PayPal

Szukaj

Ostatnie Artykuły

Psyche

Pakt z diabłem
Piłka nożna, jeden z systemów kontroli stada
Religia, czyli sztuka tworzenia bateryjek
Sztuka wojny w internecie
Przebudzenie jest cool
Przebudzenie jako zagłodzenie umysłu
3 sposoby na sukces w życiu
Kocham i niszczę
Nie potrzebujesz więcej prany
Ksiądz; upadek autorytetu
Jak system Cię oszukuje
Między wiarą a ateizmem
Odpuść, aby Tobie odpuszczono
Dobro wraca, ale inaczej ubrane
Hodowla bydła ludzkiego
Modlitwa; powtarzam tylko raz.
Religia, droga ku piekłu
Uśmierć wroga swego
Boskie piękno seksu
Murzyńskość w rozwoju duchowym
Jedynym problemem jest umysł
Biblię piszą zwycięzcy
Myślotok
Usunąłem czakry
Medytacja przyszłości
Podróże, ucieczka od ego
Joga wpierdolu
Gra zwana życiem
Piwna medytacja
Medytacja, śmierć za życia
"Stosunkowo dobry" już w sprzedaży
MONARCH; drwiny mędrków
Apokaliptyczna paranoja
Dlaczego Bóg nie odpowiada na modlitwy
Czarna dziura
Trzepakowa mafia astralna
Odejście od religii
Strach przed śmiercią
Tonący żądła się chwyta
Czy gry komputerowe szkodzą?
Duchowe zagrożenia
Modelka Ducha
Niosący światło
Jak jesz, tak żyjesz
Nadzieja musi umrzeć
Papież Franciszek; efekt domina
Głosy w głowie
Trzy etapy świadomości
Oszalałem?
Ku światłu
Seks to droga ku Bogu
Medytacyjny półświatek
Ziemia 1.0
Beka z wszystkich (oprócz mnie)
Pragnę wyjść z więzienia
Piekielni pomocnicy
Zjedz Boga
Nie wszystko złoto co się świeci
Diabeł w ornacie
Czcisz piękno czy zwłoki?
Być jak miliarder...
Ostateczne rozwiązanie kwestii pasożytniczej
Wypożyczalnia ciał
Demony i piekło
Bóg jest zajebisty
Dlaczego boli mnie cudzy problem?
Na bosaka ku światłu
Analny gwałt mentalny
Bóg to seks
Życie jak pornos
Złoty wieprzek
Czy byłeś faraonem?
Oświecona vs De Mello
Jasne spojrzenie
Przebudzenie do życia
Actimelkiem w Islam
Ręce precz od dzieci
Przebudzenie;powrót do ciała
Do roboty!
Nie zmieniaj świata!
Srakburger
W poszukiwaniu siebie
Pieprzona strefa komfortu
Nie lękajcie się
W obronie Szatana
Meduza
Papież, istota Boska?
Jak założyć religię?
Czyste spojrzenie
Krytyka kluczem do sukcesu?
Co zawdzięczam katolicyzmowi
Wyparcie się siebie
Powrót do dziecinnej magii
Pragnienie sławy
Lichwa serca
Światem rządzi...
Prezenty!
"Pytają mnie"
Nie dla idiotów
Ścieżka prawości
NWO; a niech sobie będą
Znaki na ścieżce; przyjemność
List otwarty do Pana Radka Sikorskiego
Mapa rzeczywistości
Ponury Towarzysz
Nauki o ego
Wszystkich świętych
Odpie... się od Boga!
Matriks; i po tajemnicy
"List z zaświatów"
Brzuchaty Pan; Tu i Teraz
Nie wierzę świętym książkom
Wędrówka dusz
Jak się dowartościowujesz?
Płacisz więc szanujesz
Finansowe bogactwo
Egzorcyzmuję!
Ave Satan!
"Merde!"
Tresura człowieka
Czytaj i ucz się
Skryty przed oczyma motłochu
Za sto lat...
Symulacja trójcy (profesjonalny model!)
Szablon
Top 10 łajz
Przez onanizm do majątku
Ludzie meile piszą...
Schudłem/opowiadanko
Punkty witalne
A gdybyś przestał się bać...
Pragnienie Boga
Zadanie domowe
O uczciwości...
Mocny charakter
Zanim Cię wykończą...
Post
Poradnik: prowadzenie bloga
"Dwie tragedie"
Ograniczenia
W sprawie śp. Madzi
"W dupie byliście, gówno widzieliście"
To jest w Tobie
Poczucie winy, rak ludzkości.
Pokochaj Ego
Korepetycje dokształcające
Gdy się przebudzisz ze snu...
Nierealna rzeczywistość
Noworoczne dywagacje
Kat i ofiara
Tożsamość iPhone
Co bym zrobił mając 100 tysięcy>
Lucyfer
Z ojca na syna...
Stare ale jare?
Taniec Pana Kleksa"
MUSISZ, MUSISZ, MUSISZ
Zaplute karły duchowej reakcji
Po drugiej stronie lustra
Menel i Jezus; samoocena, miłość.
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Problemy was nie ominą Przyjaciele
Wszystko co Cię niszczy
Jesteś pierdolonym egoistą
Najważniejsze w życiu, wolność
Przebudzenie
Szczęście, wpierdol...
Jak założyć mafię
Życiowy wpierdol. Narcyz.
Czy Twoje życie ma jakiś cel?
Jesteś kurą czy może orłem?
O byciu szmatą i mężatkach
Szanują Cię?
Religia - uciekaj zanim Cię zniszczy
Czy świat to gówniane miejsce?
O odpuszczaniu win słów kilka...
Czemu Cię boli?
Bądź sobą
Nie...
Czy masz problemy?
Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

M jak mistrz

Czytaj mnie, jedz mnie...
Opowieść postwigilijna
Troszku o mnie...
Igła nie felieton
Cztery ręczniki, cztery bajki
Eksperyment "Rękawica"
Do zobaczenia Babciu
Plaster antykoncepcyjny
Gentleman po Polskiemu
Dwa problemy
Dobra rada Reptilianina
Shrek & Fionka
Zły Mistrz i 40 czytelników
Czytnik/opowiadanko
Po oczyszczaniu wątroby
Dobre wieści
ad ACTA
"Koniec świata" opowiadanie.
Poświątecznie
Szlachetne zdrowie, nikt...
Wspomnień czar...
Foto quiz! konkurs z nagrodą!
Takie tam, moje przeżycia (foto)
Tygodniowy kalejdoskop
"Jestem jaki jestem".
Duchowa retrospekcja
Seks!zdrada!przemoc!
Nie kończ za szybko...
Lęk we mnie
Co z tymi kobietami?
Pieprzoty o wszystkim i o niczym
Jestem Narcyzem... polecam
Kobieta czy przyjemność?
Inwazja kobiet...
Konkurs poetycki...
Cogitatio...
Życzenia + opowieść wigilijna
Kuluary zapomnienia
O kobietach. I smoku.
Wczasy w trojmieście FOTO
No i po głodówce
Disco mistrz
Urodziny
Szatan vs Mistrz
Impreza
Luneta
Badanie
Epizody
Moje czytelniczki o mnie
Psychotest
Poznajmy się
Wsparcie b(l)oga
Malarstwo
Bo we mnie jest sex
Dekalog fana
Formularz rejestracyjny
Kuchnia a,la mistrz
Nr.1
Experyment fryzjer
Walka
List do taty
List do wujka
Mistrz - Boski Don Juan
Prezent Nr.1
Mistrz na ognichu
Poranek mistrza
Moc modlitwy
Moje widzenie świata
Bąk
Poranne przemyślenia
Co tam u mnie słychać?
Zagadka
Kurtka, książka, badanie tyłka
Fotek troszku
Rybcie
Ballada o miłości
Meeee
Prrrr
Geniusz
Maniura MA
Biznes plan
Awaria
Modlitwa w sprawie bloga
Ostatnie podrygi ostrygi
NioM
Prośba do czytelników
Szekle
Modelarstwo zapałczane
Rowerowe love story
Artykuł rzeka
Pogaduchy nocą
Bękarty wojny
Slumdog
Horror
Śmingus dyngus
Imieniny - dziękuję
Monitor love story
Czy ja mam łysinkę?
Lęki me
O Trolu Sławku jeszcze raz
Dzik jest dziki. Mistrz tyż.
Co zmalowaliście?
Co pragnę Ci przekazać?
Wesele
Rowerowe story
Takie tam, z braku tematu
Portki, Peja, kastracja
Tolek, Azazel
Bezsilność
Pączki, kościół
Foto story "Weekend retard"
Opis konfliktu z Azazelem
Ostry dyżur
Tytuł
Księga sukcesów
Spirohardkor
ble ble
Wakacje z seicento FOTO
Przygoda wakacyjna FOTO

Społeczeństwo

Dywersja ideologiczna; ale to już było...
HWDP od czasu do czasu
Codziennik 2
Codziennik
Nagroda Randiego
Zbiesić się, czyli o Marku Kondradzie
Ponure refleksje
Newsy z kraju i ze świata
Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze raz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze
XXXXL piękno

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 738 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
6832
8545
4939

+3606
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
30075
40739
37868

+2871
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
121187
190606
188209

+2397
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
6015
5819.9
5409.7
+195.1
+410.2
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
5770.8
6353.5
6273.6
-582.7
+79.9

Ogólnie
wszystkich wejść   10 158 959 

Ostatnie komentarze

Zadanie domowe PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 19 marca 2012 18:09

 

                        

 

 

Na dziś mam dla moich czytelników niespodziankę; zadanie domowe. Nie będzie jak zwykle łajania, pouczania i moralizowania, tylko konkretna praca na efekt. Napiszę brutalnie; Chcę was rozdziewiczyć duchowo, chcę byście nabrali doświadczenia gdyż tylko one umożliwia porównywanie, niezbędne do radosnego życia polegającego na mądrych wyborach. Chcę byś na chwilę się obudził i ujrzał na własne oczy królestwo niebieskie, które niebieskie wcale nie jest. Do wykonania zadania domowego potrzebna będzie wizja radości, i ciekawość.


                                       Radość


Ot, nic trudnego, wizja radości. A jednak nie jest to wcale takie proste, za jakie się wydaje. Radość to pojęcie względne, często skojarzone ze zniknięciem zagrożenia czy lęku. Odprężenie występujące gdy znika lęk, bywa brane za szczęście i radość. Jest to wielki błąd, gdyż ulga to ulga a nie radość. Na przykład mamy dziecko, którego tatuś w pracy ma ciągle problemy, i lubi zaglądać do kieliszka żeby się odprężyć. Lubi także przypieprzyć dziecku jak wróci na bańce do domu, trochę się rozładować od stresu który powstaje gdyż czuje się niedoceniony, może koledzy z niego drwią a może tylko mu się wydaje że drwią. Ten stres naciska na niego, napręża wytrzymałość psychiczną. I człowiek będący pod takim wpływem stresu uderzy pieścią w mebel, albo zacznie biegać aż do momentu gdy się rozpłacze (częste zjawisko, organizm jest tak wypruty z sił, że nie może utrzymać płytko "schowanych" w podświadomości stłumionych negatywnych emocji) albo upadnie na ziemię z niedotlenienia; ale nie uderzy dziecka, nie przeniesie na nie swoich własnych problemów i frustracji. Tak robi człowiek odpowiedzialny, honorowy. Łajza jednak uderzyć w coś pięścią się boi, przecież pięść może zaboleć, można nawet złamać palec. Biegania też się boi, bo się spoci i zadyszy, a on tego nie lubi; siedzenie przed telewizorem i emocjonowanie się treściami które scenarzyści wkładają mu do głowy jest znacznie przyjemniejsze, i dla niego, i dla tych którzy nim sterują wzbudzając w nim określone marzenia, postawy i myśli.


Uderzenie dziecka ani nie męczy, ani nie ma bólu. A jest chorobliwa satysfakcja; mnie w pracy upadlają (czy nie widzą jaki jestem wspaniały) więc ja też teraz kogoś upadlam, sprowadzam jego godność na same dno, wreszcie triumfuję. A powód? ten zawsze się jakiś wymyśli. Szczeniak nie zjadł obiadu, albo zjadł; jest za gruby albo za chudy; za mało gra w piłkę z kolegami, albo za dużo. Powód to nie problem! coś się zawsze zaimprowizuje. Każdy morderca ma wytłumaczenie, historyczni despoci mordowali dla dobra ludzi (czy rasy),a więzienia są pełne niewinnych. Zarżnął nożem, bo tamten jakoś dziwnie chodził, pewnie pedał, przecież nie miał wyjścia bo się zdenerwował! albo następny, idzie i ma wąsy, czym go rozdrażnił. A więc musiał mu skakać z kolegami po głowie, czy mógł postąpić inaczej? nie! zamknęli niewinnego, szlochającego anioła, z innymi aniołami które dobierają mu się do tyłka.


                                       Tatuś po kielichu


I teraz spójrzmy z punktu widzenia dziecka; tatuś wraca na bani. Dziecko ma już wzorzec, tata wraca z dziwnie zaciętą, zaróżowioną twarzą, śmierdzi przetrawioną wódką; od samego wejścia zaczynają się wrzaski, i bicie z otwartej ręki przez rozpalonego do czerwoności tatę, który odreagowuje stresy życia. I o ile zawsze było około dziesięć, piętnaście ciosów zanim tatuś się zmęczył i rozładował, to dziś tylko kopnął i poszedł oglądać telewizję, przed którą zasnął. Silne napięcie nerwowe, powstałe w oczekiwaniu na bicie, ustępuje. Mięśnie się odprężają, umysł cieszy się doświadczając niezwykłej ulgi. Jest sobota, dziś nie ma bicia, jutro tatuś idzie z mamusią do kościoła się modlić i klękać, więc też nie będzie bicia, nie może pić przed pracą. I ta właśnie ulga że był tylko kopniak a nie ciosy w twarz, jest uznawana za radość.


Tylko że to nie jest radość. To ulga, nic więcej. Jeśli więc mówię Ci o radości, Ty możesz wyobrazić sobie że dostałeś kopniaka; tylko kopniaka. Oczywiście przedstawiłem Ci bardzo przejaskrawiony przykład, żeby uwydatnić na czym polega ta różnica między radością, a wyobrażeniem radości. Czym jest więc prawdziwa radość? to znacznie trudniejsza kwestia. Radość nie powstaje z jakiejś przyczyny, ona jest samoistna. Pojawia się wtedy, gdy przestajesz słuchać swoich myśli i emocji, gdy te treści których doświadczasz w swojej głowie, nie krępują Twojej uwagi. Gdy pojawia się cisza w środku Ciebie, automatycznie pojawia się radość. Wyskakuje jak Filip z konopii indyjskich, radosny i roześmiany. Jest to radość która nie ma żadnej przyczyny, jest bezwarunkowa. Każdy oferuje Ci biznes. Żona za kwiatki da Ci bycie miłą, za prezenty i ślub, seks, z czasem będzie go coraz mniej. Wszędzie żeby coś mieć, musisz coś dać. To jest właśnie warunkowość. Prawdziwą radość odczuwa się w sercu i brzuchu, jest naszym największym przyjacielem. Jest z nami gdy nas krytykują; a także biją, opluwają i okłamują. Dzięki niej stajesz się wolny, prawdziwie wolny. Żaden człowiek nie ma już na Ciebie wpływu, żaden człowiek nie może Ci nic dać. Bo co Ci da miliarder? jacht? bentleya?


                                      Błyskotki


A po co ludzie kupują te błyskotki? ja nie twierdzę że one są złe, one są bardzo przyjemne i miło jest nimi się bawić. jednym z powodów (oprócz oczywistego pokazania swojego bogactwa i wysokiej pozycji społecznej, poczucia radości że jest się wyżej niż inni) jest odczucie radości. Miliarder kupuje jacht za kilkaset milionów euro by poczuć radość. Ta oczywiście pojawi się, ale jako ulga od poczucia że był gorszy nie mając tak wielkiego i pięknego jachtu. Ulga pojawi się, by zaraz zniknąć, taka jej natura. Miliarder więc realnie i jak najbardziej obiektywnie, posiada znacznie mniej niż ten, kto poznał prawdziwą, duchową radość. Mając wewnętrzną radość, masz wszystko co można mieć, i Twoje dalsze życie to radosna, ekscytująca przygoda. Nic Ci nie mogą zabrać, nic Ci nie mogą dać, jesteś wolny, możesz napawać się pięknem świata, bez pragnień i żądz które tłumią radość zastępując ją cierpieniem. Bo jakie to szczęście, jeśli w każdej chwili czegoś pragniesz? to chaos, burdel w głowie, trwający u niemal wszystkich ludzi od narodzenia do śmierci. Pragnienie czegokolwiek jest po to, żebyś nie zauważył że tu i teraz jest prawdziwe szczęście, radość. Nasz przykładowy tata furiat, może ma skodę fabię i wie że się z niego nabijają, śmieją. Chciałby mieć coś fajnego, luksusowego, coś czym jeżdżą modni i znani ludzie z tv, niestety go nie stać. Pragnienie i świadomość tego że go nie spełni, rodzi frustrację, a ta cierpienie, które z kolei dąży do rozładowania się. Jedni więc idą na siłownię by poćwiczyć, odprężyć się, czy na salę bokserską, a inni biją żonę albo dzieci, czy też siedzą całymi dniami w internecie i obrzucają ludzi błotem. To jak się rozładowujesz, świadczy o Twojej klasie jako człowieka. Mnie wspaniale rozładowuje zabawa z Jazzy, albo ćwiczenia fizyczne. Wystarczy pogłaskać Jazzy, coś pochrumkam i ponarzekam na nią, i od razu mam świetny humor. Tak mam zaprogramowaną reakcję, kotwicę mówiąc językiem NLP. Czasem wystarczy pomyśleć o Jazzy, i już, pstryk i jest znacznie lepiej.


O radości prawdziwej, duchowej, piszę teoretycznie. Sam jej kilka razy doznałem, ale stanu trwałego nie osiągnąłem. Jednak wiem że jest taka możliwość, znam swój cel i umiem go wskazać innym. Moim pragnieniem jest, abyś nawet nie doświadczając duchowej, prawdziwej radości, umiał rozróżnić ulgę od stanu niemalże wyzwolenia, oświecenia, bo tym jest właśnie prawdziwa radość. I czując ją, wiedział że to tylko namiastka tego, na co Cię stać. Pamiętaj; stać Cię na więcej niż nędzne ochłapy, które proponuje Ci świat.


                              Zadanie domowe


Przejdźmy więc do zadania domowego. Raz dziennie będąc na ulicy, w sklepie, staraj się dostrzec w otoczeniu prawdziwą radość. Nie masz jej zauważyć, tu nie ma ocen, ja Cię nie będę chłostal za złe wyniki, a pieścił za dobre; masz być odprężony, traktować to jako eksperyment, zabawę, ciekawostkę. Znając mniej więcej prawdziwą radość (wielka radość z faktu oddychania, życia, bycia takim jakim jesteś, bez szalonego pragnienia zmiany siebie w modela, bogacza czy aktora porno) spróbuj ją dojrzeć, poczuć w otoczeniu. Świat ze swej natury próbuje Cię oszukać, oszałamia błyskami światełek, hałasami które wprowadzają Cię w trans. Żyjesz będąc w autohipnozie, w amoku któremu siłę nadaje fałszywy świat iluzji. Chciałbym więc byś dojrzał w nim okruszki prawdy, coś niesamowitego. Bądź jak gołąb, wydziob okruszki prawdy z autostrady ku prawdzie. A żebyś tego doświadczył, wykonaj zadanie domowe. Potraktuj to jako swoje osobiste, ćwiczenia duchowe których zadaniem jest wybudzenie Ciebie z tego okropnego snu, w którym wszyscy się codziennie topimy. Do roboty, lenie!

 

blog comments powered by Disqus
Komentarze (42)
  • Afrodyta
    avatar
    Radość wynika z bezwarunkowej miłości do życia. Niedawno, tak właśnie się
    ciesząc z niczego, dostałam dodatkowego bonusa, którego nie zapomnę do końca
    życia :D :D :D A więc dobrze prawi, cieszmy się tu i teraz z dzisiaj, bo
    wczoraj było wczoraj, jutro będzie dopiero jutro, a co ma być i tak będzie, a w
    międzyczasie i w trakcie nikt nie zabroni nam radować się w sobie i z
    wszystkiego wokół, choćby to była nasza własna podeszwa w psim wiecie czym:P :P
    :P
  • Mistrz
    avatar
    Ciekawe jaki to bonus był :) strzelam; buziak od przystojnego faceta? :)
  • Afrodyta
    avatar
    Buziak powiadasz? Nie, to miało związek z duchem. Przystojniak? Nie wiem, czy
    moje oczy doświadczyły kiedykolwiek przyjemniejszego widoku przy patrzeniu na
    drugiego człowieka:P :D
  • Mistrz
    avatar
    No to wszystko jasne. Czarujący duch przystojniaka, prawił Ci komplementy i dał
    buziaka :)
  • Afrodyta
    avatar
    Bajki to by mi mógł chyba tylko duch Andersena opowiadać :D :P bo w inne nie
    wierzę. Póki co, niech spoczywa w pokoju. Na szczęście jego dorobek jest
    namacalny i w każdej chwili mogę po niego sięgnąć.

    To tylko Twoja interpretacja moich słów, ale niech tak zostanie :D
  • Mistrz
    avatar
    Uważasz że nie jesteś godna komplementów? to ważne pytanie, odpowiedz szczerze.
    A co do ducha, piszesz tak jakbyś chciała żebym drążył temat, dopytywał Cię, tak
    to odczuwam. Jak chcesz to napisz, jak nie to nie :)
  • Afrodyta
    avatar
    Odnośnie tu i teraz. Rano była "TAM" i mogę odnieść się na świeżo do
    pytania dotyczącego komplementów. Tak dziwnie się składa (podobno nie ma
    przypadków, bo przebieg dnia ubiegł to zapytanie), że rano usłyszałam
    niespodziewanie bardzo fajny komplement. Lubię je:D :D

    Absolutnie nie miałam zamiaru frapować Ciebie tym metafizycznym doznaniem,
    ponieważ sama go do końca nie rozumiem, a odniosłam się jedynie do tematu
    artykułu. Jedno jest pewne: było nieziemsko przyjemne.
  • Mistrz
    avatar
    No i do czegoś wreszcie doszliśmy :) opisz mi więc swoje doznanie, proszę :)
  • Mistrz
    avatar
    Piękne :) chyba sam nagram coś audio, ale za cholerę nie umiem wydobyć z siebie
    takiego namaszczonego, wręcz świętego głosu :) moze głos można zrobić w
    programie taki "święty"?
  • dance
    avatar
    Ten rozdział jest moim ulubionym:

    http://www.youtube.com/watch?v=zdN4ZwP2l80&feature=related

    To jest podstawa całej filozofii Tolle, baza na której opiera się cała
    "Potęga teraźniejszości" i klucz do szczęścia.

    Marek, świętego głosu to ja Ci nie zmoduluje w programie, ale możemy zrobić coś
    takiego, że dasz mi tekst, a ja mam świetnego lektora i wrzucimy jakąś muzę, a
    potem na youtube :D
  • Mistrz
    avatar
    Zaraz obejrzę. Ale można tak zrobić z echem jak w kościele, długie pauzy, coś
    tam "świętego" można wymodzić :)
  • Zeman
    avatar
    "Prawdziwą radość odczuwa się w sercu i brzuchu, jest naszym największym
    przyjacielem. Jest z nami gdy nas krytykują; a także biją, opluwają i okłamują.
    Dzięki niej stajesz się wolny, prawdziwie wolny. Żaden człowiek nie ma już na
    Ciebie wpływu, żaden człowiek nie może Ci nic dać."
    Ja się nie boję radości. Ja się boję ludzi, którzy nawet to chcą nam zabrać.
    Chcą nas podporządkować bez wyjątku i kontrolować w każdym aspekcie naszego
    życia. To ludzie, którzy nie mogą znieść świadomości, że inni są wolni prawdziwą
    wolnością. Ci ludzie są opętani chorobą władzy i bogactwa. Śmiem twierdzić, że
    rzadko uleczalną, o ile w ogóle...
  • Mistrz
    avatar
    Gdy odczujesz tę radość w sobie, nie musisz się już nikogo bać, nic Ci nie
    zabiorą. A czy uleczalna? to ich problem, nie Twój :)
  • Mistrz
    avatar
    Troszku długie :)
  • zakapior1983
    avatar
    Ale naprawdę ciekawe...i wszystko staje się jasne jak ekonomia wpływa na
    życie...
  • Mistrz
    avatar
    Postaram się obejrzeć jutro :)
  • Afrodyta
    avatar
    Jako, że wierzę w Boga, odczułam coś na kształt obecności Anioła, który był tak
    gęstą energią miłości, że myślę, że mogłam się na tym powietrzu położyć i chyba
    lewitować. Niesamowite uczucie. Zaznaczę, że ja byłam w tym momencie
    nieprzygotowana na takie doznania, mój umysł był zrelaksowany i to uczucie na
    pewno nie wypływało ze mnie. Piękne :D
  • Mistrz
    avatar
    Bardzo ciekawe, możesz napisać dogłębniej o tym uczuciu?
  • Afrodyta
    avatar
    Niestety nie mogę, sama bym chciała coś więcej wiedzieć, a nie wiem. Więc
    poprzestanę na tym, co napisałam, dlatego że naprawdę nie jestem w stanie nic
    więcej powiedzieć. No chyba, że mam je literacko ubarwić i ubrać w inne słowa,
    osadzić bohaterów w konkretnej sytuacji, nadać im cechy, których nie mają, ale
    wtedy to mogłaby być półfikcja i kompletnie nic byś nie zrozumiał, a ja tym
    bardziej:P
  • Anonimowy
    avatar
    Czy doszło do narastającego sprzężenia wzrokiem, czy było olśnienie, czy był
    narastający zachwyt, czy dostrzegłaś powidoki typu aura, kolorki koło oczu, jaki
    był to kolor ?
  • Afrodyta
    avatar
    Powiem tak:
    Spotkanie I stopnia: tak sobie stoję i nagle doznaję olśnienia (dla mnie jest to
    w ogóle dziwne bo z tego co pamiętam, panował w tym miejscu półmrok), z tym że w
    ogóle jak gdyby działo się to obok mnie, jakbym oglądała film. Na drugi dzień go
    mijam, patrzę i myślę: co za bufon nadęty.
    Spotkanie II stopnia: Aura- do dziasiaj nie wiem jak wtedy trafiłam do domu
    Spotkanie III stopnia: to właśnie to coś co opisałam powyżej i jeszcze bardziej
    mnie to zastanawia :?: Nie patrzyliśmy na siebie, był w pobliżu, odseparowałam
    się od wcześniejszych wydarzeń.
    Żadnego werbalnego kontaktu między nami dotąd nie było.
  • Mistrz
    avatar
    A to jakiś kolega z innego działu w pracy, czy ktoś z ulicy? może to
    uruchomienie pamięci poprzednich inkarnacji?
  • Afrodyta
    avatar
    Może to faktycznie ma związek z karmą. Sama mam wrażenie, że w poprzednim
    wcieleniu byłam hulaką i bawidamkiem. :P :D :P :D A teraz jestem w ciele
    kobiety.
    Jak włączę wsteczny bieg i popatrzę w przeszłość to mam wrażenie, że jeszcze
    jeden mężczyzna w taki szczególny sposób na mnie oddziaływał, tylko w trochę
    innej jakości.
  • Mistrz
    avatar
    A może byłaś w poprzednim życiu czarnoskórym niewolnikiem tego Pana? :) to też
    możliwe :)
  • Afrodyta
    avatar
    A czy to teraz takie ważne. W Polsce teoretycznie zniesiono niewolnictwo. Teraz
    mamy samozwańczych beduinów:P Chociaż wydaje mi się, że klasą społeczną w tym
    życiu sobie dorównujemy:D:P Na nizinach, ale to zawsze lepiej niż na samym
    dnie:P
  • Roberto
    avatar
    Jeśli nie było werbalnego kontaktu (spojrzenia sobie w oczy, rozmowy) to znaczy
    że:

    - wszystko musimy rozpatrywać w kategorii hipotez i ich prawdopodobieństwa
    8) ,

    - najbardziej prawdopodobne wg. mnie jest to, że Sama stałaś się źródłem tych
    odczuć, a podświadomym bodźcem był wyjątkowo trafiający do Ciebie zestaw
    feromonów tego faceta.

    Półmrok sprzyja wyluzowaniu, a to sprzyja odruchom nieświadomym, spontanicznym a
    nade wszystko grze wyobraźni.

    Bardzo tu przestrzegam przed grą wyobraźni, to może być niebezpieczne, bowiem zamiast racjonalnego postrzegania wdajemy
    się w subiektywne odczucia, widzenie tego co chcemy widzieć, schlebiamy swojemu
    ego i jego fantazjom, a to może prowadzić nas wręcz do urojeń, schizofrenii,
    itp.

    - byłoby bardzo dobrze gdybyś bardziej szczegółowo opisała te sytuacje związane
    z, jak to nazwałaś, spotkaniami I, II, III stopnia.

    - ten nadęty bufon może taki w istocie jest :confused: .
    A może to nieśmiały gostek, o słabszym wzroku. Kobieta zmienną jest, nawet nie
    wiecie moje Drogie, jak zmiana fryzury, koloru włosów, stroju, może ogłupić
    faceta :shock: . Kobieta której nie zna za dobrze może po takiej zmianie, przy
    pobieżnym spojrzeniu, wydać się nieznana. Przecież nie zwykliśmy dokładnie
    lustrować każdą mijaną osobę :D .
    Przecież było tam dość ciemno, osoba z gorszym wzrokiem nie rozpozna w takich
    warunkach najbliższej osoby nawet z kilku metrów.
    Poza tym są faceci "wesołki", "cyniczne skorpiony i
    "ponuracy".
    I tak np. są "ponuracy", którzy po bliższym poznaniu są jak do rany
    przyłóż 8) :P .


    - można rozważać też inne źródła dostrzeżonego fenomenu.

    Zakładając że rzeczywiście mamy do czynienia z fenomenem którego źródło jest także poza Tobą możemy rozważać szereg koncepcji, które będą próbować go wytłumaczyć.
    Sam miałem lata temu do czynienia z interpersonalnym fenomenem, tam doszło do
    niesamowitego kontaktu wzrokowego sprowokowanego przez kobietę.
    Mógł być to psychologiczny żart, test, choćby test chwytu marketingowego, dwie
    panie mogły się o coś założyć i prowokować pierwszego napotkanego (w mroku
    korytarza - tu mamy koincydencję z Twoja sytuacją) faceta, może to młoda
    "czarownica" (czy absolwentka psi kursu) robiła sobie test i napotkała
    coś czego się nie spodziewała, może to karma, może czary, może harmonijny
    rezonans dwóch gorących dusz, może, może...
    Zostałem sprowokowany i oczekiwałem szczerości, nie pomyślałem, że ta dziewczyna
    mogła być w sytuacji podobnej do mojej i niewiele wiedzieć.
    Teraz żałuję że nie porozmawiałem z nią, ale tkwiąca we mnie mieszanka
    podejrzliwości, nieśmiałości, kompleksów, może i tchórzostwa, właśnie też i gra
    wyobraźni, skutecznie mi to uniemożliwiła.

    Tzw. dziwne przypadki towarzyszą mi od lat.
    Tłumaczę to pojęciem synchroniczności, stworzonym przez słynnego psychologa Carla Junga a będącym w istocie ogólnym
    zaszeregowaniem fenomenów mających różne źródła.

    Patrz:

    http://nowaatlantyda.com/2012/02/16/synchronicznosc-i-urojenia/


    To wszystko może rodzić frustrację i w moim przypadku rodzi, także bezradność,
    itp.


    - oczywiście znajdzie się wielu ludzi KK, czy ogólnie wierzących, którzy będą
    mieli proste wytłumaczenie że to sprawka szatana, podstępnych demonów, itp.

    - u Ciebie pocieszające jest to że widzisz w tym jakiegoś Anioła.

    - jeśli już na gruncie parapsychologii próbujemy szukać koncepcji które mają
    wytłumaczyć zaobserwowany fenomen, to należy oprzeć się na zjawiskach
    praktycznie udowodnionych jak telepatia, rozdzielenie ludzkiej świadomości od
    nieświadomości (podświadmości i nadświadomości), koncepcje karmiczne rozważałbym
    w ostateczności, sam absolutnie nie wierzę w coś tak nieprawdopodobnego jak
    karma i inkarnacje.
    Świat jest wystarczająco skomplikowany by komplikować go do n-tej potęgi.

    A życie i natura pokazują że geniusz tkwi w prostocie, a proste rozwiązania są
    NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE
    :!: 8) 8)
  • Roberto
    avatar
    Co do synchroniczności (źródło - telepatia :?: ) to moja sąsiadka urodziła
    kilka miesięcy temu dziecko.
    Niemowlę nieraz płacze a sąsiadka podchodzi do niego i głośno mówi (nawet w
    nocy): cicho :!: cicho :!:

    Żadnego ciepła w głosie, żadnego kołysania w rękach, pocieszania.
    Dziecko pozbawione matczynego ciepła, pieszczot, być może z powodu kolejnego
    strachu bycia posądzonym o pedofilię.
    Istne szaleństwo :!:
    Oczywiście to nie pomaga i niemowlę płacze dalej.
    Wtedy przychodzi z pomocą "niewidzialna ręka" - sąsiad (np. wybudzony
    płaczem dobiegającym z sąsiedniego mieszkania w nocy ze snu) i tak od serca, z
    serdeczna słodyczą płynącą prosto z serca (trzeba nauczyć się w sobie to
    wizualizować) mówi w myślach "no cicho już dziecino, cicho, już dobrze) - i
    w tej samej chwili niemowlę przestaje płakać.

    No cóż, czysta, klasyczna telepatia.

    Ten sygnał z serca dobrze jest opisany tu:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4Ij8PExvwu0#!

    Polecam :!: 8)

    Choć oczywiście w wielu kwestiach Gregg Braden może się mylić, znowu przez grę
    wyobraźni i tego co chcemy widzieć.
    Poza tym wszędzie jest mnóstwo oszustów, w tych Chińskich "uzdrowicieli"
    kompletnie nie wierzę
  • Afrodyta
    avatar
    Dziękuję Ci bardzo za tę wypowiedź. Tak gdzieś koło południa przywiodło mi na
    myśl słowo rezonans i pomyślałam, że ktoś coś mi o tym może napisze. Szkoda, że
    z tą kobietą o tym nie porozmawiałeś. Tak teraz myślę, że to chyba też jest
    obustronne, bo kiedyś wiem, że za mną wybiegł, tylko ja się spieszyłam, a poza
    tym nieśmiała jestem :P Nie wydaje mi się, żeby takie coś można było wyćwiczyć.
    A jeżeli nawet, to można tylko sobie tym krzywdę zrobić manipulacją,
    przyciągając nią taką samą oszustkę. I zdradzę Ci w sekrecie, że kiedyś właśnie
    z Robertem miałam takie jak to nazywasz sprzężenie wzrokiem, i pomyślałam to
    samo co Ty, że uczył się na jakichś kursach i jakimiś tanimi chwytami chce mnie
    uwieść i od tego momentu nie patrzę podejrzanym typom w oczy:P
  • Afrodyta
    avatar
    Robercik to TY?
  • Roberto
    avatar
    Któż to wie :shock: 8)
    Faktycznie mam na imię Robert.
    Ale ta moja sytuacja była dawno temu, jeszcze w latach 90-tych.

    Takich sytuacji z pewnością jest sporo, np. Tantra wykorzystuje sprzężenie,
    rezonans.

    To jest w nas, ludziach, duchowe pokłady z których nie zdajemy sobie najczęściej
    sprawy i czasem odkrywamy rąbek tajemnicy przez przypadek
    .

    Jednak w tym miejscu rodzi się elementarny, fundamentalny problem - problem prawidłowej interpretacji dostrzeżonego zjawiska.
    Im bardziej bujną mamy wyobraźnię, wiedzę, tym większy w istocie problem jest
    przed nami, ale i większe szanse dotarcia do prawdy.

    Tej prawdziwej
    :!: 8)

    Proszę poczytaj art o synchroniczności i komentarze :!: 8) ), posłuchaj
    Bradena.

    Wygląda mi raczej na fascynata a nie oszusta (choć nie wiem czy nie jest to
    jednak czasem kolejny cwaniak ze swoim planem na cyniczny biznes, internet to
    ocean oszustów i rzadkie prawdziwe diamenty) może nawet nieco zaślepionego swoją
    wizją świata, ale jest tam wiele fragmentów układanki z naszego, jak widzę 8) ,
    życiowego śledztwa 8)
  • Afrodyta
    avatar
    Szkoda, że to widocznie nie Ty. Moja sytuacja miała miejsce jakieś 5 lat temu.
    Może Ty masz jakiś specyficzny wrodzony sposób odbierania innych ludzi, którego
    sobie nie uświadamiasz, inną wrażliwość, może bardziej ponadzmysłowy intuicyjny
    odbiór uczuć i emocji względem Ciebie, który w różny sposób się aktywizuje.I ona
    odbierała świat podobnie.
    Ja zawsze byłam inaczej wrażliwa niż reszta, bardzo emocjonalna, z artystyczną
    duszą, chociaż starałam się żyć normalnie, co i tak nie uchroniło mnie od
    doświadczania bez mojej świadomej zgody różnych zjawisk, które towarzyszyły mi
    praktycznie od urodzenia. Może to dlatego?
    Wykrzyczał mi przy ludziach, że mnie kocha, czym wydaje mi się teraz- ryzykował,
    a mi i tak wydawało się, że jest absolwentem jakiegoś kursu i chce sprowadzić
    mnie do roli królika doświadczalnego. Chociaż widziałam w nim inność, ogromną
    wrażliwość i jego ukrywanie się pod różnymi maskami, do tego stopnia, że
    wątpiłam w to co mówi, myśląc nawet że jest nawet homo. I nie było to moje
    złudzenie, bo inni też dostrzegali, że jest jakiś inny, odstający od reszty.
    Teraz już całkiem nie wiem co myśleć i jeszcze bardziej jestem skołowana.
  • Roberto
    avatar
    Po tym co Ci napisałem to masz o wiele łatwiej niż ja swojego czasu.
    Musisz pamiętać tylko o jednym - zachowywać trzeźwość umysłu, odrzucać
    destrukcyjne fantasmagorie wyobraźni i ego.


    Przede wszystkim przestań o tym myśleć i zadręczać się.

    Jeśli już masz myśleć o tym, TO W TAKIEJ KATEGORII JAKĄ CI ZAPROPONOWAŁEM -
    JAKO ŻYCIOWE ŚLEDZTWO.


    I niech temu śledztwu towarzyszy uśmiech, spokój wewnętrzny i radość 8)

    Bo być może stała się wielka rzecz :!:

    Jeśli bowiem spostrzegłaś realną synchroniczność, stałaś się świadkiem realnego
    działania ludzkiej, boskiej duchowości (miejmy nadzieję że nie demonicznej, bo
    wg. mnie to przede wszystkim ludzie tworzą demoniczne byty, jak są głupi za
    życia na jawie, podczas nieświadomego OOBE tak i po śmierci).

    Przestajesz być osobą wierzącą, stajesz się osobą wiedzącą.

    I niech Cię pocieszy fakt, że są wrażliwi heteroseksualni faceci, żadni tam homo
    czy bi 8) .
    Dla mnie czymś nie do przyjęcia jest męski homoseksualizm.
    Tak, ludzie noszą maski, homoseksualiści dziś się raczej nie ukrywają, często
    wręcz się obnoszą z tym.
    Dawniej wielu nosiło plotkarską łatkę homo mimo tego że nie byli homo ale w
    czymś podpadli członkom tej czy innej grupy nieformalnej.
    I na odwrót - wielu hersztów grup nieformalnych, czy członków ich dworów było
    zakonspirowanymi homo, którzy potrafili innych wrabiać w homo by chronić siebie.
    Znam to z autopsji, jeden cyniczny koleś z mojej klasy puszczał plotki że jeden
    z kolegów jest homo, podczas praktyki ten cyniczny sk******* wpadł, bo koledzy
    przyłapali go z dorosłym facetem w jednoznacznej sytuacji :!:
  • Afrodyta
    avatar
    Wcale nie uważam, że była to gra mojej wyobraźni. W ogóle na takie rzeczy nie
    byłam nastawiona, a jednak się stały. I teraz próbuję to sobie w sposób
    racjonalny wytłumaczyć. Napisałam o tym tutaj, w nadziei, że ktoś spotkał się z
    czymś podobnym. I moja intuicja się nie myliła, bo też chciałeś swoje doznanie
    sprzed lat rozszyfrować do końca. Jednak finału jak widać jeszcze nie ma, więc
    muszę sama to odkryć. Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję oraz mam nadzieję, że
    być może jeszcze kiedyś ujawni się i dla Ciebie ta najwłaściwsza odpowiedź.
  • Roberto
    avatar
    Również pozdrawiam serdecznie.

    Pamiętaj o jednym, żyjemy w wyjątkowo paskudnych dla ludzi wrażliwych czasach.
    Nie przejmuj się, staraj wyrobić w sobie swoistą odporność.
    Nie wyostrzaj bez ważnej potrzeby czułości zmysłów, wie o tym poniewczasie wielu
    zbyt czułych - sensytywnych różdżkarzy.

    To tak naprawdę nadal terra incognita.

    To element parapsychologicznego BHP.
  • Roberto
    avatar
    Na koniec zdradzę Ci że ten rezonans sprzed lat narastał razem z siłą wejrzenia
    w oczy, razem z rozszerzającymi się kilka razy powiekami.
    Jestem mańkutem i być może asymetria zrodziła tu symetrię i nową jakość.

    To były następujące fazy:

    - nieco prowokujące spojrzenie dziewczyny (wiosna, maj, ciemny korytarz,
    poranek),

    - wyluzowany facet (długi weekend, w robocie pustki i luz) idzie korytarzem
    biurowca i mija dwie panie, z których to jedna właśnie nieco prowokacyjnie, ale
    też radośnie i ciepło patrzy mu się w oczy,

    - druga pani w tym momencie stoi odwrócona plecami, facet tą drugą poznał
    niedawno,

    - facet odpowiada odruchowym radosnym spojrzeniem, mimo że jest dość nieśmiały
    nie ucieka wzrokiem,

    - radosne spojrzenie dziewczyny nabiera nieco barwy zdziwienia, powieki nieco
    się rozszerzają,

    - odruchowo odpowiadam tym samym, akcja toczy się szybko, idę w ich kierunku
    mrocznym korytarzem, dzieli nas góra kilkanaście metrów,

    - z mojej strony było to wszystko na zasadzie odruchu, żadne małpowanie czy
    prowokowanie, to nie moja mentalność, ale nawet gdybym coś tak chorego wymyślił
    to po prostu byłem wtedy zbyt zaskoczony całą sytuacją i wszystko działo się
    zbyt szybko by robić cokolwiek świadomie i po przemyśleniu,

    - w oczach dziewczyny widzę coraz większe zdziwienie, jeszcze kilka razy powieki
    będą się rozszerzać, że też oczy człowiekowi z orbit nie wyleciały :!: :shock:
    8)

    - zdziwienie zamienia się w narastający gwałtownie zachwyt, nieziemską
    fascynację, ekstazę, uniesienie,

    - na zasadzie empatycznego lustra te stany udzielają się i mi, zaczynam
    dostrzegać w tym momencie niewielkie powidoki aury, o kolorze charakterystycznym
    dla ludzi gorących, namiętnych,

    - dziewczyna patrzy się na mnie... trudno to zaiste już opisać, i na kogo to
    padło - na faceta nieśmiałego, z kompleksami, wrażliwego, przeczulonego,

    - takie spojrzenie może być kierowane do Boga przez jakąś zakonnicę uniesioną w
    ekstatycznej wizji , no może do jakichś Aniołów a nie do zakompleksionego faceta
    z niską samooceną,

    - i jak tu nie podejrzewać perfidnej manipulacji....

    Dobranoc 8)
  • Imperator
    avatar
    Można podpatrzeć dobrego wojaka Szwejka. Ten to dopiero miał różowe okulary. :D
  • Mistrz
    avatar
    Ponadczasowa powieść, Szwejk jest zajebisty, a najlepszy podporucznik Dub,
    przypomina mi mocno Sławka :)
  • aserta
    avatar
    zakapior1983 napisał:
    Ale naprawdę ciekawe...i wszystko staje się jasne jak ekonomia wpływa na
    życie...
    Tak EKONOMIA to dopiero RELIGIA :shock: Teraz rozumiem dlaczego szefowa okrada innych i tak jak w filmie
    usprawiedliwia to sobie, bez względu na konsekwencje religijne (nie boi się
    Boga, swojego Boga) boi się biedy, a żyje na wyższym poziomie materialnym. Bo
    jej rodzina liczy się ponad wszystko :evil: Napisałam powyżej przysłowiowego
    euro, ale sprawa ma się od 5-10-150 euro. Co za wredota, a ja nie mam póki co
    wyboru. Jeżeli tylko mi się uda, to odejdę z radością.
  • Mistrz
    avatar
    Twoja szefowa Aserta, to przerażający przykład obłudy i hipokryzji. Z takim
    nastawieniem i ładunkiem krzywd którą wyrządza ludziom, praktycznie ma zamkniętą
    drogę do szczęścia. Żeby doznać szczęścia, trzeba się otworzyć, puścić swoje
    lęki, żyć uczciwie, a ona sobie na to nie pozwoli, bo parę groszy jest
    ważniejsze. Ty nie masz tej ścieżki zamknięte, doceń to że masz znacznie lepiej
    od tej kurwy, i wybacz mi Panie Boże za brzydkie słowo :)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
 

Moja książka - zamów teraz!

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy
Regulamin & instrukcja

Ankieta

Gdy nie robisz tego co chce kobieta, słyszysz że jesteś:
 

Ankieta

Wpłacając pieniądze na 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874
 

Ona i On

Bóg kocha nagie kobiety
Felietony z samczeruno.pl
Herbaciana doskonałość
Dla dobra dziecka
Słodka młodości...
Jeśli nie masz...
Męskie przekleństwo
Gwałt i jego obrońcy
Przystojni mają przechlapane
Kocham, ale nie ufam
Drzwi otwarte...
Kobieca zemsta
Nie okazuj uczuć
Czy mężczyźni boją się inteligentnych kobiet?
"Mężczyźni boją się mądrych kobiet"
"Jesteś inna niż wszystkie"
Miłość to także wolność
Nie bierz tego do siebie
Samiec Alfa
Kopulatriks
"Jesteś emocjonalnym popaprańcem"
Kobieta; skazana na porażkę
Miłość a pieniądze
Tulipan, czyli polowanie na Panie
Hipokryzja Pań
Seks bez zobowiązań
Zdrada. Nie taki diabeł straszny...
"Kobiety przynoszą nieszczęście"
Słodkie Szkrabki
Przejrzeć się w Twych oczach...
Kochajmy kobiety, tak szybko się starzeją
"Liczy się tylko wnętrze"
Bracia samcy! siostry samice!
Zapłodnienie
Testosteron a sprawa męska
Ciążowe brzuchy
Wiecznie nieszczęśliwe kobiety
Czy znasz swoją kobietę?
Kurwiarz
Czy brać dziewicę na żonę?
Traktat o penisie
Być dziewicą czy nie?
Na zdrowie!
Zazdroszczę dewiantom
Mordobicie Pani Marii Czubaszek
"Chcę by do mnie wróciła"
Testy DNA - histeria Pań
Czy być przy porodzie swojej kobiety?
Zanim się zaangażujesz..
Jak traktujesz swojego Przyjaciela?
Panie niezamożne, ostrożnie
Rozmowy o randkowaniu
Wróż Marek przepowiada przyszłość Pań
Kobiety to uwielbiają...
Porno; Twoja strata
Słodkiego zniewolenia upojny smak
Poczet kwiatów miłosnych
Weekendowo o samicach
Poradnik bycia Piękną
Męskie zwycięstwa
Badania DNA - zrób je
Czy kobieta umie kochać?
Lubię kobietki... często zmieniać :)
Ciało, sex, rozkosz
Boisz się kobiet?
Gdy żona nie daje Ci dupy...
Zdominowanie kobiety...
Męskie tajemnice...
7 grzechów głównych Pań
Gdy kobieta bije mężczyznę...
Pięknisie i pasztety
Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

Rozwodzę się
IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Przemyślenia

Dziwne...
Marynarze codzieności
Miłość i cierpienie
Przygody
Psi żywot
Bucki z Warszawy
Śmierdzące feng shui
Inicjacje
Medycyna
Samczy raj
Skrytowielbiciel organów
Biznes plan
Mistrz, styl i klasa
2 wizje
Mareczek vs Makumba
Opowieści mistrza
Sekret życia
Droga mistrza
The Bóg corporation
Droga ucznia
Sataniści
Komercha
Mistrzowie są wśród nas
List do uczennicy
Ten ogień nigdy nie gaśnie
Mistrz vs Budda
Kupuj taniej
Dowcip mistrza
Bezrobotny rottweiler Pana Boga z fankami
Magiczna 4
Jestem trendy
Gry
Wewnętrzna walka mistrza
MZK staruszki
Jądro mistrza
Czy istnieją kosmici?
Biznes plan, miłość, polityka
Upadek USA
Dogging
Czapka
WC manewry
Męczę się
Do blogerów
Porno mamuśki
Nie rozumiem kobiet
Symbolicznie. Dla moich fanek.
Jak mnie zobrzydziły laski z pracy
Ciekawe pytanie
Psychotest
Dzień babci 2008
Moje credo
Blog mistrza zmienia ludzi
Rozrywa mnie
Ogłoszenie
Hardkor
Dean Koontz
Zapisy na randkę z mistrzem
Psychotest
Ciuch ładny
Czy jesteście ze mnie dumni?
Kupujcie dolary
Zdjęcia niebios k800i
O dobrych manierach
Spodnie
Spodnie - vendetta
imieniny Robaczka
Alkomoto
Prawa Murphy,EGO
Prima aprilis
The wrestler
Świńska grypa
Czy można zabić kobietę w ciąży?
Boks czy kickboxing?
Witamy Tolek
Zadanie dla czytelników
Wybory 2009
Takie tam, ple ple
Filmy
Refleksje
Przemyślenia prostego chłopaka z pragi
Errata do śmierci Kici
Od zera do oświecenia
Chcesz pokoju? walcz!
Wojny przyszłości
Lekarze.
Podstawy sukcesu blogerów

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS