Szukaj

Psyche

Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

Społeczeństwo

Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze rz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
2633
2810
3670

-860
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
12303
21683
21444

+239
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
28495
106633
91598

+15035
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
3075.8
3097.6
3063.4
-21.8
+34.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
3166.1
3554.4
3053.3
-388.3
+501.1

Ogólnie
Wszystkich wejść   1 660 471 

Ostatnie komentarze

O śmierci i życiu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 29 października 2009 20:05





Ludzie często myślą o śmierci. Im są starsi tym więcej, aż w końcu śmierć i pytania egzystencjalne z nią związane przesłaniają wszystko inne, stając się dominującą, napawającą przerażeniem myślą.

Myśląc o śmierci, wyobrażamy sobie zwłoki. Napuchnięte, nadgniłe, nadgryzione zębem czasu i chucią pokarmową robaków. Widok ten jest zaiste obrzydliwy i wstrętny, a przede wszystkim fałszywy. Trup to nie człowiek, to tylko powłoka która spełniła swoje zadanie umożliwiając trzem osobowościom składajacym się na człowieka (podświadomość czyli Twoja pamięć i emocje, świadomość czyli logika, i wreszcie nadświadomość – swiatełko w tunelu, Bóg, Wyższe Ja)  doświadczanie materii, życia w najniższych wibracjach. Gdy te życie skończyło się, ciało przestaje funkcjonować i staje się elementarną częścią łancucha pokarmowego – jest zjadane przez robaki, wypróżniane użyźnia ziemię w ktorej rosną roślinki i którą żywią się zwierzątka. Czy wiesz jakie jest pochodzenie tego co jemy? Czy jedząc kanapkę z szyneczką i sałatą wiesz co tak naprawdę jesz? Tak, Ty też jesteś w pewnym sensie Hannibalem Lecterem, filuternym kanibalem z błyskiem w oku. Ale trup to tylko ciało a nie człowiek którego znaliśmy. Utożsamiliśmy świadomość człowieka, jego cechy i uwarunkowania z kawałkiem żywego mięsa, i gdy te przestało działać, cierpimy z samotności, czy też uswiadomienia sobie kruchości naszej egzystencji. (gdy mięso zwane ciałem jest ukształtowane zgodnie z aktualną modą, kochamy je, uwielbiamy, czciwmy, gdy te samo mięso ma trochę inny układ ułożenia gardzimy i wyśmiewamy się jako z paszteta) Tak naprawdę nikt nie umarł, dusza zmieniła na pewien czas miejsce przebywania, opuściła cieżką energię materii i przeniosła się do wyższej sfery której nie dostrzegamy w ciele. Ale gdy medytujemy, dobrze medytujemy, w trakcie medytacji tracimy poczucie ciała, wagi, ciężaru, i w momencie gdy zmysły fizyczne przestają dominować, na pewien czas (zależny od medytującego i tego jak głęboko się rozluźni i otworzy na inną rzeczywistość) otwiera się przed nami świat duchowy.

Często ludzie bedący duchowymi prostakami, z pewnych względów mają kontakt z tą sferą duchową. Chwytające za serce piosenki, dzieła sztuki, piękno przedmiotów, urokliwa mowa, pisanie przebudzających i ożywczych tekstów – jak państwo myślicie, skąd powstają? Skąd się bierze w rozchlanym i rozćpanym brudasie muzyku urzekający serce przekaz? Ano właśnie stąd. Dlatego wielkim błędem jest podziwianie ludzi mających jakiś talent i patrzenie na danego człowieka przez jego pryzmat. Można mieć talent, i być skończoną świnią co wielu osobników już pokazało w historii świata. Jednak bez jakiejś formy kontaktu z tamtą sferą nie ma duchowości w człowieku, i próba rozwoju takiego człowieka przypomina próbę oswajania tarantuli i nauczenia jej mówienia „tatuś”. Naiwny „nauczyciel” zostanie z całą pewnością pokąsany – z tego też względu sztuka duchowości jest przeznaczona tylko dla nielicznych, i co jest bulwersujące dla wielu adeptów, do jej studiowania nadają się przeważnie ludzie co najmniej zamożni gdyż Ci już wiedzą że duże pieniądze nie powodują szczęścia (nie wszyscy oczywiście) ale człowiek biedny tego się tylko domyśla a to za mało. Gdyby domyślanie miało sens, nie byłoby karmy i reinkarnacji w której to nie ma tłumaczenia, a jest przeżywanie w innym miejscu, czasie i okolicznościach na własnej skórze swoich własnych wyborów, decyzji i uczynków z poprzednich żyć.

Świat duchowy biednego to w zależności od upodobań – luksusowe dziwki, piękne auta, pałace i przede wszystkim podziw i zazdrość w oczach bliźnich i wrogów. Taka wizja daje dreszczyk emocji biednemu, który z zapałem wypełnia kupon lotto, nie wiedząc że w takim stanie umysłu wygranie tych pieniędzy go zniszczy. Bogaty już wie że wyżej wymienione rzeczy są przyjemne, ale szcześcia jak nie było tak nie ma. I to jest właśnie bodziec do rozwoju duchowego – skoro w pieniądzach nie można znaleźć szczęścia, trzeba go szukać gdzie indziej, najlepiej w sobie. Biedny dużo mówi o duchowości, ale gdy poczuje smak luksusu i pieniędzy, zadźga matkę dla paru groszy.

Ale wróćmy do śmierci. Myśląc o niej, widzimy napuchniętego, sinawego, śmierdzącego trupa utożsamiając go z człowiekiem. To wielki błąd. Prawem świata jest życie i wzrost, rozwój, ewolucja a nie śmierć, ta nie istnieje. Mówisz mi że ludzie umierają, ok. Ale kto umiera? Ciało. Ciało gdy umiera zmienia mózg bedący za życia ośrodkiem świadomości w zgniły befsztyk, i niczym więcej to po śmierci nie jest. Szanujesz mój drogi czytelniku swój dysk twardy bo masz na nim 100GB filmów porno, gdy dysk się zepsuje przenosisz dane na inny dysk a stary wyrzucasz na śmietnik, i właśnie takim przestarzałym HDD jest Twój mózg – to co ważne to informacja, dane, mózg to tylko nośnik Dusza zmienia miejsce przebywania, to nie śmierć a rozwój. Gdy poczwarka umiera i  wydobywa się z niej piekny motyl mamy do czynienia ze śmiercią czy z przemianą? Z przemianą. Gdy motyl umiera i zostaje fast foodem dla drapieżnika albo umiera ze starości, i zasila robaki w ziemi, umiera czy przemienia sie w inną formę istnienia? Dla większości ludzi którzy znają tylko mięso, jest to śmierć. Dla mnie, człowieka ktory od dziecka dostrzega świat duchowy, jest to przemiana i niczym innym być nie może. Przemiana to rozwój, życie. Całe życie jest twórcze i nastawione na wzrost bo taka jest wola Boga – rosnąć, zmieniać się, rozwijać, żyć. Spójrz na ziemię jak wszystko rośnie, jak ludzie się rodzą. Wzrost czy śmierć? Wzrost. Nawet w ludzkiej psychice instynkty są nastawione na rozwój.

W czasie wojny gdy miliony istnień giną, ludzie maja wielką ochote na sex by skompensować ubytek życia. Gdy poharatasz nożem kochanka swojej ukochanej małżonki, ściany naczynia krwionośnego same się zawijają do wewnątrz i uruchamiają mechanizmy hamowania upływu krwi by uratować życie. Gdy następuje szok w organiźmie, następuje centralizacja krążenia, i krew opuszcza wszystko co jest mniej ważne, a idzie w kierunku awarii (gdy widzę zgrabne nogi i tyłeczek, też zauważam centralizację podobną, krew mi głównie odpływa z głowy w niższe rejony mojego kuszącego ciałka, stąd relacje Pań że gadam bez sensu w trakcie randki, ale spróbujcie Państwo rozmawiać z sensem gdy cała krew wypłynie z mózgu) Całe nasze ciało, psychika, a także dusza istnieje na odwiecznym prawie życia rozwoju i wzrostu. Z każdym dniem stajesz się mądrzejszy. Owszem, ciało się starzeje i zużywa, ale to tylko pojazd który ma Cię przetransportować ku Bogu. Kochany pojazd, ale tylko pojazd. Nawet gdy widzisz staruszka który mamrocze i robi pod siebie, jego dusza nabrała wiedzy. Czy czyniła zło czy dobro, stała się pełniejsza i mądrzejsza. Czyniąc zło odpłaci za to doświadczając tego zła które wypromieniowała na sobie, gdy czyniła dobro doświadczy go rodząc się w kochającej, bogatej rodzinie w dobrym miejscu w ładnym, zdrowym ciele.

Ziarno z którego rozkwita wielkie drzewo, obumiera. Śmierć czy transformacja? Czy jeśli spalisz na przykład kartkę papieru, znika? Nie, zamienia się w dym, ciepło, popiół. Wszystkie te elementy rozpraszają się i znikają z Twoich oczu, czyli Ty ich nie widzisz, ale istnieją. Możesz powiedzieć tej kartki nie ma – ale jest, tylko że w innej formie. Tak samo jest z ludźmi. Zmieniają formę, resetują osobowość by została jaźń i karma do spłacenia. I zaczynają od nowa wędrówkę. Jedni tych wędrówek mają więcej niż inni, i czują więcej, zostają nauczycielami tych którzy mają mniej doświadczenia. Rolą nauczyciela nie jest nauka poprzez słowa, bo te wcale nie uczą, człowiek musi doświadczyć – nauczyciel uczy poprzez insiprację do rozwoju. Tylko tak można kogoś zmienić, jeśli tego chce.

Dlatego właśnie moim celem za ileś lat, gdy już się wybiję, będzie sprzedaż produktów mojej marki, ecoego. Przede wszystkim meble, lekkie, białe, beżowe, w jasnych kolorach, obszerne i wygodne ciuchy, delikatne i zawsze lekkie perfumy dla ludzi sukcesu. Celem tych wszystkich projektów będzie uzyskanie efektu lekkości, nieprzywiązywania się do materii a jednak wygodnego z niej korzystania. Oferta ta skierowana będzie do ludzi którzy wiedzą że są tu na chwilę, ale chcą z tej chwili w pełni skorzystać, modnie, z klasą, i bardzo luksusowo. Oczywiście jako realista doskonale zdaję sobie sprawę że produkty z tej idei korzystające będą kupować ludzie nie rozumiejące jej sensu, ale dlatego że będzie im się podobało. I ok. Jedni nawracają słowem, inni pisaniem, ja będę nawracał sztuką na której bardzo dobrze zarobię. 



 

Komentarze (98)
  • Ewa
    Mistrzu cały łańcuch pokarmowy wrócił Ci do kasy..może lepiej nich ta kasa
    zostanie skutkiem ubocznym ( miłym ale nie dominującym) a celem dobra sztuka..ważne jest tez to co pozostanie po człowieku...a zostaje myśl, duch,
    wspomnienie...pa:)
  • Mistrz
    Cel to piękno, a kasa jest miłym dodatkiem. To co zostanie po człowieku jest
    ważne, ale dla kogo? dla umierającego chyba nie, bo tego nie zobaczy już :)
  • Ewa
    dla mnie jest wazne co po mnie zostanie...chce tak zyc żeby zostało...bogactwo
    ale uczuc i mysli...a nawet chce tak życ żeby takie bogactwo było juz teraz nie
    tylko po śmierci ..chyba to jest nawet w zasiegu możliwości....paa:)
  • Olislaw.blox.pl
    Mistrzu nie wróże dobrej przyszłości dla marki ecoego. Sam rózne rzeczy miałem
    robić i nie zrobiłem bo nie ma jak.

  • Mistrz
    Jeśli nie wyjdzie to nie wyjdzie, ważne że ja czuję się dobrze, uda się? też
    dobrze. A czy się uda to nie zależy od nikogo oprócz mnie :)
  • Olislaw.blox.pl
    Ale to jest oczywiste, że się nie uda. Łatwo wymyśleć trudno zrobić. Bo mam
    pomysł i co? Chce np produkować meble i jak nie mam kontaktów z ludźmi z tej
    branży to nic nie zrobie. Bo jak to będziesz produkował? Sam nie zrobisz bo do
    tego trzeba ludzi, trzeba miejsca do pracy to akurat można kupić i co dalej? Tu
    żeby coś osiągnąć musisz miec kontakty.
  • malgorzata
    tak, cel to piękno,kiedyś chciałam wybierać czy miłość czy piękno jest celem i
    wyszło mi że piękno bo brzydka miłość to już przeciwieństwo tego celu,można
    jeszcze mówić że to nie miłość ale już pomijam te "szczegóły
  • malgorzata z miotla
    jeśli ktoś ma marzenia i plany nie można mówić że to na pewno nie uda się,to
    szkodliwe działanie i nie daje nic dobrego,wtedy blokuje się przepływ energii
    która może potem wpływać na realizację,może tylko zasiać wątpliwości i
    ograniczać,i zamiast pracować nad materializacją to trzeba znowu od początku
    użerać się z obawami.jeśli zainteresowany wierzy że tak będzie to właśnie może
    poznać w najbliższych latach tych ludzi pomocnych,jasne że można podpowiadać
    który pomysł lepszy gorszy albo ostrzec kogoś by nie stawiał pół majątku na 7 w
    wyścigach,ale mówienie komuś kto sobie dopiero krystalizuje wstępne plany że to
    na pewno nie wyjdzie to nic dobrego,okazje przychodzą często znikąd serio,mówię
    na swoim przypadku
  • Migalla  - Oczywiście, że można tak mówić
    Moim zdaniem mówienie "to na pewno się nie uda" osobie, która wie, czego
    chce, twardo i z determinacją dąży do osiągnięcia swojego zamierzonego celu, nie
    zaszkodzi, nie powinno w większym stopniu zaszkodzić. Wątpliwości się pojawiają,
    jak osoba nie jest pewna, ciągle się waha itp.
    Spójrz na to trochę inaczej, spróbuj obrać inny punkt widzenia... Te słowa
    "to na pewno się nie wyjdzie", mogą także pomóc... mogą rozwiać
    wątpliwości danej osoby, mogą sprawić, że osoba zacznie analizować bardziej swój
    pomysł, rozważać wszystkie za i przeciw. Być może takie słowa przygaszą
    początkowy entuzjazm (wow ale mam super pomysł, genialny, ponadczasowy itp.),
    ale być może będą iskierką do czegoś większego... a być może jeszcze zwiększą
    siłę dążenia do realizacji.
    Ja używam takich demotywujących słów między innymi do sprawdzenia, czy osobie
    naprawdę zależy albo żeby wyłonić jej ukryte wątpliwości (i być może zdementować
    je).
  • Olislaw.blox.pl
    Marek jest osoba, która wierzy w swoje plany więc jeśli naprawdę w to wierzy to
    moje gadanie nie zaszkodzi. A pisze, że się nie uda bo myślę, że tak będzie. Ale
    oczywiście życzę Markowi żeby mu się udało i myślę, że coś napewno mu się uda,
    ale nie sądze, że akurat ten pomysł z meblami.
  • Mistrz
    To prawda Olo, wierzę że mi się uda, ale niekoniecznie z meblami jak piszesz.
    Pomysł często się zmienia, i ok, liczy sie koncowy efekt. Moze zostanę
    szambonurkiem z biedy i znajdę skarb i będę bogaczem? :)
  • Mistrz
    Migalia - zależy kto mówi negatywny komentarz, Jeśli osoba której nie szanujesz,
    olejesz to albo się wkurzysz, ale jeśli mówi to ktoś kogo szanujesz, autorytet,
    może to Tobą zachwiac i to mocno. Przede wszystkim uderzy nie w Ciebie bo Ty
    wiesz że to gadanie i nic więcej, ale Twoja podswiadomość nie ma logiki i uzna
    sugestię. Dlatego wielkie plany w zasadzie powinno się trzymać w tajemnicy,
    chyba że ma się naprawdę niezłą samoocenę, a ja np. takiej jeszcze nie mam.
  • Mistrz
    Kontakty, pieniądze, wiedzę, i szczeście przede wszystkim :lol:
  • Iza
    :lol: :roll: Faktycznie,seplenisz i przejęzyczasz się jak Ci się chce Mistrzu
    :P :lol: :D
  • 34
    Nie obraź się Marek ale te plany to miraż.
    Widzę w Twoim podejściu drastyczną sprzeczność. Jak chcesz na miłość boską
    pogodzić rzeczy nie do pogodzenia. Jak chcesz pogodzić nieprzywiązywanie się do
    luksusów ludzi od nich organicznie uzależnionych ?!
    Bogactwo jest owocem chciwości a chciwość źródłem wszelkiego zła.
    Nie przerobisz demonów w Anioły.
    I sam poniekąd się do tego przyznajesz w słowach:

    "Celem tych wszystkich projektów będzie uzyskanie efektu lekkości, nieprzywiązywania się do materii(...)"

    Efekt to pozór, ułuda, miraż, oszustwo a nie słowo i ciało.

    Stajesz się powoli, wbrew temu co często piszesz, tworząc zarazem sprzeczność w
    swojej doktrynie EE, prorokiem konsumpcjonizmu i konformizmu.
    Takich proroków było wielu, wyrobili sobie dawno temu marki i konkurencja jest
    tam potężna.
  • 34
    Nieraz pisałeś o osiąganiu szczęścia i spełnienia pomimo braku bogactwa.
    Miało to być wyznacznikiem rozwoju duchowego i drogą wyzwolenia.


    Teraz to wszystko burzysz stając się apostołem EE-fektownej konsumpcji tworzącej
    ułudę wolności od konsumpcjonizmu, sam sobie przecząc i zadając kłam.

    I wielkim fałszem jest twierdzenie o nieskończonym bogactwie Boga i świata.
    Mówiąc że tak jest każesz głodnym nakarmić się "strawą" na Księżycu a
    bezdomnym wskazujesz "dach nad głową" w sąsiedniej galaktyce !

    Dwa razy pomyśl zanim następnym razem będziesz pisał tak okrutną nieprawdę.
    Widzę że bezrefleksyjnie zapatrzyłeś się w pewnego Egoistycznego i
    Egocentrycznego durnia który uważał się za Mistrza duchowego a wyrazem jego
    "duchowości" były choćby setki samochodów marki Rolls-Royce które
    wyłudził od rzesz omotanych przez siebie "wiernych".
    Amerykanie to najwyraźniej krańcowi durnie, Polacy natomiast, choćby przez swoją
    genetyczną przekorę, aż tak głupi mam nadzieję nie są !
  • 34
    Polacy natomiast, choćby przez swoją genetyczną przekorę, aż tak głupi mam
    nadzieję nie są !
  • malgorzata z miotla
    niektórzy rozwój duchowy widzą tak:samotnik,chatka, pustelnik,sama tak długo
    myślałam,jest to jakaś droga ale dostrzegam w tym pewną słabość,powiedzmy że
    chcemy żyć jak pustelnik w naszym świecie i materię, kasę mieć za nic,skupić się
    na tym co duchowe,reszta to zło konieczne:-)i przychodzi taki dzień kiedy ktoś
    całkowicie zależny od innych jest chory albo głodny,i nie możemy mu pomóc bo nie
    mamy kasy!albo nawet sobie nie możemy pomóc,możemy stać się ciężarem dla
    innych,i my tacy wielcy uduchowieni jesteśmy bezradni i nędzni w tej sytuacji
    słabi i śmieszni,jak bardzo w takim momencie można żałować że tylko duchowość
    była ważna,a materia to gówno,ok niech będzie że to nic ale cel to nie tylko
    duchowość,to też kontrola nad własnym życiem,nad materią w naszym życiu,to też
    wyzwanie,opanować materię,nie dla materii,dla tego opanowania jej:-) dla swobody
  • Migalla  - Dla każdego...
    Oj, każdemu przypisana jest inna droga rozwoju duchowego... jedni potrzebują
    przy tym wyzbyć się wszystkich dóbr materialnych, a dla drugich potrzebne jest
    otaczanie się luksusem i dobrobytem.
    Oczywiście to są dwa skrajne przypadki, zawsze można być gdzieś pomiędzy
    (jakkolwiek)
    Niech każdy idzie swoją drogą... I w jednym i w drugim rozwiązaniu można
    zabłądzić i nigdy się nie odnaleźć... Ciekawi tylko mnie jedno... w którym z
    tych rozwiązań można szybciej "stracić głowę"?
    Ludzie, nie dajmy się zwariować, każdy ma prawo do innej ścieżki rozwoju
    duchowego i każdy inaczej to widzi (każdy też ma prawo a nawet obowiązek błądzić
    ;)).
  • malgorzata z miotla
    no nawet wolę nie myśleć co by było gdyby nikt nie miał prawa do swojej odrębnej
    ścieżki rozwoju duchowego hehe,gdyby nasz mistrz miał narzucony celibat :D a 34
    miałby zakaz wychodzenia z kościoła:-).Myślę że szybciej można stracić głowę
    jeśli istnieje dla niej tylko materia ,bo tak jakby jest ona już
    stracona":-)na pewno nasze rozmowy wyglądałyby odrobinę inaczej gdyby nie
    pewne podobieństwo naszych światów,i zainteresowanie podobnymi tematami,gdybyśmy
    byli pustelnikami w buszu z komputerkami, raczej byśmy tyle o kasie nie gadali
    ani jaki mieć do niej stosunek:-)tylko np o czym rozmyślamy zbijając kolejny
    domek na drzewie,ale jako prawdziwi pustelnicy to chyba nie wypadałoby
    zatrzymywać sobie komputerków i bylibyśmy skazani tylko na samotnicze
    przemyślenia :)
  • Mistrz
    Każdy ma swoją ścieżkę, okoliczności, i zupełnie inny świat wewnętrzny. Nawet
    dwa takie same miejsca mogą mieć zupełnie inne odbicie w umysle człowieka. Tym
    się róznimy, ale prawa karmy i rozwoju są identyczne dla każdej istoty we
    wszechświecie.
  • Mistrz
    Pisałem ale nie zrozumiałes. Dlatego właśnie całe życie 34 awanturujesz się bo
    musiałes dziewczynie na randce kupić kawę i uznałeś to za gwałt na sobie,
    przeżywasz to i czujesz się zraniony. Wszystko przez poczucie biedy i
    niedostatku, ponieważ ja płace za tą kawę, zapominam i jest ok. Kasa była, nie
    ma, będzie następna, a ważny jest mój relaks i samopoczucie. I to jest duchowość
    połączona ze świadomościa bogactwa. Każdy mistrz miał tą świadomość, chociażby
    znienawidzony przez Ciebie Osho który doskonale czuł że Boskość to dobrobyt, i
    ją urzeczywistnił.
  • Mistrz
    fałszem jest to co piszesz. Cała ziemia po której stąpasz jest wypełniona
    bogactwami, ropą, złotem, i innymi substancjami którymi rozwijajaca się
    technologia będzie dysponować z olbrzymią wydajnością. To co zawodzi to nie Bóg
    ale politycy którzy tym chachmęcą. Ale gdzie tu wina Boga i swiata? pomyśl
    czasem zanim coś napiszesz, jestes fanatykiem slepym na rzeczywistość 34.
    Potępiasz konsumpcjonizm a sam pisałeś że pijesz piwo z biedronki, więc sam
    kupujesz dobra luksusowe, piwo nie jest potrzebne do życia, prawda? ja nie
    piję,. wolę wodę. Ludzie dawali Osho, ten słaby schorowany człowiek miałby komuś
    coś zabrać? jak? zrobił handel wymienny, dał ludziom piekne idee i inspiracje a
    ludzie dali mu pieniądze. Oni nie mieli mądrości ale mieli pieniądze, Osho miał
    mądrość ale nie miał pieniędzy, więc zrobili uczciwa, dobrowolną wymianę. Ty nie
    masz piwa ale masz kasę, biedronka nie ma kasy ale ma piwo, czy biedronka więc
    otumaniła Cię i zmusiła do kupna piwa?
  • Mistrz
    Cd. Cię i zmusiła do kupna piwa? nie, masz wolną wolę i z niej korzystasz. To co
    ja oferuję to idee i inspirację której ludzie nie mają, a oni maja pieniądze
    których ja nie mam, i jest ok. Zobacz na liste sponsorow strony, czy ja tych
    ludzi zmusiłem do wpłaty mi kilku tysięcy złotych? czy ja zmuszałem ludzi żeby
    mi kupowali monitor, komputer, dobre wczasy, dali kasę na rower, dobre ciuchy,
    perfumy, jak to zrobiłem? dałem komuś w pysk? nie nie i jeszcze raz nie. I
    dzięki nim nie ma na stronie reklam do klikania, a ja mam czas siedzieć i pisać
    z czego korzystasz a nie zapłaciłeś nawet złotówki. W innym wypadku klikałbys
    reklamy, bo na tych też bym zarobił. Potępiasz bogactwo nie widząc jak dzięki
    niemu i innym ludziom masz wygodnie. Dostrzegasz to w ogóle?
  • 34
    Muszę Cię Mistrzu zmartwić bo od dłuższego czasu nie ma już w Biedronce dobrego
    piwa "Mocarz". :(
  • Mistrz
    W mojej biedronce nie ma piwa, blisko jest szkoła :) zresztą piję piwo rzadko, a
    jak już to staram się warkę strong z sokiem malinowym, mniamm :lol:
  • Mistrz
    No i karmi malinowe lubię :D
  • Olislaw.blox.pl
    Fuj 8) Prawdziwe piwo to tatra mocne, okocim, żywiec i tyskie. Reszta
    nadających się do picia to te regionalne piwa. I jak mam ochote na oranżade to
    kupuje sobie reddsa.
  • 34
    Raz kupiłem Tatrę, to kacogenny syf.
    Okocim - piłem kiedyś, było delikatne w smaku ale cienkusz.
    Żywiec - przereklamowany szajs.
    Tyskie - krańcowo przereklamowany syf śmierdzący drożdżami.
    Lech - szajs.
    Warka strong była dobra dopóki jej produkcji nie przejął żywiec, teraz jest
    nieco gorsza.
    Najlepsze piwa to, przynajmniej potencjalnie, piwa regionalne bo płacisz za
    towar a nie za markę.
    Kup piwo EE u Mistrza, pewnie zabulisz 100zł/o,33l. ! :wink:
    Kiedyś Browary Łódzkie produkowały świetnego portera. Te same browary
    produkowały piwo jasne (w szklanej butelce) "Mocarz", które miało sporo
    cech portera - karmelowy posmak (jak w Warce), dużą moc i nieco ciemniejszy
    kolor. Było to najtańsze w Biedronce piwo o smaku i walorach o których inne
    sikacze mogą tylko pomarzyć. Kiepsko się sprzedawało bo durny lud gonił za
    sikaczami z reklam !
  • Olislaw.blox.pl
    Tatra tylk mocne. Zwykła jest niedobra. Mocna lubie bo jest niezła w smaku ale
    przede wszystkim jest tania i wystarczą 3 piwa żeby była faza. Jakoś inne piwo
    albo przestaje mi smakować po 2 jeśli to jest mocne, albo trzeba wypić więcej a
    po większej ilości źle się czuję.
  • Mistrz
    Po piwie przykre zejście jest. Jako patriota i Polak, preferuję czystą wódkę ze
    spritem, unikam coli i fanty chociaż są smacznie. Bardzo mi jakiś czas temu
    zasmakowała whiskey z spritem.
  • 34
    Boskość to z pewnością nie dobrobyt.
    To ślepa uliczka wszelkiej maści guru.
    Droga do boskości jest wąska i trudna, wymagająca czasem wyrzeczenia się samego
    siebie w imię miłości bliźniego i dobra wspólnego. Na tej drodze bardzo trudno robić duże pieniądze łatwo, lekko i przyjemnie.
    Dobrobyt w imię dobra wspólnego - Tak.
    Dobrobyt kosztem dobra wspólnego - Nie.
  • Olislaw.blox.pl
    "Droga do boskości jest wąska i trudna, wymagająca czasem wyrzeczenia się
    samego

    siebie w imię miłości bliźniego i dobra wspólnego" Nie to jest wielki błąd.
    Biedak i asceta nigdy nie będzie miał duchowego rozwoju.
  • Ewa
    a mi się wydaje że wszystko zależy od tego o jaka boskość chodzi...dla mnie sa
    rózne rodzaje...jeżeli osiągniecie wiezi i bliskości duchowej na równi z
    Bogiem..to mi sie wydaje że taki stan wymaga wyrzeczeń świata ludzkiego, cos w
    rodzaju życia zakonnego(pustelnika) w formukle zamknietej...czyli wyrzeczenie
    sie tez dóbr materialnych...nie ma mowy o dobrobycie...

    ale jest też boskość w rozumieniu zycia ziemskiego uznajacego prawa i
    zobowiązania uczciwości wobec siebie i bliźniego...wtedy wykonywanie pracy jest
    wynagradzane i może powinno byc wprost proporcjonalne jako uczciwa
    zapłata...krótko mówiąc i jeden i drugi ma rację..róznią się definicja
    pojęć...dla kazdego jak i dla mnie ma ona inne znaczenie...moja droga do
    boskosci jest scieszką moich słabości, wad, braków które potrzebuje prostować,
    doskonalić siebie... bedzie inna niż Mistrza ale idea podobna...Jego osiagniecie
    sukcesu i związanego z tym majatku wcale nie jest łatwe ...nie jest autostradą
    która prosto dotrze do celu...może nawet trudniejszą droga niz ta bez osiagania
    szczytów..Mistrzu a ja wierze że Ci sie uda!..pozdrawiam ...pa chłopaki...znikam
    do poniedziałku:)
  • Ewa
    c.d.. wcale nie jest łatwe ...nie jest autostradą która prosto dotrze do
    celu...może nawet trudniejszą droga niz ta bez osiagania szczytów..Mistrzu a ja
    wierze że Ci sie uda!..pozdrawiam ...pa chłopaki...znikam do poniedziałku:)
  • Mistrz
    Ewo, dobrobyt to nie kasa bo to papierki, dobrobyt to towary i usługi, jak można
    się wyrzec pomidorów na przykład? albo chlebka smacznego? w imię Boga który to
    stworzył? czujesz że to bez sensu? to co czlowieka upadla to nie dobrobyt ale
    chciwość i żądza powstała z poczucia braku. Ktoś kto czuje że ma wystarczająco
    dużo czy będzie chciwy? nigdy. To dobrobyt duchowy jest kluczem do wyzwolenia, a
    nie żadne wyrzeczenia i bieda. Bieda upadla i degeneruje.
  • 34
    Czy jakiemuś aferzyście było wystarczająco dużo by przestał chapać ?
    Pamiętam jak Grobelny, właściciel BKO, produkował się w TVP, cyt.:

    "Przecież nie zjem dwóch obiadów, dwa razy nie pojadę na wczasy!"
    Takie głodne kawałki wciskał masom a za chwilkę BKO padł.
  • 34
    A kto będzie miał - wyluzowany gangster ?!

    Ps. Olo do dużego biznesu dochodzi się przez mały. Niedawno odkryłem horrendalną
    niszową lukę na rynku. Chodzi o wkłady antyinsektowe do okien PCV.
    Dilerzy okien żądają ponad 200 zł/m2 siatki z włókna szklanego zamocowanej w
    cieniutkiej ramce z aluminium !
    Produkcję można prowadzić w warunkach chałupniczych a oprzyrządowanie do niej z
    pewnością jest tanie i będzie kosztować mniej niż dotacja na rozpoczęcie
    działalności.
    Potrzeba tylko dobrego stołu, gilotyny do cięcia siatki i ręcznych narzędzi do
    nitowania ramki i zaciskania jej na siatce. Rynek - gigantyczny bo większość z
    wymienionych w ostatnich 20 latach okien nie posiada takich profesjonalnych
    ramek z siatką.
    Jeśli to nie jest luka to ja jestem król Maciuś I ! :wink:
  • Mistrz
    Skoro widzisz lukę to atakuj. Właśnie na takich duperelach ludzie zbijają
    majątki. Czytałem jakimś gosciu co jakis dodatek do sruby okrętowej wymyslił,
    miliardy ma. Walcz 34 a jak będziesz bogaty, podziel się z Olem, Ewą i innymi :)
  • Mistrz
    Wyrzeczenie się siebie czyli ego - ok, ale nie nienawiścią tylko miłością i
    zrozumieniem, gdyż ego nam pomaga i dzięki niemu istniejemy. To tak jakbyś
    nienawidził smoczka z dzieciństwa - był potrzebny, dorosłeś, teraz możesz go z
    szacunkiem odłożyć, i tak właśnie robi się z ego. Człowiek biedny nie dąży do
    Boga bo Bóg to bogactwo, asceta to człowiek który nienawidzi siebie i udaje
    mędrca. Gdyby zrobić mu terapię jak był niekochany w dzieciństwie i nienawidzi
    się za narobienie w rajtuzy za co teraz się karze "ascetyzmem", sam by
    wyśmiał tą całą "duchowość".
  • Mistrz
    Zapewniam Cię, że prawdziwa kasa robi się lekko i przyjemnie, znam takich ludzi
    co kochają co robią i zarabiają. Cała reszta męczy się i wyje z rozpaczy w
    biurach i robi to czego nienawidzi za grosze. Stąd ja nie idę do biura bo mnie
    to męczy i byle małpa jest wydajniejsza ode mnie, za to mogę spełniać się w
    pisaniu i biznesie o którym marzę i co do którego mam wielką nadzieję że wypali.
    Ale nawet jeśli nie wypali, najważniejszy jestem JA.
  • Mistrz
    Pogodzę - człowiek bez harmonii wewnętrznej przebywając w harmonii zewnętrznej
    zawsze na tym skorzysta. Lepiej się 34 czujesz w obsranym kiblu czy w pięknym
    ogrodzie? no właśnie. Bogactwo jest efektem rozwoju. Ja chciwy nie jestem i
    jakoś na biede nie narzekam, więc jak to jest? znam też ludzi którzy tworzą cos
    z pasji, są BARDZO bogaci i chciwi nie są. Więc? efekty tworzą rzeczywistość,
    tak działa właśnie kodowanie podświadomości któremu Ty tez byłeś poddany przez
    serię efektów które stworzyły to co uważasz za siebie. Wszystko się trzyma
    doskonale kupy, a to że chcę zarobić? uwielbiam luksus i pieniądze, i to jest
    bardzo ok.
  • Olislaw.blox.pl
    34 jest po prostu apodyktyczny i z zasady się nie zgadza ze zdaniem innych.
  • 34
    Nie jestem apodyktyczny tylko mam czasami taką czelność czy bezczelność nie
    zgadzać się z innymi. 8)
    Poza tym lubię płynąć pod prąd i nie wędrować w stadzie lemingów (baranów) do
    przepaści. :wink:
  • Olislaw.blox.pl
    Ale ludzie tacy jak Marek czy tacy co się z nim zgadzają w wielu sprawach też
    idą pod prąd. A ty idziesz pod prąd względem tych ludzi czyli jesteś taki jak
    większość 8)
  • 34
    Mylisz się Olo bo idę własną drogą. 8)
  • Mistrz
    Olo, Ty też jesteś ostry i masz włąsne zdanie, ale to dobrze, lepiej mieć włąsne
    zdanie i kręgosłup niż być cipą. Chociaż przyznam że Olo potrafi się przyznać do
    błędu jak z tym ze głosował na PO a teraz już nie chce, a Ty 34 nie zmieniasz
    się, to zła cecha. Ja wiele razy zmieniałem zdanie, ot życie - mam prawo się
    mylić czy być oszukanym.
  • Olislaw.blox.pl
    Nie głosowałem na PO tylko byłem za nimi, ale jak były wybory to nie miałem
    jeszcze 18 lat. Małolat jestem :)

    W ogóle jaka propaganda wtedy działała. A we wcześniejszych wyborach gdzie
    wygrał PiS w szkole namawiali nas na PO. Teraz ci ludzie jak nie zaczną
    analizować będą za tym PO i znowu oni wygrają wybory :(
  • Mistrz
    W urzedzie pracy na Grochowskiej za PIS było pusto, teraz tłum pryszczatych.
    Zabrali babci dowód, a teraz emeryturę zabieraja żeby na blanty było.
  • 34
    Ja takich ludzi nie znam.
    Miałem natomiast wątpliwą "przyjemność" pracować w firmach zarządzanych
    co do jednej przez skorumpowane, defraudacyjne, zdradzieckie i zbrodnicze
    arcykanalie. Znam ich mentalność i gardzę tą ich mentalnością do szpiku kości !
    Jeśli masz takich znajomych to są oni wyjątkiem od reguły, zwłaszcza w krajach
    postsowieckich.
    Polski transformacyjny bogacz to przeważnie skorumpowany łajdak, szemrany
    biznesmen, prezes defraudant, itp.

    Tym ludziom organicznie obca jest etyka biznesu znana z krajów protestanckich,
    gdzie bogactwo tworzyło się przez pokolenia ciężką i kreatywną pracą a nie
    pasożytniczym kosztem innych ludzi.
    I takie bogactwo, z tym zgadzam się w sposób ABSOLUTNY, jest dobre. Tworzy
    wartość dodaną, rozwija cywilizację ludzką, służy dobru i szczęściu ludzkości.


    Chciwym kreaturom nie zaszczepisz wartości choćby one tylko pozorem miały być.
    Odpowiedz sobie szczerze jaka jest na to szansa.
    Nie wkurzaj się na mnie za konstruktywną krytykę. :wink:

    Cnota krytyki się nie boi. 8)

    No i popatrz jak negatywnie kojarzysz swoją markę.
    Litera E, a tym bardziej EE, jest najgorsza z możliwych, dobrze przecież wiesz z
    czym się EEEEEEEEEEEEE kojarzy. 8)
  • 34
    Chciwym kreaturom nie zaszczepisz wartości choćby one tylko pozorem miały być.
    Odpowiedz sobie szczerze jaka jest na to szansa.
    Nie wkurzaj się na mnie za konstruktywną krytykę. :wink:

    Cnota krytyki się nie boi. 8)

    No i popatrz jak negatywnie kojarzysz swoją markę.
    Litera E, a tym bardziej EE, jest najgorsza z możliwych, dobrze przecież wiesz z
    czym się EEEEEEEEEEEEE kojarzy. 8)
  • Ewa
    Kurde 34 nooooo z czym Ci sie kojarzy E cooo? "najgorsza z mozliwych"
    :!: to masz krechę! to nie z moja miła osóbka Ci sie kojarzy!!!!!! :P :D
    EEEEEtam z Tobą:)
  • Mistrz
    To żeś wpadł 34 z tym EE, Ewa da Ci teraz popalić :P
  • 34
    Ewo wybacz mi tą gafę bo zaprawdę nie pomyślałem do końca ! :wink:
    Nie wiem jak Cię przebłagać !
    Nie było moim najmniejszym zamiarem umniejszać w czymkolwiek imieniu Ewa !
    Wybaczcie wszystkie Ewy za tą bezmyślność !
    Myślałem o zblazowanym "eeeeeeeeeeeee" a nie o najsłodszym dla mnie kobiecym imieniu. Moja pierwsza fascynacja i miłość miała na imię Ewa ! :)
    I to imię do dziś jest dla mnie najpiękniejszym i najsłodszym z kobiecych imion
    !

    Sługa uniżony. 8)
  • Ewa
    OOOOO! nic z tego 34 ...ukłonem sie nie wymigasz..Twoje tłuste druki tez mnie
    nie zadowolą :D :D :D pamietam tez jak gnałeś moje immienniczki z raju :D
    ...myslałes po prostu o sobie...jak tam siebie nazwałeś he? zblazowanym? czy cóś
    :D :D :D nooo pomyslę co z tym Twoim numerem zrobić teraz przychodzi mi tylko
    do głowt zrobić z Ciebie 43 :D :D w okularch słonecznych ha ha ha :)
  • Mistrz
    Nie wkurzam się, cenię Cię za swoje własne zdanie 34, zawsze ceniłem.
    Dyskutujemy po prostu :) ecoego to nazwa która chwyci, eco to ekologia bardzo
    modna, ego kojarzy się z bogactwem. Nie mogę sprzedawać idei duchowych, muszę to
    opakować, o duchowości nie będzie ani słowa gdyż jest słusznie kojarzona z
    wariatami i oszołomami, a ja jestem duchowym realistą.
  • Mistrz
    Ale masz rację 34, większość biznesów w Polsce dużych przejęli ubecy, po to
    Wałęsę zrobili prezydentem, i dlatego jest tu taki syf a ludzie siedzą i godzą
    się na okradanie, wszystko ok. Ale to minie kiedyś, musi się rozpaść i będzie
    normalność, prędzej czy później. Zawsze były szuje i uczciwi ludzie, szuja w
    biznesie niszczy pracowników, uczciwy i obrotny szanuje dobrze płaci i
    oczywiście wymaga.
  • Racinin  - to musi upaść
    Zgadzam się z Tobą.
    Obawiam się tylko jednego... taki upadek tego "syfu" może sporo istnień
    kosztować... wydaje mi się, że to się nie rozejdzie po kościach i nie tylko
    dotyczyć to będzie Polske... :/
  • Mistrz
    Już teraz jest za późno, mają firmy swoje i układy, zarobili na narodzie.
    Wszyscy to zrobili, Niemcy, Czechy, tylko my oczywiście nie.
  • Racinin  - Racja. Sprowadziłeś wszystko, to promowania marki
    Racja. Sprowadziłeś wszystko, to promowania marki ecoego... e-marketing.
  • Mistrz
    Racinin - no jasne że tak zrobiłem. Ponad dwa lata ciezko pracuję pisząc
    artykuły, potem piszę z ludźmi nadzorując ich sprawy, więc mam prawo promować
    swoja markę na której zarobię pieniądze a i inni ludzie skorzystają bo to jest
    dobre. A co, mam tyrać po 12h jako szambonurek i z własnych pieniędzy opłacac
    stronę, pisać, bo ktoś tam będzie niezadowolony że chcę zarobić na tym co umiem?
    :))))
  • Mistrz
    Zawsze mnie szokowali ludzie mówiący o "sprzedawaniu się". Wszystko jest
    sprzedawaniem siebie, praca, związek, nawet sam organizm pracuje na wymianie
    gazowej z otoczeniem. Jak ktoś jest taki cwany żeby mowic o nie sprzedawaniu się
    niech wstrzyma oddech, zobaczymy jak długo będzie jechał tej bzdurnej idei :) no
    co, już nie możesz wytrzymać? :) pieką płucka, prawda? :) trzeba dac światu
    trochę co a wziąść tlenu w zamian, prawda? ładnie tak się sprzedawać? :) no
    właśnie.
  • Olislaw.blox.pl
    Sprzedawanie się to sprzedawanie swojej dupy w zamian za kase. Chałturzenie jak
    można dobrze. Ogólna zasada nie sprzedania się jest realizowanie konsekwentne
    swoich planów, a nie kilka lat prawilności i nagle pojawia się możliwość
    zarobku, ale wtedy człowiek naraża się na śmieszność. Sprzedanie się to
    hipokryzja i niszczenie pracy innych. Ale jak chcesz zarobić to wiadomo, że inni
    będą ci wytykać sprzedanie się bo chcą ciągnąć w dół lepsze jednostki.
  • Mistrz
    Ja zawsze miałem jeden cel, i nadal nie rozumiem sprzedawania się. Dla mnie
    sprzedanie się to zrobienie komuś świństwa za kasę, cała reszta to bełkot
    którego nie rozumiem. Jest odbiorca chętny? to mu się sprzedaje towar, i tyle.
  • Olislaw.blox.pl
    Niee. Chałtura to nie jest towar. Powinno się coś robić z serca bo się lubi i
    potrafi i dopiero wtedy zastanowić się jak na tym zarobić. Inaczej ktoś
    chałturzy a dla takich 0 szacunku. Nie można zarabiać na ludzkiej głupocie i
    ułomności.
  • Mistrz
    Można Olo, można. Większość rynku to zarabianie na idiotach i durniach.
    Chociażby cukier, wiesz jak niszczy zdrowie? w coca coli masz 1/3 czystego
    cukru, koszmar. I mamy 50 latka który jest wrakiem czlowieka, i dziwi się czemu.
    Cukry, alkohol, papierosy, narkotyki, i szereg innych głupot szkodzi a ludzie
    tego chcą. I ok.
  • Olislaw.blox.pl
    No dobra ale teraz przełóż to na rap, bo tam najwięcej mowy o tym, że ktoś się
    sprzedał. Zamiast tworzyć czegoś dobrego za mniejsze pieniądze on wybiera gówno
    za dobre pieniądze i jest komercyjny, a koleś, który robi dobry rap i na nim
    zarabia (np Peja) ludzie zarzucają mu komercje bo zarabia. Ale na czym zarabia?
    NA dobrym rapie. Da się? Da. Tylko tamci idą po najmniejszej lini oporu i
    niszczą ten gatunek i o to chodzi. Albo zobacz na celebrytów jak się
    kompromitują za pieniądze a promowana jest przeciętność żeby ogłupiać ludzi.
  • Olislaw.blox.pl
    Albo polityk. Nic nie robi i zgarnia kase bo chce mieć ją dla siebie. Ale jakby
    się starał i nie okradał państwa to w kraju byłoby dobrze, a on miałby jeszcze
    więcej kasy niż ma. Robi z siebie pajaca dla kasy zamiast dać coś z siebie i to
    jest sprzedanie siebie. Albo jeszcze sprzedanie prywatności dla brukowców i
    pudelków żeby zarobić. Albo budowlaniec, który buduje krzywy dom bo myśli już o
    kasie, którą z niego zarobi... To jest sprzedanie się, biedacy ciągną w dół i
    zarzucają sprzedanie się ludziom, którzy do czegoś doszli.
  • Racinin  - Sprzedawanie się
    Każdy człowiek, który zarabia sprzedaje część siebie... Księgowa, informatyk
    sprzedają swoją wiedzę wyuczoną, zdobytą... Robotnik sprzedaje pracę swoich rąk,
    mięśni i też wykorzystuję jakąś tam wiedzę...Każdy, kto za swoje pracę bierze
    pieniądze, się sprzedaje...
  • malgorzata z miotla
    jak ja nie lubię jak ktoś mówi"trzeba się dobrze sprzedać":-)np na
    rozmowie o prace, gwiżdze na takie sprzedawanie się,a Olo mówi pewnie o czymś
    takim jak zaprzedanie samego siebie,podeptanie siebie i pewnych wartości dla
    kasy.ja tam lubię ludzi twardych z zasadami nieprzekupnych,takich co ich
    podziwiać mogę,takich nie do kupienia wbrew sobie
  • Mistrz
    Polityk musi kraść bo jak nie kradnie to powiedzą ze widocznie juz wiele najradł
    i nie musi teraz. A jak zechce coś zmienić to będzie miał "wypadek" albo
    go skompromitują. Dlatego własnie glosowalem na PIS bo tylko oni mogą realnie
    zmienić ten syf i korupcję w Polsce, nikt inny. Gdy się poprawi, trzeba bedzie
    ich zmienic bo PIS wcale taki dobry nie jest. Ale na te warunki - jest
    NAJLEPSZY.
  • Racinin  - re:
    E-marketing jak nic ;).
    Plan doskonały, zrobić z siebie guru, mistrza, bożka a potem sprzedawać swoje
    produkty. Ludzie w kulcie marki E..E.. będą kupować (tak jak kupują koszulki,
    kubki, smycze i inne pierdołki z różnych portali).
    Nie mam nic przeciwko takiemu zarabianiu. Masz plany, więc "wybij się" i
    realizuj marzenia... W e-marketingu drzemie wielka siła.
    Pozdrawiam :)
  • 34
    Proponuję zacząć od wody kranówy z napisem EE - Woda Życia Energetyzowana dłońmi samego Mistrza Eco Ego. :wink:
    Już jeden zrobił fortunę na takiej wodzie tyle że dostawał darmowy czas antenowy
    w ogólnopolskich telewizjach. :shock:
  • Racinin  - Dobry pomysł
    O! Dobry pomysł. :D
  • Ewa
    34 ..Ty to masz głowę ( chciałam powiedziec łeb ale boje sie że w swój dostane
    hhahahaha)... woda EE..woda zycia Mistrza M...ja kupuję....ale lubie niegazowaną
    :D :D :D ...to nawet chyba tansza produkcja...tylko musi być ładna butelka
    ...taka w dłoni energetyzujaca hahaha:))))paaaaaaaa:)
  • Mistrz
    Ocieplacz zimowy na jądra EE za 380pln :)))))
  • 34
    To akurat bardzo sensowny pomysł bo większość panów przeziębia się zimą zbyt
    schładzając swoje klejnoty. :wink:
    Tylko ta zaporowa cena ! :roll:
  • Racinin  - masaże
    Masaże energetyzujące... wykonywane dłońmi samego mistrza. To lepsze, od
    jakiegokolwiek gadżetu marki EE. W takim biznesie nie potrzebny jest wkład
    własny. Jeden warunek: klient musi:
    - być kobietą,
    - mieć własny samochód,
    - mieć ciekawą pracę,
    - mieć ambicje,
    - zarabiać powyżej 2000 zł,
    - pochodzić z miasta,
    - mieć mieszkanie na własność
    itd... :D
    Więcej wymagań opisanych jest tutaj:
    http://ecoego.pl/index.php?option=com_content&view
    =article&id=154%3Anowoczeni-mczyni&Itemid=93

    Pozdrawiam
  • Mistrz
    Skarbie, ja świetnie masuję plecy, Bozia mi dała w życiu trzy dary - pisania,
    gadanie i masaż :)
  • 34
    Ewo, opakowanie w biznesie EE to podstawa ! :wink:
  • Ewa
    dobry biznes musi mieć to coś ..trochę bajeru dla naiwnych...bo tam jesteśmy
    czuli ..ale tez lubimy dawac sie nabierać na ładne opakowania :wink:
  • Mistrz
    Jasne, ale nie tylko opakowanie ale i idea, to co w umyśle.
  • Mistrz
    Butelka w kształcie penisa :)
  • Mistrz
    No jasne że plan jest doskonały i doskonale obmyślony, ale jeszcze wiele lat
    potrwa jego wdrażanie :) startuję od mniej niż zera, a raczej startowałem bo
    mimo wszystko już coś osiągnąłem pisaniem. Brakuje tylko kilku elementów
    układanki, kilku nie znam, ale poznam :)
  • ona
    Obszerne i wygodne ciuchy powiadasz?
    Łał... Misiu czyżby przybywało, a nie ubywało ? :D
    Ja osobiście naprawdę lekko to czuję się nago :!: a nie w obszernych ciuchach
    :lol:
    Narka :wink:
  • 34
    Woooooooooooowwwwwwwww !!!!!!!!!!

    Narobiłaś Mi smaku na ten widok aż dostałem ślinotoku ! 8)
  • Mistrz
    Cały czas 89, 90kg ważę, dużo cwiczę, ale wieczorem wpadam w ciąg i żrę kalorie
    :((
  • astuz  - To ja fraszkę
    Pecunia non olet.

    Bogacze tak twierdzą,

    że pieniądze śmierdzą.

    A ja tak nie twierdzę,

    bo...groszem nie śmierdzę.



    Pozdrawiam
  • Mistrz
    Ja na razie tez nie śmierdzę groszem, czyścioszek jestem :lol:
  • Iza
    Świetnie piszesz Marku..i całujesz :P :lol: :D:D
  • Mistrz
    Pierwsze słyszę, podobno gryzę a nie całuję 8)
  • Bazyl
    Cytat:
    Czyniąc zło odpłaci za to doświadczając tego zła które wypromieniowała na sobie,
    gdy czyniła dobro doświadczy go rodząc się w kochającej, bogatej rodzinie w
    dobrym miejscu w ładnym, zdrowym ciele




    czyli najprawdopodobniej ja bylem piekny i wysoki w poprzednim zyciu i czynilem
    zlo wiec teraz jestem niski i brzydki zeby poczuc co robilem innym

    dobrze mysle?
  • Mistrz
    Nie, to nie jest tak do końca. Dusze doswiadczone chcąc więcej się rozwinąć
    czasami wybierają kiepskie ciała z kiepską psychiką by doświadczać mocniej
    ograniczeń. Jednak dobre uczynki tworza dobra karmę, i bez wzgledu na to co
    postanawia dusza karma musi się wypalić, zła w tragediach, dobra w szczęściu.
  • Bazyl
    czyli po prostu mam by dobry a w przyszlosci dostane lepsze ciala?
  • Mistrz
    Niekoniecznie lepsze ciało, ale szczęście. Wystarczy aby ciało było zdrowe, i
    dusza je zamieszkująca mogła się radować. Z punktu widzenia duchowego wzrost i
    mieśnie to nic niewarte gadżety, często nawet szkodliwe.

    Czy facet który od dzieciństwa ma mega branie od lasek, zrozumie kilka waznych
    rzeczy? mało możliwe.
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 

Dla moich Czytelniczek :)

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy

Ankieta

Co w kobiecie jest najfajniejszego?
 

Ona i On

Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS