PayPal

Szukaj

Ostatnie Artykuły

Psyche

Hajs od Boga
Czym jest szacunek do siebie?
Szał ciał (subtelnych)
Jak odnieść sukces?
Nie traktuj ludzi poważnie
Dawid i Goliat, metafora sukcesu
Współczucie Cię zabije
Jak kościół odcina od Boga
Dlaczego kreacje się nie spełniają?
Jak gry niszczą człowieka
Dlaczego coachingi nie działają
Przywiązania, które ciągną na dno
Ulepszanie swego życia
Nie osądzam, ale po mordzie dam
Prawdziwa przyczyna nadwagi
Co Cię podnieca, to Cię niszczy
Szanuję, więc płacę
Detoks umysłu
Pakt z diabłem
Piłka nożna, jeden z systemów kontroli stada
Religia, czyli sztuka tworzenia bateryjek
Sztuka wojny w internecie
Przebudzenie jest cool
Przebudzenie jako zagłodzenie umysłu
3 sposoby na sukces w życiu
Kocham i niszczę
Nie potrzebujesz więcej prany
Ksiądz; upadek autorytetu
Jak system Cię oszukuje
Między wiarą a ateizmem
Odpuść, aby Tobie odpuszczono
Dobro wraca, ale inaczej ubrane
Hodowla bydła ludzkiego
Modlitwa; powtarzam tylko raz.
Religia, droga ku piekłu
Uśmierć wroga swego
Boskie piękno seksu
Murzyńskość w rozwoju duchowym
Jedynym problemem jest umysł
Biblię piszą zwycięzcy
Myślotok
Usunąłem czakry
Medytacja przyszłości
Podróże, ucieczka od ego
Joga wpierdolu
Gra zwana życiem
Piwna medytacja
Medytacja, śmierć za życia
"Stosunkowo dobry" już w sprzedaży
MONARCH; drwiny mędrków
Apokaliptyczna paranoja
Dlaczego Bóg nie odpowiada na modlitwy
Czarna dziura
Trzepakowa mafia astralna
Odejście od religii
Strach przed śmiercią
Tonący żądła się chwyta
Czy gry komputerowe szkodzą?
Duchowe zagrożenia
Modelka Ducha
Niosący światło
Jak jesz, tak żyjesz
Nadzieja musi umrzeć
Papież Franciszek; efekt domina
Głosy w głowie
Trzy etapy świadomości
Oszalałem?
Ku światłu
Seks to droga ku Bogu
Medytacyjny półświatek
Ziemia 1.0
Beka z wszystkich (oprócz mnie)
Pragnę wyjść z więzienia
Piekielni pomocnicy
Zjedz Boga
Nie wszystko złoto co się świeci
Diabeł w ornacie
Czcisz piękno czy zwłoki?
Być jak miliarder...
Ostateczne rozwiązanie kwestii pasożytniczej
Wypożyczalnia ciał
Demony i piekło
Bóg jest zajebisty
Dlaczego boli mnie cudzy problem?
Na bosaka ku światłu
Analny gwałt mentalny
Bóg to seks
Życie jak pornos
Złoty wieprzek
Czy byłeś faraonem?
Oświecona vs De Mello
Jasne spojrzenie
Przebudzenie do życia
Actimelkiem w Islam
Ręce precz od dzieci
Przebudzenie;powrót do ciała
Do roboty!
Nie zmieniaj świata!
Srakburger
W poszukiwaniu siebie
Pieprzona strefa komfortu
Nie lękajcie się
W obronie Szatana
Meduza
Papież, istota Boska?
Jak założyć religię?
Czyste spojrzenie
Krytyka kluczem do sukcesu?
Co zawdzięczam katolicyzmowi
Wyparcie się siebie
Powrót do dziecinnej magii
Pragnienie sławy
Lichwa serca
Światem rządzi...
Prezenty!
"Pytają mnie"
Nie dla idiotów
Ścieżka prawości
NWO; a niech sobie będą
Znaki na ścieżce; przyjemność
List otwarty do Pana Radka Sikorskiego
Mapa rzeczywistości
Ponury Towarzysz
Nauki o ego
Wszystkich świętych
Odpie... się od Boga!
Matriks; i po tajemnicy
"List z zaświatów"
Brzuchaty Pan; Tu i Teraz
Nie wierzę świętym książkom
Wędrówka dusz
Jak się dowartościowujesz?
Płacisz więc szanujesz
Finansowe bogactwo
Egzorcyzmuję!
Ave Satan!
"Merde!"
Tresura człowieka
Czytaj i ucz się
Skryty przed oczyma motłochu
Za sto lat...
Symulacja trójcy (profesjonalny model!)
Szablon
Top 10 łajz
Przez onanizm do majątku
Ludzie meile piszą...
Schudłem/opowiadanko
Punkty witalne
A gdybyś przestał się bać...
Pragnienie Boga
Zadanie domowe
O uczciwości...
Mocny charakter
Zanim Cię wykończą...
Post
Poradnik: prowadzenie bloga
"Dwie tragedie"
Ograniczenia
W sprawie śp. Madzi
"W dupie byliście, gówno widzieliście"
To jest w Tobie
Poczucie winy, rak ludzkości.
Pokochaj Ego
Korepetycje dokształcające
Gdy się przebudzisz ze snu...
Nierealna rzeczywistość
Noworoczne dywagacje
Kat i ofiara
Tożsamość iPhone
Co bym zrobił mając 100 tysięcy>
Lucyfer
Z ojca na syna...
Stare ale jare?
Taniec Pana Kleksa"
MUSISZ, MUSISZ, MUSISZ
Zaplute karły duchowej reakcji
Po drugiej stronie lustra
Menel i Jezus; samoocena, miłość.
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Problemy was nie ominą Przyjaciele
Wszystko co Cię niszczy
Jesteś pierdolonym egoistą
Najważniejsze w życiu, wolność
Przebudzenie
Szczęście, wpierdol...
Jak założyć mafię
Życiowy wpierdol. Narcyz.
Czy Twoje życie ma jakiś cel?
Jesteś kurą czy może orłem?
O byciu szmatą i mężatkach
Szanują Cię?
Religia - uciekaj zanim Cię zniszczy
Czy świat to gówniane miejsce?
O odpuszczaniu win słów kilka...
Czemu Cię boli?
Bądź sobą
Nie...
Czy masz problemy?
Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

M jak mistrz

Czytaj mnie, jedz mnie...
Opowieść postwigilijna
Troszku o mnie...
Igła nie felieton
Cztery ręczniki, cztery bajki
Eksperyment "Rękawica"
Do zobaczenia Babciu
Plaster antykoncepcyjny
Gentleman po Polskiemu
Dwa problemy
Dobra rada Reptilianina
Shrek & Fionka
Zły Mistrz i 40 czytelników
Czytnik/opowiadanko
Po oczyszczaniu wątroby
Dobre wieści
ad ACTA
"Koniec świata" opowiadanie.
Poświątecznie
Szlachetne zdrowie, nikt...
Wspomnień czar...
Foto quiz! konkurs z nagrodą!
Takie tam, moje przeżycia (foto)
Tygodniowy kalejdoskop
"Jestem jaki jestem".
Duchowa retrospekcja
Seks!zdrada!przemoc!
Nie kończ za szybko...
Lęk we mnie
Co z tymi kobietami?
Pieprzoty o wszystkim i o niczym
Jestem Narcyzem... polecam
Kobieta czy przyjemność?
Inwazja kobiet...
Konkurs poetycki...
Cogitatio...
Życzenia + opowieść wigilijna
Kuluary zapomnienia
O kobietach. I smoku.
Wczasy w trojmieście FOTO
No i po głodówce
Disco mistrz
Urodziny
Szatan vs Mistrz
Impreza
Luneta
Badanie
Epizody
Moje czytelniczki o mnie
Psychotest
Poznajmy się
Wsparcie b(l)oga
Malarstwo
Bo we mnie jest sex
Dekalog fana
Formularz rejestracyjny
Kuchnia a,la mistrz
Nr.1
Experyment fryzjer
Walka
List do taty
List do wujka
Mistrz - Boski Don Juan
Prezent Nr.1
Mistrz na ognichu
Poranek mistrza
Moc modlitwy
Moje widzenie świata
Bąk
Poranne przemyślenia
Co tam u mnie słychać?
Zagadka
Kurtka, książka, badanie tyłka
Fotek troszku
Rybcie
Ballada o miłości
Meeee
Prrrr
Geniusz
Maniura MA
Biznes plan
Awaria
Modlitwa w sprawie bloga
Ostatnie podrygi ostrygi
NioM
Prośba do czytelników
Szekle
Modelarstwo zapałczane
Rowerowe love story
Artykuł rzeka
Pogaduchy nocą
Bękarty wojny
Slumdog
Horror
Śmingus dyngus
Imieniny - dziękuję
Monitor love story
Czy ja mam łysinkę?
Lęki me
O Trolu Sławku jeszcze raz
Dzik jest dziki. Mistrz tyż.
Co zmalowaliście?
Co pragnę Ci przekazać?
Wesele
Rowerowe story
Takie tam, z braku tematu
Portki, Peja, kastracja
Tolek, Azazel
Bezsilność
Pączki, kościół
Foto story "Weekend retard"
Opis konfliktu z Azazelem
Ostry dyżur
Tytuł
Księga sukcesów
Spirohardkor
ble ble
Wakacje z seicento FOTO
Przygoda wakacyjna FOTO

Społeczeństwo

Dywersja ideologiczna; ale to już było...
HWDP od czasu do czasu
Codziennik 2
Codziennik
Nagroda Randiego
Zbiesić się, czyli o Marku Kondradzie
Ponure refleksje
Newsy z kraju i ze świata
Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze raz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze
XXXXL piękno

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 398 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
3610
4076
5750

-1674
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
33081
45837
44896

+941
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
153960
108374
133355

-24981
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
6616.2
6548.1
6413.7
+68.1
+134.4
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
6998.2
3612.5
4445.2
+3385.7
-832.7

Ogólnie
wszystkich wejść   11 233 763 

Ostatnie komentarze

Hajs od Boga
wtorek, 12 maja 2015 20:09

 

 

                                                                 

 

 

Kiedyś czytałem smakującą orientem przypowieść o człowieku, który po wielu latach modlitw o pieniądze miał proroczy sen; wewnętrzny głos kazał mu udać się natychmiast na drogę, gdzie pierwszy napotkany wędrowiec ma dla niego coś cennego. Mężczyzna ten po obudzeniu wyszedł na drogę, i spotkał (jakżeby inaczej) wędrującego guru - walcząc z wstydem (nie wierzył do końca w realność snu), nieśmiało zapytał o dar. Guru uśmiechnął się, wyjął z torby olbrzymi diament i wręczył mu go mówiąc: masz, znalazłem go wczoraj ale jest mi niepotrzebny.

Dar ze snu

Znalazca uciekł do domu, gdzie cały dzień nie mógł znaleźć sobie miejsca, a w nocy przewracał z boku na bok dręczony wielkim podnieceniem. Oto stał się bajecznie bogaty - mógł mieć pałac, niewolników, własną armię, harem. Mógłby się w dowolny sposób zemścić na wszystkich tych, którzy kiedykolwiek nieładnie do niego się zachowali. Najmądrzejsi ludzie byliby na jego skinienie, najbardziej szanowani by go poważali i chcieli z nim przebywać, politycy schlebiali i obiecywali państwowe zlecenia, kapłani chętnie by go błogosławili i obiecywali niebiańskie rozkosze, a kobiety by marzyły o zajściu z nim w ciążę.


Miał wszystko czego ludzie pragną i za co robią najstraszniejsze rzeczy, ale jedna rzecz nie dawała mu spokoju - nie mógł zrozumieć, dlaczego mnich oddał mu ten kamień z taką lekkością, taką radością? To go bezustannie torturowało. Rano pobiegł na drogę gdzie odnalazł mnicha - oddał mu diament, prosząc na kolanach by ten dał mu moc, która pozwala traktować diament jak polny kamień.

Grzmocić "nówki"

Mam nadzieję że nie spartoliłem tej opowiastki, jednak dała mi ona mocno do myślenia, skłoniła do poważnej refleksji. Chociaż wymyślona i nierealna, sięgnęła w głąb mego serca i poruszyła czułą strunę. Efektem rozmyślań była świadomość, że postąpiłbym inaczej - ja bym diament sprzedał by obkupić się tym, co miałoby dać mi spełnienie i szczęście. Załatwił bym sobie doktorat (najlepiej z marketingu, wiadomo o co chodzi), by mnie mieli za wykształconego, kupił kilka pałaców, dworków, ochronę z byłych członków gromu, codziennie grzmocił nowe, najpiękniejsze dziewczyny, latał samolotem, przedłużył penisa, zlecił tortury nie dość mocno podlizujących mi się czytelników, finansował domy dziecka by mnie uważano za świętego i błogosławiono... i po co to wszystko? By doznać określonych stanów emocjonalnych. Ferrari czy samolot sam w sobie to tylko kłębowisko stali, kabli, gumy i płynów - nie ma w nim szczęścia. Ekscytację daje dopiero świadomość, jak niewielu ludzi posiada takie auto, oraz brutalną moc jaką potrafi wydobyć z potężnego silnika. Tylko gdzie ją ukorzyć? W Polsce byłoby to zbyt ryzykowne ze względu na stan dróg i mój zespół jelita drażliwego.


Aż mi się zrobiło żal guru z opowieści. Czekałby coraz bardziej zdenerwowany i oburzony, że nie biegnę oddać mu diamentu i prosić na kolanach o nauki. Guru by czekał rwąc włosy z głowy, a ja balowałbym z Paniami moralnie elastycznymi, mając upaćkane białym pudrem parskające ze zwierzęcego zadowolenia nozdrza. A to pech!

Sekunda triumfu, minuta upodlenia

Jednak ekscytacja z poczucia bycia wybrańcem to nie trwałe szczęście, a chwilowy efekt porównywania się - i jeśli tak czynimy, tworzymy nawyk, wzorzec, który uruchamiamy coraz częściej. Za chwilę przyjdzie nam się porównywać do bogatszych, potężniejszych, więc miejsce ekscytacji zajmie rozpacz, poczucie niedostatku i wściekłości. Rozbawiło mnie gdy czytałem, że najwięksi miliarderzy konkurują ze sobą długościami jachtów (bodajże Abramowicz i jakiś szejk). Czyli kiepski interes - za chwilę pobudzenia i ożywienia że ktoś ma gorzej, trzeba zapłacić dziesięcioma chwilami poczucia upodlenia. Im lepsze samopoczucie przy biednych, tym gorsze przy bogatszych. Tego mechanizmu nie da się oszukać w żaden sposób, można jedynie zamaskować cynizmem, złośliwością i fałszywym uśmiechem.


Człowiek zawsze chce cudownych emocji, pragnie doświadczać uczucia przyjemności - a że jest to skojarzone z bogactwem i innymi rzeczami określanymi przez kulturę w której się urodził, dąży do nich. Jednak celem zawsze jest przyjemność, miła emocja oraz uniknięcie nieprzyjemnej (strachu, bólu, odrazy). Rzeczy je tylko wywołują, są zapalnikiem.

Jak zdobyć przyjemność?

Hitler w książce "Rozmowy przy stole", wyśmiewał siedzących pod drzewem ascetów. Wiem że piszę o tym kolejny raz, ale często o tym myślę. Wierzył że ekscytację da triumf nad wrogami i ich zniszczenie, zdobycie absolutnej dominacji - co niemal mu się udało. Utożsamił przyjemność i niezwykłe stany emocjonalne z podbojem Europy, chociaż po zwycięstwie nad ZSSR miałby taką potęgę (siła ludzka, zasoby), że mógłby sięgnąć po znacznie wyższe cele. Młody narkoman też pragnie niezwykłych przeżyć, więc zażywa grzybki, kwasa czy w przypadku "uduchowionych" idzie na ceremonię ayahuaski (czyli w niższy świat astralny, sądząc po obrazach malowanych przez ludzi doświadczajacych tych wizji). Frog ślizga się po krawędziach praw fizyki, by doświadczyć cudownych emocji - dresiarz tłucze pięściami w głowę studenta, by poczuć napływające uczucie triumfu - młody, butny chłopak bez żadnych osiągnięć przyjmuje wiarę w Korwina i wolny rynek (w tym świecie jak coś jest wolne, to zawsze ktoś tym steruje), by poczuć że jest mądrzejszy niż wszyscy inni - kobieta kupuje bluzkę i buty, przekłuwa uszy i wyrywa włoski plastrem (ale w pupę dać nie chce, bo boli) by odczuć przyjemność wiążącą się z byciem atrakcyjniejszą, co przekłada się na bogatszego męża, wyższą pozycję społeczną i dużo większą szansę na sukces potomstwa - oszust ekscytuje się przekrętem i swoją mocą kantowania - bloger ekscytuje czytelnikami, poczuciem niewielkiej, ale jednak władzy z wpływu na innych ludzi.

A co robi mądry adept duchowości? Za pomocą sugestii kierowanych do podświadomości, koncentracji na oddechu, kontroli swej diety, czystości myśli, czynów, medytacji - osiąga takie stany siedząc na brudnej, zasłanej kurzymi odchodami ziemi. Ponieważ ileś lat medytowałem w młodości, doświadczałem niezwykłych stanów ducha - ekstazy, nieprawdopodobne wizje, OOBE, cudowne ingerencje w snach, uniesienia modlitewne, więc wiem że to co opisują, jest jak najbardziej możliwe. Można być szczęśliwym - ja byłem chwilę, ale jeśli można jedną, na pewno można dwie. A jak dwie, to i trzy - wymaga to jednak treningu i poświęcenia drobnych przyjemnostek na rzecz większych. Ktoś idący na łatwiznę, woli zażyć narkotyk - wystarczy kupić u dilera, by mieć niezwykłe wizje. Podobnie z ludźmi chcącymi być sprawni - kupują sterydy, by przyśpieszyć rozwój mięśni. Ci którzy myślą strategicznie, nie ulegają pożądaniu - uczą się sztuki relaksu, medytacji, poznają swoją psychikę, a pragnący siły ćwiczą konsekwentnie dochodząc do sprawności, która jest także zdrowiem. Jak kończą ludzie stosujący tak różne podejścia, nie trzeba chyba pisać. Fani narkotyków i sterydów to wraki, ludzie mądrzy promieniują siłą i zdrowiem.

Co nagle, to po diable

Wszystko co dobre, wymaga pewnych zabiegów. Wiadomo że szybko zdobyta i skonsumowana znajomość z Panią jest mało warta, a gdy się trzeba postarać, wszystko znacznie lepiej smakuje. Można się tak zmienić, zmotywować, by długotrwałe treningi były rozkoszą, pasją. Ale i wtedy musi to potrwać. Mówi się w światku duchowym, że miłość jest tu i teraz za darmo. To prawda, ale żeby ją poczuć, trzeba wywalic widłami tony gnoju (złych przekonań), które nam od dzieciństwa społeczeństwo "instalowało". To musi potrwać, ale sama droga i odkrywanie coraz więcej spokoju, akceptacji i szczęścia w sobie, jest wielką, fascynującą przygodą, a kto wie, może i celem?
Ludzie chętnie pracują za ochłapy, uważając że to jest normalne i w porządku. Za nędzne grosze kupią chemiczne ścierwo w zachodnim markecie, po czym gdy wypchają tym swój układ pokarmowy, napakują głowę okropieństwami z telewizji. Jednak gdy chodzi o pracę nad sobą, nawet te dwadzieścia minut dziennie, nie mają czasu ani ochoty. Praca nad sobą może skutkować odkryciem pasji, a ta jest zawsze świetnie wynagradzana - ludzie kochają patrzeć i obcować z czystą rozkoszą, a ktoś kto kocha to co robi, staje się natchnionym poetą, artystą i geniuszem. Dlatego nawet jeśli pierdnie, zrobi to w taki sposób że wszystkich zachwyci i ujmie formą, kakofonią bądź oprawą niecnego postępku. Rozwój duchowy to nie tylko pieniądze, sukcesy - ale przede wszystkim wolność od cierpień, męki i koszmaru życia, często także chorób i wypadków, co opisuję w mojej książce "Stosunkowo dobry".


Może dlatego Jezusa i Buddę zamordowano (albo to upozorowali, jeśli w ogóle istnieli, niemniej te opowieści przekazują piękną duchową naukę).

Co Ci wmówiono na temat przyjemności?

Ludzie mają swoje przekonania - cierpienie daje to i to, przyjemność coś innego (zależy od wychowania i kultury). Jeśli ma przybyć z nieba mesjasz, zbawiciel od męki (uczucie cierpienia) to ma dać to, z czym dany człowiek utożsamia przyjemność, oraz zabrać to, co powoduje ból.
Nie dziwi więc, że tak rzadko przybywa na ziemię mesjasz - to niemożliwe by zaspokoić ludzkie oczekiwania. Żydzi chcą by wszyscy goje (czyli nie - żydzi, nazywane tępym bydłem w ich świętej książce) pracowali na ich rzecz, byli niewolnikami. Muzułmanie praktycznie to samo (chociaż można się nawrócić, u żydem jest się z matki), a chrześcijanie marzą o chwili, gdy cały świat będzie czcił znak krzyża (czyli symbol tortur, kaźni i miłości ojca do syna ukazanej jako mord na nim, co powoduje zamknięcie podświadomości na Boga). Chrześcijanin je krowę, hindus ją czci, żyd i muzułmanin rytualnie, bestialsko zamorduje (halal) - Polak brzydzi się insektów, w Azji je jedzą. Jak to wszystko pogodzić? Spełnisz życzenia jednej grupy, inne będą cierpieć a kolejni nienawidzić.
Dlatego mesjasze mówią - wolność i szczęście jest w Tobie. A to spryciarze! Ale byś je odkrył, musisz zrezygnować ze swojej religii, każdej idei w którą wierzysz. Trzeba wygnać ze świątyni swego serca wszystkich lichwiarzy, prywaciarzy i cinkciarzy, a przyjąś w swe progi miłość i pięknie ją ugościć. Dlatego Budda opuścił pałac i swą rodzinę, a Jezus opowiadał o zrobieniu sobie wrogów z ojca, matki i brata - bo to co oni dla nas chcą, nie ma nic wspólnego z wielkim szczęściem, które jest naszym przeznaczeniem.

Idee nas krępują i zamykają w statycznym, nieruchomym świecie - są starą mapą, próbującą opisać wciąż zmieniającą się i niezbadaną do końca rzeczywistość. Mapa jest ideą państwową, religijną i każdą inną - oddanie się idei, to zrezygnowanie z badania i zgłębiania tajemnicy jaką jest nasze życie, na rzecz złudnego bezpieczeństwa jakie daje mapa i wzajemnie się popierająca i kontrolująca grupa zwolenników jakiejś idei. Zyskujemy chwilowe poczucie spokoju, ładu, ale tracimy wielki zachwyt, uczucie spełnienia i transcendencji. A że idee bezustannie walczą ze sobą, jesteśmy wpychani w szpony konfliktów (w którym to my oczywiście jesteśmy tymi dobrymi, a inni źli).

Nasze życie to efekt naszych emocji i myśli

Jednak Jezus i Budda mówili w zasadzie to samo - nasze życie jest takie, jak nasze myśli i wiara. Czyli to nasze przekonania i wzorce myślowe tworzą nasze życie i szczęście, a nie zewnętrzne zdarzenia, ludzie i przedmioty. A ludzie chcą zewnętrznych zdarzeń, lodówek, samochodów, komputerów i żelazek - nie potrafiąc zrozumieć, że mesjasz przynosi im prawdziwe wyzwolenie, a nie chwilową ekscytację która niebawem minie, ustępując miejsca kolejnym pragnieniom i rozpaczy. Ile razy liczyłeś że nowy gadżet da Ci spełnienie, a dał Ci tylko chwilowe podniecenie, by chwilę później pragnąć czegoś innego? Myślisz że ten szalony ciąg kiedyś minie? Nie, nigdy nie minie. To największe oszustwo któremu ciągle ulegamy, aż do śmierci nabierając się na kolejne rzeczy mające nam dać spełnienie.


Kilka dni temu siedzę w mojej kijance. I pomyślałem że gdybym miał spore mięśnie, kratkę na brzuchu, nową hondę - byłbym szczęśliwy. Ale po chwili się zorientowałem, w jaką grę umysł ze mną pogrywa. A czy nie mogę być teraz szczęśliwy? bez kratki, wielkich mięśni, fiuta zaczepiającego o pedał sprzęgła? Mogę, oczywiście że mogę. I poczułem TO. Wiecie jakie to szczęście, wyzwolenie? Szczęście to coś co trzeba wyćwiczyć, zaprosić do siebie, przyzywać i chwalić, głaskać, pocałować... trzeba o nawyk cieszenia się życiem zadbać. Czy to nie dziwne? Podejrzane? Nie miałem nic czego pragnę, a byłem szczęśliwy. Właśnie to chciał nam przekazać Jezus, ale pobożni, dobrzy ludzie go ukrzyżowali. Oni mieli wizję tego, co ma dać im szczęście - skoro Jezus im tego nie dał, musi być kanciarzem. No cóż, nie był. Ale nie krzyczę o tym na ulicach, bo chcę jeszcze pożyć.

Zabójstwo syna? Uniewinniony, nagrodzony

Te prawdziwe szczęście, matka wszelkiej radości i ojciec spełnienia, to uczynienie największym celem i sensem swego życia twórczą przyczynę istnienia, nazywaną Bogiem. Unikam jak ognia słowa Bóg, ponieważ skojarzono je ludziom z sadystą zarzynającym własnego syna. O ile umysł może to wytłumaczyć metaforą, symbolem i innymi sofistycznymi gierkami, to naiwna podświadomość na takie numery się nie da nabrać - zarżnął syna, więc i mnie zabije by zbawiać innych ludzi - sąsiada alkoholika i sklepową puszczalską. Człowiek odruchowo ucieka od głośnego hałasu, ognia, wysokości, węża - podświadomość ma za zadanie nas chronić, więc jeśli ktoś nam grozi śmiercią w męczarniach "z miłości", uciekamy od niego, blokujemy się. Skoro tak, to trzeba się zamknąć na Boga oraz na wszelkie dary które nam daje. A daje dużo - właściwie wszystko co potrzebne jest nam do spełnionego, szczęśliwego życia pełnego cudów i fascynacji.

Czyli nie wszystko co chcemy, co aktualnie uważamy że da nam szczęście - to bardzo ważne. Bóg daje nam NAJLEPSZE rzeczy, a nie chłam w postaci tego co cwaniaczki wykreowali jako modę, i z czym wiążemy swoje poczucie zadowolenia. Bóg (i nie chwaląc się, także ja) doskonale wie, że kratka na brzuchu, samochód czy piękna kobieta nie da Ci szczęścia, tylko silne emocje i strach przed utratą tych przemijających marności... więc od Boga tego na pewno nie dostaniesz, bo to Cię niszczy i pogrąża w smutku, a Bóg to siła, radość, piękno i wielki spokój. Są siły które mogą to "załatwić", ale nie będzie to Bóg. Wielcy dyktatorzy żyjący w gniewie, nieprawdopodobnym strachu, miliarderzy i piękni aktorzy popełniający samobójstwa... dostali co chcieli, co jak sądzili - da im szczęście. I co dalej? Ano nic ciekawego.

Prawdziwy skarb

Największym skarbem dla człowieka jest uzyskanie trwałej więzi z Boskością, twórczą siłą która stworzyła wszystko co istnieje. Dopiero wtedy możemy kreować rzeczy materialne, ponieważ to my je będziemy mieli, a nie one nas. Nie będziemy zależeć od przedmiotów i ludzi - bo całe szczęście płynie z więzi, kontaktu z Boskością. Jeśli nie jesteśmy niewolnikami etykietek i przedmiotów, nie ma w nas strachu o utratę tego. Złodziej może zabrać samochód, szyderca i kłamca dobre imię, morderca zabić ciało - ale to kim naprawdę jesteśmy, nie może być w żaden sposób na tej planecie uszkodzone ani zniszczone. Nie jesteśmy ciałem ani umysłem, a na pewno metalowo plastikowymi przedmiotami - jesteśmy obserwatorami którzy siedzą na widowni śledząc dramat. Ci mniej świadomi identyfikują się z aktorami, emocjonują, nerwowo podrygują, ci bardziej "uduchowieni" coraz mocniej zdają sobie sprawę że tylko obserwują, a dramat tak naprawdę ich nie dotyczy. Im więcej tej świadomości, tym więcej radości, poczucia lekkości i ekstazy.


Zamykając się na tę cudowną moc Boskości, dostajemy w zamian ideologie - religię, państwowe i filozoficzne dyrdymały dające nam tylko ból i cierpienie. Żeby je osłabić, jemy ciastka, pijemy wódeczkę i piweczko, palimy, ćpamy, kochamy nałogowo Panie (jak nas stać), żenimy się, płodzimy dzieci, albo stajemy sadystami by wyładować negatywne odczucia w nas się rodzące.
I gdy otyły człowiek chce schudnąć, szuka diety, podlicza kalorie... nie rozumiejąc że prawdziwą przyczyną wszystkich problemów, jest brak tej cudownej mocy w nim samym. Zablokowano nam ją w dzieciństwie rytuałami religijnymi i państwowymi, a później osłabia się nas chemią, truciznami w jedzeniu i powietrzu, często niepotrzebnymi lekami.

Piekło z furtką

Ten świat to piekło, nie ma co tego ukrywać - ale można się z niego wydostać. Furtka nie wiedzie poprzez przedmioty, ludzi, organizacje, ale tylko i wyłącznie dzięki otwarciu się na miłość, pozwoleniu by w nas była i rosła w siłę, wypierając wszelkie smutki, żale i zazdrości dnia codziennego. Ze słowem miłość także skojarzono nam ohydne rzeczy, takie jak romantyzm, zauroczenie i "miłosne" otumanienie. Nie ma to z prawdziwą miłością nic wspólnego - jest ona szemrzącym nurtem spokoju, lekkości i radości w nas samych, a nie endorfinowym hajem koniecznym by człowiek spłodził potomstwo, kolejne śrubki bezwzględnej, bezdusznej machiny.

Kto czuje w sobie miłość, musi zrezygnować ze służenia państwo, religii, oraz wszelkiej innej idei. Idea to twór który dba jedynie o swoją potęgę, a miłość wymaga byś się w życiu spełniał, realizował potencjał, doświadczał bardzo głębokiego spełnienia, znacznie silniejszego niż orgazm. Dla ideologii jesteśmy tylko nędznymi trybikami w maszynie, które nie muszą być szczęśliwe, zdrowe - mają służyć i gniewać się na inne idee, walczyć z nimi dla swego pana.


A kto ma w sobie miłość, ten nie ma pana. Miłość mu sterem, żeglarzem i okrętem.


 

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

--------------------

Coaching ze mną KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 510

Moja książka - zamów teraz!

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy
Regulamin & instrukcja

Ankieta

Gdy nie robisz tego co chce kobieta, słyszysz że jesteś:
 

Ankieta

Wpłacając pieniądze na 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874
 

Ona i On

Bóg kocha nagie kobiety
Felietony z samczeruno.pl
Herbaciana doskonałość
Dla dobra dziecka
Słodka młodości...
Jeśli nie masz...
Męskie przekleństwo
Gwałt i jego obrońcy
Przystojni mają przechlapane
Kocham, ale nie ufam
Drzwi otwarte...
Kobieca zemsta
Nie okazuj uczuć
Czy mężczyźni boją się inteligentnych kobiet?
"Mężczyźni boją się mądrych kobiet"
"Jesteś inna niż wszystkie"
Miłość to także wolność
Nie bierz tego do siebie
Samiec Alfa
Kopulatriks
"Jesteś emocjonalnym popaprańcem"
Kobieta; skazana na porażkę
Miłość a pieniądze
Tulipan, czyli polowanie na Panie
Hipokryzja Pań
Seks bez zobowiązań
Zdrada. Nie taki diabeł straszny...
"Kobiety przynoszą nieszczęście"
Słodkie Szkrabki
Przejrzeć się w Twych oczach...
Kochajmy kobiety, tak szybko się starzeją
"Liczy się tylko wnętrze"
Bracia samcy! siostry samice!
Zapłodnienie
Testosteron a sprawa męska
Ciążowe brzuchy
Wiecznie nieszczęśliwe kobiety
Czy znasz swoją kobietę?
Kurwiarz
Czy brać dziewicę na żonę?
Traktat o penisie
Być dziewicą czy nie?
Na zdrowie!
Zazdroszczę dewiantom
Mordobicie Pani Marii Czubaszek
"Chcę by do mnie wróciła"
Testy DNA - histeria Pań
Czy być przy porodzie swojej kobiety?
Zanim się zaangażujesz..
Jak traktujesz swojego Przyjaciela?
Panie niezamożne, ostrożnie
Rozmowy o randkowaniu
Wróż Marek przepowiada przyszłość Pań
Kobiety to uwielbiają...
Porno; Twoja strata
Słodkiego zniewolenia upojny smak
Poczet kwiatów miłosnych
Weekendowo o samicach
Poradnik bycia Piękną
Męskie zwycięstwa
Badania DNA - zrób je
Czy kobieta umie kochać?
Lubię kobietki... często zmieniać :)
Ciało, sex, rozkosz
Boisz się kobiet?
Gdy żona nie daje Ci dupy...
Zdominowanie kobiety...
Męskie tajemnice...
7 grzechów głównych Pań
Gdy kobieta bije mężczyznę...
Pięknisie i pasztety
Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

Rozwodzę się
IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Przemyślenia

Dziwne...
Marynarze codzieności
Miłość i cierpienie
Przygody
Psi żywot
Bucki z Warszawy
Śmierdzące feng shui
Inicjacje
Medycyna
Samczy raj
Skrytowielbiciel organów
Biznes plan
Mistrz, styl i klasa
2 wizje
Mareczek vs Makumba
Opowieści mistrza
Sekret życia
Droga mistrza
The Bóg corporation
Droga ucznia
Sataniści
Komercha
Mistrzowie są wśród nas
List do uczennicy
Ten ogień nigdy nie gaśnie
Mistrz vs Budda
Kupuj taniej
Dowcip mistrza
Bezrobotny rottweiler Pana Boga z fankami
Magiczna 4
Jestem trendy
Gry
Wewnętrzna walka mistrza
MZK staruszki
Jądro mistrza
Czy istnieją kosmici?
Biznes plan, miłość, polityka
Upadek USA
Dogging
Czapka
WC manewry
Męczę się
Do blogerów
Porno mamuśki
Nie rozumiem kobiet
Symbolicznie. Dla moich fanek.
Jak mnie zobrzydziły laski z pracy
Ciekawe pytanie
Psychotest
Dzień babci 2008
Moje credo
Blog mistrza zmienia ludzi
Rozrywa mnie
Ogłoszenie
Hardkor
Dean Koontz
Zapisy na randkę z mistrzem
Psychotest
Ciuch ładny
Czy jesteście ze mnie dumni?
Kupujcie dolary
Zdjęcia niebios k800i
O dobrych manierach
Spodnie
Spodnie - vendetta
imieniny Robaczka
Alkomoto
Prawa Murphy,EGO
Prima aprilis
The wrestler
Świńska grypa
Czy można zabić kobietę w ciąży?
Boks czy kickboxing?
Witamy Tolek
Zadanie dla czytelników
Wybory 2009
Takie tam, ple ple
Filmy
Refleksje
Przemyślenia prostego chłopaka z pragi
Errata do śmierci Kici
Od zera do oświecenia
Chcesz pokoju? walcz!
Wojny przyszłości
Lekarze.
Podstawy sukcesu blogerów

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS