Droga do Boga wiedzie poprzez wyparcie się bajek o nim

 

                                                                      

 

 

 

Niechęć bądź życzliwość do danego produktu, marki czy osoby, “instaluje” się ludziom w głowie przez reklamę. Tak, właśnie tę która na Ciebie rzekomo nie działa. Twoje miłe uczucia do proszku do prania nie są tak naprawdę Twoje, a zostały wykreowane w Tobie przez marketingowców. Gdyby było inaczej, nikt nie ładowałby miliardów dolarów rocznie w reklamy, bo i po co?

Znawcy życia, czy zrobieni w trąbę pajace?

Czy spece od finansów potężnych koncernów, tworzących modne marki, korzystający z niewolniczej pracy dzieci żeby zaoszczędzić na czym tylko się da i każdym kosztem, wyrzucaliby miliardy dolarów w błoto? Jasne że nie. To działa i wiele osób nie zdaje sobie sprawy z przerażającego faktu, że większość naszych “lubię/nie lubię” nie jest wcale wynikiem naszych doświadczeń, a zostało nam “wsadzone” do głowy. Wystarczy dać ładną muzyczkę, mocno kolorowy obrazek czegoś ładnego (np. piękną dziewczynę) – i skojarzyć wszystko z tym, co chcemy żeby ktoś polubił. Można też dać ponurą, budzącą strach i zagrożenie muzykę, czarno biały obraz i nieprzyjemne obrazy (pająk, wąż, sceny przemocy) i skojarzyć z tym, co chcemy żeby ludzie nienawidzili, żeby się tego bali. A później ktoś wyraża swoje zdanie, nie wiedząc że został zmanipulowany, zrobiony w trąbę przez tych, którzy wiedzą jak działa ludzki umysł. Jak ktoś czytał moją książkę “Stosunkowo dobry”, zmanipulować się już tak łatwo nie da, a na pewno nie przez byle kogo.

 

Podobnie jest z kwestią Boga. Tak naprawdę jest dwóch bogów.

Jest bóg i jest BÓG

 

Jeden to ten prawdziwy, który nie wiemy kim albo czym jest; Jest wielką tajemnicą. Drugi to ten, o którym wydaje się nam że sporo wiemy. Np. Uprawiając seks w naszej kulturze, czujemy że Bóg zasłania oczy ze wstydu, gdy modlimy się w kościele (i wrzucamy kasę na tacę) cieszy, a gdy nie pójdziemy do kościoła czy bluźnimy – płacze.

Niestety – wszystkie te uczucia, pewniki i emocje na temat Boga, nie są nasze. Są wyuczone przez otoczenie i religię w której się wychowaliśmy. Jak reklamy kształtują nasze opinie i reakcje emocjonalne na dany produkt, tak religie robią nam dokładnie to samo w odniesieniu do Boga. Wszystko co o nim wiemy, to tylko czyjeś chcenie, cudza wizja którą chce nam “wcisnąć” do głowy, żeby mieć dzięki niej pieniądze, władzę i wiernych niewolników.

Wyrzuć wszystko co masz

Ludzie którzy z ogniem w oczach nas nawracają, najczęściej zarażają nas kłamstwem, którym ich ktoś kiedyś zaraził. Bóg to moim zdaniem moc poza wszelkimi słowami, ideami i przekonaniami.

Droga do Boga, to przede wszystkim oczyszczenie się z wszystkich pewników na Jego temat, które nie są nasze – nie powstały z naszego doświadczenia, a z tego co nam opowiadano. A ludzie kłamią nawet o Bogu, zwłaszcza gdy dobrze na tym zarabiają. Warto zdobyć własne doświadczenie Boskości, ale żeby tego doświadczyć, trzeba ukruszyć fundament starych wierzeń. Dopiero wtedy można otworzyć się na nowe doświadczenia.



http://newsy.braciasamcy.pl/   na razie testowy (na okres 10 dni) nowy portal dla nas.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Setki moich felietonów KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek „Stosunkowo dobry”, oraz „Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK.  Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl“>coztymikobietami@onet.pl

 

0Dodaj komentarz