PayPal

Szukaj

Ostatnie Artykuły

Psyche

Detoks umysłu
Pakt z diabłem
Piłka nożna, jeden z systemów kontroli stada
Religia, czyli sztuka tworzenia bateryjek
Sztuka wojny w internecie
Przebudzenie jest cool
Przebudzenie jako zagłodzenie umysłu
3 sposoby na sukces w życiu
Kocham i niszczę
Nie potrzebujesz więcej prany
Ksiądz; upadek autorytetu
Jak system Cię oszukuje
Między wiarą a ateizmem
Odpuść, aby Tobie odpuszczono
Dobro wraca, ale inaczej ubrane
Hodowla bydła ludzkiego
Modlitwa; powtarzam tylko raz.
Religia, droga ku piekłu
Uśmierć wroga swego
Boskie piękno seksu
Murzyńskość w rozwoju duchowym
Jedynym problemem jest umysł
Biblię piszą zwycięzcy
Myślotok
Usunąłem czakry
Medytacja przyszłości
Podróże, ucieczka od ego
Joga wpierdolu
Gra zwana życiem
Piwna medytacja
Medytacja, śmierć za życia
"Stosunkowo dobry" już w sprzedaży
MONARCH; drwiny mędrków
Apokaliptyczna paranoja
Dlaczego Bóg nie odpowiada na modlitwy
Czarna dziura
Trzepakowa mafia astralna
Odejście od religii
Strach przed śmiercią
Tonący żądła się chwyta
Czy gry komputerowe szkodzą?
Duchowe zagrożenia
Modelka Ducha
Niosący światło
Jak jesz, tak żyjesz
Nadzieja musi umrzeć
Papież Franciszek; efekt domina
Głosy w głowie
Trzy etapy świadomości
Oszalałem?
Ku światłu
Seks to droga ku Bogu
Medytacyjny półświatek
Ziemia 1.0
Beka z wszystkich (oprócz mnie)
Pragnę wyjść z więzienia
Piekielni pomocnicy
Zjedz Boga
Nie wszystko złoto co się świeci
Diabeł w ornacie
Czcisz piękno czy zwłoki?
Być jak miliarder...
Ostateczne rozwiązanie kwestii pasożytniczej
Wypożyczalnia ciał
Demony i piekło
Bóg jest zajebisty
Dlaczego boli mnie cudzy problem?
Na bosaka ku światłu
Analny gwałt mentalny
Bóg to seks
Życie jak pornos
Złoty wieprzek
Czy byłeś faraonem?
Oświecona vs De Mello
Jasne spojrzenie
Przebudzenie do życia
Actimelkiem w Islam
Ręce precz od dzieci
Przebudzenie;powrót do ciała
Do roboty!
Nie zmieniaj świata!
Srakburger
W poszukiwaniu siebie
Pieprzona strefa komfortu
Nie lękajcie się
W obronie Szatana
Meduza
Papież, istota Boska?
Jak założyć religię?
Czyste spojrzenie
Krytyka kluczem do sukcesu?
Co zawdzięczam katolicyzmowi
Wyparcie się siebie
Powrót do dziecinnej magii
Pragnienie sławy
Lichwa serca
Światem rządzi...
Prezenty!
"Pytają mnie"
Nie dla idiotów
Ścieżka prawości
NWO; a niech sobie będą
Znaki na ścieżce; przyjemność
List otwarty do Pana Radka Sikorskiego
Mapa rzeczywistości
Ponury Towarzysz
Nauki o ego
Wszystkich świętych
Odpie... się od Boga!
Matriks; i po tajemnicy
"List z zaświatów"
Brzuchaty Pan; Tu i Teraz
Nie wierzę świętym książkom
Wędrówka dusz
Jak się dowartościowujesz?
Płacisz więc szanujesz
Finansowe bogactwo
Egzorcyzmuję!
Ave Satan!
"Merde!"
Tresura człowieka
Czytaj i ucz się
Skryty przed oczyma motłochu
Za sto lat...
Symulacja trójcy (profesjonalny model!)
Szablon
Top 10 łajz
Przez onanizm do majątku
Ludzie meile piszą...
Schudłem/opowiadanko
Punkty witalne
A gdybyś przestał się bać...
Pragnienie Boga
Zadanie domowe
O uczciwości...
Mocny charakter
Zanim Cię wykończą...
Post
Poradnik: prowadzenie bloga
"Dwie tragedie"
Ograniczenia
W sprawie śp. Madzi
"W dupie byliście, gówno widzieliście"
To jest w Tobie
Poczucie winy, rak ludzkości.
Pokochaj Ego
Korepetycje dokształcające
Gdy się przebudzisz ze snu...
Nierealna rzeczywistość
Noworoczne dywagacje
Kat i ofiara
Tożsamość iPhone
Co bym zrobił mając 100 tysięcy>
Lucyfer
Z ojca na syna...
Stare ale jare?
Taniec Pana Kleksa"
MUSISZ, MUSISZ, MUSISZ
Zaplute karły duchowej reakcji
Po drugiej stronie lustra
Menel i Jezus; samoocena, miłość.
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Problemy was nie ominą Przyjaciele
Wszystko co Cię niszczy
Jesteś pierdolonym egoistą
Najważniejsze w życiu, wolność
Przebudzenie
Szczęście, wpierdol...
Jak założyć mafię
Życiowy wpierdol. Narcyz.
Czy Twoje życie ma jakiś cel?
Jesteś kurą czy może orłem?
O byciu szmatą i mężatkach
Szanują Cię?
Religia - uciekaj zanim Cię zniszczy
Czy świat to gówniane miejsce?
O odpuszczaniu win słów kilka...
Czemu Cię boli?
Bądź sobą
Nie...
Czy masz problemy?
Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

M jak mistrz

Czytaj mnie, jedz mnie...
Opowieść postwigilijna
Troszku o mnie...
Igła nie felieton
Cztery ręczniki, cztery bajki
Eksperyment "Rękawica"
Do zobaczenia Babciu
Plaster antykoncepcyjny
Gentleman po Polskiemu
Dwa problemy
Dobra rada Reptilianina
Shrek & Fionka
Zły Mistrz i 40 czytelników
Czytnik/opowiadanko
Po oczyszczaniu wątroby
Dobre wieści
ad ACTA
"Koniec świata" opowiadanie.
Poświątecznie
Szlachetne zdrowie, nikt...
Wspomnień czar...
Foto quiz! konkurs z nagrodą!
Takie tam, moje przeżycia (foto)
Tygodniowy kalejdoskop
"Jestem jaki jestem".
Duchowa retrospekcja
Seks!zdrada!przemoc!
Nie kończ za szybko...
Lęk we mnie
Co z tymi kobietami?
Pieprzoty o wszystkim i o niczym
Jestem Narcyzem... polecam
Kobieta czy przyjemność?
Inwazja kobiet...
Konkurs poetycki...
Cogitatio...
Życzenia + opowieść wigilijna
Kuluary zapomnienia
O kobietach. I smoku.
Wczasy w trojmieście FOTO
No i po głodówce
Disco mistrz
Urodziny
Szatan vs Mistrz
Impreza
Luneta
Badanie
Epizody
Moje czytelniczki o mnie
Psychotest
Poznajmy się
Wsparcie b(l)oga
Malarstwo
Bo we mnie jest sex
Dekalog fana
Formularz rejestracyjny
Kuchnia a,la mistrz
Nr.1
Experyment fryzjer
Walka
List do taty
List do wujka
Mistrz - Boski Don Juan
Prezent Nr.1
Mistrz na ognichu
Poranek mistrza
Moc modlitwy
Moje widzenie świata
Bąk
Poranne przemyślenia
Co tam u mnie słychać?
Zagadka
Kurtka, książka, badanie tyłka
Fotek troszku
Rybcie
Ballada o miłości
Meeee
Prrrr
Geniusz
Maniura MA
Biznes plan
Awaria
Modlitwa w sprawie bloga
Ostatnie podrygi ostrygi
NioM
Prośba do czytelników
Szekle
Modelarstwo zapałczane
Rowerowe love story
Artykuł rzeka
Pogaduchy nocą
Bękarty wojny
Slumdog
Horror
Śmingus dyngus
Imieniny - dziękuję
Monitor love story
Czy ja mam łysinkę?
Lęki me
O Trolu Sławku jeszcze raz
Dzik jest dziki. Mistrz tyż.
Co zmalowaliście?
Co pragnę Ci przekazać?
Wesele
Rowerowe story
Takie tam, z braku tematu
Portki, Peja, kastracja
Tolek, Azazel
Bezsilność
Pączki, kościół
Foto story "Weekend retard"
Opis konfliktu z Azazelem
Ostry dyżur
Tytuł
Księga sukcesów
Spirohardkor
ble ble
Wakacje z seicento FOTO
Przygoda wakacyjna FOTO

Społeczeństwo

Dywersja ideologiczna; ale to już było...
HWDP od czasu do czasu
Codziennik 2
Codziennik
Nagroda Randiego
Zbiesić się, czyli o Marku Kondradzie
Ponure refleksje
Newsy z kraju i ze świata
Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze raz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze
XXXXL piękno

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 434 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
2817
7971
6978

+993
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
24514
45376
40739

+4637
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
161002
190606
148394

+42212
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
6128.5
6482.3
5819.9
-353.8
+662.4
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
5963
6353.5
4946.5
-390.5
+1407

Ogólnie
wszystkich wejść   10 198 774 

Ostatnie komentarze

Detoks umysłu
piątek, 21 listopada 2014 20:54

 

                                                                  

 

 

Jeśli chcesz na poważnie coś zrobić ze swym ciałem; przypakować, dobrze się lać, nabrać sił do wspinaczki, biegania - musisz zrezygnować z wszystkiego tego, co oddziela Cię od tego celu. Trzeba zrezygnować przede wszystkim ze słodyczy, niezdrowego, napakowanego chemią żarcia, napojów gazowanych i mocno ograniczyć alkohol, że o papierosach nie wspomnę, bo to absolutna podstawa. Warto się wysypiać, wcześnie chodzić spać (rytmy biologiczne), brać naprzemienne prysznice (wzrost testosteronu), ograniczyć utratę nasienia, które jest mixem najwartościowszych dla ciała witamin, hormonów i minerałów (ćwiczyć znacznie potężniejsze orgazmy bezejakulacyjne), oczyszczać się sokami i sauną.

Sukces buduje się na rezygnacji

Wszystkie rzeczy z których rezygnujesz, wydają Ci się przyjemnością; ale rezygnujesz z nich, bo wiesz że zdrowie i kondycja ciała z naddatkiem Ci to wynagrodzi. Chwilowa uciecha z batonika, nie jest warta lat tortur związanych z nadwagą, cukrzycą i innych chorób, wynikających z dogadzania swemu podniebieniu. Da się, jeśli jasno widzisz piękny cel? Jasne. Po jakimś czasie bez trucizn spostrzegasz, że można bez nich normalnie, wygodnie żyć, a zaczynają Ci smakować rzeczy zdrowe. Świadomość że wszystko co lubiłeś, z czym się utożsamiałeś, była tylko iluzją, fatamorganą - potrafi być wstrząsająca. Kto drąży te sprawy nieco głębiej, widzi wyraźnie że emocje które nami kierują (radość na myśl o zjedzeniu snickersa), niekoniecznie są nasze, można je zmieniać, kształtować, co też robią reklamy, socjalizacja, proces "instalowania" w dziecku przekonań religijnych (czyli zastraszanie diabłami by mieć niewolnika). Dla mnie palenie było centralnym punktem życia. Papieros był niezbędny do kawki, wódeczki, po obiedzie.


Martwiłem się i radowałem z papierosem, był sensem mego życia; bez niego już po godzinie czułem silne rozdrażnienie, nerwowość, nie mogłem myśleć o niczym innym. Dopiero rozsypujące się jak domek z kart zdrowie (wyniki spirometrii), zmusiło mnie olbrzymim strachem do rzucenia palenia. Po przejściu prawdziwej męczarni (pół roku z życiorysu), nawyk palenia na tyle osłabł, że mogłem w miarę normalnie żyć. Obecnie (jakieś pięć, sześć lat "po") w ogóle papierosy dla mnie nie istnieją, nie przeszkadza mi też jak ktoś pali, byle nie wdychać tego smrodu. Czyli jak widać, nasze emocje i cele nie tylko można, ale i należy zmieniać by wzmacniać wolę i wiedzę o własnym ciele i psychice. To samo przerabiałem ze słodyczami, chociaż nadal z nich korzystam; po miesiącu (składam pisemną przysięgę) bez nich robię sobie trzy dni "ulgi", ale wtedy snickers doprowadza mnie niemalże do wymiotów. Po tych trzech dniach dziękuję Bogu, że nie muszę żreć tego świństwa. Snickers to gówno, podobnie nawet wygląda; ale by to zrozumieć, trzeba sobie poczytać o cukrzycy, popatrzeć na słit focie amputowanych stóp i nie gojących się, cuchnących ran na ciele. Małolaty czytając dziamkanie pod czterdziechę zgreda, mają bekę; w ich wieku także bym rechotał. Niestety, z czasem ciało słabnie i nie wytrzymuje naporu trucizn, więc zdrowie zaczyna się sypać. To ciężka, bolesna, naznaczona zastrzykami i lekarzami droga, na końcu której tryskasz nienawiścią do pieczywa i cukru, co uważam za bogobojną postawę wobec życia. Młodsi i mądrzejsi, oszczędzą sobie wiele bólu - ci głupsi, "luzacy", przejdą na świńską insulinkę, tłumacząc nadwagę chorą tarczycą albo złymi genami.

Mądrość to pokora i szczerość wobec siebie

By rzucić jakiś nałóg, trzeba mieć świadomość że sobie szkodzimy. Jeśli ktoś jest bardzo utożsamiony z pojęciem siebie jako Bardzo Mądrego Człowieka, będzie usprawiedliwiał i tłumaczył nałóg. W końcu ktoś tak mądry nie szkodziłby sobie, prawda? A więc musisz wybrać, głupie tłumaczenia że palenie wcale nie szkodzi, i ktoś tam żył sto lat jarając, albo zdrowie. Twój wybór, niczyj inny - ale trzeba będzie ponieść konsekwencje. Ludzie tak śmiesznie tłumaczą swoje złe nawyki, że wydaje się to wręcz nieprawdopodobne. Słuchałem już takich bzdur o marihuanie otwierającej umysł, terapeutycznym wpływie alkoholu i odganiającym złe duchy dymie papierosowym, że chyba nic mnie już nie zdziwi. Dlatego oni z tego nie wyjdą, a ktoś szczery wobec siebie, wydostanie się. By coś zrobić z problemem, trzeba przyznać że go mamy - oraz opracować sensowny plan jego rozwiązania. Jeśli uznajesz że problemu nie ma, nie rozwiążesz go. Ludzie wolą umierać w mękach na raka, niż przyznać się że mają problem - tak wielki jest w nich strach, że ktoś zobaczy ich słabość, wyśmieje, uzna za głupiego - to oni uznają innych za głupków, wyśmiewają, szydzą, więc bardzo się boją zginąć od miecza, którym wojują. No ale słabość widzą wszyscy, bo jak nie postrzegać cuchnącego, kaszlącego palacza czy głupkowato uśmiechniętego marihuanisty?

Zdrowsze i silniejsze ciało wymaga poświęcenia - a z czasem zyskujemy nie tylko sprawniejsze fizys, ale i mocniejszą wolę, charakter, oraz wiedzę że nowe nawyki żywieniowe dają też poczucie smaku i przyjemności. Wygrywamy - ale by tak się stało trzeba przejść przez mękę. Im większe było nasze ukochanie ciastek, wieśmaków i kebabów, tym większy ból. Każdy grubas musi przejść drogę krzyżową, gdzie będzie torturowany przez własne myśli i emocje, które sam wytworzył powtarzaniem. Nawyk się sam nie robi; trzeba go zautomatyzować tysiącami powtórzeń. Sami weszliśmy w trzęsawisko, sami musimy z niego wyjść. Jeśli sami nie podejmiemy rękawicy (okazji do rozwoju), choroba zmusi nad do tego, ale na swoich warunkach. Znacznie lepiej zachować inicjatywę, zaatakować jako pierwszy; później my będziemy słabsi a wróg silniejszy. Każdy dzień nałogu zabiera Ci siłę, oddając ją nałogowi; nie ma na co czekać. Każdy dół psychiczny i rozpacz kiedyś miną, zwalniając miejsca poczuciu słodkiego zwycięstwa.

Złota z gówna nie uczynisz

Z umysłem sprawa przedstawia się bardzo podobnie; trzeba go trenować oraz zmienić jego dietę. Czym codziennie żywimy swój umysł? Mentalną pizzą, ściekami. Jeśli napchać ciało chemią, zmarnieje i się pochoruje. Jeśli napompować umysł gnojówką codziennie nam serwowaną przez media, efektem będzie degeneracja, frustracja, stres, wściekłość, zawiść, zazdrość a z czasem myśli samobójcze, bo ciężko żyć gdy ma się w sobie tak ciężkie emocje. Chcesz szczęścia, satysfakcji z życia - a ładujesz w swój umysł reklamy leków, ustawione kłótnie polityków, którzy po opluciu własnych garniaków idą na wódkę, dramaty, gwałty i morderstwa. Umysł pełen obrzydliwości i strachu, nie może stworzyć spełnienia i radości, podobnie jak ciało karmione najpodlejszym gatunkiem jedzenia, nie wygeneruje z siebie zdrowia i siły. Z gówna nie powstanie złoto - rzecz wydawałoby się oczywista, ale jak widać nie dla wszystkich.


Pierwszym więc czynem chwalebnym jaki popełnimy, jest odstawienie mentalnych pseudo smakowitości. Ucinamy wszelkie horrory, filmy gangsterskie, sensacyjne, religijne - oraz mocno ograniczamy gry komputerowe. Z grozą myślę co się stanie, gdy tanie i dostępne staną się gogle VR; imersja z wirtualnym światem i jego ohydztwami stanie się tak mocna, że na efekty długo czekać nie będzie trzeba. Oczywiście wielu może się z tym nie zgodzić, ale chciałbym przedstawić pewne proste fakty, o które można zapytać lekarza czy psychologa, albo samemu sprawdzić.

Nie pyszcz, gówniarzu

Ludzie się trzymają niezdrowego jedzenia, śluzu który sączy się w ich umysł, ponieważ boją się bólu odstawienia. Chcą by było fajnie, ale by naprawdę tak było, trzeba cielesno - umysłową stajnię Augiasza przeczyścić i wyperfumować. Nie chcesz? Pyszczysz? Awanturujesz że nie będzie można wpierd... ciacha przy kompie, pooglądać na liveleak jakieś fajne samobójstwa? To będziesz ponosił konsekwencje, często bardzo dotkliwe. W końcu zostaniesz złamany; jednym zajmie to kilka lat, inni będą upadać lat kilkanaście. Tu już nie ma żartów szczylu - dawniej była telewizja i wolne od chemii jedzenie, można jakoś było przebiedować w tym socjalistycznym baraku. Dziś chemizacja życia sięga szczytów, a obieg informacji jest niesamowity; możesz obejrzeć siedząc w domu wszystko, od samobójstwa na żywo do morderstwa, tortur, operacji i gwałtów. Zmiany nadeszły bardzo szybko, a nasze ciała i umysły nie są jeszcze do tego przystosowane. Moje pokolenie (rocznik 78) najmocniej dostaje po tyłku, bo jeszcze pamiętamy telewizję z PRL, a teraz zalewają nas codziennie gigabajty informacji; by przetrwać, musisz je mądrze wybierać, selekcjonować, nie brać do ciała czy umysłu czegoś, bo ładnie wygląda czy smakuje. Jeśli nie jesteś mądry, będziesz wrakiem. Małolaty znają się tak na komputerze, jakby wyssali to z mlekiem matki - efekt przystosowania się daje rezultaty. My, staruchy mentalne, mamy już pod górkę.

Żeby dobrze się bawić w trakcie filmu (czy gry), przeżyć naprawdę silne emocje, trzeba chociaż na chwilę się wczuć w to, co dzieje się na ekranie. Bez wczucia się, nie ma emocji a więc zabawy. Problem polega jednak na tym, że nasz mózg nie odróżnia wyobrażenia od realności, co możesz łatwo sam sprawdzić, trzymając rękę na pulsie i wyobrażając sobie okropne wspomnienia. Jak więc widzisz, nawet wyobrażony stres mocno pobudza organizm - który wkracza w tryb alarmowy. Wszystkie prace mające na celu regenerację zdrowia zostają wstrzymane, by "cała para" poszła w zapewnienie człowiekowi maksymalnej wydajności w walce, bądź ucieczce. Jeśli w trakcie mobilizacji wykonujesz wysiłek, "spalasz" adrenalinę, ale jeśli siedzisz bez ruchu trzy godziny? W tym czasie po prostu nadwyrężasz swój organizm, który w końcu zareaguje chorobą ciała bądź umysłu.

Beka z ludzkiej stonogi

Jeśli wczuwasz się w film (tylko po to je oglądamy), zaczynasz uznawać wymyśloną fikcję za coś realnego - a Twoja podświadomość nie rozróżnia tych dwóch stanów, więc wszystko co pojawia się w Twej świadomości, bierze za prawdę i zaczyna realizować w Twoim życiu. Ten mechanizm opisuję bardzo dokładnie w mojej książce "Stosunkowo dobry". By pokazać Ci przedsmak tego mechanizmu, wyobraź sobie jakiś rzadki (ale nie unikalny) samochód, pomyśl o nim. Zakład że w ciągu kilku dni zobaczysz go na ulicy? On zawsze tam był, ale skoro nie utrzymywałeś go w swoim umyśle, nie istniał dla Ciebie, nie dostrzegałeś go. Jeśli o nim myślisz, od razu na niego zwracasz uwagę. I tak jest ze wszystkim; jeśli Twoją uwagę zaprzątają sceny z horrorów, zaczniesz widzieć podobieństwa w świecie realnym. Tego mechanizmu nie da się oszukać. Ktoś się uśmiecha jak na filmie? Od razu to dostrzegasz i odczuwasz emocje, które nic nie mają wspólnego z obiektywnym obrazem sytuacji. W ten sposób napchany destrukcyjnymi scenami z filmów, źle reagujesz na wszystko - zbyt pasywnie albo zbyt aktywnie, przez co ponosisz porażkę za porażką.


Oglądając ostatnio "Ludzką stonogę" śmiałem się z pomysłu, niemniej czasem łapałem się na tym, że wyobrażam sobie jakie męki zadałbym szalonemu chirurgowi. I co z tego że oglądam fikcję, skoro moja podświadomość odbiera chęć odwetu i nienawiść do innego człowieka? Ona nie wie że to film, ponieważ ja się wczuwam i to przeżywam. Co dalej? Wszystko co odczuwasz, podświadomość wzmocni, a więc postara się o to, byś doświadczył takich zdarzeń, które zrodzą poczucie odwetu i zemsty. Ktoś Cię uszkodzi, pobije, okradnie, upokorzy... sposobów jest wiele. Taka jest prawdziwa cena oglądania emocjonujących filmów. Jeśli gra Cię wciąga w ten sposób że chciałbyś naprawdę kogoś rozpie..., to wiedz że coś się dzieje. Jeśli grasz na luzie, mając cały czas świadomość fikcji - jest w miarę ok. Ale przecież nie kupujemy gier po to, by w nie nie wkraczać swymi emocjami, prawda? Ano prawda.

Zmień postawę na czas filmu

Jeśli nie umiesz zrezygnować z filmów (ja nie umiem), trzeba minimalizować straty. Nie osądzamy więc czarnych charakterów, nie życzymy im tortur i śmierci. Na potrzeby tych zabaw ustalamy zasadę - świat jest taki, jaki powinien być, tylko po prostu nie dostrzegamy głębszego sensu. Jeśli przyjmiemy taką postawę, bawimy się filmem nie osądzając - przyjmujemy że tak właśnie ma być. Przecież co człowiek widzi? Twarz i ciuszki, co więcej widzisz? Mowę ciała, jeśli się tego uczyłeś, czasem aurę jeśli to wyćwiczyłeś latami ćwiczeń. To za mało by znać sens życia, powiązanie przyczyn i skutków, zwłaszcza że ciało żyje raz, a dusza aktualnie w nim przebywająca, tysiące razy bywa tu i tam. To jak z moim znajomym, którego obroniłem przed mantem za jakiś przekret, a później on przekręcił mnie. Co widziałem? Ano niewiele widziałem, chociaż myślałem że znam sytuację. Tylko taka postawa przed wejściem w świat filmu bądź gry, jest w stanie Cię uratować przed powolnym zatruciem. Jeśli więc żywe trupy jedzą ładną dziewczynę, nie narzekamy że szkoda ciacha, tylko akceptujemy. Jeśli zły charakter obcina palce dobremu, poczciwemu facetowi, akceptujemy. Jeśli demony deprawują filmowy dobry charakter, to dla jaj i zdrowia psychicznego kibicujemy demonom, bo każda lekcja rodzi w człowieku siłę, więc koniec końców wszystko kończy się happy endem.


www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

------------------------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to   Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 493

Moja książka - zamów teraz!

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy
Regulamin & instrukcja

Ankieta

Gdy nie robisz tego co chce kobieta, słyszysz że jesteś:
 

Ankieta

Wpłacając pieniądze na 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874
 

Ona i On

Bóg kocha nagie kobiety
Felietony z samczeruno.pl
Herbaciana doskonałość
Dla dobra dziecka
Słodka młodości...
Jeśli nie masz...
Męskie przekleństwo
Gwałt i jego obrońcy
Przystojni mają przechlapane
Kocham, ale nie ufam
Drzwi otwarte...
Kobieca zemsta
Nie okazuj uczuć
Czy mężczyźni boją się inteligentnych kobiet?
"Mężczyźni boją się mądrych kobiet"
"Jesteś inna niż wszystkie"
Miłość to także wolność
Nie bierz tego do siebie
Samiec Alfa
Kopulatriks
"Jesteś emocjonalnym popaprańcem"
Kobieta; skazana na porażkę
Miłość a pieniądze
Tulipan, czyli polowanie na Panie
Hipokryzja Pań
Seks bez zobowiązań
Zdrada. Nie taki diabeł straszny...
"Kobiety przynoszą nieszczęście"
Słodkie Szkrabki
Przejrzeć się w Twych oczach...
Kochajmy kobiety, tak szybko się starzeją
"Liczy się tylko wnętrze"
Bracia samcy! siostry samice!
Zapłodnienie
Testosteron a sprawa męska
Ciążowe brzuchy
Wiecznie nieszczęśliwe kobiety
Czy znasz swoją kobietę?
Kurwiarz
Czy brać dziewicę na żonę?
Traktat o penisie
Być dziewicą czy nie?
Na zdrowie!
Zazdroszczę dewiantom
Mordobicie Pani Marii Czubaszek
"Chcę by do mnie wróciła"
Testy DNA - histeria Pań
Czy być przy porodzie swojej kobiety?
Zanim się zaangażujesz..
Jak traktujesz swojego Przyjaciela?
Panie niezamożne, ostrożnie
Rozmowy o randkowaniu
Wróż Marek przepowiada przyszłość Pań
Kobiety to uwielbiają...
Porno; Twoja strata
Słodkiego zniewolenia upojny smak
Poczet kwiatów miłosnych
Weekendowo o samicach
Poradnik bycia Piękną
Męskie zwycięstwa
Badania DNA - zrób je
Czy kobieta umie kochać?
Lubię kobietki... często zmieniać :)
Ciało, sex, rozkosz
Boisz się kobiet?
Gdy żona nie daje Ci dupy...
Zdominowanie kobiety...
Męskie tajemnice...
7 grzechów głównych Pań
Gdy kobieta bije mężczyznę...
Pięknisie i pasztety
Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

Rozwodzę się
IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Przemyślenia

Dziwne...
Marynarze codzieności
Miłość i cierpienie
Przygody
Psi żywot
Bucki z Warszawy
Śmierdzące feng shui
Inicjacje
Medycyna
Samczy raj
Skrytowielbiciel organów
Biznes plan
Mistrz, styl i klasa
2 wizje
Mareczek vs Makumba
Opowieści mistrza
Sekret życia
Droga mistrza
The Bóg corporation
Droga ucznia
Sataniści
Komercha
Mistrzowie są wśród nas
List do uczennicy
Ten ogień nigdy nie gaśnie
Mistrz vs Budda
Kupuj taniej
Dowcip mistrza
Bezrobotny rottweiler Pana Boga z fankami
Magiczna 4
Jestem trendy
Gry
Wewnętrzna walka mistrza
MZK staruszki
Jądro mistrza
Czy istnieją kosmici?
Biznes plan, miłość, polityka
Upadek USA
Dogging
Czapka
WC manewry
Męczę się
Do blogerów
Porno mamuśki
Nie rozumiem kobiet
Symbolicznie. Dla moich fanek.
Jak mnie zobrzydziły laski z pracy
Ciekawe pytanie
Psychotest
Dzień babci 2008
Moje credo
Blog mistrza zmienia ludzi
Rozrywa mnie
Ogłoszenie
Hardkor
Dean Koontz
Zapisy na randkę z mistrzem
Psychotest
Ciuch ładny
Czy jesteście ze mnie dumni?
Kupujcie dolary
Zdjęcia niebios k800i
O dobrych manierach
Spodnie
Spodnie - vendetta
imieniny Robaczka
Alkomoto
Prawa Murphy,EGO
Prima aprilis
The wrestler
Świńska grypa
Czy można zabić kobietę w ciąży?
Boks czy kickboxing?
Witamy Tolek
Zadanie dla czytelników
Wybory 2009
Takie tam, ple ple
Filmy
Refleksje
Przemyślenia prostego chłopaka z pragi
Errata do śmierci Kici
Od zera do oświecenia
Chcesz pokoju? walcz!
Wojny przyszłości
Lekarze.
Podstawy sukcesu blogerów

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS