia jest zła ale
    bezpodstawnie. Taka natura człowieka i tego nie zmienisz.
  • 34
    Chłopie chyba dopadła Cię grypa bo bredzisz w malignie.
    Każdy uczciwy naukowiec Ci powie że człowiek jest stworzeniem poligamicznym.
  • Olo
    Tak, to chyba większość to nieuczciwi :lol: Ale zaraz, skąd wiesz, że ci
    uczciwi to ci uznający poligamię, a nie monogamię? Bo Ty tak sądzisz to
    podpierasz się tym co mówią jacyś tam naukowcy (większość jednak uważa inaczej).
    No tak. Tylko zdrowe myślenie pokazuje co innego, bo po co człowiek się
    zakochuje w 1 osobie w 1 momencie? Dlaczego taka natura człowieka, że boli go
    zdrada, dlaczego zdrowy wzorzec to mama i tata, a nie 10 mam i 10 ojców?
  • 34
    Od tego "zdrowego" wzorca masz właśnie ten "zdrowy" świat.
    Jaka większość naukowców uważa inaczej ?
    Każdy uczciwy seksuolog, socjolog, historyk, potwierdzi moje słowa.

    Opinie fachowców w tym temacie ukazują się co jakiś czas także w prasie i jakoś
    nie wywołują takiej wściekłości (patrz poniżej) jak moje tu słowa.
    Ta wściekłość jest potwierdzeniem zapiekłego egoizmu "uświęconego"
    tysiącletnią tradycją.
    Pokazuje skalę nienawiści dla odmiennego poglądu a zwłaszcza nienawiść wobec
    prawdy.
    Ta sama nienawiść kiedyś ludziom "wiary" kazała w imię Chrystusa
    torturować i palić na stosach tysiące ludzi - braci i sióstr Chrystusa.

    Ps. Za chwilę mi powiesz że Bóg dał człowiekowi od zarania dziejów święty
    sakrament małżeństwa ?
    A wiesz, ja plwam na takie, przeżarte egoizmem, zaborczością i nienawiścią
    "świętości".
  • Olo
    No to pokaż mi te artykukuły, zamiast tylko pisać niepotwierdzone bzdury.

    Gdzie ty widzisz wściekłość? Ja tam jestem wyluzowany odpisując Tobie, naprawdę
    nie czuję do Ciebie niechęci, raz tylko zdenerwowałeś mnie pisząc o mnie jako
    moherowym berecie. O mnie, który śmieje się z katolików i religii, oprócz
    buddyzmu. O małżeństwie się wypowiadałem też, że jest do dupy. Każdy człowiek
    zmienia partnerów, ale w jednym momencie ma się jednego partnera, chyba, że jest
    się patusem.

    34 powiedz mi co być zrobił gdyby Twoja dziewczyna uprawiała sex co chwilę z
    innym partnerem, albo urodziła nie Twoje dziecko? Wkurzyłbyś się prawda?
  • 34
    Przecież pisałem to o ona.stona a nie o Tobie Olo. :shock: 8)
    Poczułem tą samą magiczną satysfakcję z wkurzenia tej osoby jak Marek który
    napisał ze jakichś tam babek nie przepuszcza. :wink: :lol:
    To co napisał/a ona.stona to kliniczny przypadek alergicznej, pełnej furii i
    wściekłości, reakcji ego, na słowa które kwestionują nasz światopogląd, nasze
    wykalkulowanie strategii przeżycia.
    No cóż panie mają strategię lisków chytrusków, tyle że nie ma w niej miejsca na
    autentyczne uczucia.
    Jest tylko fałsz i oszukiwanie innych i siebie.
    A potem powszechny żal że nie wychodzi.
    A jak ma wychodzić na miłość Boską !

  • ona
    A cóż to to stona ?
    Sto na godzinę ?
    34 masz nową fankę :)
    Kurczę zazdrosna jezdem :D

    Pozdro Misiaczku :wink:
  • 34
    Chyba stonka. :wink:
    Ufffffffffff, jużem myślał żeś Ty się tak wkur**** :shock: :wink:

    Ps. Skarbie pisze się jestem a nie jezdem. :wink:
  • Mistrz
    stonka to nowe IP, to nie Ona :)
  • 34
    ona.szatan tolek ona = ona.stona :!:
    Czyli kolejne oblicze Doroty Zazelskiej. :wink:
  • Mistrz
    Nie sądzę by to była nasza mata hari :) chociaż IP ma zmienne, mobilny net z
    playa :)
  • Mistrz
    To prawda, Panie w dyskusji sa straszne, jak coś się mieści w ich rozumku to
    zarzucanie kompleksów, pustoty, i agresja. Cos pominąłęm?
  • 34
    Ja twierdzę że faceci z natury są poligamistami. Co do kobiet to nie wiem, może
    to rodzone monogamistki.
  • Mistrz
    Jaka wściekłość 34? Olo pisze na spokojnie mimo że go ciągle atakujesz. Prosił o
    przykłady, dasz mu je?
  • Mistrz
    Mam w dupie opinie szemranych naukowców, i tak każdy gada co innego. Ja kocham,
    nie zdradzam, interesuje mnie jedność i pełnię rozkoszy mogę osiągac przy jednej
    partnerce, a nie przy czterech.
  • 34
    Mój Boże ! Prawda naukowa nie jest szemrana tylko z gruntu obiektywna bo oparta na
    doświadczeniu i niepodważalnych dowodach.

    Zapiekła walka pań by zrobić z facetów istoty monogamiczne to zawracanie Wisły
    kijem. :wink:
  • Mistrz
    Nieprawda, ja jak kocham nie interesuje mnie inna kobieta. Tak po prostu, nie
    chcę nawet jej przeleciec. To chce robić tylko mojej dziewczynie :)
  • 34
    To że niektórzy ludzie częściej są napadani to nie wpływ "karmy" tylko
    zespół czynników jak język ciała, postura, lęk, strach, czyli to wszystko co
    jest podświadomie i częściowo świadomie odbierane przez bandziora który przed
    atakiem bada potencjalne ofiary.

    Temat czucia jest zaiste fascynujący bo obejmuje całe spektrum środowiska ludzi
    i zwierząt.
    Na tej samej zasadzie pies sonduje potencjalny strach przechodnia i namolnie
    obszczekuje słabą wewnętrznie ofiarę.
    Gołębie doskonale odruchowo znają stan wewnętrzny ludzkiego przechodnia.
    Nieraz bawię się z nimi w mentalną "zabawę".
    Przechodzę koło nich z wewnętrznym spokojem - spokojnie sobie łażą.
    Generuje wewnętrzne napięcie - płochliwie odlatują, pomimo tego że przechodzę
    koło nich w ten sam spokojny sposób, że to te same gołębie i ten sam fragment
    chodnika.
    To wielka siła, niech zaświadczy o tym choćby fakt, iż są ludzie których np.
    panicznie boją się psy.
  • Mistrz
    No tak, a czemu taką postawę wewnętrzną ma człowiek? wychowanie, a co jeśli
    wychowanie jest identyczne na 2 przykładach? karma zostaje, albo genetyka czyli
    też karma w sumie.
  • ona.stona
    a ty 34 idz teraz do pokoju obok, jak nie masz to mozesz isc do lazienki
    pierdolnij sie w glowe, tylko prosze czyms bardzo ciezkim a potem pomasuj guza.
    nie pomorze ci nic, bo na glupote nie ma lekarstwa, ale moze chociaz na chwile
    przestaniesz pieprzyc bzdury bo skupisz sie na tmy jak cie glowa boli... wy
    wszyscy macie cos nie tak w glowach... ja pierdole banda debili!
  • Mistrz
    Jeszcze raz wejdziesz z takim tekstem i blokuje Twoje IP koleżanko/kolego.
    Wypowiadaj się grzecznie i miło.
  • baggi
    a znacie wy to hiehie

    http://obaswiaty.bloog.pl/









  • Mistrz
    A znamy, antyblog Słąwka :)swoja drogą Baggi najpierw liżesz facetowi tyłek parę
    lat a później jeździsz po nim, Sławek to starszy Pan z przerostem prostaty ale
    Ty jesteś znacznie gorszy. Wstydź się.
  • 34
    Porażające jest to co religie chrześcijańskie zrobiły z tym co jest w Starym
    Testamencie.
    Stary Testament ocieka wręcz erotyką i seksem. Widać też w nim co prawda
    zrytualizowane ale jednak jakieś resztki zdroworozsądkowych przekazów typu:

    - myj ręce,
    - nie jedz zepsutego mięsa.

    W tamtych czasach nie wiedziano o mikrobach, było tylko doświadczenie pokoleń
    które w formie rytuałów znalazło swoje odbicie w religii.
    Natomiast sam "bóg" starotestamentalny to krwiożercza bestia
    sprokurowana przez oszusta mojżesza, nauczonego sztuczek iluzjonistycznych na
    dworze faraona.

    I cóż z tego zrobił kościół ?

    Zrobił to:

    - zero higieny,
    - nieczystość to seks,
    - możesz mordować, torturować w służbie sług Pana. I będziesz za to w Niebie.
    (Niestety Niebo to pozbawiono Hurys obecnych w niebie muzułmańskim, którego
    koncept powstał w czasach Starego Testamentu, a więc w czasie podobnego
    podejścia do ludzkiego seksualizmu),
    - największa zbrodnia i grzech to "nieczystość" doktrynalna.

    Warto o tym pamiętać bo zrobiono to wbrew i przeciw Chrystusowi.

    A Chrystus ?
    Cóż Chrystus tak naprawdę skreślił Stary Testament i jego krwawego, zbrodniczego
    bożka.
    Dał światu koncepcję Boga będącego miłością.
    Był to wielki i rewolucyjny koncept jak na tamte czasy.
    To dlatego tak Go znienawidzili faryzeusze.
    To co ludzie zrobili z tą WIELKĄ KONCEPCJĄ to już zupełnie inna historia.
    Można tu tylko dodać iż parę lat temu niejaki Glemp w TVP1 powiedział że już
    mamy przecież cywilizację miłości.

  • 34
    podobnego podejścia do ludzkiego seksualizmu),
    - największa zbrodnia i grzech to "nieczystość" doktrynalna.

    Warto o tym pamiętać bo zrobiono to wbrew i przeciw Chrystusowi.

    A Chrystus ?
    Cóż Chrystus tak naprawdę skreślił Stary Testament i jego krwawego, zbrodniczego
    bożka.
    Dał światu koncepcję Boga będącego miłością.
    Był to wielki i rewolucyjny koncept jak na tamte czasy.
    To dlatego tak Go znienawidzili faryzeusze.
    To co ludzie zrobili z tą WIELKĄ KONCEPCJĄ to już zupełnie inna historia.
    Można tu tylko dodać iż parę lat temu niejaki Glemp w TVP1 powiedział że już
    mamy przecież cywilizację miłości.
  • Mistrz
    Na tamte krwiożercze czasy nauka Jezusa to było nieporozumienie, skazane na
    porażkę. Tak wykręcili te nauki że staly się wręcz diabelskie.
  • onomatopeja
    po pierwsze nie boje sie ciebie i blokowania - zrobisz mi tym tylko przyjemnosc

    po drugie - to jeszcze nie jest furia ale o kolejnych wypocinach pana z numrem
    34 to chyba w furie wpadne ale jeszcze nie wiem co z tym zrobie

    po trzecie - kasowanie komentarzy swiadcy o tym ze nie masz ty dystansu do
    siebie chlopcze, wyladowujesz tu swoje frustracje ktos odrobine bardziej
    inteligentny (albo nawet zorientoany w rzeczywistosci) niz ty z tych twoich
    wypocin wyczytuje duzo wiecej niz chcialbys zeby ludzie o tobie wiedzieli.
    kasujesz komentarze, blokujesz IP a wszystko to dlatego ze biedny glutasku nie
    radzisz sobie ze soba. ale nei martw sie wystarczy sie zabrac do roboty panie
    dobra rada...UUUUU ale sie boje.
  • Mistrz
    Chciałem Ci kupić kwiaty i czekoladki, napisać piękny wiersz - gdyż wydajesz mi
    się piękną, ciepłą i uroczą kobietą wnioskując z komentarzy, jednak skoro
    przyjemnosc jak piszesz sprawia Ci blokowanie IP, jako gentelmanowi nie
    pozostaje mi nic innego, jak spełnić zyczenie pięknej Pani. Do usług, szczerze
    oddany Mistrz - pozdrawiam słonecznie.
  • 34
    Miło wiedzieć że mam tak pozytywny wpływ na pani samopoczucie.
    Serdecznie życzę jak najzapieklejszej furii. :confused:
    Zawsze do usług. :wink:
    34
  • 34
    Zawsze jestem w siódmym niebie jak takie kreatury jak ty stonko doprowadzam do
    furii.
    Najchętniej to bym cię rozdeptał, ale to zrobię innym razem !
    Trop złapałem.
    Więc niebawem.
    Pa.
  • akuku
    marne toje starania... nic z tego nie wyszlo... mysle ze deptac to mozesz sobie
    trawke pod swoim blokiem a nie mnie chlopczyku :)

    hahahhaha :P

    no nie wiem, chyba faktycznie mam ubogie zycie skoro bawi mnie to tak bardzo
    hehehe :)

  • Mistrz
    To prawda, ze zmiennego IP ciężko będzie Cię zablokować, ale i na to znajdę
    pewnie sposób. A może by tak po prostu nie przeklinac i nie bluzgać, tylko
    normalnie wypowiedzieć swoje zdanie? zrób tak, a żadne blokowanie nie będzie
    potrzebne.
  • 34
    Jakoś nie widzę tej furii. :wink:
    To pocieszające że ma Pani poczucie chumoru, bo już myślałem że trafiłem na
    jakiegoś borsuka. :wink:

    Czy można wiedzieć jakie płody mojego umysłu tak nadobną Panią zdenerwowały ?

    Ps. Przepraszam za słowo "kreatury" ale mam usposobienie mocno
    choleryczne poza tym jestem aniołkiem i do rany mnie przyłóż. 8)
  • www.praca.pl
    ej, mistrzu, a kiedy napiszesz swoim jasno oświeconym czytelnikom, że część (np
    ten) twoich artykułów, to ordynarna zżynka z "przebudzenia" de mello?

    To byłoby bardziej uczciwe, niż naciągać (choć prawdziwiej byłoby napisać
    "żebrać", ale wiadomo już, że Twoje delikatne ego, cięzko sobie z prawdą
    radzi) biednych ludzi, którzy mogliby raz wydać pieniądze na książkę, zamiast co
    jakiś czas czytać Twoje powracające "prośby" o wsparcie.



    p.s. zastosuj afirmację "przestanę być leniem i pójdę do pracy". Może
    przestanie Cię boleć brzuszek i będziesz mógł znaleźć sobie odpowiednie
    stanowisko (np w mc donaldzie).
  • Mistrz
    Widzicie Państwo teraz przykład manipulacji. Oto pojawia się "ktoś" kto
    rzuca oskarżenie, którego w żaden sposób nie może uzasadnić i o tym wie, ale
    liczy że trochę gó.. zawsze się przyklei. Tylko powstaje pytanie - skoro jestem
    tak beznadziejny a wszystko co tworzę jest kopią De Mello i Osho, to czemu sobie
    zadajecie tyle trudu na takie obrzucanie mojej skromnej osóbki błotem? myślę że
    atakuje się osoby które zagrażają, ktorych się boicie - czemu się mnie boisz? ja
    nawet muchy nie skrzywdzę :)

    A na poważnie, chociaż wiem że nie uzyskam odpowiedzi. 1. Które dokładnie
    fragmenty De Mello skopiowałem?
    2. "biedni" ludzie, przemoc zmuszenie przeze mnie do sponsoringu serwera
    i joomli, mają De mello, mają Osho - i chętnie czytają też mnie. Widocznie tego
    chcą, a jeśli chcą, chętnie im to oferuję.

    Ps. Tobie proponuję afirmację "zajmuję się własnym życiem a nie innych".
    Wtedy może zajmiesz się naprawianiem siebie, a nie mnie (nie uda się to) i moich
    czytelników (próbuj, może ich nawrócisz, ale na co?)
  • Mistrz
    Cd.
    Ps. Tobie proponuję afirmację "zajmuję się własnym życiem a nie innych".
    Wtedy może zajmiesz się naprawianiem siebie i swojego życia (które biorac pod
    uwgaę ilość frustracji i gniewu w tym poście, udane na pewno nie jest) a nie
    mnie (nie uda się to) i moich czytelników (próbuj, może ich nawrócisz, ale na
    co?)
  • 34
    Dla biednych ludzi polecam chomikuj.pl tam jest wiele chomiczków które chętnie,
    ba radośnie, podzielą się książkami.
    Chomiczki są takie przesłodkie i zapobiegliwe, że zgromadziły na słotną grypową
    jesień i mroźną zimę praktycznie wszystkie książki wydrukowane kiedyś na tej
    planecie. :wink:
    Transfer dla większości książek jest za darmo (pliki do 1MB).
    Książki w plikach pdf, doc, rtf.
    Serdecznie polecam. 8)
    A teraz mały konkursik z nagrodami. :wink: :wink:
    Sam jestem chomiczkiem.
    Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :wink:
    Pytanie:
    Jak wabi się chomik 34 :?:
  • Ewa
    niw wiem jak chomik 34 ale wiem jak sam 34-ANIOŁEK ! :shock: tak przeczytałam
    wyżej :roll: do tego w ciemnych okularach :D :D :D

    ale Wam się dostało Panowie :D :D :D no tak troche chrzaniliście bez
    sensu..ale ja tez lubie to nie jestem wybuchowa...
  • 34
    Można wiedzieć Ewo w którym miejscu chrzaniłem bez sensu ?

    Ach, już wiem pewnie w temacie prawdy o poligamicznej naturze mężczyzn.
    Ewo zrozum to jest niepodważalny fakt naukowy i żadne piski, krzyki i histerie
    tego nie zmienią.
    To sama Matka Natura tak to stworzyła dla bioróżnorodności.
  • Ewa
    wiesz 34..tak sobie czytam Ciebie i czytam i zaczynam przyznawać ci rację, w
    moim kobiecym rozumowaniu, związek mezczyzny ze mną to musi być czysta poligamia
    :roll: :D :D :D ja nie wiem czy wszystkie moje "ja" już odkryto ,
    obawiam sie że jednak nie... :D :D :D tylko te Twoje zabawki nie działją ni
    jak na mnie i nie mogę pojąć co Cię w nich rusza :wink: chyba tylko poli..ruchy :D :D
  • 34
    Hmmmmmmmmmmmm.................. :roll: :wink:
  • 34
    Ewo sama prosiłaś się o te zabawki tj. gadżety.
    A słodkie siodełko bardzo mnie rusza i wzrusza.
    Nie ma rzeczy wspanialszej dla faceta jak obserwować i współodczuwać silny
    orgazm u kobiety.
    Odgłosy autentycznego silnego kobiecego orgazmu tak poruszają męskie serce jak
    nic innego.
    Jest to przeżycie wzruszające do głębi, mistyczne, boskie. 8)
  • Ewa
    chyba zwariowałeś 34...współodczuwać SILNY orgazmna tych zabawkach albo w Twoim przypadku od patrzenia :shock: :shock: :shock:
    jeszcze na dodatek serce Ci sie ruszyło a powinno co innego..nooo dobre i
    to...serce powinno sie ruszać stale ale może niektórzy potrzebują
    elektrowstrząsów....tak przeżycie wzruszające do głębi obrzydzenia....ale co kto
    lubi :D paaaa dobranoc :)
  • 34
    Ewo ja pisząc to nie myślałem o tych gadżetach !
    Miałem na myśli magiczny szał dwóch ciał !
    I dwóch dusz !
    Bez tekstyliów i jakichkolwiek cywilizacyjnych dodatków. 8) :oops: :P
  • Ewa
    droczyłam sie z Tobą 34 :P ja tez nie myslałam o gadżetach tylko o tym linku
    Twojej telewizji :D :D ale skoro tak skojarzyłeś to wstyd mi było przyznać się,
    że zajrzałam do tego monotematycznego linka :oops: 8) :D
  • 34
    W złą chwilę napisałem o tym linku. Bo dwa dni później przestali nadawać tą
    słodką TVP. :confused: :shock:
  • 34
    Mam takie nieodparte przeczucie żeś Ty Ewo w tym swoje słodkie paluszki maczała.
    :0 :shock: :confused: :cry: :cry: :cry: :cry:
  • 34
    Ewo najwyższy czas byś sama odkryła wszystkie swoje "ja".
    Ekspiacja ma moc leczenia i oczyszczania.
  • Ewa
    :D :D :D musiałam poszukać tego trudnego słowa :D ..odkrywam siebie ciagle 34
    nie koniecznie tutaj..i nie koniecznie w formie pokuty:)
    nie 34 ja nie mieszam paluszków :oops: w tej TV, nie mam też mocy diabelskich i
    nie przeszkadza mi ona nawet nie mam nic przeciwko temu że ją ktoś ogląda...ja
    jestem ugodowa i może za bardzo nawet tolerancyjna :D :D :D paaa zmykam:)
  • Ewa
    Mistrzu ..straszne jest to co napisałeś...nie zgodze się z Tobą że jest tak
    strasznie, wprawdzie jest w tym dużo prawdziwych relacji ale nie do
    końca...meczennicy, ludzie pozbawieni człowieczeństwa przez innych potrafią
    wzbudzić w sobie miłość, tak wielką że śmierć jest za słaba...miłość ludzi
    istnieje i powinna stanowić obopólne dobro ale samo dobro nie wystarczy jest
    jeszcze to "coś" zbyt szerokie żeby ogarnąć wpisem...pozdrawiam pa:)
  • Imperator
    A ja tak sobie myślę, że kolegom z klubu bilardowego niekoniecznie zależy, bym
    grał lepiej, rozwijał się. Nie wiem czemu ale odnoszę takie wrażenie. Nie mam
    nic do nich - pewnie sobie sprawy nie zdają z tego. Paranoikiem jestem? ;) ;)
    Często słyszę - po co ćwiczysz, lepiej zagraj, po co lepiej grać, trzeba cieszyć
    się tym, co się umie (i cieszyć się z jakiegoś mega-szczęśliwego zagrania). Inny
    kolega z kolei nie neguje ćwiczeń, chwali granie ale tylko z lepszymi od siebie.
    Żeby się ogrywać, zdawać sobie sprawę, że jeden błąd kosztować może przegranie
    partii. I z nim zawsze gram o coś - np. o colę, piwo.
  • Ewa
    kolegom z klubu nie musi wcale zależeć ale sama gra wywołuje potrzebę
    doskonalenia się i to może jest najważniejsze a wtedy gra nigdy sie nie
    nudzi...koledzy sie zmieniają i kluby tez a kunszt pozostaje...ten drugi kolega
    wybierając zawsze lepszych od siebie, wprawdzie mobilizuje się w dążeniu do
    osiągnięcia celu-wygranej ale tym wyborem skazuje sie zawsze na przegraną..taki
    trochę sprzedany mecz...to nie wiem czy nie lepsze są wybory porównywalnych
    poziomów i gra wydobywająca maksymalne możliwości graczy...jeden błąd może
    kosztować przegranie partii ale bez poczucia że ktoś chciał łatwo wygrać piwo a
    nie miał przyjemność ze mną zagrać..lubię piwo lub colę wypić razem po meczu bo
    nie wygrana jest najważniejsza ... najważniejsza jest przyjemność
    grania....pozdrawiam...nie wiem czy zrozumiałam ale tak to rozwinęłam :)
  • Ewa  - wyjaśnienie
    przy okazji..oświadczam, że nie straciłam do Mistrza zaufania i szacunku, pisze
    do Niego maile bez obawy i strachu... trochę się ostatnio wkurzyłam i zakręciłam
    ale dalej Go lubię pomimo tego, że nie ze wszystkim sie zgadzam i nie wszystko
    mi sie podoba...pozdrawiam..dobranoc:)
  • Imperator
    Wybierając lepszych od siebie to owszem, skazanie się na porażkę w jakimś tam
    spotkaniu. Ale do czasu. Bowiem grając z lepszymi, patrząc, jak oni grają, jak
    myślą, co wybierają - samemu się takim powoli staje. Lepszy ma taki pożytek z
    gry, że utrzymuje formę. No i dostaje przysłowiowego browara za naukę, a czasem
    stawia, jak uczeń okaże się lepszy od mistrza. :D
    Wybierać należy oczywiście nie przeciwnika osiem klas wyższego ale powiedzmy
    jedną, dwie. Tak, żeby był on osiągalny ale wygranie z nim stanowi nie lada
    wyzwanie.
    A po co się gra, jak nie po to, by wygrać? :D Gdy się nie gra o wygraną, wtedy
    właśnie się gra "jałowo" i nie daje z siebie maksimum możliwości.
  • hampel
    skąd pewność że inkarnowałeś się wiele razy? ja lubię wyobrażać sobie że to moje
    pierwsze życie, a zostanę oświecony :) - i żeczywiście to może być moje pierwsze
    bo ego jak widać mam niebotyczne :D
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 

Dla moich Czytelniczek :)

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy

Ankieta

Co w kobiecie jest najfajniejszego?
 

Ona i On

Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS